ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

ADHD jest super. Jak przeżyć życie na turbodoładowaniu

Kiedy sama byłam jeszcze dzieciakiem, doskonale pamiętam, jak o chłopcach energicznych, nadpobudliwych mówiło się „ on na pewno ma ADHD”. Prawda była taka, że mało kto wtedy wiedział czym ono w ogóle jest. A kiedy dziewczynka taka była, to już była „niegrzeczna”, „przemądrzała”, „niewychowana” - to i parę innych epitetów były kierowane w moją stronę przez wiele szkolnych lat. Przez wiele lat, kiedy ta wiedza o ADHD wzrastała i kiedy urodziłam sobie wyjątkowo wymagające i niezwykle inteligentne dziecko, okazało się, że oprócz paru innych (nazwałabym trudności, ale po diagnozie wiem, że to nie jest trudność, tylko coś, co jest częścią nas), mój syn ma ADHD. I kiedy diagnozowaliśmy jego, usłyszałam niejednokrotnie, że ja również powinnam przejść pełną diagnozę, bo po wielu rozmowach ze mną, psychologowie widzieli pewne schematy. Cóż, diagnoza była tylko formalnością - od tamtego dnia, kiedy okazało się, że w domu jest nas dwoje ADHDowców, poszerzam swoją wiedzę na ten temat, zgłębiam lektury, obserwuję ludzi, którzy dzielą się swoim życiem z ADHD w social mediach. Tak między innymi trafiłam na Penna i Kim. Choć sama do wielkich śmieszków nie należę i przekazywanie treści w sposób zabawny nie zawsze do mnie trafia, to uważam, że takie osoby i takie głosy też są potrzebne! Dlatego jak tylko dowiedziałam się, że Sensus wydaje książkę Penna i Kim po polsku, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Moja opinia będzie bardzo subiektywna, zarówno jako czytelnika, jako osoby mającej ADHD i takiej, która współdzieli wiele cech z autorem książki jak i nie doświadczyła niektórych nigdy. Książka podzielona jest na 3 części, każda z nich ma kilka rozdziałów. W pierwszym Penn w sposób zarówno ludzki jak i nieco naukowy (przytacza różne naukowe źródła) przedstawia czym ADHD w ogóle jest. Choć przed lekturą książki wiedziałam o ADHD całkiem sporo, niektóre fakty były dla mnie interesujące i zupełnie nowe. W części drugiej próbuje pokazać, że to ADHD wcale nie jest takie złe jak go piszą (nie oszukujmy się, jest wiele negatywnych treści na ten temat i wyliczania rzeczy, które skutecznie utrudniają nam życie). Z kolei cześć trzecia to konkretne wskazówki i porady jak z tym „okropnym” ADHD żyć i jak „wielka szóstka samoregulacji” odmieni życie osoby z ADHD. Penn i Kim skutecznie równoważą pozytywne i negatywne aspekty ADHD, oferując strategie wykorzystania ADHD na swoją korzyść i radzenia sobie z rozproszeniami. Coś, na co zwróciłam uwagę dopiero po kilkudziesięciu stronach to to, że książka jest wydana w szarych kolorach. Nie ma kolorowych obrazków, wielkich krzykliwych obrazków, które skutecznie rozpraszają uwagę :D Książka oferuje zabawne spostrzeżenia i porady oparte na badaniach w przystępnej formie. Choć ten zabawny i żartobliwy ton książki nieco mnie irytował, to absolutnie nie żałuję, że po książkę sięgnęłam i myślę, że z całą pewnością mogę polecić ją osobom z ADHD, ale przede wszystkim tym, którzy z takimi ludźmi żyją. Bo choć życie z nami jest naprawdę wielkim wyzwaniem, to jest możliwe i może przynieść naprawdę ogrom radości i doświadczeń 😉
bujonetka Izdebska Aneta

Lofoty. Przewodnik po najpiękniejszym zakątku Norwegii

Mimo że odwiedziłam już wiele krajów to wciąż żadnego skandynawskiego, choć są one na mojej liście. Głównym winowajcą jest termin mojego urlopu, który przypada na zimowe miesiące. A że jestem zmarzluchem, wybieram raczej kierunki cieplejsze niż Polska, a nie te chłodniejsze. Norwegia jednak niezmiennie kusi więc wiem, że to tylko kwestia czasu. Książka "Lofoty. Przewodnik po najpiękniejszym zakątku Norwegii" autorstwa Marty Jaroszyńskiej zdecydowanie mi w tym pomoże. Zacznę od tego, że wizualnie jest to jeden z ładniejszych przewodników jakie miałam w rękach. Mamy tutaj mnóstwo przepięknych kadrów, od których trudno oderwać wzrok, a jednocześnie aż chce się natychmiast przerwać lekturę, aby zarezerwować najbliższy lot do Norwegii. Ale żeby nie było - to nie tylko piękne wydanie. Najważniejsza jest treść, a tutaj autorka naprawdę daje solidną dawkę wiedzy i praktycznych wskazówek. Obok podstawowych informacji o kraju, opisów miast i miasteczek znajdziemy to, co mnie najbardziej interesuje: szczegółowo opisane trasy trekkingowe. Każda z nich ma czytelną metryczkę ze stopniem trudności, przewyższeniem, długością, czasem przejścia, sezonowością czy dostępnością dla dzieci i psów. Do tego praktyczne dane o dojazdach i parkingach oraz cenne uwagi np. skąd najlepiej fotografować, gdzie można rozbić namiot albo czego unikać. Świetnym dodatkiem są infografiki pokazujące dostępne w danym miejscu aktywności: od kajaków, przez surfing, aż po pole golfowe. Podsumowując: to bardzo udany przewodnik - treściwy, rzetelny, pięknie wydany i pisany z perspektywy osoby, która naprawdę zna Lofoty od podszewki. Jeśli planujecie podróż na północ Norwegii, szczególnie po raz pierwszy, to według mnie jest to jeden z najlepszych i najbardziej "życiowych" pozycji na polskim rynku. A ja już wiem, że skorzystam z niego w praktyce.
atejka7 Nosal Natalia

Na jedną noc. Spadkobiercy Spade Hotel #1

Macon Spade po tym jak zostawiła go jego dziewczyna zaprzysiągł sobie, że życie bez stałej kobiety u boku będzie dla niego i jego interesów dużo lepsze. Kika lat utwierdzał swoją pozycję milionera playboya i jego liczne dziewczyny doskonale zdawały sobie sprawę, że na drugą noc nie mają co liczyć. Wszystko zmienia się, gdy podczas wieczoru w klubie z przyjaciółmi jego spojrzenie spotyka się z nieznajomą kobietą tańczącą samotnie na scenie samotnie. Ona jednak była tam bo samotny taniec w klubie był dla niej jedyną chwilą swobody jaką mogła zaznać i nie interesował jej żaden mężczyzna - była tam wolna. On jednak nie może jej odpuścić. Takiej kobiety jak ona nie spotkał jeszcze nigdy w życiu. I kiedy w końcu ją zdobywa ona wymyka mu się z rąk, bez pozostawienia swojego numeru czy imienia. O WOW. Szczerze powiem, że kiedy zabierałam się za tę lekturę kompletnie nie spodziewałam się co mnie tutaj czeka. Jeśli jesteście tak jak ja zakochane w książkach w których on ma obsesje na jej punkcie i zrobiłby wszystko by ją mieć to polubicie tą pozycję tak jak i ja. To bardzo prosta historia, przepełniona spicy scenami i wiem, że dla niektórych tych scen może być tutaj za wiele. Są one często i w pewnym sensie tworzą one podstawę relacji tej dwójki. Nasz główny bohater totalnie szaleje za dziewczyną i jego życie oraz postawa zmienia się o 180 stopni przez nią (co sam wiele razy podkreśla). Akcja w książce dzieję się dość szybko i nie jest ona przedłużana na siłę niepotrzebnie. Szczerze mówiąc super się na niej bawiłam i właściwie przeczytałam ją na raz. Nie mogę się doczekać kolejnych części bo sam klimat niesamowicie przypadł mi do gustu. Nie jest to książka, która odmieniła mi życie, ale taka, która dostarczyła mi wiele zabawy. Poza tym uważam, że to jedna z piękniejszych okładek jakie ostatnio widziałam, idealnie prosta, ale oddająca treść w środku. 

moniakczyta Skuza Monika

The ASMR (Arrogant-Sexy-Messy-Roommate)

Dokładnie takiej książki było mi trzeba - zabawnej, pokręconej i totalnie wciągającej. Czy połknęłam ją na raz, w trakcie kilku godzinnej podróży pociągiem? Owszem! 🚂 I to już samo w sobie jest najlepszą rekomendacją. Parker to bohaterka, z którą od razu się utożsamiłam. Serio, momentami miałam wrażenie, że czytam o sobie - mrok, jesienny vibe, wyprawy na cmentarz i miłość do spokoju oraz ciszy… no może tylko sukienki do trumny jeszcze nie wybrałam tak jak Parker 😅. A teraz wyobraźcie sobie, że jej współlokatorem zostaje Cameron - chodzące słońce, mięśniak od kalisteniki, optymista, który potrafi zirytować samym faktem, że tak głośno oddycha. Co się stanie, gdy połączymy tę dwójkę w jednym domu? Musicie przekonać się sami! Ja mogę Wam tylko zdradzić, że dostałam historię pełną śmiechu, uroku i… no cóż, momentami wypieków na twarzy, bo to wcale nie jest grzeczna opowieść 😈🔥. Styl Ludki Skrzydlewskiej i Magdaleny Szponar jest lekki, wciągający i tak przyjemny, że dosłownie chciało się jeszcze więcej i więcej. Bohaterowie są barwni, historia ciekawa, a całość daje ogrom rozrywki i świetny humor. Jeśli szukacie książki, która poprawi Wam nastrój i oderwie od codzienności - to jest strzał w dziesiątkę! A jak do tego dodacie miłość do jesieniarskiego klimatu to jesteście kupieni! 🍂📚

zaczytana_nana_ Kowalewska Olga

The ASMR (Arrogant-Sexy-Messy-Roommate)

Ocena: ⭐⭐⭐⭐⭐/5 Historia dla miłośników niewymagających, lekkich, słodkich romanso-komedii, na których można liczyć na 𝙨́𝙬𝙞𝙚𝙩𝙣𝙖̨ 𝙯𝙖𝙗𝙖𝙬𝙚̨ i odmóżdżenie. Nie jest to wymagająca lektura, co sprawia, że jest wręcz 𝙞𝙙𝙚𝙖𝙡𝙣𝙖 𝙣𝙖 𝙯𝙖𝙨𝙩𝙤́𝙟 𝙘𝙯𝙮𝙩𝙚𝙡𝙣𝙞𝙘𝙯𝙮. Autorki poradziły sobie świetnie z zadaniem napisania wspólnej książki. Historia jest niezwykle przyjemna w czytaniu. Mamy tutaj trochę romantyczności, która 𝙬𝙥𝙧𝙖𝙬𝙞𝙖 𝙬 𝙢𝙤𝙩𝙮𝙡𝙠𝙞 𝙬 𝙗𝙧𝙯𝙪𝙘𝙝𝙪, jak i również „The ASMR” w wielu momentach 𝙥𝙤𝙩𝙧𝙖𝙛𝙞 𝙬𝙮𝙬𝙤ł𝙖𝙘́ 𝙣𝙞𝙚 𝙟𝙚𝙙𝙚𝙣 𝙪𝙨́𝙢𝙞𝙚𝙘𝙝 𝙣𝙖 𝙩𝙬𝙖𝙧𝙯𝙮. Książka jest wręcz 𝙞𝙙𝙚𝙖𝙡𝙣𝙖 𝙣𝙖 𝙯𝙖𝙠𝙤𝙣́𝙘𝙯𝙚𝙣𝙞𝙚 𝙡𝙖𝙩𝙖 𝙞 𝙯𝙖𝙘𝙯𝙚̨𝙘𝙞𝙚 𝙟𝙚𝙨𝙞𝙚𝙣𝙞. Główna bohaterka to jesieniara, uwielbiająca cmentarny vibe. Za to Cameron to hałaśliwy i irytująco pogodny wysportowany mężczyzna. Dziewczyna nagrywa ASMR w czym główny bohater jej bardzo przeszkadza, a więc jak się dogadają? Mamy tu również motyw 𝙛𝙖𝙠𝙚 𝙙𝙖𝙩𝙞𝙣𝙜, co dodatkowo dodaje barwności historii, a żeby nie było zbyt kolorowo Carmeron ma wiele sekretów, które ukrywa przed Parker. A co stanie się gdy wyjdą na jaw? Sami musicie się przekonać.

Mustelshie Czyż Marzena