ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Aquarius

To była moja kolejna styczność z powieścią fantasy i muszę przyznać, że książka było dobra. Osobiście ciężko czyta mi się fantastyczne powieści i nie jestem ich fanką, ale tytuł AQUARIUS mi przypadł. Powieść jest napisana w delikatnym stylu, a taki najbardziej lubię. Wątki w tej książce są dokładnie opisane oraz bardzo dobrze wyjaśniane. Z tego powodu nie ma żadnych luk, które mógłby się pojawić. Czyli mówiąc szczerze, uważam, że niczego mi nie brakowało. Cała fabuła jest interesująca. Podczas czytania byłam zaciekawiona i jak najszybciej chciałam dowiedzieć się co stanie się w następnym rozdziale. Oczywiście to na plus, bo każda książka powinna taka być, a czytelnik powinien być wciągnięty w historię.😉 Dodam jeszcze, że autorka ma przyjemny styl pisma, a całą książkę można przeczytać w jeden wieczór. Ja tak właśnie zrobiłam i was też zachęcam.
Dudkowska.k Kowalska Karina

Bez rozwagi. Chestnut Springs #4

„Bez rozwagi” to oficjalnie mój ulubiony tom w całej serii Chestnut Spring. Jednonocna przygoda Winter i Theo zakończyła się pozytywnym wynikiem testu ciążowego. Theo jednak nie wie, że został ojcem, dopóki nie wraca do miasteczka po ponad roku. Jak tylko zaczęłam czytać „Bez rozwagi” to wiedziałam, że to będzie naprawdę wyjątkowa historia, z którą będę się świetnie bawić. Książka rozczula, łapie za serce i umila czas. Bardzo mi się też podobało, że tutaj mamy odwrócony motyw grumpy/sunshine, gdzie to Winter jest tą zamkniętą i lekko oziębłą postacią, a Theo tym śmieszkiem. W ich przypadku świetnie to ze sobą współgrało, bohaterowie, którzy z początku się nie polubili, jednak nawiązali wyjątkową więź. To było po prostu cudowne, jak Theo potrafił zauważyć, kiedy Winter potrzebowała jego wsparcia. Wiedział, kiedy należało jej dać chwilę dla siebie, a kiedy rozweselić. Bardzo polubiłam Winter w tym tomie. Jest to naprawdę silna bohaterka, co wielokrotnie udowadnia w książce. Motyw nieplanowanej ciąży został tutaj bardzo dobrze poprowadzony. Uradowało mnie to, że autorka nie ciągnęła niewiedzy Theo na temat dziecka przez większość książki, bo dzięki temu nacieszyłam się Theo w roli ojca. A scena, w której uświadamia sobie, że córka Winter jest jego córką była naprawdę wzruszająca. Był on idealny w roli ojca - to było po prostu cute, jak zajmował się córeczką. „Bez rozwagi” to nie jest tylko romans, ale również historia o akceptacji siebie i wybaczeniu. Winter to siostra Summer - bohaterki pierwszego tomu serii - i tutaj dowiadujemy się więcej o tym, jak sytuacja z byłym mężem Winter odbiła się na relacji sióstr. Tutaj obie podejmują działania, aby ich relację naprawić. Oceniłam książkę na 4,5 gwiazdki - to jest bardzo wysoka ocena. Dałabym jej więcej, gdyby nie samo tłumaczenie książki, a dokładniej sceny seksu i wszelkiego rodzaju podteksty, których tłumacz chyba nie zrozumiał. Niektóre kwestie były naprawdę cringe. Za samą fabułę i bohaterów historia zasługuje na najwyższą ocenę, jednak tłumaczenie pozostawia trochę do życzenia.
@bookslover_romance Stępień Aleksandra

Nietykalni. Sekrety Empire High #1

Ich świat wyglądał jak raj. Raj kłamstw, zdrad i sekretów…" Dla Brooklyn życie stanęło na głowie. Utrata jedynej i najważniejszej osoby na świecie i zmiana otoczenia były trudnym przeżyciem. "Nietykalni" to pierwszy tom cyklu i mam co do niego mieszane uczucia. Opis zapowiadał ciekawą, wciągająca fabułę i przyznam szczerze, że tak stało się, pochłonęła mnie od samego początku. Miała natomiast trochę wad. Zachowanie głównej bohaterki nie do końca mi odpowiadało, momentami mnie wręcz irytowała. Wątek romantyczny też nie do końca się w nim odnalazłam. Natomiast największy szok i emocje wzbudziło we mnie zakończenie, to tam autorka poruszyła moje serce i zszokowała. Nie powiem, czegoś takiego się nie spodziewałam. Całość czytało się dość dobrze, chociaż nie do końca styl pisania autorki mi odpowiadał. Mimo to nie oceniam tej powieści źle i myślę, że znajdzie swoich zwolenników.
love.s.books Bort Sylwia

Remind Me of Our Memories. Fale naszych wspomnień

Recenzja książki „Remind me of our memories. Fale naszych wspomnień” Juli Mroczek Julia Mroczek stworzyła powieść, która nie tylko wzrusza i angażuje, ale przede wszystkim pokazuje, jak wielką siłę ma prawda, nawet jeśli jest bolesna. „Remind me of our memories” to książka, która łączy w sobie elementy dramatu, romansu i psychologicznego thrillera, prowadząc czytelnika przez labirynt kłamstw, utraconych wspomnień i trudnych emocji. Brittan Davis wraca do rodzinnego Portland, spodziewając się znajomego spokoju, a zamiast tego staje twarzą w twarz z tragedią i tajemnicami. Śmierć najlepszej przyjaciółki, utrata pamięci przez Nathaniela Walkera i sieć manipulacji snuta przez Chadwicka Meestera tworzą tło historii, która od pierwszych stron trzyma w napięciu. Największą siłą powieści są bohaterowie - pełnokrwiści, wiarygodni, obarczeni przeszłością, która determinuje ich decyzje. Autorka doskonale pokazuje, jak różne wersje prawdy mogą prowadzić do konfliktów, ale też do oczyszczenia i nowego początku. Spotkanie wszystkich postaci przy szpitalnym łóżku Nathana to moment kulminacyjny - pełen napięcia, ale i katharsis, które sprawia, że czytelnik czuje ulgę wraz z bohaterami. Styl Juli Mroczek zasługuje na szczególną pochwałę - język jest plastyczny, emocjonalny, a zarazem klarowny. Autorka potrafi budować klimat w taki sposób, że czytelnik nie tylko śledzi fabułę, ale wręcz ją przeżywa, wchodząc głęboko w psychikę bohaterów. "Remind me of our memories” to opowieść o stracie, lojalności, kłamstwach i sile przebaczenia. To książka, która uderza w czułe struny i zostaje w pamięci długo po przeczytaniu. Nie ma w niej słabych momentów - każdy rozdział wydaje się potrzebny, a całość tworzy spójną, pięknie opowiedzianą historię. Ocena: ⭐⭐⭐⭐⭐/5 Poruszająca, intensywna i pełna emocji - absolutnie godna polecenia.
librescosoul Stolarczyk Apolonia

Remind Me of Our Memories. Fale naszych wspomnień

𝑂𝑐𝑒𝑛𝑎: 4,5/⭐⭐⭐⭐⭐ Muszę przyznać, że ta część podobała mi się bardziej niż pierwsza i też dużo szybciej mi się ją czytało. Historia od samego początku wciąga i nie miałam wrażenia, że coś się przeciąga. W pierwszym tomie bardzo podobał mi się pomysł z pamiętnikami młodszej Brittan — to było coś świeżego i innego, dlatego byłam przeszczęśliwa, że w drugiej części to zostało. Relacja Brittan i Nathaniela ma w sobie sporo nostalgii, ale też ciepła. Widać, jak dużo w ich życiu zmienił czas i ile wciąż ich do siebie ciągnie, mimo wszystkich przeszkód, jakie przeżyli. Dzięki tej części dowiadujemy się, dlaczego niektórzy bohaterowie postępowali, tak jak postępowali. Dowiadujemy się o wszystkich sekretach, które były skrywane. Muszę też wspomnieć tutaj o plotwiście, bardzo mnie on zaskoczył, co jest oczywiście na wielki plus!! Sprawiło to, że od tamtego momentu czytałam książkę jeszcze szybciej, żeby zobaczyć, jak to się wszystko potoczy. Zakończenie jest napisane w punkt, idealnie zamyka tą dylogię i nie ukrywam bardzo się na nim wzruszyłam. Lepszego zamknięcia tej historii nie mogłabym sobie wyobrazić 🥹🩵 Styl Julii Mroczek nadal pozostaje lekki, więc przez książkę się po prostu płynie, ale jednocześnie są w niej momenty, które naprawdę poruszają.

Tiktok Śniady Zuzia