ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

ADHD jest super. Jak przeżyć życie na turbodoładowaniu

„ADHD jest super. Jak przeżyć życie na turbodoładowaniu” Penn Holderness Kim Holderness #współpracabarterowa Masz ADHD- i to czyni Cię wyjątkowym!!! „Na całym świecie istnieje tylko jedna osoba taka jak Ty i ludzie mogą Cię nie lubić tylko dlatego, że jesteś sobą” ADHD potrafi być przerażające a każdy dzień z człowiekiem z tym zaburzeniem to wyzwanie. Wiem, bo mam osobę w bliskim otoczeniu, która zmaga się z tym zaburzeniem. Nie jest łatwo. Ale mi jest łatwiej ogarnąć to co się dzieje w głowie osoby z ADHD i skąd wynika jego zachowanie. Już nie będę się czepiała o szybkie i niechlujne jedzenie w restauracji, obiecuję 😆 Autor nie jest lekarzem, psychologiem, psychiatrą ale jest specjalistą i to nie byle jakim bo specjalistą samego siebie. Owszem, cały czas się uczy ale zna siebie już na tyle, że potrafi z tego całego ambarasu wyciągać pozytywy na tyle żeby ADHD traktować jak coś dobrego. Książka stworzona dla kogoś kto ma ADHD ale też dla kogoś kto chce i próbuje zrozumieć, jak najlepiej wspierać taką osobę Niezwykle wspierająca, empatyczna, dodająca energii, pełna nadziei, obalająca wszelkie mity dotyczące ADHD. Genialna. Dzięki tej pozycji jesteśmy w stanie spojrzeć na to zaburzenie całkiem z innej perspektywy. Do tej pory nie do końca wiedziałam jak podchodzić do osoby z adhd, teraz jest to bardziej czytelne. Książka do mnie trafiła na 100% I na koniec: „Najważniejsze to być numerem jeden w byciu sobą” Polecam bardzo nawet dla samego siebie, bo w każdym z nas znajdzie się choć odrobina neuroróżnorodności 😉

anka_brycka Brycka Anna

Biurowy tyran. Wredni szefowie z Chicago #1

Są książki, które wciągają nas w swój świat, nie pozwalając odłożyć ich na bok, zanim nie poznamy finału. "Biurowy tyran" autorstwa Nicole Snow zdecydowanie do nich należy. To nie jest kolejna przewidywalna opowieść o pięknej dziewczynie i przystojnym milionerze, jakich wiele czytałam. To pełnowymiarowa komedia romantyczna z pazurem, która potrafi rozbawić, wzruszyć i rozgrzać atmosferę do czerwoności. Właśnie takiej książki potrzebowałam. Odskoczni od codziennego zgiełku, problemów i szarawej rzeczywistości. Każdy sposób jest dobry, czy mój się sprawdził? Czy to jedna z tych historii, które bawią i sprawiają, że poczułam się zrelaksowana? Czasami jedno spotkanie, jedno wydarzenie potrafi zmienić wszystko. Główną bohaterką książki autorstwa Nicole Snow pod tytułem „Biurowy tyran” Sabrina Bristol, to kobieta, której trudno nie polubić. Piątek trzynastego zdecydowanie nie należy do łatwych io przyjemnych dni, dla nikogo. Dla bohaterki to apogeum niepokojących zdarzeń. Sabrina traci pracę, łamie obcas, doświadcza upokorzenia podczas nieudanej randki. Na domiar złego wdaje się w słowną przepychankę w miejskim parku z aroganckim nieznajomym w eleganckim garniturze. Z pozoru błaha sprzeczka kończy się chlupnięciem gorącej kawy na jego luksusowe buty. Sabrina, pełna gniewu i frustracji, nie podejrzewa, że los właśnie postawił na jej drodze człowieka, który już wkrótce całkowicie wywróci jej życie do góry nogami. Los jednak wydaje się do niej uśmiechać, kiedy otrzymała zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną na stanowisko osobistej asystentki w renomowanej firmie. Warunki są zaskakująco dobre, jest tylko jeden drobny problem. Jej przyszłym szefem ma być Magnus Heron, ten sam mężczyzna z parku, który do dziś pewnie zmywa cynamonowe latte ze swoich włoskich butów. Czy uda jej się dostać tą posadę? Czy Magnus Heron nadal będzie trzymał urazę do tej uroczej kobiety? Co połączy tą dwójkę? „Biurowy tyran” to książka, która wprawiła mnie w dobry nastrój, sprawiła, że przeniosłam się do Chicago w świat wielkich firm, wyjątkowo wrednych szefów. Nicole Snow wykreowała znacznie więcej niż typowy romans biurowy oparty na znanych schematach. Autorka z wyczuciem łączy humor, napięcie i głębsze emocje, tworząc historię, która nie tylko bawi, ale też porusza i skłania do refleksji nad relacjami, samotnością, granicami oraz zaufaniem. To opowieść o zderzeniu dwóch silnych charakterów, ale też o emocjonalnym dojrzewaniu i potrzebie bliskości, nawet u tych, którzy przez lata unikali jej za wszelką cenę. Nicole Snow udowadnia, że nawet najzimniejsze serca potrafią mięknąć o ile znajdą kogoś, kto nie przestraszy się ich lodowatej powłoki. „Biurowy tyran” to historia, w której Nicole Snow nie tylko świetnie buduje chemię między postaciami, ale także dba o tło, zarówno emocjonalne, jak i narracyjne. Relacja Magnusa z bratem czy subtelne spojrzenie na temat wypalenia zawodowego wzbogaca tą historię. Język, którym posługuje się autorka jest przystępny, lekki, ale nie infantylny, dialogi brzmią naturalnie i dynamicznie. Nicole Snow wie, kiedy przyspieszyć akcję, a kiedy zwolnić, by wybrzmiały emocje. To pozycja warta przeczytania, zostawia z uśmiechem, ale i z myślą, że czasem właśnie najtrudniejsze początki prowadzą do najpiękniejszych zakończeń.

Snieznooka Wróblewska Agata

Na jedną noc. Spadkobiercy Spade Hotel #1

Fabuła była bardzo wciągająca, z każdą kolejną stroną chciałam wiedzieć więcej, autor doskonale budował napięcie, szczególnie poprzez sekrety głównych bohaterów, które ukrywali przed sobą. Czułam ich stres, dzięki temu mogłam się bardziej zaangażować w historię. Postacie też dobrze zostały wykreowane, miały coś do przekazania i każdy był inny, wyjątkowy. Ich urocza relacja była głównym elementem całej historii, to jak potrafili ze sobą rozmawiać i liczyli się ze swoim zdaniem bardzo mi się podobało. Czasami mnie denerwowali swoim zachowaniem, ale było to konieczne, bo bez tego książka nie była by autentyczna. Styl pisania lekki i przyjemny, dzięki temu książkę czytało mi się bardzo szybko, na plus były też krótkie rozdziały i perspektywa obu bohaterów. Minusem dla mnie były jednak opisy pomieszczeń i otoczenia, które osobiście mnie nudzą, jak jest ich dużo, dla innych jednak może być to zaletą. Chociaż fabuła była miejscami przewidywalna, to nie odebrało to uroku książki. Dostarczyła mi mnóstwa emocji, a bohaterowie zostaną w mojej pamięci na dłużej. Z chęcią sięgnę po dalsze tomy, jeśli powstaną. Zdecydowanie polecam ją każdemu, kto szuka wciągającego romansu z dobrze napisanymi bohaterami i z dużą ilością emocji.
nasturia Wojciechowska Nikola

Stwórz własne AI. Jak od podstaw zbudować duży model językowy

„Stwórz własne AI” to pozycja absolutnie wyjątkowa dla wszystkich, którzy chcą nie tylko korzystać z modeli językowych, ale również zrozumieć, jak one działają - i samodzielnie zbudować własny model od zera. Autor w niezwykle przystępny i uporządkowany sposób prowadzi czytelnika przez cały proces - od przygotowania danych, przez implementację architektury modelu, aż po szkolenie i dostrajanie do praktycznych zastosowań. Ogromnym atutem książki jest to, że nie ogranicza się do teorii. To prawdziwy przewodnik praktyczny, który krok po kroku pokazuje, jak stworzyć podstawowy model, wykorzystać wstępnie wyuczone wagi, a następnie przekształcić go w narzędzie do klasyfikacji tekstu czy nawet pełnoprawnego chatbota. Dzięki temu czytelnik nie tylko poznaje mechanizmy stojące za LLM-ami, ale też od razu uczy się, jak zastosować tę wiedzę w praktyce. Lektura jest napisana klarownie, z myślą o programistach i inżynierach, ale na tyle przystępnie, że także osoby mniej doświadczone w pracy z modelami sztucznej inteligencji znajdą tu mnóstwo wartościowych wskazówek. Książka inspiruje, pokazując, że budowa AI nie jest zarezerwowana wyłącznie dla największych korporacji - z odpowiednią wiedzą można samodzielnie stworzyć działający model, który „przemówi kodem” autora. To kompleksowe i aktualne opracowanie, które z czystym sumieniem można polecić każdemu zainteresowanemu tematyką sztucznej inteligencji. Wciągająca, praktyczna i motywująca - „Stwórz własne AI” to jedna z najlepszych pozycji na rynku dla osób, które naprawdę chcą zrozumieć i tworzyć nowoczesne modele językowe.
dlaTesterów.PL Krząpa Rafał

Wejar

"𝐓𝐞 𝐳ł𝐨𝐭𝐞 𝐨𝐜𝐳𝐲 𝐰𝐜𝐢ą𝐠𝐚ł𝐲 𝐠𝐨 𝐳𝐚 𝐤𝐚ż𝐝𝐲𝐦 𝐫𝐚𝐳𝐞𝐦, 𝐠𝐝𝐲 𝐰 𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐚𝐭𝐫𝐳𝐲ł. 𝐍𝐢𝐞 𝐫𝐨𝐳𝐮𝐦𝐢𝐚ł𝐚 𝐣𝐞𝐣 𝐚𝐧𝐢 𝐭𝐲𝐦 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐢𝐞𝐣 𝐭𝐞𝐠𝐨, 𝐣𝐚𝐤 𝐭𝐚𝐤 𝐦𝐚ł𝐚 𝐢𝐬𝐭𝐨𝐭𝐚 𝐦𝐨ż𝐞 𝐬𝐳𝐚𝐫𝐩𝐚ć 𝐬𝐭𝐫𝐮𝐧𝐲, 𝐨 𝐤𝐭ó𝐫𝐲𝐜𝐡 𝐳𝐚𝐩𝐨𝐦𝐧𝐢𝐚ł." Dobrawa wkradała się do serca Jaryły po kawałku. Mimo iż ich relacja była skomplikowana i pełna napięcia. Mężczyzna zrozumiał to z biegiem czasu. "𝐓𝐞𝐫𝐚𝐳 𝐣𝐮ż 𝐧𝐚 𝐩𝐞𝐰𝐧𝐨 𝐳𝐫𝐨𝐛𝐢ł𝐨 𝐣𝐞𝐣 𝐬𝐢ę 𝐠𝐨𝐫ą𝐜𝐨 𝐳 𝐣𝐞𝐠𝐨 𝐩𝐨𝐰𝐨𝐝𝐮. 𝐒𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚ł 𝐛𝐥𝐢ż𝐞𝐣, 𝐩𝐚𝐭𝐫𝐳𝐲ł 𝐭𝐲𝐥𝐤𝐨 𝐧𝐚 𝐧𝐢ą. 𝐂𝐳𝐮ł𝐚 𝐣𝐞𝐠𝐨 𝐳𝐚𝐩𝐚𝐜𝐡, 𝐚𝐫𝐨𝐦𝐚𝐭 𝐥𝐚𝐬𝐮 𝐢 𝐳𝐢ół." Dobrawa mimo początkowego żalu i niechęci do Jaryły. Potrafiła wybaczyć, lecz nie zapomniała. Czy coś poczuła? Fantastyka często kojarzony z odległymi krainami i magicznymi stworzeniami oraz rozwiniętymi światami. A jak było tu? Miałam możliwość powrócić i ponownie wkroczyć do świata gdzie autorka zainspirowała się mitologią słowiańską. Po "Jarunie" przyszła pora na drugi tom dylogii "Wejar" na którą czekałam z niecierpliwością. Książka opowiada o dalszych losach Dobrawy, która wróciła do domu. Jednak, wcale to nie oznacza, że to koniec jej niebezpiecznych przygód. Teraz musi zmierzyć się z Marzanną i nowymi zagrożeniami oraz będzie musiała podjąć sporo decyzji, które zaważą na jej przyszłości. Ogromne brawa dla autorki za tak udaną kontynuację. Czytanie tej historii to sama przyjemność. Czytasz, czytasz i chcesz więcej. Autorka rewelacyjnie wplotła w fabułę słowiańską mitologię, która przeplata się z magią, walką i trudnymi decyzjami, które mają ogromny wpływ na losy innych. Z otwartą buzią obserwowałam rozwijającą się relację Jaryły i Dobrawy, która była pełna wzlotów i upadków. Gdzieś podświadomie kibicowałam im aby to co ich do siebie przyciąga weszło na wyższy poziom. Czy tak było? Sami się przekonajcie. Dobrawa wyruszyła w dalszą podróż mając przy sobie Janka, który niestety przy pierwszej okazji wbił jej nóż w plecy. Co zrobił? Nie wyszedł na tym najlepiej i stracił bardzo dużo. Pomocną dłoń w najgorszym momencie wyciągną do niej nie kto inny, jak Jaryła. Uwielbiałam tę postać mimo jego impulsywności. On również potrafił kochać bezgranicznie, autorka uchyliła rąbka tajemnicy. Jeszcze jest jedna postać, która zapada w pamięć, to Boruta. Cudowny i przebojowy mężczyzna, który potrafi rozkręcić fabułę. #wejar to historia, która oczaruje i wciągnie. Lekki i przyjemny język sprawia, że tę książkę pochłania się w całości. Autorka w stu procentach potrafi budować napięcie i tworzyć atmosferę, która miejscami zaczyna płonąć. Dialogi są dynamiczne, a opisy wcale nie nudzą, co pozwala czytać i puścić wodze fantazji. Gorąco polecam tę dylogię wszystkim, którzy pragną przenieść się do świata gdzie przyjaciele mogą stać się wrogami a wróg przyjacielem. Zanurzcie się w tej historii i przenieście do świata gdzie wszystko jest możliwe.
ewela_czyta Polińska Ewa