Recenzje
Dług Josephine. W kajdanach lojalności
Dług Josephine Monika Rutka Dług Josephine to trzeci tom serii Pozory. Jak jesteście tu ze mną dłużej to zapewne wiecie, że zazwyczaj nie sięgam po romanse i wolę te mroczne lektury, ale zdarzają się momenty gdzie lubię się oderwać od reguły i tak jest właśnie przy książkach autorki. Autorka ma w swoim stylu coś magnetycznego, jej książki są napisane w poruszający sposób i niezwykle głęboko dotykają cięższych tematów, traum. Uwielbiam też to jak relacja Josephine i Jamesa powolutku rozkwita na przełomach stron. Dla fanów slow burn to prawdziwy majstersztyk! Josephine to naprawdę wyjątkowa bohaterka, która pokochałam i zostanie w mojej głowie na dłużej! Niezalezna, silna i gotowa zrobić wszystko dla rodziny. Dług Josephine to książka przy której znajdzie się moment na uśmiech, ale również na łzy. Ale to dla takich emocji przecież czytamy, prawda? Książki Moniki Rutki są wyjątkowe przez ładunek emocjonalny jakim są wypełnione, a ten tytuł ma szczególne miejsce w moim sercu. Jeśli mam odrywać się od kryminałów to zdecydowanie dla takich tytułów!
Frenemy. Przyjaciel czy wróg?
Zaczynałam tę książkę z myślą, że jest to urocza młodzieżówka, którą pochłonę z przyjemnością i wcale się nie pomyliłam! „Frenemy” to idealna powieść na weekendowy maraton czytelniczy. Fabuła jest niesamowicie przyjemna, przez co historię czyta się naprawdę szybko! Kartki tej opowieści są przepełnione urokiem pierwszej miłości i innymi, silnymi emocjami związanymi z dorastaniem. Mimo relacji romantycznej bohaterów, autorka nie zapomniała poruszyć ważnych kwestii, takich jak: nieustanne porównywanie się do innych osób, nieodpowiednie towarzystwo i wpływ otoczenia na młodą osobę, rozwód rodziców oraz dążenie do odnalezienia własnej drogi w życiu. Bardzo mi się spodobał sposób podejścia Lauren do tych tematów. Nie ominęła i nie zlekceważyła żadnego problemu, przez co treść stała się naprawdę dojrzała i wartościowa! Wszystkie charaktery w książce były oryginalne i wyróżniały się m.in. wrażliwością, czy determinacją. Autorka stworzyła bohaterów iście naturalnych. Jako nastolatka poczułam, że mierzą się oni z problemami, które realnie dotykają osoby w moim wieku. Dlatego ta książka niesie za sobą masę komfortu i można odnaleźć w niej zrozumienie. Podsumowując jest to doskonała historia dla tych ciut starszych czytelników, którzy szukają między słowami ukojenia i znajomych, trudnych sytuacji z nastoletniego życia. Polecam Wam tę książkę szczególnie, jeżeli szukacie lektury na jeden wieczór!
Krwawe igrzyska. Krwawe dziedzictwo #2
✨ Recenzja serii „Krwawe Dziedzictwo” - Jasmine Mas ✨ Nieczęsto zdarza mi się przepaść już od pierwszego tomu, ale z serią „Krwawe Dziedzictwo” tak właśnie było. „Psychozmienni” kupiłam sama z czystej ciekawości i już po kilku rozdziałach wiedziałam, że muszę poznać dalszy ciąg tej historii. Ogromnie ucieszyłam się więc, gdy dzięki @editiored otrzymałam do recenzji drugi tom - „Krwawe Igrzyska”. Dziękuję za egzemplarz recenzencki! 🖤 Jasmine Mas stworzyła mroczny świat pełen niebezpieczeństw, sekretów i bohaterów, którzy nie są ani dobrzy, ani źli. Każdy z nich ma własne demony, a ich decyzje sprawiają, że trudno przewidzieć, co wydarzy się na kolejnej stronie. „Psychozmienni” doskonale wprowadzają do historii, budując napięcie i pozostawiając mnóstwo pytań. Natomiast „Krwawe Igrzyska” wchodzą na jeszcze wyższy poziom - akcja nabiera zawrotnego tempa, pojawia się jeszcze więcej emocji, intryg i zaskakujących zwrotów. To właśnie drugi tom sprawił, że całkowicie przepadłam i nie mogłam oderwać się od lektury. Ogromnym plusem tej serii są świetnie napisane dialogi, wyraziste postacie oraz humor, który idealnie przełamuje mroczny klimat. Autorka potrafi w jednej chwili rozbawić, by za moment zaskoczyć czytelnika czymś, czego kompletnie się nie spodziewa. Jeśli lubicie dark fantasy, fae, zmiennokształtnych, tajemnice, nieoczywistych bohaterów, dynamiczną akcję i historie, które nie pozwalają odłożyć książki na półkę, to seria „Krwawe Dziedzictwo” zdecydowanie jest dla Was.
Wielkie przygody jedzonka. Z buzi do żołądka (i dalej)
Co dzieje się z kanapką, kiedy zniknie w naszej buzi? Czy podróż przez organizm naprawdę może być fascynującą przygodą? Róża Hajkuś zaprasza dzieci do niezwykłej wyprawy śladami Kociokanapki, która krok po kroku pokazuje, jak działa układ pokarmowy. „Wielkie przygody jedzonka. Z buzi do żołądka (i dalej)” to popularnonaukowa książka dla dzieci, która w bardzo przystępny sposób wyjaśnia proces trawienia. Zamiast suchych definicji otrzymujemy pełną humoru historię, dzięki której nauka staje się świetną zabawą. Główną bohaterką jest Kociokanapka - kromka chleba z apetycznymi dodatkami, która staje się przewodniczką po ludzkim organizmie. To sympatyczna narratorka, dzięki której nawet trudniejsze zagadnienia są łatwe do zrozumienia i zapadają w pamięć. Najbardziej spodobało mi się połączenie przygodowej historii z wiedzą. Dziecko razem z Kociokanapką odwiedza kolejne elementy układu pokarmowego i poznaje ich rolę, zupełnie nie mając poczucia, że właśnie uczy się anatomii. Wszystkie informacje zostały podane prostym językiem, a liczne ciekawostki sprawiają, że książka zachęca do zadawania kolejnych pytań o ludzkie ciało. Dużym atutem są również ilustracje, które w sympatyczny sposób przedstawiają kolejne narządy. Choć utrzymano je w bajkowym, kolorowym stylu, ich kształty pozostają zbliżone do rzeczywistych, dzięki czemu łatwiej zrozumieć budowę organizmu. Ciekawie wyjaśniono też, dlaczego Kociokanapka zachowuje swój wygląd przez całą podróż, zamiast od razu zmieniać się w to, co ostatecznie wydalamy. Róża Hajkuś pokazuje, że o medycynie, anatomii i biologii można opowiadać z humorem i lekkością. Trudne pojęcia tłumaczy w prosty sposób, nie upraszczając ich przesadnie. Całość została napisana językiem dostosowanym do młodego odbiorcy, ale jednocześnie bez infantylizmu. To propozycja dla dzieci, które są ciekawe świata i nieustannie pytają: „Dlaczego?”. Po tej lekturze odpowiedź na pytanie, co dzieje się z jedzeniem po jego połknięciu, stanie się nie tylko zrozumiała, ale też naprawdę fascynująca.
W jego rękach. Iluzja
,,W jego rękach. Iluzja. " To najnowsza książka Kathreen Bennet, slow burn w pełnej krasie i idealne ukazanie tego motywu. Autorka przedstawia nam w tej historii młodą dziewczynę Ayleen, która mimo młodego wieku została mocno doświadczona i każdy dzień to walka. Drugim z bohaterów jest Colin, bogaty i bardzo przystojny mężczyzna do którego główna bohaterka trafia podstępem, jednak umowa która została zawarta za jej plecami obowiązuje. Autorka serwuje nam emocjonalną, pełną sekretów i wyraźnego napięcia historię, jednak niczego nie przyspiesza. Pozwala relacji na to, aby toczyła się ona wolnym, spokojnym ale i pełnym napięcia tempem. Twórczość autorki znam od dłuższego czasu i bardzo lubię, ma lekki niezwykle, przyjemny i łatwy w odbiorze styl pisania, dzięki czemu przez książki wręcz się płynie. Podsumowując ja z tego miejsca zdecydowanie polecam wam tą historię, jest idealną książka dla osób, które lubią motyw slow burn. 5/5 ⭐