Recenzje
Majorka. #travel&style. Wydanie 1
Majorka to moje podróżnicze marzenie dlatego z wielką ciekawością sięgnęłam po tę książkę. W moje ręce trafił przewodnik podzielony na kilka części opisujący poszczególne części wyspy w tym osobny rozdział poświęcony stolicy. Każdy z tych rozdziałów pełen jest pięknych zdjęć i mnóstwa informacji odnoszących się do zabytków a także praktycznych informacji, gdzie zjeść, zaparkować a także gdzie są sklepy czy apteki. Mamy tu kalendarz wydarzeń, z którego dowiadujemy się jakie ciekawe wydarzenia mają miejsce na wyspie i kiedy najlepiej udać się w podróż. Jestem pod wrażeniem niezwykłej skrupulatności przy przygotowywaniu tej książki. Mnóstwo informacji i zdjęcia, w których można się zakochać. Nie pozostaje mi nic jak lecieć na wyspę i bliżej ją poznać. Serdecznie zapraszam do lektury.
Bez rozwagi. Chestnut Springs #4
Wracamy do Chestnut Spring na świąteczną kolację i od razu czuje się tu jak w domku 💕 Zjawia się również Winter, siostra Summer, zagubiona i nieszczęśliwa. Na drodze staje jej Theo, który przykuwa uwage juz na stacji benzynowej. Ich spojrzenia się krzyżują nie wiedząc nawet, że za chwilę będą jeść wspólnie kolację. Jak to powiedział niezastąpiony Harvey "Zachowujecie się jak marcujące koty" 😂 tak to dokładnie wyglądało, wzajemne docinki, kłótnie, które tak naprawdę tylko podsycały napięcie między nimi 🔥 Skutki tej jednej nocy są o wiele większe niż nasi bohaterowie zakładali.. Theo jednak wyjeżdża w trasę, a Winter po próbie powiedzenia mu o sytuacji zostaje sama z ciążą i później dzieckiem, którego tak naprawdę bardzo pragnęła od długiego czasu ❤️ Książka jest pełna emocji, pokazuje wykończenie Winter, bezradność, ale też siłę i szczęście, które daje jej Vivi 💕 Theo jest tak kochanym i dobrym człowiekiem. Zamiast kwestionować i załamywać się nad sobą przyjmuje całą sytuację jak dar od losu, próbuje wykorzystać czas który stracił pod swoją nieobecność. Pięknie się patrzy na to jak wspólnie, małymi kroczkami tworzą rodzinę 🥹❤️ Pomimo, że Winter czasem mnie denerwowała, wiem że to życie nauczyło ją takiego podejścia. Podważanie każdego dobrego uczynku czy zdania wysłanego w jej stronę. Bardzo mocno się nie docenia, a jedyną osobą na świecie, która to dostrzega jest Theo 😍 piękna jest ta historia, dlatego jak zwykle zachęcam do czytania 💕
Bez rozwagi. Chestnut Springs #4
🐐Jak ja nie mogłam doczekać się powrotu na ranczo, czyli dokładniej mówiąc - kontynuacji serii Chestnut Springs! 😍 Elsie Silver jak zwykle nie zawodzi - Bez rozwagi to już czwarty tom, dla którego totalnie przepadłam. Kowbojski, małomiasteczkowy klimat, pełni uroku bohaterowie i historia, która potrafi jednocześnie rozbawić i wzruszyć. 🐐To książka, która daje dokładnie to, czego czasem najbardziej potrzebujemy: chwilę oderwania od codzienności, odrobinę odmóżdżenia i możliwość zanurzenia się w uroczej opowieści, a tym samym odetchnięcia od własnych problemów. 🐐Już od pierwszej strony wciągnęłam się w losy Winter i Theo, którzy jako bohaterowie również skradli moje serce. Postać siostry Summer ciekawiła mnie już od dawna i byłam bardzo zaintrygowana tym, jak autorka ją przedstawi. I naprawdę ją polubiłam. Choć z zewnątrz wydaje się chłodna i wyrafinowana, w rzeczywistości jest pełna uczuć, które głęboko w sobie zakopała przez lata trudnego wychowania. Cieszę się, że odnalazła osobę, która widzi ją taką, jaką naprawdę jest - i nie tylko w pełni akceptuje, ale też uwielbia. 🐐Theo… chyba stał się moim ulubieńcem z całej serii. Miły, troskliwy, szczery i ambitny - czego chcieć więcej? To taki typ, który konsekwentnie dąży do realizacji marzeń i własnych celów, pragnie osiągnąć w życiu coś, co sprawi, że inni będą z niego dumni. 🐐Jak zwykle Elsie Silver napisała świetny romans - pełen humoru, chemii i wzruszeń, ale też życiowych problemów, z którymi mierzy się wielu ludzi. Pojawia się tutaj również motyw ciąży i od razu powiem - nawet jeśli nie jesteście fanami tego wątku, tutaj został on przedstawiony naprawdę świetnie. Ja byłam zachwycona, czytajcie🫶🏻
Zło czai się w nas
Tytuł: Zło czai się w nas Autor: Natalia Brożek 4/5⭐ Z tą książką początkowo miałam spore problemy, od pierwszych stron była ona nudna, nie wciągająca i wiele razy nie miałam motywacji, żeby po nią sięgnąć z powrotem. Jednak pewnego razu przysiadłam do niej na poważnie, chciałam ją dokończyć i tak też się stało, czy to była dobra decyzja? Nawet nie wiecie jak bardzo. Z początku ta powieść oczarowała mnie opisem poprzez klimat, budzącą się ciekawość i napięcie. Poznajemy grupkę przyjaciół, która kolejny raz wyjeżdża na obóz letni po tragicznych wydarzeniach z zeszłego roku. Czytelnik momentalnie jest wprowadzony w zaciekawienie, co się wydarzyło rok temu? Te emocje dopiero budzą się coraz mocniej w trakcie obozu, gdy dobrnęłam do tego momentu po nużącym wstępie zaczęłam się coraz mocniej fascynować tą historią. Nastolatkowie w zwyczaju lubią poznawać nowe rzeczy i podejmować się ich, nawet jeżeli mogą one być niebezpieczne, jednak to stało się początkiem końca naszych głównych bohaterów. Co prawda porządniejszy klimat grozy pojawił się w połowie książki, gdy na obozie zaczęły się dziać dziwne i niewyjaśnione rzeczy. Odkrycia nastolatków były przerażające, a historia nożownika, że Spirit Falls tylko i wyłącznie to podsycała. W tym momencie zdałam sobie sprawę, że nie mogłam się już oderwać od książki, przyspieszenie akcji i wprowadzenie pewnego strachu również mnie napędziło do czytania. Natalia Brożek z pewnością mnie zachwyciła pomysłem na fabułę, po jej skończeniu siedziałam wmurowana, jakim cudem ona zdołała coś takiego wymyślić?! Mogła ona zostać poprowadzona jeszcze lepiej już od samego początku, abym nie miała do czego się przyczepić i żeby lepiej się tę książkę czytało, jednak, mimo to pozostaję zachwycona tymi plot twistami. Naprawdę mało książek tego typu, które przeczytałam miały tak fajnie obmyśloną fabułę. Styl pisania był w porządku, żadnych minusów nie dostrzegłam. Przyjemny do czytania i bez rażących błędów. Kreacja bohaterów nie stanowiła dużą część tej książki, postaci było wiele, dlatego też ciężko każdego z osobna poznać w 100%, jednak czy mi to przeszkadzało? Absolutnie nie, fabuła pochłonęła mnie na tyle, że znajomość imion bohaterów i drobnych powiązań ich ze sobą mi wystarczyło. Moją ulubioną postacią zdecydowanie była Olivia, najbardziej przyziemna, rozsądna i chłodno myśląca osoba z całej paczki, która starała się trzymać wszystko w ryzach, w każdym momencie byłam nią zaintrygowana i jeżeli miałabym bardziej rozwinąć czyjąś postać w tej historii, to właśnie jej. Świetny miała potencjał i trochę szkoda, że nie była pierwszoplanowa. Drobne mankamenty tej książki zostały przyćmione fabułą, która jest strzałem w dziesiątkę, a tego dokonać również czasem nie jest łatwo. Po pierwszym zetknięciu z twórczością Natalii Brożek mogę stwierdzić, że jeśli będzie ona miała dalsze książki z takimi mocnymi i oryginalnymi pomysłami na fabułę to wiedzcie, że sięgnę po każdą z nich na próbę🖤.
Wejar
Recenzja książki „Wejar” Moniki Banaszyńskiej „Wejar” to niezwykle satysfakcjonujące zwieńczenie Dylogii Złotej Tarczy - powieść, która od pierwszych stron pochłania i nie pozwala odłożyć się na półkę. Monika Banaszyńska udowadnia, że potrafi nie tylko budować bogaty świat oparty na słowiańskiej mitologii, ale też poprowadzić emocjonalną opowieść o dojrzewaniu, odpowiedzialności i trudnych wyborach. Dobrawa wraca do domu, jednak jej życie wcale nie staje się prostsze. Na barkach dziewczyny spoczywa ciężar przeszłych wydarzeń, a tajemniczy klucz, który zdobyła, staje się zarówno szansą, jak i zagrożeniem. Razem z Janem, swoim wiernym towarzyszem, wyrusza w ostatnią podróż - pełną niebezpieczeństw, pytań i wątpliwości. Autorka pięknie pokazuje, jak bohaterka dojrzewa, zmienia się i uczy ufać własnym decyzjom, nawet gdy stawką jest los całego świata. Wielką siłą książki są sny i wizje Dobrawy, w których głosy kuszą ją i ostrzegają jednocześnie. Ten oniryczny, niepokojący klimat sprawia, że czytelnik sam zaczyna się zastanawiać, co jest prawdą, a co iluzją. Motyw Marzanny, bogini śmierci i odrodzenia, został wpleciony z niezwykłą finezją i nadaje historii głębię symboliczną. Styl Banaszyńskiej to kolejny atut - plastyczny, pełen emocji i obrazów, które ożywiają puszcze, rzeki i mroczne zakamarki wyobraźni. Autorka potrafi pisać o magii i grozie w sposób subtelny, a zarazem niezwykle sugestywny. „Wejar” to powieść, która spełnia wszystkie oczekiwania wobec finału serii - dramatyczna, pełna napięcia, ale też niosąca przesłanie o sile wyborów i konsekwencjach, które trzeba ponieść. To książka, która zostaje w pamięci na długo i udowadnia, że słowiańskie fantasy może zachwycać na najwyższym poziomie. Ocena: ⭐⭐⭐⭐⭐/5 Piękne, mroczne i poruszające zakończenie - obowiązkowa lektura dla wszystkich, którzy pokochali „Jaruzelskiego”.