Recenzje
Akademia piłkarska #3. Turniej Mistrzów
Czy sam talent wystarczy, aby osiągnąć sukces? Leo i jego drużyna z serii „Akademia Piłkarska” przekonują się, że droga do zwycięstwa jest znacznie trudniejsza, niż mogłoby się wydawać. W książkach „Turniej Mistrzów” oraz „Walka o mistrzostwo” bohaterowie mierzą się z coraz większymi wyzwaniami. Każdy kolejny mecz wymaga od nich nie tylko umiejętności piłkarskich, ale także odwagi, wytrwałości i współpracy. Rywalizacja staje się coraz bardziej wymagająca, a stawka coraz wyższa. Dużym plusem jest również tempo akcji. Rozdziały są krótkie, dużo się dzieje i łatwo wciągnąć się w historię. Nawet osoby, które nie śledzą na co dzień piłki nożnej, mogą dobrze bawić się podczas lektury. Jeśli lubicie książki pełne emocji, rywalizacji to seria „Akademia Piłkarska” jest zdecydowanie warta uwagi. To lekka, ale jednocześnie wartościowa historia pokazująca, że do spełniania marzeń potrzeba czegoś więcej niż samego talentu.
Fever Dream (Emerald Lake #1)
Myślałam, że Elsie Silver nie jest już w stanie niczym mnie zaskoczyć, a jednak. Fever Dream tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że ta kobieta po prostu umie pisać romanse. Kolejny raz przepadłam od pierwszych stron i naprawdę ciężko było mi odłożyć tę książkę. Tym razem trafiamy do Emerald Lake, gdzie poznajemy Emmetta - zawodowego jeźdźca byków, który w końcu zgadza się wystąpić w randkowym reality show, żeby uratować rodzinne ranczo. Problem w tym, że jego uwagę przyciąga nie żadna z uczestniczek programu, tylko Julia - kobieta pracująca przy produkcji i siostra jego największego rywala. I właśnie ta relacja kupiła mnie od samego początku. Między Emmettem i Julią czuć taką fajną chemię, a ich przekomarzanki sprawiały, że się uśmiechałam. Dodawały historii takiego luzu, który lubię. Fajnie było obserwować rodzące się między tą dwójką uczucie i z każdą kolejną sceną chciałam po prostu więcej. Ogromnym plusem był dla mnie też sam Emmett, który na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie pewnego siebie faceta, który zawsze wie, czego chce, ale z każdą kolejną stroną pokazuje nam całkiem inne oblicze. A ja bardzo lubię takich bohaterów -twardych na zewnątrz, a w środku troskliwych i gotowych zrobić wszystko dla bliskich. Uwielbiam też klimat książki i przyznam, że z miłą chęcią wróciłam na ranczo. Jest tu wszystko to, co lubię - małe miasteczko, klimatyczne ranczo i ciepła, rodzinna atmosfera. Do tego motyw reality show, o którym nie czytam zbyt często, dodał tej historii fajnego smaczku. To historia, przy której można się uśmiechnąć, wzruszyć i po prostu świetnie spędzić czas. I wiecie co? Mimo, że książka ma prawie 450 stron ja ani przez minutę się nie nudziłam. Kolejne rozdziały dosłownie same znikały i jak to zwykle bywa z twórczością Elsie Silver.. skończyło się na tym, że zarwałam nockę.. Ta książka to po prostu must have każdego fana Elsie! I idealna propozycja na ciepły, wakacyjny dzień!
Fever Dream (Emerald Lake #1)
Hej kochani. Zawsze powtarzamy, że recenzję pisze się sercem i z miłości do książek, a nie po to, żeby tylko streścić fabułę. Dla nas najważniejsze jest to, aby w recenzji znalazły się prawdziwe emocje i szczere odczucia po lekturze. A jak jest u was? Co według was powinno znaleźć się w dobrej recenzji? Dzisiaj przychodzimy do was z opinią o książce „Fever Dream” autorstwa Elsie Silver, romansie osadzonym w klimacie rancza, rodeo i randkowego reality show. Przyznamy szczerze, że już sam pomysł na fabułę bardzo nas zaciekawił i od pierwszych stron mieliśmy ochotę zobaczyć, jak autorka to wszystko poprowadzi. Historia skupia się na Emmetcie, zawodowym jeźdźcu byków, który decyduje się wystąpić w programie randkowym, aby pomóc uratować rodzinne ranczo. Wszystko wydaje się mieć prosty plan, aż do czasu, aż jego uwagę przyciąga Julia, kobieta pracująca przy produkcji programu, która dodatkowo jest siostrą jego największego rywala. To właśnie od tego momentu zaczyna się cała lawina emocji, trudnych decyzji i wydarzeń, które sprawiają, że od książki naprawdę ciężko się oderwać. Musimy przyznać, że największym atutem tej historii byli dla nas bohaterowie. Bardzo podobało nam się, że ich relacja nie pojawia się znikąd, tylko rozwija się stopniowo. Między nimi od początku czuć napięcie, wzajemne docinki i przyciąganie, ale jednocześnie wszystko wydaje się naturalne. Emmett z czasem pokazuje zupełnie inną stronę swojej osobowości i właśnie to sprawiło, że polubiliśmy go jeszcze bardziej. Ogromny plus należy się również za klimat. Małe miasteczko, rodzinne ranczo, konie, rodeo i program telewizyjny stworzyły naprawdę wyjątkowe połączenie. Autorka świetnie buduje atmosferę, dzięki czemu bardzo łatwo wyobrazić sobie wszystkie miejsca i poczuć, jakby samemu było się częścią tej historii. Nie zabrakło także trudniejszych tematów i emocjonalnych momentów. To nie jest wyłącznie lekki romans, pojawiają się również wątki, które skłaniają do refleksji i pokazują, że za uśmiechem bohaterów często kryje się coś znacznie więcej. Czy książka ma jakieś minusy? Naszym zdaniem tak. Momentami niektóre wątki mogły zostać bardziej rozwinięte, a kilka wydarzeń rozegrało się odrobinę zbyt szybko. Chętnie przeczytalibyśmy też więcej scen związanych z samym reality show, bo był to naprawdę ciekawy motyw, który aż prosił się o większe wykorzystanie. Naszym zdaniem jest to książka dla osób, które kochają romanse z wyrazistymi bohaterami, klimatem małego miasteczka, rodzinnymi tajemnicami, zakazanym uczuciem i historiami, które potrafią jednocześnie rozbawić, wzruszyć i wywołać szybsze bicie serca. A teraz pytanie do was! Czy mieliście już okazję przeczytać „Fever Dream”? A może dopiero planujecie poznać twórczość Elsie Silver? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!
Historyczne bzdury o średniowieczu. Jak naprawdę żyło się w czasach dam i rycerzy?
Macie swoją ulubioną epokę?😊 Myślę, że w odpowiedziach na to pytanie, rzadko trafiłoby się średniowiecze. W końcu to tzw. ciemne wieki, pełne brudu, chorób i ubóstwa, bez kolorów i radości. Tylko religia, smutek, bitwy i ciemnota. Z tym że wcale nie!😊 Anna Zielińska w swojej książce przestawia kilka najpopularniejszych mitów o tych czasach i konfrontuje je z prawdą popartą źródłami. "Historyczne bzdury o średniowieczu. Jak naprawdę żyło się w czasach dam i rycerzy?" to tytuł, który w sposób lekki i zabawny przemyci czytelnikowi ciekawą lekcję historii. Swoją drogą, gdyby podręczniki były napisane w podobny sposób, myślę że ten przedmiot znalazłby więcej fanów.😊 Autorka nie skupia się tu na jednym aspekcie, tylko umiejętnie przenosi czytelnika od spraw wagi państwowej, przez religię, higienę, choroby, aż po rozrywki czy elementy, których istnienie jest niepewne. Podobało mi się to, że ta różnorodność jest jednocześnie spójna. Niby skaczemy po różnych tematach, ale całość ma sens i logikę. Dzięki temu też nie jest nudno, a książkę czyta się naprawdę szybko i z przyjemnością! To, co jednak najbardziej przypadło mi do gustu, to brak wszelkich "prawdopodobnie", "najpewniej", "możemy zakładać" i podobnych wyrażeń, których niektórzy historycy lubią używać, aby bezpiecznie przemycić odbiorcy swoje przypuszczenia. Tutaj mamy konfrontację z prawdą popartą źródłami, a nie plotki i słowne przekazy, które mogą mocno odbiegać od rzeczywistej historii.😊 Największy minus książki to fakt, że była zbyt krótka! Chcę więcej! Książek, ciekawostek, obalania mitów i przekazywania historii w sposób bardzo przystępny i łatwy do przełknięcia dla zwykłego zjadacza chleba.😁 Tak więc ja czekam na więcej, a tymczasem polecam Wam tę wędrówkę do czasów nie tak ciemnych.😊 8/10💚
Terapia poznawczo-behawioralna w praktyce klinicznej
📚 Ile razy zdarzyło Ci się przeczytać świetny podręcznik... i zastanawiać się, jak przełożyć tę wiedzę na pracę z klientem? Właśnie dlatego zwróciłam uwagę na książkę „Terapia poznawczo-behawioralna w praktyce klinicznej” @wydawnictwo_sensus Autorzy prowadzą czytelnika przez cały proces pracy terapeutycznej - od konceptualizacji przypadku, przez planowanie celów terapii i strukturę sesji, aż po konkretne interwencje stosowane w pracy z osobami z depresją, zaburzeniami lękowymi, OCD, PTSD, zaburzeniami osobowości, uzależnieniami czy psychozą. Największą wartością tej publikacji są dla mnie karty pracy, które nie stanowią dodatku do książki, ale są integralną częścią omawianych technik. Znajdziemy tu m.in. rejestr myśli, dziennik aktywności, analizę kontinuum, dziennik złości czy formularze pomagające w konceptualizacji przypadku i wyznaczaniu celów terapii. Doceniam również to, że autorzy nie poprzestają na opisie technik. Wyjaśniają mechanizmy leżące u podstaw poszczególnych zaburzeń oraz pokazują, kiedy i w jakim celu warto sięgać po konkretne interwencje. To publikacja, którą szczególnie poleciłabym psychologom, psychoterapeutom oraz osobom szkolącym się w nurcie poznawczo-behawioralnym, które szukają praktycznych narzędzi opartych na modelu CBT. 📖