Recenzje
Bez siły. Chestnut Springs #3
Bez siły" Elsie Silver to pełna emocji historia, która szybko wciąga sprawia, że trudno odłożyć książkę. Podobał mi się romantyczny klimat, relacja bohaterów oraz to, że oprócz uczuć pojawiają się też trudniejsze emocje i problemy. Styl autorki jest lekki i przyjemny, dzięki czemu książkę czyta się bardzo szybko. To idealna propozycja na wieczór dla osób, które lubią romanse z nutką wzruszenia i bohaterami, którym chce się kibicować.
Krwawe igrzyska. Krwawe dziedzictwo #2
Jaka książka albo seria jest Waszym guilty pleasure? Taka, której doskonale widzicie wszystkie wady, a mimo to bawicie się przy niej rewelacyjnie? 🤭 Bo moim guilty pleasure powoli staje się właśnie ta seria. 🫣 Po wydarzeniach z pierwszego tomu Sadie, Jax i Cobra trafiają na łaskę królowej Fae. Wszystko za sprawą Aschera, którego zdrada doprowadziła do tego, że cała ich grupa zostaje zmuszona do udziału w Krwawych Igrzyskach - brutalnym widowisku, podczas którego zawodnicy walczą o życie ku uciesze Fae. Czy Sadie i reszcie uda się przetrwać igrzyska? Ile tu się dzieje?! 🤯 Tempo jest dynamiczne, akcja praktycznie nie zwalnia, a bohaterowie co chwilę pakują się w kolejne kłopoty. Treningi, walki i próby przetrwania sprawiają, że naprawdę ciężko odłożyć tę książkę choćby na chwilę. Trochę szkoda jedynie, że przy okazji nie poznajemy lepiej krainy Fae. Większość czasu bohaterowie spędzają albo na treningach, albo na arenie, walcząc o życie. Z jednej strony dzięki temu cały czas coś się dzieje, ale z drugiej chętnie dowiedziałabym się więcej o tym miejscu, jego mieszkańcach i zasadach nim rządzących. Autorka ponownie potraktowała świat przedstawiony dość pobieżnie. No dobrze, ale przejdźmy do tego, co najciekawsze... relacji. 🤭🔥 Jax, Cobra i Ascher nie traktują już Sadie jak potencjalnego szpiega. Zniknęły dystans i nieufność, a alfy w końcu uznały ją za swoją... i to dosłownie za SWOJĄ. 😂 Zwłaszcza Cobra. 🐍 Jego obsesja na punkcie Sadie weszła tutaj na zupełnie nowy poziom. W pierwszym tomie był moim zdecydowanym ulubieńcem, ale tym razem nawet mnie zaczął już irytować tym swoim „kociaku, jesteś moja”. Chłopie, spokojnie. Wszyscy już wiemy, że jest twoja. Nie musisz nam o tym przypominać co pięć minut. 😂 Choć koniec końców tak naprawdę to nie ty o tym decydujesz. Jax natomiast nadal pozostaje najłagodniejszy z całej trójki. To po prostu wielki miś na sterydach. 😅🥹 Pod tą całą masą mięśni kryje się naprawdę opiekuńczy facet. Wobec Sadie jest delikatniejszy i stara się szanować jej granice, choć potrzeba jej chronienia często bierze górę i wtedy zmienia się on w prawdziwego samca alfa. Ascher z kolei przez całą książkę za wszelką cenę stara się odpokutować swoje winy. Nie przewidział, do czego może doprowadzić jego zdrada, a kiedy dociera do niego, jak bardzo naraził Sadie i resztę grupy, robi wszystko, żeby pomóc im przetrwać igrzyska. Widać, że naprawdę żałuje swoich decyzji i próbuje odzyskać ich zaufanie. Ale to nie wszystko... bo nasz czworokąt właśnie zamienił się w pięciokąt. 🤭 Do grupy dołączył kolejny hot zmienny - omega Xerxes. Początki zdecydowanie nie należą do najłatwiejszych. Xerxes ma za sobą bardzo trudną przeszłość i delikatnie mówiąc... nie przepada za alfami. Z czasem jednak zaczyna powoli nawiązywać więź z Sadie i resztą grupy. I o matko, jak on tam pasuje. 🤤 Co więcej, chyba właśnie zdetronizował Cobrę i został moim nowym ulubieńcem. Ups. 🫣 Bardzo się też cieszę, że przyjaźń Sadie i Aran przetrwała wszystkie rewelacje z poprzedniego tomu. Zwłaszcza że Aran okazał się tak naprawdę Arabellą, zaginioną księżniczką Fae. Chociaż „zaginioną” to może za dużo powiedziane. Dziewczyna po prostu uciekła jak najdalej od swojej psychopatycznej matki i trudno jej się dziwić. 😅 Największym plusem tej serii pozostaje dla mnie jednak HUMOR. Sarkazm, cięty język, bezczelne odzywki i kompletnie absurdalne rozkminy Sadie to zdecydowanie moje klimaty. 😂 Uwielbiam jej wewnętrzne monologi i to, jak w zabawny sposób potrafi komentować nawet najbardziej dramatyczne sytuacje. Nieraz podczas czytania naprawdę śmiałam się w głos. Nie brakuje tu też mojego ukochanego vibu „dotknij jej, a zginiesz” oraz „kto ci to zrobił?”. 🤭🔥 No i jeszcze ten slow burn...ten slow burn doprowadzi mnie do szaleństwa. 😅 Alfy, błagam. DAJCIE JEJ JUŻ TO, CZEGO PRAGNIE. 😭 Sadie nadal jest dziewicą, ale nie oznacza to, że między bohaterami brakuje pikantnych momentów. Wręcz przeciwnie. Napięcie jest ogromne, a ja zaczynam się zastanawiać, ile jeszcze autorka zamierza torturować bohaterów... i nas przy okazji. 😂 I tutaj od razu chcę zaznaczyć, że ta seria zdecydowanie nie będzie dla każdego. Jeśli omegaverse, reverse harem i spora dawka pikantnych scen kompletnie do Was nie przemawiają, lepiej odpuście sobie tę książkę. Czy Krwawe Igrzyska są idealnie skonstruowanym fantasy ze skomplikowaną fabułą i rozbudowanym uniwersum? Absolutnie nie. 😂 Momentami ta książka jest wręcz totalnie chaotyczna. Ale wiecie co? Zupełnie mi to nie przeszkadza. Bo jest absurdalnie, pikantnie, brutalnie i przede wszystkim przezabawnie. Nie sięgam po tę serię dla epickiego worldbuildingu czy wielowątkowej fabuły. Sięgam po nią dla Sadie, jej bezczelnych tekstów, psychopatycznych alf, ich pokręconych relacji i czystej rozrywki. I pod tym względem dostałam dokładnie to, czego chciałam. 😁 Wygląda więc na to, że znalazłam swoje nowe książkowe guilty pleasure. Ta seria skradła moje chore serce...i nie zamierzam się z tego tłumaczyć ani przepraszać. 😝
Z masażem Ci do twarzy. Poznaj naturalne metody dbania o swoją urodę
Ta książka jest bardzo ładnie wydana, ale nie we wszystkich aspektach jestem jej wielką fanką. Jasne - o masażu twarzy jest tu naprawdę sporo i pokazane techniki są naprawdę zachęcające do użytku - chociaż do części z tych ćwiczeń potrzeba jednak dodatkowych sprzętów. To, co mnie boli, to fakt, że ta pozycja ma dużo wątków, których nie musiałaby nawet poruszać - wiem, że pod kątem ciała dużo rzeczy jest ze sobą związanych, ale o takim wdowim garbie, który jest wyszególniony w materiałach promocyjnych tego tytułu, mamy całe cztery strony - z czego wielu fizjoterapeutów poleca jednak więcej niż dwa warianty ćwiczeń... W kwestii dbania o twarz definitywnie powiem, że Karolina Mazgaj jest w Polsce znana - i od wielu lat w tych tematach działa w social mediach, by szerzyć wiedzę. I nie mogę jej zarzucić nic w kwestii tego, jak opisuje dbanie o twarz poprzez masaże czy kinesiotaping. Dlaczego więc jest tak wiele przegadanych rozdziałów na tematy, które można byłoby sobie naprawdę odpuścić? Albo inaczej: można by było bardziej rozbudować niektóre treści, by nie były tylko kilkoma zdaniami, które łatwo uzyskać z innych źródeł... Widzicie więc moje rozdarcie. Z jednej strony w tym, co jest w tej pozycji najważniejsze, autorka udowadnia swoją wiedzę. W innych kwestiach - mam wrażenie, że to zwykłe zapychacze miejsca. Dodam, że oczywiście pozycja ta jest świetnie wydana, bo Wydawnictwo Sensus zadbało zarówno o okładkę, jak i dopieściło wnętrze.
Miłość w galopie. Ranczo Srebrzyste Sosny #3
Co powiecie na ślub w Vegas z Waszym długoletnim przyjacielem w stanie nietrzeźwości? Brzmi jak dobra zabawa, prawda? 😏 Ginger i Cole znają się od lat i byli ze sobą w najtrudniejszych momentach życia. Przeżyli jego małżeństwo, narodziny jego córki i wielu chłopaków Ginger. Łączy ich nietypowa przyjaźń, bo prawie nigdy nie przekroczyli cienkiej granicy zwanej przyjaźnią. Chociaż Ginger od lat jest zakochana w mężczyźnie, pogodziła się z tym, że zostaną najlepszymi przyjaciółmi. Aż do pewnego wyjazdu do Vegas. Cole zaczyna być zazdrosny o Ginger, więc wychodzą razem, upijają się i… przypadkowo biorą ślub. Nie jest to jednak najlepsza wiadomość, bo oboje nie mogą dopuścić do tego, żeby mieszkańcy ich miasteczka się o tym dowiedzieli. Cole musi być czysty jak łza, w końcu jest szeryfem, a ojciec Ginger, który jest kongresmenem, właśnie przygotowuje się do wyborów. Relacja Ginger i Cole’a dojrzewała do momentu, w którym w końcu musiała wybuchnąć. Dosłownie i w przenośni. Od lat balansowali na granicy przyjaźni, więc nic dziwnego, że w końcu doszło między nimi do czegoś więcej. Podobało mi się, jak autorka stworzyła więź między Ginger a córką Cole’a. To było naprawdę piękne, bo dziewczynka nie została zepchnięta na drugi plan, jak często bywa w tego typu historiach. Dziewczyny stworzyły niesamowitą drużynę 🥹 „Miłość w galopie” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Paisley i muszę przyznać, że było całkiem udane. Myślę, że z chęcią poznam kolejnych bohaterów rancza Srebrzyste Sosny. Mam tylko nadzieję, że w innych historiach bourbon nie będzie odgrywał aż tak dużej roli XD W pewnym momencie miałam wrażenie, że to kolejny bohater tej książki. Bourbon był dobry na wszystko 😅 Macie swojego ulubionego bohatera z tej serii? 💙
Odporność psychiczna dziecka. 65 ćwiczeń wzmacniających siłę, spokój i wiarę w siebie
Budowanie odporności psychicznej u dzieci jest niezmiernie ważne i to również jedno z ogromnych wyzwań współczesnej psychologii rozwojowej. Praktyczne narzędzia wesprą w trudnych chwilach, zwłaszcza gdy żyjemy w czasach presji społecznej i wyzwań, które stawia nam cyfrowy świat. Ogromną pomoc niesie ta książka. To doskonały “workbook” - jeśli po niego sięgniecie, to już samo w sobie będzie dowodem na to, jak mocno troszczycie się o swoje dzieci i angażujecie się w ich rozwój. Będzie im łatwiej uwierzyć w siebie i swoje możliwości. W dobie przebodźcowania warto zaopatrzyć dziecko w konkretne narzędzia i wskazówki do budowania odporności psychicznej. Rozwijanie odporności psychicznej w dużej mierze będzie mieć znaczenie w nastoletnim i dorosłym życiu w sytuacjach zmian, kryzysów czy trudnych emocji. Postarajmy się więc dzieciom to ułatwić. Dzięki przebywaniu wśród bohaterów książkowych jsk Nina, Ola, Patryk czy Ksawery, dziecko razem z rodzicami przedyskutuje pozytywne relacje z rówieśnikami, dylematy, możliwości wsparcia, asertywność, sytuacje stresowe, regulację emocji, poczucie sprawczości i wiary w siebie. Podoba mi się nastawienie na budowanie relacji rodzinnie, razem z dzieckiem, poprzez wspólne ćwiczenia i zastanawianie się nad rozwiązywaniem problemów razem. Ćwiczeń jest aż 65, a każde z 7 opowiadań dotyczy innego zagadnienia na temat odporności psychicznej np. hejt, poczucie odrzucenia czy problem z odmawianiem. To pięknie wydany przewodnik, który zostanie na długo na naszej domowej półeczce. Wzbudzi wiele rozważań, pozwoli na obserwację międzyludzkich relacji i własnych zachowań. Będziemy się nim niejednokrotnie wspomagać. Zachęcam więc do poznania Ekipy z Leśnej.