Recenzje
Portugalia. Tam, gdzie zwalnia czas. Oblicza świata
To już kolejna książka z serii Oblicza Świata od Wydawnictwa Bezdroża, która trafia do mojej kolekcji - i po raz kolejny jestem zachwycona! Uwielbiam te książki, bo każda z nich to jak podróż bez wychodzenia z łóżka - wystarczy wygodnie się rozsiąść i dać się porwać opowieści. Tym razem przenosimy się do Portugalii - kraju odkrywców, azulejos, fado i żółtych tramwajów. Książka może nie jest gruba, ale za to bardzo treściwa. Autorzy, którzy od lat mieszkają w Lizbonie, przedstawiają ten kraj naprawdę „od podszewki” - od historii i wielkich żeglarzy, przez codzienne życie Portugalczyków, aż po jedzenie, sport, religię i gospodarkę. Nie da się tutaj nudzić, bo rozdziały nie są długie, a do tego każdy jest na swój sposób fascynujący. Mamy tutaj naprawdę lekki styl - czyta się to bardzo przyjemnie, a jednocześnie książka jest pełna ciekawostek i rzetelnych informacji. To takie przyjemne z pożytecznym! Można się w nią bardzo szybko wciągnąć. I co ważne - pozwala poczuć klimat Portugalii, zrozumieć jej mieszkańców i odkryć coś więcej niż tylko miejsca z przewodników. Polecam każdemu, kto marzy o podróży do Portugalii - albo po prostu chce się na chwilę oderwać od codzienności i przenieść w inne miejsce. Ja już nie mogę się doczekać kolejnych tytułów z tej serii!
Zamiast przemawiać, zacznij rozmawiać. Porozumienie bez Przemocy w biznesie
Mamy z tym problem w bliskich relacjach. 💔 A co dopiero w pracy - czy to dobre miejsce na rozmowy o uczuciach i potrzebach? Książka „Zamiast przemawiać, zacznij rozmawiać” pokazuje, że nie tylko się da, ale też jaki wpływ może mieć to na cele biznesowe. Co znalazłam w środku? - Sprawdzoną wiedzę specjalistów od Porozumienia bez Przemocy. Książka ma kilku autorów, dzięki czemu czytelnik spojrzy na temat z wielu perspektyw. - Ćwiczenia do wdrożenia od razu. Nieoczywiste i ciekawe. - Przykłady wdrożonych strategii w prawdziwe środowisko biznesowe. - Perspektywa na Porozumienie bez Przemocy pokazująca, jak może mieć realny wpływ na relacje i odnajdywanie się w środowisku pracy. Pokazuje jak małe kroki we wdrażaniu teorii zmieniają codzienność. Zachęca do używania taktyk opartych o uczucia i potrzeby w różnych życiowych konspektach. - Szeroka tematyka, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Przywództwo, rozwiązywanie konfliktów, informacja zwrotna, podejmowanie decyzji. - Książka jest raczej do powolnego czytania (i wdrażania 😉), bo zawiera w sobie mnóstwo wiedzy i praktycznych wskazówek, ćwiczeń. - Myślę, że najwięcej skorzystają z niej osoby, które chciałyby coś zmienić w swoich relacjach - głównie tych w pracy (ale nie tylko). To prawdziwa skarbnica praktycznych informacji! „Jeśli chcemy komuś pomóc, wskazujemy drogę, zapominając, że stoimy z boku, nie jesteśmy ani osobą, której doradzamy, ani nie mamy jej perspektywy. A ona może być zgoła odmienna od tego, co widzimy”.
Remind Me of Our Memories. Ślady utraconych dni
Po gorących romansach potrzebowałam coś przy czym poczuję melancholię i uronię trochę łez. I tym strzałem okazała się właśnie TA książka. Czytałam już książki autorki, jej styl jak i język pisarski bardzo przypadł mi do gustu. Z niezwykłą lekkością czytało się tą historię, pomimo trudnych i bolących tematów. Cała ta powieść była nad wyraz autentyczna. Motyw przyjaciół z dzieciństwa, odnajdywania się ponownie bardzo mi się spodobał. Motyw pamiętnika wplątany w teraźniejszą fabułę również mi się spodobał. Dodało nam to głębi i pozwala jeszcze bardziej wciągnąć się w tą opowieść. A emocji tu nie brakuje. Jak dobrze, że kolejna część będzie miała zaraz premierę bo z takim zakończeniem było by trudno trwać.
Ballada o Czarnych Srokach
𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀 “𝐁𝐚𝐥𝐥𝐚𝐝𝐚 𝐨 𝐜𝐳𝐚𝐫𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐬𝐫𝐨𝐤𝐚𝐜𝐡“ - 𝐌𝐚𝐫𝐢𝐚 𝐁𝐮𝐣𝐚𝐤 🐦⬛ 𝐎𝐜𝐞𝐧𝐚: 𝟒,𝟓/𝟓 𝐠𝐰𝐢𝐚𝐳𝐝𝐞𝐤 Jak już wiecie - bądź nie - moim ulubionym motywem w książkach jest found family. Uwielbiam czytać o grupie przyjaciół, którzy są w stanie zrobić dla siebie wszystko, którzy są dla siebie jak rodzina. A Ballada o czarnych srokach jest dosłownie D E F I N I C J Ą tego motywu. I to kupiło mnie w tej historii najbardziej. Więź między Czarnymi Srokami była tak wspaniała i prawdziwa, że za każdym razem, gdy czytałam zdanie mówiące o tym, jak ważni są dla siebie, moje policzki robiły się mokre od łez. Jeden cytat szczególnie zapadł mi w pamięci: „Spojrzała na każdego ze swoich przyjaciół. Na wszystkie blizny zdobiące ich ciała, oczy, w których prócz zmęczenia można było dostrzec szczęście. Bo mimo wszystko po raz kolejny doszła do wniosku, że pomijając ich profesję oraz wszystkie krzywdy, których doznali, spotkało ich wiele szczęścia. Ponieważ mieli siebie i choć czasem zachowywali się gorzej niż dzieci, była wręcz pewna, że wskoczyłaby za nimi w ogień. 𝐁𝐨 𝐳̇𝐲𝐜𝐢𝐞 𝐛𝐞𝐳 𝐂𝐳𝐚𝐫𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐒𝐫𝐨𝐤 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐢𝐚𝐈𝐨 𝐝𝐥𝐚 𝐧𝐢𝐞𝐣 𝐳̇𝐚𝐝𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐬𝐞𝐧𝐬𝐮.” Oh my fvcking god, I’m gonna cry!!! Przysięgam, że moje serduszko za każdym razem rośnie coraz bardziej, kiedy czytam ten cytat (a robiłam to już naprawdę wiele razy). Nigdy nie będę w stanie wyrazić swojej miłości do Czarnych Srok. Mimo że w dalszej części książki raczej nie ma wielu wspólnych scen tej grupy, to przez te parę stron, kiedy ich poznawaliśmy, odczułam, jak ważni są dla siebie. I zakochałam się w ich przyjaźni i miłości do siebie nawzajem. Pomysł na fabułę - genialny, a wykonanie równie dobre. Dziewczyna, która przez 18 lat była zamknięta w domu i nękana psychicznie oraz fizycznie przez własną matkę, zamienia się w najbardziej poszukiwaną złodziejkę na całym kontynencie? NO CZY TO NIE BRZMI GENIALNIE? I’m in love! Elaine stała się jedną z moich ulubionych bohaterek książkowych. Jestem zakochana w tym, jak została wykreowana - na potężną, młodą kobietę, która nie boi się stawić czoła własnym koszmarom, potrafi się obronić i postawić na swoim. Jestem jej fanką. Zdecydowanie to moja ulubiona postać z naszej kochanej szajki złodziei. I nie wiem, czy chcę być nią, czy może z nią… Wątek romantyczny… cóż. Ciekawy. Tak naprawdę przez jakąś część książki myślałam, że love interest naszej głównej bohaterki będzie zupełnie inną osobą, niż okazało się końcowo. Ale czy jestem z tego powodu zawiedziona? Absolutnie nie! Już mniej więcej od połowy książki wiedziałam, kto jest odpowiednim wyborem, i ani trochę się nie zawiodłam. Nie będę zdradzać wam za dużo, ale uwierzcie - wy również będziecie zadowoleni! Mogłabym czytać o tej dwójce bez końca i nigdy by mi się to nie znudziło. Całą książkę przeczytałam zaskakująco szybko. Zaskakująco, bo liczyła prawie 600 stron, a mój zastój czytelniczy raczej nie sprzyjał sięganiu po nowe historie. Jednak kiedy już zaczęłam, pochłonęłam całość w niecałe dwa dni!!! 🤌🏼 Od początku czułam, że książka będzie miała u mnie 5/5, jednak zakończenie sprawiło, że musiałam zmienić zdanie. Szczerze mówiąc, nie usatysfakcjonowało mnie. Brakowało mi w nim czegoś więcej. Owszem, poczułam lekki zawód, ale nie wpłynęło to mocno na moją końcową ocenę. Styl pisania autorki był dla mnie czymś nowym, bo to pierwsza książka, którą od niej czytałam, ale już wiem, że na pewno nie ostatnia. Przez tę historię się po prostu płynie - to zasługa niezwykle przyjemnego pióra. Jestem przeszczęśliwa, że miałam okazję poznać tę wspaniałą opowieść i oddać Czarnym Srokom całe swoje serce. Jeśli lubicie książki z mrocznym klimatem, motywem found family oraz tajemniczych złodziei, Ballada o czarnych srokach jest czymś dla was! Polecam z całego serduszka! 🖤
Wyzwanie pachnące kawą. Garnitury Seattle #2
"Wyzwanie pachnące kawą. Garnitury Seattle #2" Nicole Snow To wspaniała książka, która przenosi każdego czytelnika do świata kawy. Pierwszym przyciągającym elementem jest toczący się tutaj romans. Enemies to lovers, wspólna praca, miłość do kawy i cudownie wykreowana nastolatka. Pomiędzy tym wszystkim pokazana jest walka z przeszłością, poczuciem straty. Jak można się domyśleć, uwikłana jest w to wszystko zagadka, która nie daje wytchnąć czytelnikowi aż do samego końca. Tajemnicza śmierć, skomplikowane relacje i ciągłe niebezpieczeństwo- to realia bohaterów tej książki. Jednak humorystyczne momenty dają możliwość wytchnienia. To co najbardziej ujmujące w tej książce, to ukazanie miłości do kawy. Poetyckie opisy, przedstawienie procesu powstawania kawy jako tworzenia sztuki- pokazuje ten napój jako magiczny wytwór artysty. Dwójka głównych bohaterów jest magnetyczna i nie pozwala oderwać się od tej historii. To jedna z lepszych książek, które udało mi się przeczytać w ostatnim czasie. Każda myśl o tej historii przynosi radość i zapach kawy. Jestem fanką części pierwszej, jednak ta część pochłonęła moje serce w całości.