ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Turcja. Orient oswojony. Oblicza świata

Turcja jest krajem, którego absolutnie nie da się i wręcz nie można wrzucić do jednego worka z konkretną definicję czy określonym znaczeniem. To państwo położone na dwóch kontynentach ma w sobie wiele niezwykłych dziejowych historii, różnorodnej kultury, oferuje szerokie bogactwo kulinarnych smaków, a dostęp do mórz i wysokich gór oznacza, że turystycznie jest tu dużo do zobaczenia i przeżycia. W tym wszystkim są też ludzie ją kształtujący - zmieniający się, dojrzewający, ale jednocześnie pielęgnujący własną orientalność i szanujący swoją wieloaspektową odrębność w porównaniu z innymi narodami. Turcja obrosła licznymi stereotypami i pewnymi skojarzeniami jakie przychodzą na myśl o tym kraju. Czy mają one potwierdzenie w rzeczywistości, a może jest zupełnie inaczej? Jak wygląda turecka codzienność tam na miejscu, a nie w prezentowanych zazwyczaj ukierunkowanych w jednoznaczny sposób przekazach medialnych? Odpowiedzi na te pytania i wiele więcej faktów, ciekawostek i osobistych doświadczeń z kraju nad Bosforem znajdziemy w książce Marty Abramczyk-Weder pt.: „Turcja. Orient oswojony” z serii „Oblicza świata” Wydawnictwa „Bezdroża”. Autorka do Turcji wyjechała na studia w 2018 roku i właśnie o jej pierwszych przeżyciach po dotarciu na miejsce, ale i obawach towarzyszących podróży przeczytamy na początku książki. Te obawy, ale i doznany szok kulturowy (niekoniecznie jednak dokładnie taki o jakim można na ogół przeczytać w relacjach i artykułach) były jak najbardziej zrozumiałe, niemniej późniejsza weryfikacja i oswajanie „tureckości” wzbudzają ekscytację nie tylko u autorki podczas przemieszczania się wzdłuż i wszerz po terenach ojczyzny Sulejmana Wspaniałego, lecz również zapewne i u niejednego czytelnika wchłoniętego w lekturę. Cała konwencja publikacji może się szybko spodobać i wzbudzić zaciekawienie. Mamy bowiem do czynienia z umiejętnym przedstawieniem własnych spostrzeżeń i oglądu rzeczywistości oraz z udaną próbą opisania mieszkańców Turcji takimi jakimi są - ze swoją mentalnością, podejściem do życia i innych ludzi, spraw codziennych i tych wyjątkowych - okazjonalnych. „Turcja. Orient oswojony” jest pełna porównań między Polakami a Turkami na płaszczyźnie kulturowej, językowej czy kulinarnej (i nie chodzi tu tylko o kebaby). Zaskakujące, że wbrew pozorom podobieństw jest całkiem sporo, a niezwykłym można uznać to, co w Polsce bywa codziennością, a w kraju będącym przedmiotem książki nie ma szans na zastosowanie tego (i na odwrót)! Książkę Marty Abramczyk-Weder warto przeczytać nie tylko pod kątem lepszego poznania miejsca będącego planowaną destynacją urlopową (ostatnimi laty tak popularną wśród Polaków), co jak najbardziej jest wskazane i pomocne, ale jej lekturę powinni zaliczyć także ci, którzy są po prostu ciekawi świata, może nie rozważają wyjazdu do Turcji, niemniej jednak są zafascynowani dynamiką zmian sposobu życia w poszczególnych częściach naszej planety. Gdyby pozycja wydawnicza o podobnym tytule powstała 30 lat temu, to miałaby diametralnie inny wydźwięk, część tematów byłaby poruszana w inny niż obecnie prezentowany sposób, a lwiej części… w ogóle by nie było zawartej w publikacji! Turcja zmienia się bardzo, a za nowinki ostatnich czasów uchodzą nie tylko wyjazdy w celu dokonania poprawek na ciele w ramach medycyny estetycznej czy zmiana nazwy kraju na arenie międzynarodowej tak aby nie kojarzyła się już z indykami, lecz także zauważalna jest amerykanizacja (np. w postaci „christmasowych” zwyczajów w grudniu) i dbanie o rozwój kurortów nie tylko nadmorskich, ale i… zimowych z mroźnym Erzurum na czele. O tym wszystkim szczegółowo przeczytamy w omawianej książce.

Mapy Współczesne - mapy, atlasy, przewodniki Leśny Andrzej

Dziewczyna na jedną noc. Nie pasujemy do siebie #3

Jest to książka, która wciągnęła mnie już od pierwszych stron. Uwielbiam takie historie, które zaczynają się przypadkiem i nagle robi się z tego coś więcej. Chemia między bohaterami była mocno wyczuwalna, a Owen szybko zdobył moją sympatię. Devyn też miała charakter i fajnie było obserwować ich przekomarzanki i zbliżenie. Niektórych wątków się nie spodziewałam, trójkąt i ciąża były dla mnie zaskoczeniem, ale muszę przyznać, że lubię takie motywy i świetnie bawiłam się czytając. Styl autorek jest lekki, a emocji tutaj nie brakuje. To książka, przy której można się oderwać od rzeczywistości, pośmiać się, trochę pomarzyć i dać się ponieść tej rollercoasterowej relacji. Idealna na wieczór z kubkiem herbaty i kocykiem.

nala.wie Wiencek Natalia

not TRUE LOVE

Chciałabym opisać tą książkę krótko i zwięźle, jednakże rozłożę ją na fabułę i parę postaci, oraz odpowiem na 3 pytania które sobie zadałam przed przeczytaniem „Not True Love” . Zacznę więc od fabuły, przez pierwsze rozdziały strasznie książka mi się dłużyła, miała momenty w których dalej zachęcało do czytania ale również takie przez które chciałam poddać się z książką. Kiedy doszłam do rozdziału 7/8 fabuła zaczynała nabierać tępa czym dalej ją czytałam tym bardziej nie mogłam przestać. Niestety również była dla mnie przewidywalna w większości momentach, to plot-twist na samym końcu książki był niespodziewany. Dostałam totalnego szoku. Teraz jednak przejdźmy do bohaterów a dokładniej skupmy się teraz na Elizabeth Black. Elizabeth na początku dla mnie jako dla czytelniczki była bezbarwna, nie potrafiła mnie zaciekawić jako osoba, jednakże czym dalej czytałam tym bardziej zaczynałam widzieć w niej kolory. Widzieć jej ekspresje i zmianę jakiej dokonała. Elizabeth miała brata Jacka dla tego teraz skupimy sie na nim. Jack był jej przeciwieństwem od początku widziałam w nim barwy i dobre poczucie humoru (mogę go porównać do Chrisa Adamsa z Trylogii Hell od Katarzyny Barlińskiej). Jednak na tych dwóch bohaterach zakończymy gdyż gdybym miała powiedzieć o jeszcze jednej ważnej osobie mogłabym zdradzić za dużo dla osób które jeszcze nie czytały „Not True Love”. Teraz odpowiem na 3 pytania… 1. Czy przyjemnie czytało mi się książkę? - Mogę śmiało powiedzieć czym dalej się zagłębiłam w lekturę tym przyjemniej. 2. Czy uważam że warto było po nią sięgnąć? - Oczywiście że tak, dawno nie czułam takich emocji związanych z książką. 3. Czy sięgnę po kolejny tom? - Zdecydowanie Tak. Szczerze mogę polecić książkę osobą o mocnych nerwach i tylko osobą 18+ gdyż uważam że sceny zawarte w książce nie są odpowiednie dla młodszych osób

Monnabook Korczyńska Monika

TUS skrojony na miarę. Jak planować i realizować Trening Umiejętności Społecznych dostosowany do potrzeb każdej grupy

"TUS skrojony na miarę". Karolina Pudło Aleksandra Pęcak Wydawnictwo Sensus Publikacja warta uwagi! Dla rodziców (koniecznie):) ; dla osób, które pracują tą metodą w placówkach; dla terapeutów myślących o stworzeniu własnej przestrzeni/ gabinetu. Dla początkujących pedagogów, którzy jeszcze na początku drogi szukają wskazówek jak to wszystko ogarnąć:) 💛Kwalifikacja do grup 💛Praca z grupami dzieci neuroatypowych 💛Kiedy TUS może nie zadziałać 💛System punktowy / za i przeciw 💛Struktura, metody, dostosowania 💛Jak planować zajęcia 💛Nienegocjowalne zasady/kontrakt 💛Świetny rozdział case study - grup objętych TUS O CZYM PAMIĘTAĆ? To, że jesteś polecony przez rodziców dzieci, którym spotkania na TUS pomogły w opanowaniu nieakceptowanych zachowań etc. - nie jest równoznaczne z tym, że koledze tego dziecka, zapisanego "bo jest fajnie" też pomogą:) Każdy ma jakieś zasoby i ograniczenia i TUS nie zawsze jest jedynym rozwiązaniem. 💛Rodzice często pytają o listy tematów na cały semestr:) Taka lista generalnie się nie kończy i jest jedynie poglądowa:) Istotą spotkań z grupą jest podążanie za nią, dlatego nawet gdy mam "na dziś" zaplanowaną "asertywność" a dzieci przyjdą z problemem przemocy w szkole to natychmiast jest to wątek bieżący, dlatego pamiętajmy o tym, że tu nie ma podstawy programowej, z której ja się muszę wywiązać w określonym czasie. 💛TUS NIE JEST ODDZIAŁYWANIEM KRYZYSOWYM, a wspierającym i korygującym. 💛Po przeczytaniu tej publikacji uśmiecham się do siebie, bo wygląda to u mnie niemal 1:1 😍😅☝️jeśli chodzi o dobór grup, metody, kwalifikacja ...no fajnie się to czyta, bo wiesz , że robisz to dobrze 😊❤️

Wspólne Pole Uwagi Włodarczyk Paulina

Wyzwanie pachnące kawą. Garnitury Seattle #2

Jesteście team kawa czy herbata? Ja zdecydowanie należę do teamu kawa, nieważne, czy gorąca, czy mrożona. A jeśli Ty również nie wyobrażasz sobie dnia bez kofeiny, ta książka może przypaść Ci do gustu. Główna bohaterka powieści to prawdziwa miłośniczka kawy. Tworzy nowe smaki, eksperymentuje z przepisami i wkłada w swoją pasję całe serce. Pewnego dnia, zupełnie przypadkiem, spotyka w kawiarni Cole’a. Właściciela wielkiego kawowego imperium. Ich pierwsze spotkanie kończy się dość burzliwie. Eva go upokarza, dochodzi do ostrej wymiany zdań. I choć mogłoby się wydawać, że to koniec tej znajomości, Cole dostrzega jej niezwykły talent i postanawia… zatrudnić ją w swojej firmie. Chce, by stworzyła dla niego idealną kawę. Jednak praca z takim człowiekiem jak Cole okazuje się daleka od łatwej. Muszę przyznać, że ta historia naprawdę mnie wciągnęła. Polubiłam główną bohaterkę ,szczerą, bezpośrednią, z charakterem. Nie owija w bawełnę, mówi, co myśli, i nie boi się postawić na swoim. Cole z kolei to typowo „sztywny” i chłodny biznesmen, który z czasem zaczyna odsłaniać swoje drugie oblicze, bardziej ludzkie, cieplejsze. Ich relacja rozwija się powoli, ale dzięki temu wypada bardzo naturalnie. W pewnym momencie akcja zdecydowanie przyspiesza i robi się naprawdę ciekawie. Na uwagę zasługuje też wątek samotnego ojcostwa. Cole wychowuje nastoletnią córkę, co, jak łatwo się domyślić, nie jest prostym zadaniem. Moim zdaniem radzi sobie z tym całkiem nieźle, a relacja z dzieckiem dodaje mu autentyczności i głębi. Sięgając po tę książkę, spodziewałam się klasycznego romansu, w którym fabuła koncentruje się głównie na relacji między dwojgiem bohaterów. Tymczasem autorka zaskakuje, pojawiają się wątki poboczne, takie jak t ajemnicza śmierć byłej żony Cole’a, co dodaje historii elementów kryminalnych i trzyma w napięciu. Jeśli miałabym wskazać minusy, to niektóre sceny wydają się zbędne. Mimo to całość oceniam bardzo pozytywnie. To przyjemna, lekko napisana książka, przy której można się zrelaksować i spędzić miło czas.

rewi.books Wiśniewska Renata