Recenzje
Fake Closeness
Właśnie kończą się wakacje, które Sophia Carter spędziła w samotności. Tylko ona, butelka wina i jej własne łóżko. Za kilka dni rozpoczyna się nowy, już jej ostatni rok college'u. Od rozstania rodziców dziewczyna nienawidzi nie tylko swojej matki, z którą nie ma kontaktu, ale też nie potrafi spojrzeć na siebie przychylnym wzrokiem. Głodzi się, doprowadza do fatalnego stanu fizycznego i psychicznego, a co najgorsze- przez długi czas nie zdaje sobie z tego sprawy. Na domiar złego jej ojciec adwokat wraca wcześniej z delegacji i chce by zjadła kolację z nim i z jednym z jego klientów. Jednak nie to jest w tym wszystkim najgorsze. Na miejscu okazuje się, że jego synem jest nie kto inny, jak jej największy wróg- Asher Ravencroft. No właśnie, Asher... Chłopak z pustymi oczami z lodu. Zdrajca ze szkolnej ławki, którego w dzieciństwie chciała mieć za przyjaciela, a on od tego czasu stara się uprzykrzać jej życie na setki sposobów. Teraz musi usiąść z nim przy jednym stole, a ta kolacja to dopiero początek. Kilka dni później chłopak proponuje jej układ, który ma być korzystny dla nich obojga. Chociaż dla niej to to samo, co droga przez piekło... Muszę przyznać, że przepadłam dla tej historii od pierwszych stron. Już zanim zaczęłam czytać, byłam mile zaskoczona, gdy ujrzałam playlistę do książki, a uwielbiam gdy autorzy dodają je do swoich historii, bo można wtedy z łatwością wczuć się w ich klimat. Natomiast już po pierwszym rozdziale wiedziałam, że nie będzie to łatwa i przesłodzona historyjka, wręcz przeciwnie. Autorka porusza w niej dość ciężkie tematy, takie jak śmierć bliskiej osoby, rozwód rodziców, zaburzenia odżywiania. I każdy z tych tematów został potraktowany poważnie, tak jak powinien. Sophia ma dopiero 17 lat, a przez matkę już zdążyła znienawidzić siebie. Głodzi się, spala kalorie pływając, a smutki topi w winie. Jednak twarda z niej dziewczyna i próbuje z wszystkim poradzić sobie sama, przez co odpycha pomoc i sama przed sobą nie jest w stanie przyznać, że jej potrzebuje. Myślę, że jest to bohaterka, z którą niestety spora ilość osób jest się w stanie utożsamiać. Dlatego daję ogromny plus za to, że nie została wykreowana na typową rozpieszczoną nastolatkę z bogatego środowiska, uczęszczającą na imprezy dzień w dzień. Asher natomiast od początku jest przedstawiany jako postać, która ma niejedną tajemnicę. To chłopak, który skrywa w sobie mnóstwo bólu. Bólu, który jednak nie zmienił go w złego człowieka. A to wszystko dzięki pewnym szmaragdowym oczom i nienawiści, którą wzniecał każdego dnia od lat i która dodawała mu siły, żeby się nie poddać. To jest jedna z tych książek, gdy nie potrafi się przestać czytać. Myśli się „jeszcze tylko kilka stron", a z kilku robi się kilkanaście i później kilkadziesiąt, bo jak najszybciej chce się poznać dalsze losy bohaterów. I tu muszę przyznać kolejny plus za to, że relacja Carter i Ravencrofta rozwija się powoli, a nawet bardzo powoli, co pozwala nam obserwować, jak wszystko dzieje się naturalnie, w swoim czasie. Oczywiście muszę wspomnieć, że mimo ciężkich tematów, które są w niej poruszane, historia nie jest dołująca! Odzywki Carter podczas sprzeczek z Asherem niejednokrotnie były w stanie mnie rozbawić, a do tego Roman Flintch i reklama jego biznesu pogrzebowego na długo pozostaną w mojej pamięci. Jeśli chcecie poznać historię, która nie wyjdzie szybko z waszej głowy, to zdecydowanie polecam 🖤 „Tacy właśnie jesteśmy. Nie potrafimy sobie odpuścić. Nie potrafimy odpuścić sobie siebie" Moja ocena: 9/10
Hokej, duma i uprzedzenie
📖 RECENZJA 📖 „Hokej, duma i uprzedzenie” autorstwa Riley to lekka, zabawna i niezwykle urocza komedia romantyczna, która w oryginalny sposób łączy sportowy romans z klimatem Anglii epoki regencji. Autorka stworzyła historię pełną humoru, ciepła i romantycznych momentów, a motyw podróży w czasie dodaje fabule świeżości oraz niepowtarzalnego charakteru. Tucker Taylor to zawodowy hokeista i bramkarz drużyny Austin Regals. Po kontuzji wyjeżdża na odpoczynek do swojej siostry mieszkającej na angielskiej prowincji. Niespodziewany wypadek sprawia jednak, że Tucker trafia do roku 1812. Nagle znajduje się w świecie całkowicie różnym od tego, który zna bez nowoczesnych technologii, sportu i wygód codziennego życia. Zamiast tego musi odnaleźć się wśród rygorystycznych zasad, etykiety i społecznych konwenansów. To właśnie tam poznaje Lizzy Wooddash inteligentną, oczytaną i niezależną młodą kobietę, która marzy o wolności i samodzielnym życiu. W epoce regencji kobiety miały jednak niewiele możliwości decydowania o własnej przyszłości. Lizzy wpada więc na niecodzienny plan: poślubić tajemniczego przybysza z przyszłości, a następnie pomóc mu wrócić do swoich czasów. Dzięki temu mogłaby zostać wdową i zyskać upragnioną niezależność. Wszystko komplikuje się jednak w chwili, gdy między bohaterami zaczynają pojawiać się prawdziwe uczucia. ⭐ Podsumowanie: „Hokej, duma i uprzedzenie” to pełna humoru i uroku historia, w której zderzenie dwóch odmiennych epok prowadzi do wielu zabawnych sytuacji, ale również skłania do refleksji nad marzeniami, niezależnością i miłością. Relacja między bohaterami rozwija się naturalnie, a wyczuwalna od pierwszych stron chemia sprawia, że z zainteresowaniem śledzi się ich losy. To lekki, wciągający romans z motywem podróży w czasie, który z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom romantycznych historii osadzonych w klimacie epoki regencji. 📚💕
Titek na placu zabaw
W jego rękach. Iluzja
Sztuka życia bez pośpiechu. Zapanuj nad chaosem, odzyskaj spokój umysłu i skup się na tym, co dla Ciebie najważniejsze
Czujecie się czasem zmęczeni ciągłym pośpiechem? Jeśli tak to polecam książkę ,,Sztuka życia bez pośpiechu" autorstwa Damona Zahariadesa od @wydawnictwo_sensus To poradnik, który uczy jak uwolnić się od ciągłego pośpiechu. Książka zawiera wiele praktycznych wskazówek i przemyśleń autora, który po latach pracy w korporacji doświadczył wypalenia zawodowego. Skłoniło go to do poszukiwania rozwiązań, które pomogą mu odzyskać kontrolę nad swoją codziennością. Stworzył autorską metodę, która na nowa pozwala ustalić priorytety i uwolnić się z zaklętego kręgu produktywności. ,,Kiedy świadomie zwalniasz, dajesz swojemu umysłowi czas na regenerację. Na odpoczynek i naładowanie baterii. Odsuwasz sie od codziennego chaosu, zgiełku i sztucznych (oraz bezcelowych) presji. Pozwalasz swojemu umysłowi się zaleczyć, odzyskać kontrolę u stać się bardziej odpornym. W ten sposób Twój umysł i nabiera sił, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami.