Recenzje
Fever Dream (Emerald Lake #1)
To jest mój ulubiony kowbojski romans. Jeśli chodzi o podgatunek romans kowbojski to na razie jedyne 5 gwiazdek. Uwielbiam czytać o takich udręczonych mężczyznach, którzy zakochują się pierwsi i totalnie przepadają dla swojej kobiety. No i te wyznania, przez które nogi miałam jak z waty. On bierze udział w programie randkowym na swoim ranczu, aby zdobyć pieniądze dla swojej rodziny. Ona jest menadżerką tego programu i do tego młodszą siostrą jego rywala. Wiecie Emmet w sezonie sobie ujeżdża byki. Oczywiście przez okres trwania programu i rok po skończeniu nie może być w nikim w związku. Więc jak pojawią się uczucia do Jules, muszą się ukrywać. Zakazana relacja i yearning top tier. Albo, kiedy on pierwszy raz wyznaje swoje uczucia przed kamerą, ALE patrzy jej w oczy…coś cudownego. Ja dosłownie przy pierwszym „prawie” pocałunku myślałam, że dostanę zawału. To napięcie hello! Ale też cudowne jest to, że tworzą coś dorosłego. Oni sporo ze sobą rozmawiają, poznają się, nie boją się wyznać tych uczuć. Coś pięknego. Bałam się trochę, że przez ten przez reality show stracimy ten kowbojski klimat. Ale spokojnie to jak on pokazuje jej „miejsca idealne na randkę do programu” well done. Humor też jest świetny. Ja się bawiłam cudownie na „fever dream”. Tu jest wszystko, co potrzebuje mieć idealny romans. Przyznaje bez bicia, że ja od Elsie czytałam wcześniej tylko dwie książki i były dla mniej okej, ale nie czułam potrzeby kontynuowania serii. Po „fever dream” już nie mogę drugiej części. Mocna polecajka!
Każdy z nas gra w inną grę. 9 typów osobowości i ukryte schematy, które nami rządzą
Choć budowa ludzkiego ciała pozostaje niezmienna, a wielu z nas łączy podobne doświadczenia, zainteresowania czy życiowe role, każdy człowiek jest odrębnym bytem. Różnimy się temperamentem, typem osobowości, sposobem przeżywania emocji, systemem wartości oraz wzorcami zachowań, które kształtowały się przez lata pod wpływem wychowania, relacji i życiowych doświadczeń. To właśnie te różnice sprawiają, że identyczne sytuacje potrafimy interpretować zupełnie inaczej, odmiennie reagujemy na stres, budujemy relacje i podejmujemy decyzje. Zrozumienie tej różnorodności jest kluczem nie tylko do lepszego poznania samego siebie, lecz także do budowania bardziej świadomych i satysfakcjonujących relacji z innymi ludźmi. Tę właśnie myśl rozwijają Emilia Nadratowska-Cząba i Marcin Cząba w książce „Każdy z nas gra w inną grę”, zapraszając czytelnika do refleksji nad tym, jak indywidualne doświadczenia i cechy osobowości wpływają na sposób, w jaki postrzegamy świat i porozumiewamy się z innymi. To książka skierowana zarówno do osób interesujących się psychologią, jak i tych, którzy chcą lepiej zrozumieć siebie, swoich bliskich oraz mechanizmy rządzące codziennymi konfliktami. Jej największą wartością nie jest przekazywanie nowych teorii, lecz umiejętność przekładania wiedzy psychologicznej na język codziennych doświadczeń. W kolejnych rozdziałach książki autorzy szczegółowo analizują dziewięć typów osobowości (Perfekcjonista, Buntownik, Dawca, Wieczne Dziecko, Zwycięzca, Marzyciel, Obserwator, Mediator, Wojownik) podkreślając, że każdy z tych typów niesie określony potencjał i żaden nie jest ani lepszy, ani gorszy. Tym, co decyduje o tym, czy dany typ osobowości stanie się źródłem destrukcji czy rozwoju, zależy od samoświadomości. Najbardziej uderzającą metaforą książki jest pojęcie „gry”. W psychologii gry interpersonalne kojarzą się przede wszystkim z analizą transakcyjną Erica Berne'a, jednak autorzy nie ograniczają się do klasycznego ujęcia tego zagadnienia. Gra staje się tutaj symbolem indywidualnego sposobu funkcjonowania - zestawu przekonań, doświadczeń, potrzeb i wyuczonych reakcji, które wpływają na nasze decyzje. Każdy z nas zna zasady własnej gry, lecz często zapomina, że druga osoba kieruje się zupełnie innymi regułami. Ta perspektywa pozwala spojrzeć na wiele codziennych nieporozumień z większą wyrozumiałością. Konflikty przestają być wynikiem złej woli czy braku empatii, a stają się konsekwencją odmiennych sposobów interpretowania rzeczywistości. Autorzy nie usprawiedliwiają destrukcyjnych zachowań, ale zachęcają do refleksji nad ich źródłem. To podejście jest szczególnie cenne w czasach, gdy łatwo przypisujemy innym złe intencje, zamiast próbować zrozumieć motywacje stojące za ich postępowaniem. Jednym z największych atutów książki jest jej równowaga między teorią a praktyką. Autorzy unikają akademickiego żargonu i nie zasypują czytelnika definicjami. Posługują się przykładami z życia, które sprawiają, że opisywane mechanizmy wydają się znajome niemal każdemu. Dzięki temu nawet osoby niemające wcześniejszego kontaktu z literaturą psychologiczną mogą bez trudu śledzić tok rozumowania autorów i odnosić go do własnych doświadczeń. Warto też docenić sposób, w jaki autorzy opisują wspomniany proces samoświadomości. Nie przedstawiają go jako jednorazowego odkrycia ani spektakularnej przemiany. Wręcz przeciwnie - pokazują, że poznawanie siebie jest procesem wymagającym cierpliwości, odwagi i gotowości do konfrontowania się z niewygodnymi prawdami o własnych zachowaniach. To spojrzenie jest zgodne ze współczesnym rozumieniem rozwoju osobistego, który nie polega na eliminowaniu wszystkich trudności, lecz na coraz lepszym rozpoznawaniu własnych emocji, potrzeb i ograniczeń. Ważnym elementem książki jest również refleksja nad komunikacją. Autorzy przekonują, że większość problemów nie wynika z braku umiejętności mówienia, ale z trudności w słuchaniu oraz z tendencji do interpretowania wypowiedzi innych przez pryzmat własnych doświadczeń. To trafna diagnoza współczesnych relacji. Często odpowiadamy nie na to, co rzeczywiście usłyszeliśmy, lecz na znaczenie, jakie sami nadaliśmy słowom rozmówcy. W konsekwencji dwie osoby uczestniczą w tej samej rozmowie, ale każda prowadzi ją według własnych zasad. Warto również podkreślić, że autorzy unikają niebezpiecznej pułapki współczesnej literatury rozwojowej, polegającej na sprowadzaniu wszystkich problemów do indywidualnej odpowiedzialności. Zwracają uwagę na wpływ środowiska, doświadczeń życiowych i relacji społecznych, pokazując człowieka jako istotę funkcjonującą w określonym kontekście. Takie ujęcie jest bliższe rzeczywistości niż narracje sugerujące, że sukces lub porażka zależą wyłącznie od nastawienia. Największą siłą książki pozostaje jednak jej uniwersalność. Można ją czytać jako opowieść o relacjach partnerskich, rodzicielstwie, współpracy zawodowej czy rozwoju osobistym. Niezależnie od punktu wyjścia prowadzi do tej samej refleksji - zanim ocenimy drugiego człowieka, warto zastanowić się, według jakich zasad sam postrzegamy świat. Taka zmiana perspektywy nie rozwiąże wszystkich konfliktów, ale może znacząco ograniczyć liczbę tych, które wynikają wyłącznie z błędnych założeń i nieporozumień. „Każdy z nas gra w inną grę” to książka, która nie obiecuje szybkich zmian ani spektakularnych efektów. Zamiast tego proponuje coś znacznie cenniejszego - rozwijanie uważności wobec siebie i innych. To lektura dla osób gotowych spojrzeć na własne zachowania z większym dystansem i zrozumieć, że w relacjach międzyludzkich rzadko istnieje jedna obiektywna prawda. Najczęściej spotykają się po prostu dwie różne perspektywy i dwa odmienne sposoby „grania”.
Las na receptę. Opowieść o terapeutycznej roli przyrody w naszym życiu
🏡 Wszyscy, którzy mnie znają, wiedzą, jaką rolę odgrywa w moim życiu przyroda otaczająca nasz "domek na końcu świata". 🧘♀️ Spędzając czas w ogrodzie, na pobliskiej łące i w otaczających lasach, odczuwam ich dobroczynną energię. 📗 Z ogromną ciekawością zatopiłam się w perspektywę postrzegania lasu Marka Michalskiego - dziennikarza, trenera, wykładowcy, instruktora technik oddechowych, przewodnika kąpieli leśnych i popularyzatora wiedzy o prozdrowotnych aspektach kontaktu z naturą. 📖 Ta książka to zaproszenie do podróży, podczas której autor przedstawia rzetelną wiedzę naukową, a przy tym zachęca do zadawania pytań i odkrywania własnych odpowiedzi. 👉 Ponadto uświadamia czytelnikowi coś bardzo ważnego: ❗ las nie jest modnym trendem, ale przestrzenią, która od wieków wspiera człowieka ❗ 💖 To lektura, której ostatnia strona może stać się początkiem ważnych zmian. 👉 Sprawdź, czy może przypadkiem właśnie tego dziś najbardziej Ci potrzeba. 👣 A może przekonasz się, że pierwszy krok wcale nie musi byc trudny i kosztowny.
SET LIFE
💬 Romans akademicki, tak czy nie? Dla mnie zawsze na TAK! 🎓 Nowy początek. Wielkie marzenia. I prawda, która potrafi zburzyć cały dotychczasowy świat. Emily wyjeżdża do Cambridge z nadzieją, że studia będą początkiem nowego etapu. Zamiast spokojnego życia dostaje rodzinne tajemnice, trudne decyzje i wydarzenia, które zmuszają ją do walki o najbliższych. A wtedy na jej drodze pojawia się Nigel i wprowadza do jej życia jeszcze więcej tajemnic, oraz uczucie, które rozwija się naprawę slow i nie, to zdecydowanie nie jest miłość od pierwszego wejrzenia. Oni totalnie mają vibe enemies to lovers! Emily i Nigel nie szczędzą sobie uszczypliwości, ich spotkania kończą się kłótniami, a chemia między nimi jest wyczuwalna od samego początku. Najbardziej podobało mi się jednak to, że ich relacja rozwija się stopniowo. Zaufanie nie pojawia się znikąd, oboje muszą na nie zapracować, a to zawsze kupuje mnie najbardziej. Nigel początkowo sprawia wrażenie aroganckiego chłopaka, który przyciąga same kłopoty. Z czasem jednak pokazuje, że pod tą twardą skorupą kryje się ktoś, kto bez wahania stanie w obronie osób, na których mu zależy. Uwielbiam takich facetów w książkach. To nie jest jednak wyłącznie romans. W tle pojawiają się rodzinne sekrety, trudne wybory i sporo emocji. Jednak nie do końca wkręciłam się w tę historię tak, jak bym chciała. Może druga część wciągnie mnie bardziej.
Titek poznaje przedszkole
Czy początki w przedszkolu zawsze muszą oznaczać stres i łzy? Czy da się w ogóle przygotować dziecko na przedszkole tak, aby stało się ono ekscytującą przygodą, a nie przykrym obowiązkiem? 🏫🎒 Dużym wsparciem w tym czasie będą odpowiednio dobrane książki, a jedną z nich jest „Titek poznaje przedszkole” od @czytalisek_wydawnictwo. Niektórzy z Was z pewnością znają już Titka z poprzednich części. To mały, sympatyczny stworek , który - zupełnie jak dzieci - poznaje świat i staje przed różnymi wyzwaniami. Tym razem rozpoczyna przygodę z przedszkolem. Znajdziemy tu wszystko, z czym mierzą się dzieci w prawdziwym życiu: niepewność, strach przed rozstaniem z rodzicami, tęsknotę, nowe miejsce, nowych kolegów i koleżanki, pierwsze przyjaźnie, wspólne posiłki, mnóstwo radości, ale też chwile smutku i łzy. I właśnie za to polubiłam tę książkę najbardziej. Nie udaje, że od razu wszystko będzie łatwe i piękne. Pokazuje, że trudne emocje są czymś naturalnym i mają prawo się pojawić. Bo przecież każdy maluch przeżywa adaptację na swój sposób. Titek nie jest idealny. Czuje strach, niepewność i tęskni za rodzicami, ale krok po kroku oswaja nowe miejsce i przekonuje się, że przedszkole może stać się przestrzenią pełną zabawy i nowych przyjaźni. Dzięki temu dzieci z łatwością odnajdują w nim cząstkę siebie, a historia staje się dla nich nie tylko ciekawą opowieścią, ale także ogromnym wsparciem w tym ważnym etapie. To nie jest zwykła opowieść do słuchania. Książka angażuje małego czytelnika poprzez zadania i pytania, które znajdują się na dole rozkładówki. To dobry punkt wyjścia do rozmowy z dzieckiem o jego uczuciach, obawach i wyobrażeniach związanych z przedszkolem. Jeśli we wrześniu przed Waszym maluchem stoi przedszkolny debiut lub po prostu chcecie przygotować go na jakiś ważny etap, "Titek poznaje przedszkole" jest książką, po którą naprawdę warto sięgnąć. To mądra, ciepła i angażująca lektura, która pomaga budować poczucie bezpieczeństwa, dodaje odwagi i pokazuje, że nawet największa przygoda zaczyna się od pierwszego, małego kroku. ✨