Recenzje
Bez rozwagi. Chestnut Springs #4
Ta seria po prostu mnie w sobie rozkochała. A dla tego tomu przepadłam kompletnie. To historia pełna emocji, której ciężko nie pokochać. Autorka świetnie pokazuje, że życie potrafi zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie, a największe szczęście często przychodzi wtedy, gdy odłożymy rozsądek na bok. Zachwyciła mnie relacja Winter i Theo. Ona - zdystansowana i twarda, on - pełen ciepła, humoru i cierpliwości. To odwrócone grumpy x sunshine sprawiło, że ich więź była wyjątkowa i prawdziwa. Bardzo doceniłam też sposób, w jaki został poprowadzony motyw ciąży - zamiast sztucznie przedłużanej tajemnicy, dostajemy piękne sceny Theo w roli ojca, co naprawdę mnie rozczuliło. Winter w tej części pokazuje swoją wewnętrzną siłę i determinację, a przy tym odsłania zupełnie nową, bardziej wrażliwą stronę. To bohaterka, którą im lepiej się poznaje, tym bardziej staje się bliska i autentyczna. Nie miała w życiu łatwo, jednak otwarcie w życiu nowej karty było (śmiem twierdzić) jej najlepszą decyzją. Przecież inaczej nie poznałaby Theo, prawda? 😌 Ta książka to mieszanka pasji, wzruszeń i autentyczności. Bohaterowie nie są idealni, popełniają błędy, ale właśnie dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić. Naprawdę wiele emocji towarzyszyło mi podczas lektury, ale to świadczy o tej historii bardzo dobrze. Bez rozwagi zostawiła mnie z uśmiechem, ciepłem w sercu i refleksją, że czasem największą odwagą jest pozwolić sobie na miłość. Ściskam, Alicja