ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Las na receptę. Opowieść o terapeutycznej roli przyrody w naszym życiu

Po lekturze tej książki trudno patrzeć na las wyłącznie jak na miejsce spacerów. Marek Michalski pokazuje, że to przestrzeń, która potrafi wyciszyć, pomóc odzyskać równowagę i przypomnieć, jak bardzo nasze ciało oraz umysł potrzebują kontaktu z naturą. Najbardziej spodobało mi się to, że autor nie opiera swojej opowieści jedynie na własnych doświadczeniach. Łączy reportaż, rozmowy z naukowcami i specjalistami oraz wyniki badań z osobistą historią, dzięki czemu całość jest wiarygodna, ale jednocześnie bardzo przystępna. Nie czułem, że czytam naukowy wykład. Miałem wrażenie, że uczestniczę w podróży, podczas której odkrywam, dlaczego zwykły spacer między drzewami może zrobić dla naszego organizmu więcej, niż się spodziewamy. Ogromnym atutem są praktyczne wskazówki i ćwiczenia, które można wykorzystać od razu. Nie trzeba mieszkać tuż obok dzikiej puszczy ani planować wielkich wypraw. Wystarczy odrobina chęci i chwila spędzona wśród zieleni, by spojrzeć na codzienność z zupełnie innej perspektywy. „Las na receptę” to książka, która nie moralizuje i nie próbuje na siłę przekonywać. Zamiast tego inspiruje, skłania do refleksji i zachęca, by choć na moment zwolnić. Myślę, że każdy, kto czuje się zmęczony tempem współczesnego świata, znajdzie tutaj coś dla siebie. Po zamknięciu ostatniej strony miałem tylko jedną myśl. Czas odłożyć telefon, założyć wygodne buty i po prostu pójść do lasu.
Zaczytany Krzysiu i Małgosia

Miłość w galopie. Ranczo Srebrzyste Sosny #3

Jeszcze niedawno czytałam „Trening uczuć”, a teraz przyszedł czas na kolejny duet z Rancza Srebrzystych Sosen. Przyznam szczerze, że Cole i Ginger w poprzednich tomach zaczynali mnie już lekko irytować. No bo ileż można sobie dogryzać? A jednak ich historia okazała się najlepszą z całej serii! Być może sporą rolę odegrał tutaj motyw samotnego ojca i szeryfa małego miasteczka — bo umówmy się, za mundurem panny sznurem! Ale zdecydowanie nie tylko to sprawiło, że tak bardzo polubiłam tę książkę. Okazało się bowiem, że Cola i Ginger łączy znacznie więcej niż cięty język i wzajemne złośliwości. Przez lata była między nimi prawdziwa przyjaźń, którą skrzętnie ukrywali. Byli dla siebie wsparciem w trudnych chwilach i zawsze mogli na siebie liczyć. A choć chemia między nimi była wyczuwalna od dawna, oboje konsekwentnie trzymali swoje uczucia na wodzy. Do czasu pewnego szalonego weekendu w Las Vegas… 🍸 Pijackie wyzwanie, kilka drinków i nagle okazuje się, że są małżeństwem.. Postanawiają zachować wszystko w tajemnicy i odliczać dni do rozwodu.Tyle że serce, jak wiadomo, nie zawsze współpracuje z rozumem… Im więcej czasu spędzają razem, tym bardziej się do siebie zbliżają. Zaczynają tworzyć prawdziwą drużynę, a ich relacja powoli przeradza się w coś znacznie piękniejszego — rodzinę. Bardzo polubiłam Cola i Ginger, a także słodką Mabel. Mam wrażenie, że w tym tomie bohaterowie, których wcześniej odbierałam trochę inaczej, pokazali swoje zupełnie nowe oblicze — i zdecydowanie wpisało się ono w mój gust. Było słodko, romantycznie i momentami naprawdę wzruszająco, ale oczywiście nie zabrakło też gorących i zdecydowanie bardziej pikantnych scen. Rzadko zdarza się, żeby trzeci tom serii okazał się lepszy od poprzednich. Tutaj jednak właśnie tak jest. Ta część zdecydowanie wygrywa u mnie z poprzednimi! ❤️

sroka_w_ksiazkach Sroka Marzena

Nie umiem inaczej

"Poczułam, jakby coś we mnie pękło. Jakby ostatnia iskra, która się we mnie tliła, właśnie zgasła. Nie wiem, co zrobił mi ten gnojek, że na swój sposób zaczęło mi na nim zależeć, że mu zaufałam. Teraz to nie miało znaczenia. Wszystko przepadło." 💖 ✨ Ta książka trochę mnie zaskoczyła. Zaczęłam ją czytać bez większych oczekiwań, a skończyłam z poczuciem, że dostałam historię, która momentami naprawdę potrafiła poruszyć. ✨ „Nie umiem inaczej” to dla mnie przede wszystkim opowieść o emocjach. O ludziach, którzy mają swoje blizny, lęki i trudną przeszłość, a mimo wszystko próbują znaleźć w swoim życiu coś dobrego. O tym, jak trudno czasami zaufać drugiej osobie, kiedy wcześniej ktoś nauczył nas, że bliskość może boleć. ✨ Najbardziej podobało mi się to, że bohaterowie nie są idealni. Popełniają błędy, podejmują złe decyzje, ranią siebie nawzajem, ale właśnie przez to wydają się bardziej prawdziwi. Nie zawsze ich rozumiałam, czasami miałam ochotę nimi potrząsnąć, ale chyba właśnie dzięki temu tak łatwo było mi się wciągnąć w ich historię. ✨ Były momenty, kiedy się uśmiechałam, ale były też takie, które ściskały mnie za serce. I chyba właśnie takich emocji oczekuję od książek, żeby nie kończyły się wraz z ostatnią stroną. ✨ Czy „Nie umiem inaczej” jest idealna? Nie. Ale czy mnie poruszyła? Zdecydowanie tak. I chyba najważniejsze jest to, że po przeczytaniu jeszcze przez chwilę myślałam o bohaterach i o tym, jak wiele rzeczy w życiu robimy ze strachu, a jak wiele z potrzeby miłości, ponieważ czasami naprawdę nie umiemy inaczej.

czytelnicze.chwile Dąbrowska Agnieszka

SET LIFE

Rozpoczynając czytanie książki pod tytułem "Set Life" autorstwa K. G. Wukla, po przeczytaniu opisu z tyłu książki spodziewałam się typowego schematu: wyjazd na studia do innego kraju, rozpoczęcie nowego etapu życia, nowy kraj, nowe studia, poznanie nowych osób, a w końcu love story. I uwierzcie mi - TAK BARDZO SIĘ POMYLIŁAM, że jedynym elementem, który rzeczywiście pasuje do tego schematu, jest wyjazd na studia do innego kraju. Poznajemy główną bohaterkę Emily Jones, która wraz ze swoją przyjaciółką Lily, przyjeżdżają na wymarzone studia do Cambridge. Dziewczyny zamieszkały u siostry Emily - Olivii która, jak szybko się dowiadujemy, jest pokłócona z mamą od kilku lat, bo wybrała miłość. Jednak kiedy Emily przyjeżdża do Cambridge, okazuje się, że jej siostra mieszka w przepięknym apartamencie, ma prywatnego szofera, a jej życie zdecydowanie nie wygląda tak, jakby ledwo wiązała koniec z końcem, chociaż taką wersję otrzymywała od kilku lat od swojej siostry. Emily szybko wchodzi w świat przyjaciół siostry i spędzają ze sobą dużo czasu - czy to podczas wspólnego gotowania, oglądania filmów, grania w gry czy imprez. W tym gronie pojawia się również Nigel - chłopak, który swoją osobowością zdecydowanie nie zachęca Emily do bliższego poznania go. Wręcz przeciwnie - od początku ją odpycha i denerwuje ją fakt, że Nigel jest zawsze tam, gdzie ona, a do tego pojawia się zawsze wtedy, gdy jest w opresji i potrzebuje pomocy. Mimo wszystko Emily, zadowolona z przyjazdu do nowego kraju, rozpoczyna akademickie życie: chodzi na zajęcia, imprezy, poznaje nowych znajomych i… Hardina. Tutaj mały spoiler❗(Hardin okazuje się psychopatą XD naprawdę, nie żartuję). A ten wariat przebrany za Piotrusia Pana na Halloween, w zielonych rajstopach i kompletnie pijany, już na zawsze pozostanie w mojej wyobraźni XD. Zaczęło się od niewinnego Piotrusia Pana, a skończyło się na psychopacie... W książce pojawia się również wątek ojca Emily, którego - można powiedzieć wprost - dziewczyna nienawidzi. Zostawił Emily, jej siostrę i mamę w przeszłości dla innej kobiety, a następnie przez kilka lat się z nią nie kontaktował. Jednak, jak możecie się spodziewać, prawda okazuje się inna. Ojciec Emily ponownie pojawia się w jej życiu, a dziewczyna zostaje wciągnięta w jego świat i układ, którego kompletnie nie akceptuje i w którym nie chce uczestniczyć. Mimo wszystko musi się na to zgodzić, ponieważ stawką jest jej siostra, którą Emily tak bardzo kocha. Główna bohaterka otwiera się coraz bardziej przed przyjaciółkami, w tym również przed Nigelem i zaczyna go tolerować. Jednak gdy niektóre sytuacje zaczynają wydawać się Emily podejrzane, rozpoczyna małe śledztwo. Ustala, że Nigel pracuje dla jej taty, a jego znajomość z całą ekipą przyjaciół jest tak naprawdę elementem zawartej umowy. Na szczęście w dalszej części historii okazuje się, że prawda jest zupełnie inna, a Nigel jest... po tej dobrej stronie. Nie spodziewałam się, że historia będzie poprowadzona właśnie w taki sposób i że aż tak bardzo mnie zaciekawi. Tyle było tutaj wątków, zwrotów akcji i sytuacji, których kompletnie się nie spodziewałam, że dawno żadna książka nie dostarczyła mi takiego doświadczenia. A nie opisałam wam jeszcze wszystkich ciekawych momentów z tej historii. Polecam tę historię z całego serca! 🩷 Jest idealna na jesienny wieczór, szczególnie jeśli macie ochotę na książkę, która zaczyna się od niewinnego wyjazdu na studia do Cambridge, a zamiast odkrywania zakątków miasta, uczelni i poznawania nowych znajomych, wciąga główną bohaterkę w układ ojca, świat pełen tajemnic, wrogów oraz... psychopatę przebranego za Piotrusia Pana.

tiktok - klarrita1.books Grobelska Klara

Szef na jedną noc

📚✨ A co, gdyby jedna noc mogła zmienić wszystko? ✨📚 „Szef na jedną noc” A.T. Michalak to historia, która wciąga od pierwszych stron i idealnie sprawdzi się dla miłośników romansów pełnych emocji, napięcia i nieoczywistych relacji. 🔥❤ Jest chemia, są iskry i oczywiście sytuacje, które potrafią mocno skomplikować życie bohaterów… 🙈 Bo czasami granica między tym, co rozsądne, a tym, czego naprawdę pragniemy, okazuje się bardzo cienka. 😏 To lekka, przyjemna i emocjonująca lektura, przy której można na chwilę oderwać się od rzeczywistości i dać porwać historii pełnej uczuć. 📖✨ Czy jedna noc naprawdę może pozostać tylko jedną nocą? 🤭🔥 Znacie tę książkę? A może dopiero macie ją na swojej liście? 🥰📚 

_madzikp Pasek Magdalena