Recenzje
ADHD jest super. Jak przeżyć życie na turbodoładowaniu
Książka od @wydawnictwo_sensus „ADHD jest super” to książka napisana przez parę: ADHD-owego męża i neurotypową żonę. Tytuł może wydawać się prowokacyjny, w końcu ADHD to zaburzenie neurorozwojowe, często wiążące się z trudnościami. Ale intencja autorów jest jasna: nie chodzi o negowanie wyzwań, lecz o pokazanie, że ADHD to także źródło zasobów, energii, kreatywności, odwagi i wrażliwości. Książka napisana jest przystępnym językiem, z dużą dawką humoru i trafnych porównań. Dzięki temu nie trzeba być specjalistą, żeby zrozumieć, czym jest ADHD i jak wpływa na codzienne życie. Pojawiają się też zabawne wstawki, które wspierają czytelników z ADHD, forma jest naprawdę przyjazna. Pojawia się w niej jednak sformułowanie, którego osobiście nie lubię: „osoby dotknięte ADHD”. Takie określenie sugeruje, że ADHD to choroba, coś, z czym się walczy albo co „na nas spadło”, a to jest nie tylko nieprawdziwe, ale i stygmatyzujące. Na szczęście całościowy wydźwięk książki temu przeczy, jest pozytywny i pełen zrozumienia. Ogromną wartością książki są fragmenty pisane przez neurotypową żonę: szczere, pełne empatii, ale też pokazujące realne trudności życia z partnerem z ADHD. To ważna perspektywa, bo relacje neurotyp-neuroatypowość wymagają wzajemnego zrozumienia, cierpliwości i otwartości. Cenne są również osobiste historie autora, pełne autentyczności, humoru, ale i momentów refleksji. Dzięki nim osoby z ADHD mogą się w tej książce odnaleźć, a ich bliscy lepiej zrozumieć. „ADHD jest super” nie udaje, że życie z ADHD jest łatwe. Ale pokazuje, że nie musi być tylko pasmem trudności. Przy odpowiednim wsparciu ADHD może być źródłem siły, pasji i wyjątkowego spojrzenia na świat. To książka, która może nie tylko edukować, ale i dawać nadzieję.
Aquarius
⋆˚࿔ 𝐀𝐪𝐮𝐚𝐫𝐢𝐮𝐬 𝜗𝜚˚⋆ - 𝐫𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐚 ✮ 𝐎𝐜𝐞𝐧𝐚: ★★★★,𝟓/★★★★★ 𝐇𝐞𝐥𝐨𝐨𝐨𝐨𝐥! 𝐃ziś czas na recenzję 𝐀𝐪𝐮𝐚𝐫𝐢𝐮𝐬𝐚, czyli powieści zdecydowanie nietypowej dla większości osób - w tym dla mnie. Akcja nie dzieje się w liceum w Stanach, a bohaterowie to nie szara myszka i piłkarz czy koszykarz. Tu mamy do czynienia z historią dziejącą się w małej polskiej wsi, a główni bohaterowie to 𝐏𝐨𝐥𝐚, menagerka swojej przyjaciółki 𝐈𝐝𝐲, a także 𝐉𝐞𝐫𝐞𝐦𝐢 - chłopak kuzynki Poli. I nie jest to jedynie romans - powiedziałabym wręcz, że uczucia między tą dwójką przez większość czasu schodzą na drugi plan z ważnego powodu. Ta historia przepełniona jest słowiańską mitologią i dziwnymi zachowaniami niektórych postaci, ale zanim się zniechęcicie - ja też zwykle nie przepadam, za takimi wątkami. Jednak 𝐊𝐚𝐫𝐨𝐥𝐢𝐧𝐚 poprowadziła to w taki sposób, że odjęło mi mowę. Cała otoczka niepokoju i niepewności co się wydarzy została idealnie zbudowana, nie wiedziałam co będzie na mnie czekać na kolejnej stronie. Szczegóły - czyli jak już wiemy, najważniejszy dla mnie punkt w każdej książce. Tu ich nie brakuje. Każda scena jest dobrze opisana co zdecydowanie podwyższało napięcie, jakie czuje czytelnik. Pochłonęłam tę historię w 𝐭𝐫𝐳𝐲 𝐠𝐨𝐝𝐳𝐢𝐧𝐲, co oznacza, że to naprawdę było dobre. Jedynym, do czego mogłabym się przyczepić - i właśnie to zaważyło o połowie odebranej gwiazdki - są ,,młodzieżowe", często angielskie wstawki w dialogach bohaterów. Burzyło mi to trochę klimat i niektóre z nich wydawały mi się na siłę, jednak na szczęście nie jest ich aż tak dużo, przez co da się je ignorować. Jeżeli macie ochotę na zanurkowanie w historii Zapłocia i zderzenie z tym co prawdziwe a co nie, ta historia zdecydowanie jest dla was!
Na jedną noc. Spadkobiercy Spade Hotel #1
„A może martwiłam się, że jeśli go do siebie bliżej dopuszczę, trudno będzie mi utrzymać dystans. Nawet teraz, gdy tak na niego patrzyłam z pełną świadomością tego, do czego był zdolny, zmuszanie się do wypierania własnych pragnień było niesamowicie trudne.” Jedna noc może zmienić wszystko. Zostaniecie wciągnięci w świat zmysłowych pokus, magnetycznego, lodowatego spojrzenia i pozornie prostych reguł. Bez imion, bez zobowiązań, bez przyszłości, bez angażowania się tylko sama przyjemność. Macon od lat trzyma się jednej zasady: żadnych związków z kobietami, tylko przygody na jedną noc. Bo nie zamierzał po raz kolejny cierpieć, a że jest przystojnym miliarderem i dziedzicem luksusowej marki hoteli, kobiety lgnęły do niego i były nim oczarowane. Żadna do tej pory nie oparła się jego urokowi i prezencji, aż do tej jednej kawalerskiej nocy. Wystarczyło jedno spojrzenie na kobietę inną niż wszystkie, tajemnicza a do tego hipnotyzowała go ruchem i spojrzeniem. Ale nieznajoma nie zamierza wpasowywać się w jego narzucone schematy. Jej niezależność i obojętność sprawiły, że Macon został zbity z pantałyku i rutyny. Teraz stała się dla niego zagadką. Ich spotkanie owocuje nocą pełną namiętności, zmysłowości i pozostawia po sobie coś, czego nie był w stanie przewidzieć, pragnienie, które nie pozwala o sobie zapomnieć i chce się więcej. Co uzmysławia mu, że zaczyna łamać swoje zasady, by tylko odnaleźć ją. Czy przypadkowa kobieta może stać się kimś więcej? Czy ktoś, kto zbudował wokół siebie mur, może otworzyć się na uczucia? „Na jedną noc” to nie tylko romans i historia o namiętności. To przede wszystkim historia o zmianach, które przychodzą nagle i znienacka. To fascynująca gra, między bohaterami, ale i tym, co niesie fabuła. To odkrywanie prawdziwych wartości w życiu i sile miłości, która potrafi przełamać wszystko. Czuje się niepewność, zagubienie i pragnienia bohaterów oraz zaufanie, które zostanie nadszarpnięte. Autorka umiejętnie od samego początku buduje napięcie i pokazuje nam emocje bohaterów oraz to o czym myślą i co czują. Pokazuje, że wystarczy jedna chwila, jedna osoba, by zapoczątkować naszą przemianę. Bohaterowie są wielowymiarowi i prawdziwi. Nie da się ich nie polubić i przezywać razem wszystko z nimi. Scen zbliżeń jest sporo i są one bardzo namiętne. Fabuła trzymała mnie w niepewności, ale i zainteresowaniu, jak potoczą się losy bohaterów. Czytało mi się ją naprawdę szybko i z przyjemnością, nie raz się uśmiechnęłam. To było moje pierwsze spotkanie z autorką i okazało się ono bardzo przyjemne i ciekawe. Zostałam zabrana nie tylko do świata luksusowych hoteli, ale i ludzi oraz tego, jak ten luksus powstaje. Jak dla mnie autorka stworzyła intrygujący świat, w którym emocje grają pierwszą rolę. Chętnie przekonam się co będzie w kolejnej części.
Venus
∞/⭐⭐⭐⭐⭐ Ta książka zaintrygowała mnie już samym opisem, a jej wnętrze sprawiło, że rozpłynęłam się w tej historii. Venus to powieść trzymająca w napięciu od pierwszych stron aż do ostatnich. Styl pisania autorki jest przyjemny, co sprawiało, że ciężko było się oderwać. Książka pisana jest z trzeciej osoby, która nie należy do moich ulubionych, ale w tym wypadku mi to nie przeszkadzało. Główna bohaterka to silna kobieta, a jej zadziorny charakter sprawia, że nie da się jej nie polubić. Jest to postać, która zachwyciła mnie od samego początku aż do końca. To mistrzyni gry w pokera, ale nie należy do tych co trzymają się zasad, a zwłaszcza, kiedy chodzi o Nataniela… Motyw pokera był dla mnie nowością i chociaż zdarzyło mi się zobaczyć taki wątek w książce, to nigdy nie był on aż tak rozwinięty. Widać, że autorka wie o czym pisze, co jest stanowczo dużym plusem. Venus to wyjątkowa historia, która zaskakuje swoją nieprzewidywalnością, mrokiem. To książka, która miesza w głowie i nie potrafi się o niej przestać myśleć. Bohaterowie przekraczają granicę moralności, a ich zachowania są pełne niebezpieczeństw i determinacji. Wszystko to sprawia, że tą książkę czyta się z pełnym zaangażowaniem. Pozycja pełna pokus, ryzyka i zakazanych pragnień 🌶 a więc czego chcieć więcej? ❤❤
Uwierz w siebie, Pinku! Książka o pewności siebie i motywacji wewnętrznej dla dzieci i rodziców trochę też
UWIERZ W SIEBIE, PINKU! Książka o pewności siebie i motywacji wewnętrznej dla dzieci i dla rodziców trochę też 🩵 O Pinku można by się rozpisywać i rozpisywać - tyle w tej książce dobrego. Natomiast w dużym skrócie - jest jak plasterek na dziecięce trudności. Książka stanowi nieopisane wsparcie dla dzieci i dla rodziców trochę też. Humorystycznie, a zarazem bardzo realistycznie przedstawione są różnego rodzaju trudności z którymi zmagają się dzieci. Wszystko to nie zostaje bez odpowiedzi - w dialogach podane są sposoby (bardzo trafne i mam poczucie, że w większości sytuacjach naprawdę DZIAŁAJĄCE) jak w danym momencie reagować, jak sobie radzić. Tradycyjnie, tak jak w poprzednich częściach - po każdym rozdziale znajdują się ćwiczenia, dzięki którym dziecko może zajrzeć w głąb siebie. „Ty też masz potencjał, wiesz? ❤ Czyli wszystko to, w czym jesteś dobry/dobra i co sprawia Ci satysfakcję. Dzięki temu nabierasz pewności siebie i wiary w swoje umiejętności, a także przekonania, że możesz osiągnąć to, czego chcesz, mimo trudności. To ogromną moc, którą i Ty, i Pink możecie w sobie odkryć.” Moja córka jest wielką fanką Pinka (ja również!). 🩵 „Od kilku lat Pink wspiera dzieci w odkrywaniu własnej wartości, radzeniu sobie z emocjami i lękami, odnajdywaniu odwagi i wiary w swoje możliwości.” Polecam całą serię o tym zwykłym, niezwykłym - niebieskim stworku! To must have domowej biblioteczki.