Recenzje
Addiction. O krok od przepaści. Tom 1
Pod maską kłamstw
Na książki tej autorki zawsze czekam z dużym entuzjazmem, choć znam ją lepiej od tej bardziej mafijnej strony, to nawet powieści nie związane z tym motywem mi się podobają. Tutaj spotykamy się z romansem biurowym, w którym kłamstwa, manipulacja i oszustwa wychodzą na pierwszy plan, a niewinna i urocza okładka skrywa w sobie intensywną opowieść. Hayley jest załamana. Ambitna dziewczyna, która miała wielkie plany związane z budowaniem kariery, stoi w miejscu, pomimo wysokich wyników na studiach, na rynku pracy nie potrafi się odnaleźć, wiec powoli zaczyna godzić się z porażką. Jej los ma szansę się odmienić, dawny znajomy wstawia się za nią przez co ta dostaje propozycję pracy, jednak w znienawidzonym przez nią Nowym Jorku. Zdesperowana dziewczyna wraca i podejmuje pracę, choć wszytko wskazuje, że współpraca z nowym szefem będzie bardzo skomplikowana. Jak to w powieściach autorki bywa, akcja jest dynamiczna i intensywna, samo tempo akcji też jest dosyć szybkie, przez co całą książkę czyta się naprawdę migiem. Początek pełen konkretów, szybko przechodzimy do głównej fabuły a tam moi drodzy dzieje się, oj i to bardzo dużo. Wraz z rozpoczęciem pracy przez Hayley zaczyna się cała seria szalonych wydarzeń, afer, pomówień, niedomówień, zwrotów akcji, problemów i nieporozumień. Autorka tutaj szaleje zarówno z motywami jak i poruszaną tematyką, przez co przy czytaniu bardzo ciężko o chwilę oddechu. Lektura zaliczana do kategorii spicy, moim zdaniem jest to stwierdzenie nieco nad wyrost, scen erotycznych nie jest dużo, są one bardzo zachowawcze, powiedziałabym nawet, że grzeczne, zabrakło mi tutaj pikanterii. Tematyka erotyki jest jednak obecna nie tylko ze względu na tego typu sceny, ale też jako element pracy i nazwa działu w jakim nasza główna bohaterka musi zarządzać. Dlatego jakaś nutka spicy się pojawia, ale według mnie to tylko iskierka. Jak zawsze muszę się przyczepić do bohaterów, wydali mi się jacyś płascy, nie mogłam się z nimi polubić, nie czułam pomiędzy nimi chemii, a cała relacja rozwijała się bardzo szybko, przez co też nie czułam głębi tego uczucia. Główna bohaterka również mocno mnie irytowała, a na końcówce ta irytacja sięgała już szczytów. Końcówka powieści zostawiła mnie z bardzo mieszanymi uczuciami, z jednej strony było one efektywne i ciekawe, a z drugiej strony zabrakło mi tam takiego dopieszczenia fabularnego. Książka mimo wszystko mi się podobała, czytało mi się ją dobrze i szybko, przeczytałam ją za jednym zamachem i dobrze się przy niej bawiłam. To lekka i przyjemna lektura, przypominająca nieco komedie romantyczną. Napisana w bardzo dobrym i lekkim stylu, który sprawia, że książka czyta się sama, ja mam ogólnie wrażenie, że wszystkie książki autorki tak się czytają, dlatego tak bardzo lubię jej twórczość. Ze swojej strony polecam, to fajna propozycja na długi jesienny czy zimowy wieczór.
Dlaczego pamiętamy? Odkrywanie sekretów pamięci, aby zachować to, co ważne
Okazuje się, że nasz mózg wcale nie chce, żebyśmy pamiętali wszystko. I całe szczęście! Dzięki tej książce dowiecie się, dlaczego zapominanie to… sprzymierzeniec, a nie wróg. Autor tłumaczy, jak działa pamięć, jak radzić sobie z przebodźcowaniem i co zrobić, żeby uczyć się skuteczniej- a to must have dla uczniów i studentów! Podobały mi się oceny różnych technik nauki z perspektywy nauk o pamięci. Okazuje się, że człowiek najlepiej uczy się na błędach i to nie tylko cudzych. Najbardziej zaskoczyły mnie badania Elizabeth Loftus, bo nawiązywały do środowiska prawniczego, którym się otaczam. Wyobraźcie sobie, że w sądzie świadek w sądzie jest absolutnie pewny swojej wersji wydarzeń, a jednak jego pamięć mogła zostać zniekształcona tylko przez… sposób zadania pytania. Brzmi jak scenariusz thrillera, a to prawdziwe badania i niestety częsta praktyka. Słowa innych wpływają na nas w taki sposób, że często sami nawet nie jesteśmy tego świadomi.🫣 Podobnie jest z przeczuciami- na przykład, że wydarzy się coś złego. Te obawy wcale nie są ,,widzimisię”, a mają uwarunkowania w tym, jak działa nasz mózg i pamięć. 😳 Ta książka ma PONAD 70 stron przypisów. Mnóstwo książek, artykułów i innych cennych źródeł użytych przez autora w swojej książce robi wrażenie i dowodzi rzetelności informacji, które w niej znajdziemy. To kompendium wiedzy przygotowane przez profesora uniwersyteckiego w formie przystępnej dla każdego, choć moim zdaniem było tam sporo fachowego słownictwa. Nie jest napisana w stylu podręcznikom, raczej w formie felietonów zachęcających do własnych przemyśleń. Autor nie narzuca swoich przekonań, próbuje zaciekawić do samodzielnego zgłębiania tajnik ludzkiej pamięci. Czy jesteś na to gotowa/y? 😎
Uwikłani w rodzinne schematy. O tym, jak dzieciństwo wpływa na dorosłe życie
FABUŁA: Jak wyrwać się z rodzinnych schematów? Czy w ogóle jest to możliwe? Czy warto unikać błędów naszych rodziców w wychowaniu własnych dzieci? Czy własne traumy z dzieciństwa można nieświadomie przekazać naszemu potomstwu? Autorzy starają się odpowiedzieć na te i wiele innych pytań. OPINIA: Przede wszystkim myślę, że w idealnym momencie trafiłam na tę książkę, z racji, że lada dzień sama będę matką i zacznę "wychowywanie". Chociaż uważam, iż tę pozycję powinien przeczytać nie tylko każdy rodzic, ale przede wszystkim ludzie, którzy zdają sobie sprawę (a także ci, którzy nie są tego do końca świadomi) ze swoich traum wyniesionych z dzieciństwa oraz ci, których relacje z rodzicami można określić jako trudne. "Uwikłani..." jest to świetny zbiór moich własnych myśli, które gdzieś tam już sobie przemyślałam, ale książka także uświadomiła mi, jak wiele jeszcze rzeczy muszę przepracować. Jest to wspaniałe zebranie informacji dotyczących tego, nad czym warto pracować, czego warto pilnować przy wychowywaniu własnego potomstwa. Kiedyś usłyszałam, że kiedy pojawiają się dzieci, to rodzice ich nie wychowują, a wychowują siebie, a dzieci czerpią z nich jak z studni. Ta książka to tylko dowód, że faktycznie tak jest. Jeśli sami nie uporamy się ze swoim wewnętrznym dzieckiem, jeśli go nie wychowamy, nie zaopiekujemy się nim, to nie będziemy w stanie dobrze wychować własnych dzieci. Pozycja godna polecenia.
The ASMR (Arrogant-Sexy-Messy-Roommate)
🍁Jeżeli dałoby się przelać esencję jesieni na papier to zdecydowanie byłaby to ta książka. I jak nie jestem jesieniarą, właściwie to jestem wręcz jej przeciwieństwem, tak "The ASMR" sprawiło, że ten klimat absolutnie mnie zauroczył. 🍁Największym atutem tej książki (choć dla mnie ma ona same plusy 🤭) jest humor. I to jaki! Czytając historię Parker i Camerona śmiałam się po nocach, nie mogąc oderwać się od lektury. 🍁Główni bohaterowie są swoimi przeciwieństwami. Parker, czyli miłośniczka jesieni, spacerów po cmentarzach i introwertyczka nagrywająca ASMR oraz Cameron, czyli nasze słoneczko z sześciopakiem, którego nie da się nie lubić, trener kalisteniki i gosposia na medal (serio, facet lubi sprzątać). Ta mieszanka skradła moje serce od pierwszych stron. 🍁Przytulna jak puchaty kocyk, rozgrzewająca jak pumpkin spice latte i rozbrajająco zabawna książka, idealna dla jesieniar (i nie tylko, czego jestem żywym dowodem).