ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Pod maską kłamstw

Ta książka okazała się prawdziwą niespodzianką. Od pierwszych stron wciąga atmosferą i sprawia, że trudno się od niej oderwać. Autorka świetnie buduje napięcie, a jednocześnie daje czytelnikowi przestrzeń na własne refleksje. Każdy rozdział prowadzi coraz głębiej w świat przedstawiony, zachęcając do dalszego odkrywania historii. Język jest płynny, a opisy na tyle sugestywne, że łatwo wyobrazić sobie wydarzenia i emocje bohaterów. Całość czyta się lekko, a jednocześnie zostawia po sobie mocne wrażenie. To książka, która potrafi dostarczyć zarówno rozrywki, jak i inspiracji. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć, szczególnie jeśli szuka się lektury, która zostaje w pamięci na dłużej.
peaches..smile Siecińska Roksana

Na jedną noc. Spadkobiercy Spade Hotel #1

Na początku miałam małe trudności z wciągnięciem się w historię, jednak im dalej zagłębiałam się w fabułę, tym bardziej książka mnie pochłaniała. W końcu doszłam do momentu, w którym ciężko było mi się od niej oderwać. . Brooklyn nasza główna bohaterka od razu wzbudziła we mnie ogromną sympatię. Zżyłam się z nią i rozumiałam niemal każdą jej decyzję. Nie mogę powiedzieć, że na jej miejscu postąpiłabym dokładnie tak samo, ale potrafiłam wczuć się w jej perspektywę i przez to jeszcze bardziej ją polubiłam. To bohaterka, którą łatwo obdarzyć zaufaniem i emocjonalnie się z nią połączyć. . Jeśli chodzi o głównego bohatera, przyznam, że na początku trudno było mi go polubić. Był dla mnie nie do końca przekonujący. Z czasem jednak, im bardziej go poznawałam, tym bardziej zdobywał moją sympatię. Okazał się szarmancki, prawdziwy gentleman, a jego relacja z Brooklyn była jednocześnie urocza i pełna namiętności. Ich historia rozwijała się w sposób, który sprawiał, że nie mogłam się oderwać, była mieszanką subtelnej czułości i gorącego pożądania. . Styl pisania Marni Mann bardzo przypadł mi do gustu. Lekki, wciągający, a jednocześnie pełen emocji. To jedna z tych książek, które gdyby tylko czas pozwolił przeczytałabym dosłownie w jedną noc.

brokatowe.strony Tomiak Karolina

King. Tylko moja

Jak już człowiek wpadnie w trans to nie może przestać czytać. Tak też w moje ręce wpadła najnowsza jeszcze piekielnie gorąca książka autorstwa @aleksandramozejko_pisarka od @editio.red Na pozór wydawać się może że to kolejny romans z wątkiem niebezpiecznego ale seksownego gangstera i bezwolnej ameby która już od pierwszego wejrzenia przepadła na jego rzecz słysząc słowo "Moja" wyszeptane przy uchu. Ale nie z Olą te numery. Owszem Anabella irytowała mnie na początku tą swoją łatwowiernością, naiwnością i swoimi reakcjami względem ledwie poznanego tytułowego Kinga. Ja rozumiem, że facet jest kuszący jak sam diabeł z piekielnych czeluści, ale odrobinę za szybko się akcja między nimi rozwinęła już w pierwszych rozdziałach. Żeby jednak nie było,że zaczynam recenzje od jakichś wątów, że się czepiam. To muszę tutaj napomknąć o fantastycznej relacji łączącej główną bohaterkę Bellę z jej przyjaciółką Taylor. Ta relacja idealnie odwzorowuje osobistą siostrzaną znajomość z moją przyjaciólką. Jakby autorka znała nasze losy i wplotła je do swojej książki. Ale do brzegu. King to idealny przykład Red flaga. Jeśli pozwolisz mu się zbliżyć, to po tobie. O tym właśnie przekonała się Anabella. Zupełnym przypadkiem trafiła w sam środek świata z którego nie wychodzi się tak łatwo jak się weszło. Bańka mydlana pęka i burza namiętności szybko mija, a lodowaty prysznic i prawda o tym kim jest King jest nie do przełknięcia od tak. Czy miłość przezwycięży przeciwności losu? Czy Kingowi uda się zapewnić ukochanej bezpieczeństwo w świecie gdzie okazywanie uczuć jest widziane jako słabość i czuły punkt.Punkt którego wrogowie nie zawahają się użyć?. Na plus powiedziałabym jest też wątek przeszłości Belli i jej rodziny. Kiedy młoda kobieta poznaje prawdę o sobie, sama zbierałam szczękę z podłogi. Teraz nie pozostaje mi nic innego jak czekać na kolejną książkę z tej serii bo czuję że nieprzystępny i chlodny rosyjski niedźwiedź też odkryje w sobie milutkiego misia. A może się mylę ? Jako że uwielbiam motyw bratvy to nie odmowie sobie przyjemności lektury.
Wymruczane Recenzje Kryska Anna

King. Tylko moja

Nie jest prosto o miłość w świecie mafii, gdzie jutro jest niepewne, a wrogowie tylko czekają, aby pozbawić człowieka wszystkiego na czym mu zależy najbardziej. King doskonale zdaje sobie z tego sprawę jednak miłość jest silniejsza. Gdy poznaje Anabellę wie, że ona będzie jego, a on nigdy jej nie opuści. Chcąc chronić ją przed swoim światem popełnia jednak największy z możliwych błędów- zataja prawdę o sobie i tym czym się zajmie. Czy miłość jest wstanie wszystko wybaczyć? Czy można być z kimś kto ukrył prawdę o sobie? Anabella to kobieta, która ma wszystko poukładane i twardo stąpa po ziemi. Jest zupełnie inna niż dziewczyny w jej wieku, nie prowokuje i emanuje odpowiedzialnością i spokojem. Kingowi wystarcza tylko jedno spojrzenie w ekran monitora znajdującego się w jego klubie i już wie, że będzie jego... ale czy na pewno? Niesamowita historia, która wciąga do samego końca. Bella i King to obraz miłości od pierwszego wejrzenia, jednak tajemnice potrafią zachwiać nawet najbardziej idealny związek. Książkę czyta się w tempie ekspresowym, bo akcja nie zwalnia ani na moment, a bohaterowie i chemia jaka jest pomiędzy nimi przynoszą co rusz mnóstwo emocji.
rutkowska_ann Rutkowska Anna

King. Tylko moja

Kiedy sięgnęłam po tę książkę, nie spodziewałam się, że aż tak mocno zawładnie moimi emocjami. Od pierwszych stron dałam się porwać w świat bohaterów, pełen namiętności, bólu, nieoczywistych wyborów i momentów, które wywracają serce na drugą stronę. Aleksandra Możejko po raz kolejny udowodniła, że potrafi pisać tak, aby czytelnik nie tylko czytał historię, ale przeżywał ją całym sobą. „KING. Tylko moja” to opowieść, która miesza w głowie i sercu. Z jednej strony mamy silne, wyraziste postaci, które budzą skrajne emocje raz chciałoby się je przytulić, a za chwilę potrząsnąć nimi z całych sił. Z drugiej fabułę, w której nie ma miejsca na nudę. Tu każda strona jest kolejnym ciosem, pocałunkiem albo decyzją, która zmienia wszystko. Podobało mi się, że autorka nie idzie na skróty pokazuje, że miłość nie zawsze jest łatwa, piękna i usłana różami. Czasem boli, czasem niszczy, a czasem buduje na nowo. I właśnie ta autentyczność sprawia, że książka zostaje w głowie na długo po odłożeniu jej na półkę. Muszę przyznać, że kilka razy miałam gęsią skórkę emocje wylewały się z kartek tak intensywnie, że nie sposób było przejść obok nich obojętnie. A styl autorki? Lekki, wciągający, pełen pasji i iskry, dzięki czemu czyta się jednym tchem. To jedna z tych książek, które albo pokochasz całym sercem, albo znienawidzisz za to, że tak mocno nim zawładnęła. Ja zdecydowanie jestem po tej pierwszej stronie. Polecam każdemu, kto lubi historie intensywne, pełne napięcia i emocji. Taka literatura zostaje w człowieku na długo a rozmowa o niej może być równie fascynująca jak sama lektura. ✨ A Ty odważyłabyś się wejść do świata KINGA i pozwolić mu zawładnąć Twoim sercem? 

Zaczytana Wontka Paulina