Recenzje
Addiction. O krok od przepaści. Tom 1
Addiction to kolejna książka autorki, która jest naprawdę świetna i od początku wbiła mnie w fotel i przez najbliższe kilkanaście godzin nie mogłam się oderwać od książki. Znajdziemy tutaj mnóstwo emocji, bólu bohaterów oraz bardzo realistycznie przechodzimy przez każdą relację i wydarzenie wcielając się w główną bohaterkę oraz bohatera. Oczywiście cała relacja między bohaterami wciąga totalnie i czytając tylko zastanawiałam się co dalej 😁. Myślę, że książka trafia w gust wielu osobą ale wiadomo też nie każdemu się ona spodoba ponieważ wymaga ona skupienia i porusza dość trudne jak i ciężkie tematy . Prócz cudownej lektury otrzymujemy jeszcze przepiękne wydanie jak i na zewnątrz tak i w środku ❤️.
Bez rozwagi. Chestnut Springs #4
🤎 ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ ʙᴇᴢ ʀᴏᴢᴡᴀɢɪ 🤎 ʜᴇᴊ ʙᴏᴏᴋꜱᴛᴀɢʀᴀᴍ. ᴅᴢɪś ᴘʀᴢʏᴄʜᴏᴅᴢę ᴅᴏ ᴡᴀꜱ ᴢ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊą " ʙᴇᴢ ʀᴏᴢᴡᴀɢɪ" ᴀᴜᴛᴏʀꜱᴛᴡᴀ ᴇʟꜱɪᴇ ꜱɪʟᴠᴇʀ. Moja ocena : ★★★★★ Uwielbiam twórczość Elsie Silver. Nie wiem, co mają jej książki w sobie, ale zawsze mnie wciągają, i tak było tym razem. Miałam wobec tej historii naprawdę ogromne oczekiwania, zwłaszcza gdy widziałam poszczególne fragmenty, motywy i wiele pozytywnych opinii na jej temat. Wyczekiwałam swojego egzemplarza, by móc od razu zabrać się za lekturę. I zakochałam się. Ta historia skradła moje serce, a poznawanie losów Winter i Theo było niezwykle satysfakcjonującym doświadczeniem. Wzbudziła we mnie mnóstwo emocji - były momenty, w których rozczulałam się nad poszczególnymi scenami, ale były też łzy. Winter jest bohaterką, którą polubiłam od samego początku. Innym mogła się wydawać osobą trudną do polubienia, ale ja nie miałam z tym żadnego problemu. Miała w sobie coś, co sprawiło, że szybko udało mi się z nią zżyć, a czytanie jej perspektywy sprawiało mi ogromną radość. Theo… kocham tego bohatera. To, jak został wykreowany przez autorkę, naprawdę mnie w sobie rozkochało. Jest cudowną osobą, która dla ważnych sobie osób jest w stanie zrobić naprawdę wiele. Nie potrzebuje czasu na zastanowienie - jeśli trzeba, działa od razu. Miał w sobie ogromne pokłady dobra i miłości, którymi chciał obdarzyć dwie najważniejsze osoby w swoim życiu. Podobało mi się, w jaki sposób ukazana została ich relacja. Rozczulałam się przy każdej, nawet najmniejszej rzeczy czy geście. Wszystko działo się naturalnie - ani przez chwilę nie poczułam, że coś jest sztuczne. Najwięcej mówiły ich drobne gesty, które okazały się naprawdę wielkie. Podobało mi się też, że z każdą kolejną stroną i każdym rozdziałem ich relacja ewoluowała - stawali się dla siebie kimś naprawdę ważnym, a w swoim towarzystwie czuli się swobodnie, nie musieli niczego udawać i mogli pokazać swoje słabości oraz lęki. Jestem również oczarowana relacją Theo z jego córką. To wszystko było tak piękne, że nie raz i nie dwa miałam łzy w oczach z ogromnego wzruszenia. Chwytało mnie to niesamowicie mocno za serce, choć nie potrafię wytłumaczyć, dlaczego. Theo jako ojciec był tym, czego nie spodziewałam się, że potrzebuję. Ale były też sceny, które ściskały mi serce z żalu i poczucia niesprawiedliwości - tego, jak ktoś sprawił, że wiele rzeczy się skomplikowało. Trudno było mi je czytać, bo ani główny bohater, ani główna bohaterka na to nie zasłużyli. „Bez rozwagi” to cudowna historia, która stała się moim nowym ulubieńcem i najlepszą częścią serii, jaką do tej pory czytałam. Nadal wracam do swoich ulubionych momentów i fragmentów. Jestem zakochana w tej książce i żałuję, że skończyłam ją tak szybko. Jedynym minusem było tłumaczenie. Owszem, nie było tragiczne, ale niektóre momenty naprawdę sprawiały, że przewracałam oczami, bo mogły zostać napisane w zupełnie inny sposób. Końcowo nie wpłynęło to znacząco na mój odbiór książki, ale zdaję sobie sprawę, że dla niektórych może to odebrać chęć do lektury.
Bez rozwagi. Chestnut Springs #4
książki Elsie polubiłam już dawno temu i zawsze z ogromną niecierpliwością wyczekuje każdej kolejnej, mimo, że mamy ich już trochę po polsku ja nadal nie potrafię wybrać ani swojej ulubionej serii, a tym bardziej jednej ulubionej książki, do czasu. bo na horyzoncie pojawiło się "Bez rozwagi" i pobiło wszystkie inne książki autorki bez mrugnięcia okiem. już podczas czytania pierwszego tomu serii wiedziałam, że ta na pewno na długo zostanie w mojej pamięci, każdy kolejny tom sprawiał, że moja miłość do tego uniwersum była coraz większa, a ja tylko czekałam na kolejne książki po polsku aby poznać lepiej kolejną parę. zarówno Theo jak i Winter poznać moglismy już wcześniej, ale to tutaj mamy ich podanych na tacy. szybko okaże się, że Winter nie jest taka zła za jaką ją wszyscy mieli po przeczytaniu pierwsze części serii, a Theo będzie bardzo wysoko w naszych rankingach najlepszych książkowych mężów. ich relacja była piękna, od samego początku niesamowicie im kibicowałam i cieszyłam się jak dziecko z każdego najmniejszego kroczka na przód jaki stawiali. nie mogłam wyjść z zachwytu jak świetną rodzinę tworzyli razem z mała Vivi, ale też z innymi bohaterami, których znamy z poprzednich tomów. nie mogę wspomnieć też o moim ulubionym bohaterze czyli małym piesku o cudownym imieniu Piotruś :)))) całość czytało się bardzo szybko, ja dosłownie płynełam przez tę książkę i mogłabym czytać o tych bohaterach bez końca<3 Elsie ich historią otula niczym kocyk, choć w fabule nie brakuje też bardzo emocjonalnych momentów. zresztą cała fabuła jak zwykle została poprowadzona w świetny sposób, bez problemu wciągała do swojego świata i nie chciała z niego wypuścić!
Forget me not
Świetnie bawiłam się przy tej historii. Styl autorki bardzo mi pasuje i doskonale się w nim odnajduje. Niezwykłe szybko pochłonęłam tą książkę. Nie mogłam sie od niej oderwać. Romans biurowy tak oklepany motyw tutaj mnie zaskoczył i rozczulił. Relacja między Astrą a Thane jest dynamiczna ale nie przytłaczająca. Thane na początku nie zyskał mojej sympatii jednak później swoim zachowaniem pokochałam go. Od samego początku było czuć między bohaterami chemię i pożądanie. Motyw niespodziewanej ciąży również mnie kupił, lubię go być może dlatego że sama jestem mamą, więc doskonale się orientuję w tym temacie. I nie zapomnijmy również o ważnej rzeczy mianowicie o Hen Solo 🤣 czyli o kurze przez którą płakałam ze śmiechu 🐓. Wisienkę na torcie zyskuje natomiast perspektywa Thanego, która bardzo dużo nam wyjaśnia. Podsumowując przeczytajcie tą historię chociaż by ze względu na Hen Solo 😀
TUS skrojony na miarę. Jak planować i realizować Trening Umiejętności Społecznych dostosowany do potrzeb każdej grupy
TUS - Trening Umiejętności Społecznych Nauka i doskonalenie umiejętności potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania w relacjach, poprzez praktyczne ćwiczenia. [swoją drogą to powinien być wiodący przedmiot w szkole, bo wielu (wydawałoby się) dorosłych ludzi popełnia w tym zakresie olbrzymie błędy] Przedstawiony poradnik posiada bogatą zawartość - teorię, narzędzia i refleksję. Czytelnik znajdzie tu: Omówienie koncepcji TUS i zasad kwalifikacji uczestników, Metody pracy z różnymi grupami wiekowymi, Wskazówki dotyczące współpracy z rodzicami, Autorskie metody motywacyjne — wraz z ich zaletami i ograniczeniami, Rozdziały poświęcone dzieciom neuroatypowym. Całość wzbogacono materiałami praktycznymi — co sprawia, że książka ma nie tylko wartość poznawczą, lecz także użytkową w codziennej pracy.