Recenzje
Wielkie przygody jedzonka. Z buzi do żołądka (i dalej)
Co z ciebie wyrośnie? Kim ty się staniesz? Pytanie, które kierowane bywa do dzieci Róża Hajkuś postanowiła zadać także… kanapce. I stało się to przyczynkiem do fascynującej podróży w głąb ludzkiego ciała, gdzie meandrując po zakamarkach układu trawiennego Kociokanapka opowiedziała o tym, co dzieje się z jedzeniem, które spożywamy. I zakończywszy tę wyprawę mogłaby odrzec, odpowiadając na to pytanie prosto: kupa… czegoś dobrego 😉 Róża Hajkuś jako ekspertka od ludzkiej anatomii, tym razem na warsztat wzięła układ trawienny, który okazał się niezwykle intrygującym i przepełnionym ciekawostkami obszarem ludzkiego ciała. „Wielkie przygody jedzonka z buzi do żołądka (i dalej)” w ciekawy sposób oprowadzają dzieci po ich wnętrzu, zapełniając ich spragnione wiedzy umysły dużą porcją informacji przekazanych w prosty, dostosowany do ich percepcji sposób. Cała niekrótka podróż Kociokanapki od momentu trafienia do jamy ustnej aż do wydalenia, pełna jest przygód i ciekawostek. Autorka zamiast mówić wprost o przełyku porównuje go do długiej zjeżdżali, żołądkowe soki trawienne przedstawia jako ogromny basen, a kosmki jelitowe jako przyjemny masaż dla trafiającego tam pożywienia. I sami przyznacie, że brzmi to jak dobra zabawa, w dodatku połączona z ważną misją - odżywieniem organizmu. Książka nie ogranicza się jedynie do opisania kolejnych elementów układu trawiennego i ich funkcji, ale porusza również temat zdrowego odżywiania oraz czynników wpływających na prawidłowy przebieg procesów wydalniczych. A wszystko to w formie dialogów pomiędzy główną bohaterką - Kociokanapką, a poszczególnymi organami. Jest edukacyjnie, ale lekko i przyjemnie. Więcej w tej książce uroczej historyjki niż encyklopedycznej formy, choć ilością przekazanej wiedzy z pewnością dorównuje tej drugiej. Całości dopełniają równie przyjemne ilustracje Pawła Gierlińskiego. No, powiem Wam, że kupa dobrej literatury dziecięcej!
Miłość w galopie. Ranczo Srebrzyste Sosny #3
Kto chętny poznać kolejną zieloną flagę? Cole już czeka! Może wiecie, może nie, ale bardzo lubię tę serię. Kowboje, małe miasteczko i totalny luz z jakim czytam książki od autorki. Tym razem mamy przed sobą historię Ginger i Cole’a. Znają się od dziecka. Od zawsze było między nimi przyciąganie, któremu nie pozwolili dojść do głosu. Pozostali przy przyjaźni. Do czasu wyjazdu do Vegas, gdzie jedna pijana noc kończy się ślubem. Teraz muszą przy sobie pozostać na jakiś czas. Czy mieszkając pod jednym dachem zdołają oprzeć się uczuciom? Samotny tata, który niedawno został szeryfem. Cole dźwiga na barkach duży ciężar. Odpowiedzialna praca, a do tego wychowanie małej, uroczej dziewczynki. Mężczyzna stara się żeby jego życie było stabilne, jednak wyskok w Vegas burzy spokój. Ginger jest dla Cole’a zakazanym owocem. Przyjaciółka siostry. Jego przyjaciółka. Kobieta, której opierał się tyle lat. A ona tak bardzo pragnęła jego. Ta dwójka idealnie się równoważy. Ginger jest szalona, spontaniczna i lubi zabawę. Cole twardo stąpa po ziemii. A w tym wszystkim Mabel. Dziewczynka, która skradła serce wszystkich, w tym moje. Cudownie było patrzeć na więź Cole’a z córką. I na to, jak Ginger budowała więź z dziewczynką. Wspaniałe było też oglądać jak główni bohaterowie się docierali, jak rosło ich uczucie, jakim oparciem dla siebie byli. Cole jest totalną zieloną flagą i jestem wzruszona szacunkiem z jakim traktował Ginger. Kolejny ogromny plus to cała rodzina Ashby. Oni są cudowni i już nie mogę się doczekać następnej książki, w której spotkam tych bohaterów. Bardzo udana historia i nie pozostaje mi powiedzieć nic więcej jak polecam!
SET LIFE
Rozpoczynając czytanie książki pod tytułem "Set Life" autorstwa K. G. Wukla, po przeczytaniu opisu z tyłu książki spodziewałam się typowego schematu: wyjazd na studia do innego kraju, rozpoczęcie nowego etapu życia, nowy kraj, nowe studia, poznanie nowych osób, a w końcu love story. I uwierzcie mi - TAK BARDZO SIĘ POMYLIŁAM, że jedynym elementem, który rzeczywiście pasuje do tego schematu, jest wyjazd na studia do innego kraju. Poznajemy główną bohaterkę Emily Jones, która wraz ze swoją przyjaciółką Lily, przyjeżdżają na wymarzone studia do Cambridge. Dziewczyny zamieszkały u siostry Emily - Olivii która, jak szybko się dowiadujemy, jest pokłócona z mamą od kilku lat, bo wybrała miłość. Jednak kiedy Emily przyjeżdża do Cambridge, okazuje się, że jej siostra mieszka w przepięknym apartamencie, ma prywatnego szofera, a jej życie zdecydowanie nie wygląda tak, jakby ledwo wiązała koniec z końcem, chociaż taką wersję otrzymywała od kilku lat od swojej siostry. Emily szybko wchodzi w świat przyjaciół siostry i spędzają ze sobą dużo czasu - czy to podczas wspólnego gotowania, oglądania filmów, grania w gry czy imprez. W tym gronie pojawia się również Nigel - chłopak, który swoją osobowością zdecydowanie nie zachęca Emily do bliższego poznania go. Wręcz przeciwnie - od początku ją odpycha i denerwuje ją fakt, że Nigel jest zawsze tam, gdzie ona, a do tego pojawia się zawsze wtedy, gdy jest w opresji i potrzebuje pomocy. Mimo wszystko Emily, zadowolona z przyjazdu do nowego kraju, rozpoczyna akademickie życie: chodzi na zajęcia, imprezy, poznaje nowych znajomych i… Hardina. Tutaj mały spoiler❗(Hardin okazuje się psychopatą XD naprawdę, nie żartuję). A ten wariat przebrany za Piotrusia Pana na Halloween, w zielonych rajstopach i kompletnie pijany, już na zawsze pozostanie w mojej wyobraźni XD. Zaczęło się od niewinnego Piotrusia Pana, a skończyło się na psychopacie... W książce pojawia się również wątek ojca Emily, którego - można powiedzieć wprost - dziewczyna nienawidzi. Zostawił Emily, jej siostrę i mamę w przeszłości dla innej kobiety, a następnie przez kilka lat się z nią nie kontaktował. Jednak, jak możecie się spodziewać, prawda okazuje się inna. Ojciec Emily ponownie pojawia się w jej życiu, a dziewczyna zostaje wciągnięta w jego świat i układ, którego kompletnie nie akceptuje i w którym nie chce uczestniczyć. Mimo wszystko musi się na to zgodzić, ponieważ stawką jest jej siostra, którą Emily tak bardzo kocha. Główna bohaterka otwiera się coraz bardziej przed przyjaciółkami, w tym również przed Nigelem i zaczyna go tolerować. Jednak gdy niektóre sytuacje zaczynają wydawać się Emily podejrzane, rozpoczyna małe śledztwo. Ustala, że Nigel pracuje dla jej taty, a jego znajomość z całą ekipą przyjaciół jest tak naprawdę elementem zawartej umowy. Na szczęście w dalszej części historii okazuje się, że prawda jest zupełnie inna, a Nigel jest... po tej dobrej stronie. Nie spodziewałam się, że historia będzie poprowadzona właśnie w taki sposób i że aż tak bardzo mnie zaciekawi. Tyle było tutaj wątków, zwrotów akcji i sytuacji, których kompletnie się nie spodziewałam, że dawno żadna książka nie dostarczyła mi takiego doświadczenia. A nie opisałam wam jeszcze wszystkich ciekawych momentów z tej historii. Polecam tę historię z całego serca! 🩷 Jest idealna na jesienny wieczór, szczególnie jeśli macie ochotę na książkę, która zaczyna się od niewinnego wyjazdu na studia do Cambridge, a zamiast odkrywania zakątków miasta, uczelni i poznawania nowych znajomych, wciąga główną bohaterkę w układ ojca, świat pełen tajemnic, wrogów oraz... psychopatę przebranego za Piotrusia Pana.