ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Aquarius

To moja druga powieść autorki. Muszę przyznać, że bardzo lubię jej styl pisania. Jest taka dość delikatna, szybko się czyta i zdecydowanie wciąga. Być może jest dość przewidywalna, aaaale lubię czytać takie na odskocznię. Mamy tutaj wątek mitologi słowiańskiej. Bohaterowie, których dało się polubić. Opowieść jest intrygująca i nie ma tu tylko wątku romantycznego. Jedynie czego żałuję, że książka jest dość krótka. Co utrudnia nam wbicie się w historię, a później ona się kończy nie wiadomo kiedy.

@mama.super.bohaterow Baranowska Patrycja

Górskie szlaki. Przyjemność wędrowania w każdym wieku. 50 tras w polskich górach

Góry są dla wszystkich - i właśnie ta myśl przyświeca przewodnikowi Dariusza Jędrzejewskiego „Górskie szlaki. Przyjemność wędrowania w każdym wieku”, wydanemu przez Wydawnictwo Bezdroża. To pozycja, która zaskakuje nie tylko prostotą formy, ale i merytorycznym podejściem do planowania wędrówek. Idealna dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z górską turystyką - również tych w wieku dojrzałym. Nie musisz być zaprawionym w boju piechurem, by skorzystać z tego przewodnika. Autor kieruje swoją publikację do szerokiego grona odbiorców - seniorów, rodzin z dziećmi, osób odwiedzających sanatoria i wszystkich tych, którzy chcą odetchnąć górskim powietrzem bez forsownych podejść. Każda trasa została dobrana tak, by była dostępna, bezpieczna i przyjemna - bez względu na wiek czy kondycję fizyczną. Książka prowadzi nas przez 17 pasm górskich w Polsce, od Gór Izerskich po Góry Świętokrzyskie, prezentując 50 starannie wyselekcjonowanych tras. Każdy rozdział rozpoczyna się krótką charakterystyką danego pasma oraz opisem najciekawszych miejscowości regionu - zarówno wypoczynkowych, jak i uzdrowiskowych. Dla wielu czytelników to świetna baza do planowania całego pobytu - nie tylko pieszych wędrówek, ale i zwiedzania okolicznych atrakcji. Największym atutem przewodnika są jednak konkretne opisy tras: ✔️ jasne i czytelne piktogramy z długością trasy, czasem przejścia i przewyższeniem, ✔️ przejrzyste wykresy profilu wysokościowego, ✔️ kolory szlaków zaznaczone na schemacie, ✔️ przystępne wprowadzenia i praktyczne wskazówki. To wszystko sprawia, że zaplanowanie wycieczki staje się proste i bezstresowe - nawet jeśli nie mamy dużego doświadczenia z mapą. „Górskie szlaki. Przyjemność wędrowania w każdym wieku” to coś więcej niż przewodnik - to inspiracja do ruszenia w teren, oderwania się od codzienności i odkrywania piękna polskich gór w spokojnym, rekreacyjnym tempie. Jako osoba, która większość opisanych tras przeszła z dzieckiem, mogę potwierdzić: są idealne na rodzinne wypady, niedzielne spacery czy sanatoryjne aktywności. To książka, która uczy cieszyć się wędrówką, a nie zdobywaniem szczytów na czas. I za to wielki plus. Jeśli szukasz bezpiecznego i przyjemnego startu do górskich wędrówek, ta książka jest właśnie dla Ciebie. Nie musisz mieć ani kondycji maratończyka, ani doświadczenia przewodnika - wystarczy chęć do ruszenia w drogę. Zabierz ją ze sobą na urlop, do sanatorium czy na weekend w górach. A potem? Wędruj bez stresu - i ciesz się widokami.

Agata.Na.Szlaku Karcz Agata

Bez rozwagi. Chestnut Springs #4

Sięgając po tę książkę zupełnie nie wiedziałam czego mam się spodziewać. Wiedziałam jedynie, że w środku znajdę jakiegoś kowboja. Moja miłość do nich pojawiła się kiedy po raz pierwszy obejrzałam „The Longest Ride” i od tamtego czasu szukałam książki, które swoim klimatem oddałaby mi ten film na papierze. „Bez Rozwagi” zdecydowanie sprostało temu zadaniu. Theo Silva jest zdecydowanie idealnym przykładem kowboja. Cieszy się sławą kobieciarza, jest uparty i zdecydowanie arogancji, ale przy tym można w nim odnaleźć szczęśliwego Golden Retriwera. Jest oddany i kocha całym serce. Silva od pierwszych stron skradł moje serce swoimi rozwiązanymi sznurówkami. Jego humor i dystans do siebie zdecydowanie topiły lodowate serce Winter, a także moje. Bohaterowie, który są wykreowani z pasji i miłości od razu przyciągają do siebie czytelnika, a Theo właśnie takim bohaterem jest. W Winter odnalazłam trochę samą siebie. Królowa lodu, która nie potrafi przywiązywać się do ludzi. Ludzie odbierają ją jako wredną i zapatrzoną w siebie, mimo tego, że nie chcą jej bliżej poznać. Taka bohaterka nieczęsto mi się zdarza. Zazwyczaj są to dziewczyny, które każdy kocha i kładzie im się u stóp. Winter natomiast drogę do kariery wywalczyła sobie sama, bez wykorzystywania rodzinnych koneksji, czy nazwiska byłego męża. Silna i niezależna kobieta, której los rzucał kłody pod nogi i sypał piachem w oczy. Przeczytanie tej książki sprawiło mi wiele radości, przyniosło salwy śmiechu, a także sprawiło, że spociły mi się oczy. Połączenie dwóch, tak różnych charakterów niesie za sobą mieszankę wybuchową, ale Elsie Silver idealnie sobie z tym poradziła. Ukazanie prawdziwych ludzkich problemów w małomiasteczkowej rzeczywistości nadało całej historii lekko bajkowy klimat, ale sprawiło także, że ciężka atmosfera ulegała rozrzedzeniu. Ranczo i rodzinna atmosfera w domu Silvy, a także Słone, której humor potrafi rozładować napięcie wprowadziły mnie w świat niczym wyjęty z mojej ulubionej książki. Musze dodać, ze zdecydowanie ubustwiam połączenie grumpy and sunshine dlatego z całym secrcem musze polecić tę książkę każdemu. Jeśli jesteście ciekawi innych książek Elsie Silver to mam dla was miłą niespodziankę. Wszystkie jej serie są w jednym uniwersum, a bohaterowie przeplatają się między seriami.

TikTok Twarogowska Martyna

Biurowy tyran. Wredni szefowie z Chicago #1

Czasem życie robi z nas bohatera czarnej komedii. W jeden dzień potrafi odebrać ci spokój, wiarę w ludzi… i obcas z ulubionych szpilek. Sabrina Bristol wie o tym aż za dobrze. Piątek trzynastego: najpierw traci pracę, potem nadzieję na obiecującą randkę, a na koniec wylewa kawę na faceta, który wygląda jak milion dolarów i zachowuje się jak człowiek, którego stać na kupno całego Manhattanu, ale nie na odrobinę pokory. Los bywa ironiczny. Na pierwszy rzut oka książka to klasyczny romans biurowy ona i on, gniew i chemia, zasady i pokusa, ale im dalej w fabułę, tym bardziej odkrywamy, że to nie jest tylko historia o tym, „czy będą razem”. To opowieść o walce charakterów, o granicach, o tym, że czasami to właśnie ktoś zupełnie od nas inny staje się lustrem, w którym widzimy swoje mocne i słabe strony. Magnus uczy Sabrinę, że pewność siebie to nie tylko uśmiech i cięta riposta, ale też odwaga mówienia „nie” - nawet jeśli komuś takiemu jak on. Ona z kolei pokazuje jemu, że bycie szefem to nie tylko egzekwowanie, ale i zaufanie. To nie jest historia, w której jedna strona się zmienia dla drugiej. To historia, w której oboje rosną, choć każdy z nich wciąż walczy o to, by nie stracić siebie. Lubię w takich książkach moment, kiedy orientuje się, że nie tylko kibicuje parze, ale też zaczynam myśleć: „A jak ja zachowała bym się w takiej sytuacji?”. Książka zmusza do tej refleksji, bo ile razy w pracy zaciskaliśmy zęby, bo szef wymagał więcej, niż chcieliśmy dać? Ile razy spotkaliśmy kogoś, kto wkurzał nas do granic, a jednocześnie w dziwny sposób popychał nas do działania? Dla mnie to książka o ryzyku i tym w miłości i tym w życiu. O tym, że czasem warto wejść w sytuację, która od początku wydaje się złym pomysłem, bo właśnie w niej kryje się szansa na coś wyjątkowego. Najlepsze rzeczy często rodzą się z chaosu, a czasem to właśnie ten jeden „wredny” człowiek w twoim życiu okazuje się tym, który nauczy cię, jak być silniejszą wersją siebie. Książka to emocjonalna przepychanka, która bawi, irytuje, podnieca i skłania do myślenia. 💙

joanna.czyta Świś Joanna

Remind Me of Our Memories. Fale naszych wspomnień

⋆˚࿔ 𝐑𝐞𝐦𝐢𝐧𝐝 𝐦𝐞 𝐨𝐟 𝐨𝐮𝐫 𝐦𝐞𝐦𝐨𝐫𝐢𝐞𝐬. 𝐅𝐚𝐥𝐞 𝐧𝐚𝐬𝐳𝐲𝐜𝐡 𝐰𝐬𝐩𝐨𝐦𝐧𝐢𝐞𝐧́ 𝜗𝜚˚⋆ - 𝐫𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐚 ✮ 𝐎𝐜𝐞𝐧𝐚: ★★★★★/★★★★★ 𝐃ylogia 𝐑𝐞𝐦𝐢𝐧𝐝 𝐦𝐞 już na zawsze pozostanie w moim sercu. Dla pierwszego tomu zarwałam noc, i tak samo stało się w tym przypadku. To, jak bardzo pokochałam historię 𝐁𝐫𝐢𝐭𝐭 i 𝐍𝐚𝐭𝐞’𝐚 jest nie do opisania, strasznie się do nich przywiązałam. 𝐁𝐫𝐢𝐭𝐭𝐚𝐧 to bohaterka z trudną przeszłością i sprawami ciągnącymi się za nią od wielu lat. 𝐍𝐚𝐭𝐡𝐚𝐧𝐢𝐞𝐥 to postać z pozoru bez zmartwień i problemów - no bo jakie problemy można mieć, skoro nic się nie pamięta? W tej części relacja między bohaterami się rozwija, jednak nie obyło się bez przeszkód. Dzieje się między nimi wiele, ich zaufanie do siebie się odbudowuje a wkrótce kruszy, co nam - czytelnikom, daje ogrom emocji. Styl pisania 𝐉𝐮𝐥𝐤𝐢 pokochałam w 𝐑𝐌𝐎𝐎𝐌 a teraz zostałam w tej miłości upewniona. Wiem, że przeczytam od niej wszystko, co w przyszłości napisze. Ciężko mi pociągnąć tę recenzję bez dawania spojlerów (a nie chce wam psuć zabawy z czytania), więc powiem jedno. 𝐂𝐙𝐘𝐓𝐀𝐉𝐂𝐈𝐄 𝐃𝐘𝐋𝐎𝐆𝐈𝐄̨ 𝐑𝐄𝐌𝐈𝐍𝐃 𝐌𝐄.

Tiktok Wilk Natalia