ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Good Decisions. Dylogia Complicated. Tom 2

💬Czy serce potrafi zaufać po tym, jak zostało złamane na kawałki? „𝑮𝒐𝒐𝒅 𝒅𝒆𝒄𝒊𝒔𝒊𝒐𝒏𝒔” 𝒁𝒖𝒛𝒂𝒏𝒏𝒂 𝑲𝒖𝒍𝒊𝒌 🥀„Good decisions” to kontynuacja losów Alison i Dominica. Czy miłość faktycznie powinna boleć? To emocjonująca opowieść o ranach, które zostają w sercu na zawsze, o stracie, o walce z samym sobą… i o tym, ile jesteśmy w stanie zrobić dla drugiej osoby. 🥀Dominic to postać bardzo silna, ale jednocześnie pogubiona. Widać w nim wolę walki, jednak momentami czuć, że się poddaje. Nie radzi sobie z własnymi emocjami i toczy wewnętrzną bitwę z samym sobą. Jego życie wcale nie jest usłane różami 🌹 Jest samotny, a do tego zmuszany do ślubu z kobietą, której nie darzy żadnym uczuciem. Ten wątek jest dla mnie trochę dziwny, bo przecież Dominic to dorosły mężczyzna, ale może po prostu tak funkcjonuje świat, w którym żyje. Dodatkowo stracił osobę, której ufał najbardziej - swojego ukochanego dziadka. 🥀Alison to kobieta odważna, choć głęboko zraniona przez mężczyznę, który sprawił, że jej dusza upadła. Pozostawił po sobie blizny na jej sercu i sprawił, że zaczęła bać się mężczyzn. To Dominic jako jedyny zdobył jej zaufanie 💔 Najbardziej podobała mi się jej przemiana - to, jak z kruchej i niepewnej siebie dziewczyny stała się silną kobietą, która udowodniła, że wszystko jest możliwe ❤️‍🩹 🥀To nie jest typowa, słodka historia miłosna. Nie da się przewidzieć, czy zakończy się happy endem. Autorka ponownie wprowadza nas w świat, w którym miłość rządzi się własnymi prawami. A co towarzyszy podczas tej lektury? Ból… Ali i Dominic są w stanie zrobić dla siebie wszystko, a my? Ile my byśmy potrafili poświęcić? 🥀Piękna, poruszająca opowieść, która mimo kilku niedociągnięć i czasami abstrakcyjnych zachowań bohaterów, potrafi chwycić za serce 💫 Ukazanie tej miłości sprawiło, że uroniłam łzę. 

babeczkaodksiazek Grabowska Anna

Biurowy tyran. Wredni szefowie z Chicago #1

Czasem życie robi z nas bohatera czarnej komedii. W jeden dzień potrafi odebrać ci spokój, wiarę w ludzi… i obcas z ulubionych szpilek. Sabrina Bristol wie o tym aż za dobrze. Piątek trzynastego: najpierw traci pracę, potem nadzieję na obiecującą randkę, a na koniec wylewa kawę na faceta, który wygląda jak milion dolarów i zachowuje się jak człowiek, którego stać na kupno całego Manhattanu, ale nie na odrobinę pokory. Los bywa ironiczny. Na pierwszy rzut oka książka to klasyczny romans biurowy ona i on, gniew i chemia, zasady i pokusa, ale im dalej w fabułę, tym bardziej odkrywamy, że to nie jest tylko historia o tym, „czy będą razem”. To opowieść o walce charakterów, o granicach, o tym, że czasami to właśnie ktoś zupełnie od nas inny staje się lustrem, w którym widzimy swoje mocne i słabe strony. Magnus uczy Sabrinę, że pewność siebie to nie tylko uśmiech i cięta riposta, ale też odwaga mówienia „nie” - nawet jeśli komuś takiemu jak on. Ona z kolei pokazuje jemu, że bycie szefem to nie tylko egzekwowanie, ale i zaufanie. To nie jest historia, w której jedna strona się zmienia dla drugiej. To historia, w której oboje rosną, choć każdy z nich wciąż walczy o to, by nie stracić siebie. Lubię w takich książkach moment, kiedy orientuje się, że nie tylko kibicuje parze, ale też zaczynam myśleć: „A jak ja zachowała bym się w takiej sytuacji?”. Książka zmusza do tej refleksji, bo ile razy w pracy zaciskaliśmy zęby, bo szef wymagał więcej, niż chcieliśmy dać? Ile razy spotkaliśmy kogoś, kto wkurzał nas do granic, a jednocześnie w dziwny sposób popychał nas do działania? Dla mnie to książka o ryzyku i tym w miłości i tym w życiu. O tym, że czasem warto wejść w sytuację, która od początku wydaje się złym pomysłem, bo właśnie w niej kryje się szansa na coś wyjątkowego. Najlepsze rzeczy często rodzą się z chaosu, a czasem to właśnie ten jeden „wredny” człowiek w twoim życiu okazuje się tym, który nauczy cię, jak być silniejszą wersją siebie. Książka to emocjonalna przepychanka, która bawi, irytuje, podnieca i skłania do myślenia. 💙

joanna.czyta Świś Joanna

Dziewczyna na jedną noc. Nie pasujemy do siebie #3

Owen Dawson, podczas wieczornego wyjścia do baru z przyjaciółmi, przypadkiem ratuje z opresji tajemniczą piękność - Devyn Marks. Jednak zamiast wdzięczności dostaje od niej solidną burę. Chwilę później wszystko się zmienia, a noc, którą spędzają razem, okazuje się dla niego niezapomniana. Niestety następnego dnia Devyn znika, zostawiając po sobie tylko wspomnienie i ogromny niedosyt. Na szczęście przewrotny los działa na korzyść Owena... Mężczyzna jest współwłaścicielem kamienicy, w której niespodziewanie spotyka kogo? Oczywiście Devyn! Kobieta nie chce mieć z nim nic wspólnego, ale to dopiero początek zamieszania w jego uporządkowanym świecie. Po drodze wychodzą na jaw rodzinne problemy Devyn, a przypadkowa noc przeradza się w uczucie, które wystawi ich oboje na wiele prób. Podoba mi się kolaboracja tych dwóch autorek. Vi Keeland i Penelope Ward udowadniają, że potrafią pisać w sposób lekki, ale równocześnie angażujący i pełen emocji. Dużym plusem są dialogi między bohaterami, które iskrzą humorem, moim zdaniem przekomarzanki wypadają naturalnie, a chemia jest wyczuwalna od pierwszych stron. Choć mamy tu sporo romantycznych i zabawnych scen, autorki nie boją się poruszać trudnych tematów np. toksycznych relacji rodzinnych czy trudnego dzieciństwa. Historia jest wciągająca od samego początku. Szczególnie pierwsze spotkanie głównych bohaterów (ten odnaleziony telefon w toalecie i rozmowa z przyjaciółką Devyn - podobał mi się ten wątek). Przyznam szczerze, że Owen baaardzo szybko zaskarbił sobie moją sympatię. Kolejna zielona flaga ( ostatnio mam dużo takich bohaterów), mężczyzna był opiekuńczy, wyrozumiały i bardzo cierpliwy. Choć nie spodziewałam się motywu przypadkowej ciąży, to muszę przyznać, że autorki ciekawie użyły tego motywu, nie był przytłaczający a dodał podniósł temperaturę akcji. „Dziewczyna na jedną noc” to idealna książka na letni wieczór. Lekka, ale nie zabraknie w niej zwrotów akcji i pary, której warto kibicować. To dobra propozycja dla fanek romansów z humorem i odrobiną dramatów rodzinnych, zdecydowanie miło spędziłam z nią czas.

Ollkafasolka Superson Aleksandra

Furia psychopaty

„Furia psychopaty” — emocjonalny nokaut 🥊🔥 Zastanawiałeś się kiedyś, jak cienka jest granica między miłością a obsesją, kontrolą a wolnością? Julia Brown przekonała się o tym na własnej skórze... Uciekła od bezwzględnego Michaela Harrisona, ale koszmary wracają noc w noc. Jej życie jest chaosem — praca w recepcji, wieczorne zmiany w barze, a nad głową wciąż wisi cień prześladowcy. Niespodziewanie pojawia się Raphael Lambert — tajemniczy „znajomy ojca”, który składa kuszącą, lecz ryzykowną propozycję… To książka, która nie daje spokoju — brutalna i szczera, budzi lęk, ale też siłę. To opowieść o przetrwaniu, odrodzeniu i odnajdywaniu siebie w najciemniejszych momentach. „Furia psychopaty” to nie romans — to spektakl emocji, który zostaje pod skórą. 🌑❤🩹

_madzikp Pasek Magdalena

Awangarda

Czy miłość wystarcza żeby wybaczyć wszystko, gdy na szali stoi nasze dobre i bezpiecznie życie? Książka skupia się na historii Avy - kobiety, której życie z dnia na dzień zmienia się w dramat. Po ośmiu latach związku z Rogerem, mężczyzna nagle zostaje postrzelony i zapada w śpiączkę. Ava, która do tej pory uważała, że ich życie było sielanka, zostaje zmuszona do spłacenia jego niespodziewanych długów. W ten sposób zostaje wciągnięta w podwójne życie swojego narzeczonego i musi objąć prowadzenie elitarnego oraz tajnego klubu o nazwie Awangarda. Klub, do którego wstęp mają tylko wybrani, jest miejscem ostrych, zakrapianych alkoholem imprez, w których narkotyki i orgie to codzienność. Aby sprostać oczekiwaniom wierzyciela Rogera, Santiago Torresa, Ava musi wpasować się w ten brutalny świat. Santiago, bezwzględny i manipulujący mężczyzna, nie daje jej wyboru, a jednocześnie usilnie próbuje ją uwieść. Stawiają jej ultimatum: ma pół roku, a jeśli nic między nimi nie zaiskrzy, spędzi z nim jedną noc, po czym będzie wolna. Kolejne wydarzenia to festiwal intryg. Ava stopniowo odkrywa kolejne szokujące tajemnice Rogera, który okazuje się mieć wiele twarzy - dowiaduje się nawet, że sprzedawał bardzo intymne nagrania z jej udziałem. Santiago próbuje ją chronić, jednak w pewnym momencie proponuje jej wyjazd do Dubaju, aby otworzyć tam “drugą Awangardę”. W podróż, oprócz nich, wybiera się Ivo - mężczyzna, który na jednej z klubowych imprez próbował nakłonić Avę do spędzenia z nim nocy. Podróż kończy się dla Avy tragicznie. Kobieta budzi się w hotelu w Dubaju, porzucona przez Santiago, za to z Ivo, który próbuje ją skrzywdzić. To wtedy dowiaduje się, że nieświadomie została sprzedana - i to nie tylko przez Santiago, lecz przez swojego narzeczonego i własną matkę, dwa lata wcześniej, pewnemu Arabowi. Jednym z największych plusów książki jest postać Rogera, która została świetnie skonstruowana - przez osiem lat prowadził on podwójne życie. Natomiast postać Avy jest nieco naiwna i zagubiona. Na każdym kroku łatwo ulega manipulacjom, co jest wynikiem patologicznego wychowania przez matkę. Ava postrzega mężczyzn jedynie przez pryzmat ich portfeli, a jej postawa - mimo że chwilami irytująca - jest spójna i buduje wiarygodny obraz młodej kobiety, która szuka w życiu bezpieczeństwa. Santiago Torres początkowo wydawał się postacią z pewnymi sprzecznościami. Mimo że jest kreowany na silnego mafiosa i socjopatę, jego zależność od kobiet i seksu wydaje się osłabiać ten wizerunek. W połowie książki nastąpił dla mnie moment lekkiej nudy, kiedy akcja na chwilę zwalnia, jednak szybko się to zmienia. Gdy myślałam, że Ava ulegnie Torresowi i spróbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości, wkracza sytuacja z Dubaju, która dosłownie "wyrzuciła mnie z kapci". Kompletnie się tego nie spodziewałam, zwłaszcza że Santiago też brał w tym udział. Książkę czyta się niesamowicie szybko. Początkowo, w pierwszej połowie, fabuła wydaje się nieco przewidywalna, jednak druga część, a zwłaszcza plot twist na końcu, całkowicie rekompensuje ten moment. Zaskoczenie jest ogromne i pozostawia czytelnika w szoku, a jednocześnie jest otwarte, co prowadzi do głównej wady: braku informacji o kontynuacji. Na okładce oraz w opisie wydawnictwa brakuje wzmianki o tym, że jest to pierwszy tom, co jest niestety coraz częstszą praktyką. Taka informacja jest kluczowa, zwłaszcza przy tak otwartym zakończeniu. Podsumowując, "Awangarda" to intrygująca historia, pełna emocji i nieoczekiwanych zwrotów akcji, która wciąga i trzyma w napięciu. Choć pewne aspekty, jak naiwność głównej bohaterki, mogą irytować, to jednak spójna kreacja postaci i dynamiczna fabuła sprawiają, że lektura jest bardzo satysfakcjonująca. Z niecierpliwością czekam na drugi tom.

books_with_katebear Lesiak Katarzyna