ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Sztuka niepewności. Jak ryzyko, przypadek i niewiedzę przekuć we własną siłę

Czy niepewność można obliczyć? Zapraszam na recenzję książki Davida Spiegelhaltera "Sztuka niepewności. Jak ryzyko, przypadek i niewiedzę przekuć we własną siłę". Autor omawia sposoby wyrażania prawdopodobieństwa i określania niepewności. Posługuje się specjalistycznym językiem. Książka pokazuje, że niepewność lub pewność co do jakichś zdarzeń jest bardziej subiektywna niż się wydaje. Odpowiada na pytanie, czy niepewności można uniknąć. Dzięki zawartości można zrozumieć określenia, które stosują statystycy i ich znaczenie. Jednak szczerze mówiąc, spodziewałam się mniej matematycznych opisów, a więcej praktycznych przykładów. Z drugiej strony można tutaj znaleźć kilka ciekawostek. 

twoja_lepsza_przyszlosc Milska Monika

Włoskie komplikacje

To lekka, urocza i zabawna książka osadzona w słonecznej, klimatycznej Toskanii, w której świetnie zagrało połączenie enemies to lovers i fake dating. To historia pełna humoru, niezręcznych sytuacji i romantycznego napięcia. Czytało mi się ją szybko i z uśmiechem na twarzy, a lekki styl autorki sprawił, że przez nią wręcz się płynęło. Ogromnym plusem tej książki jest dla mnie klimat, bo Toskania nie jest tu tylko tłem, ale ważną częścią całej historii. Słońce, piękne krajobrazy, jedzenie i wakacyjna atmosfera sprawiły, że całkowicie dałam się wciągnąć w tę historię. Lisa to zdolna, ale roztrzepana cukierniczka, która przyjeżdża do Włoch na ślub swojej najlepszej przyjaciółki. Miały to być spokojne i piękne wakacje, ale wszystko się komplikuje, gdy na jej drodze pojawia się Adam, starszy brat panny młodej. To gburowaty, zdystansowany i skupiony na pracy architekt. Ich relacja to prawdziwy ogień. To zderzenie dwóch zupełnie różnych światów, pełne sarkazmu, docinek i tej wyjątkowej chemii, którą czuć już od pierwszych spotkań. Motyw udawanych narzeczonych wprowadza mnóstwo zabawnych, ale też uroczych momentów, a pod tą całą złośliwością i ironią powoli zaczyna pojawiać się coś więcej. Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić, to momentami historia jest przewidywalna i schematyczna, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. To jedna z tych książek, które czyta się dla klimatu, relacji i emocji, a nie dla zaskoczeń. Książka pokazuje, że nie zawsze warto kierować się pierwszym wrażeniem, a czasem dobrze jest dać komuś szansę, otworzyć się na drugą osobę i pozwolić sobie na uczucia. Jeśli macie ochotę na lekką, wakacyjną historię z humorem i wyraźną chemią między bohaterami, ta książka będzie strzałem w dziesiątkę.

Gulcia Nazmiyeva Gulmira

Hokej, duma i uprzedzenie

"Praw­dzi­we serca nie są za­wsze szczę­śli­we. Nie są też ide­al­ne. Po­tra­fią się zło­ścić, za­zdro­ścić, pra­gnąć wię­cej i wciąż cze­goś łak­nąć. Jed­nak wszy­scy je­ste­śmy pięk­ni także w na­szych ma­łych nie­do­sko­na­ło­ściach. Przy­naj­mniej tak mi się wy­da­je." Tucker jest bramkarzem drużyny, jednak chwilowo ma przerwę w grze w hokeja. Musi wyleczyć kontuzję i odpocząć. Postanawia odwiedzić siostrę, jednak podczas drogi dochodzi do tragicznego wypadku. Samochód Truckera wypada z drogi i wpada do lodowatej wody. Budzi się w 1812 roku, w świecie, w którym nie ma telefonów, hokeja, samochodów... Jest za to pewna piękna dziewczyna w lawendowej sukni. Pizzy marzy o tym, aby mieć dostojnie życie i pisać książki, ale bez męża.w jej świecie najlepsze warunki mają wdowy. Pizzy nie ma za dużego wyboru. By zostać wdową musiałaby poślubić umierającego mężczyznę lub zabić zdrowego męża, co nie wchodzi w grę. I wtedy na jej drodze pojawia się Tucker - mężczyzna z przyszłości, który może okazać się jej wybawieniem. Po ślubie pomoże wrócić mężczyźnie do swoich czasów i upozoruje jego śmierć, dzięki czemu zostanie wdową. Plan wydawał się prosty. Tyle że serce nie zawsze trzyma się planu. Nie pamiętam już kiedy czytałam książkę z motywem podróży w czasie, o ile w ogóle przeczytałam coś z takim motywem. Właśnie to skłoniło mnie do sięgnięcia po ten tytuł. No i oczywiście hokej, który pokochałam w książkach. Jednak tutaj był on tylko tłem. Początek książki był dla mnie ciężki i bardzo mi się dłużył. Styl autorki nie do końca przypadł mi do gustu. Jednak cieszę się, że nie zrezygnowałam z tej historii, ponieważ im dalej, tym lepiej się bawiłam. Byłam ciekawa zakończenia tej historii. Podobało mi się to, jak Tucker i Lizzy byli nieporadni w tym, aby odnaleźć się w innych czasach, aby wszystko zrozumieć. Było w tym coś uroczego. Podobała mi się ich relacja ( i te momenty, które czyta się z wypiekami na twarzy 😊) Podobało mi się również nawiązanie do twórczości Jane Austen, która była tutaj żywą bohaterką, jak i pisarską legendą. Romans z odrobiną magii czeka na Was!

fit_cook_read_book Zimnicka Kornelia

Riley Thorn i trup w ogrodzie

Czasem człowiek potrzebuje lekkiej opowieści, która przyciąga czytelnika a jednocześnie nie przytłacza skomplikowaną fabułą. Taka jest powieść autorstwa Lucy Score pt. „Riley Thorn i trup w ogrodzie” z oferty Wydawnictwa Editio Red w przekładzie Olgierda Maja. To kolejna już część przygód Riley Thorn, w której autorka serwuje czytelnikom mieszankę kryminału, humoru i szalonych sytuacji, które potrafią wywołać uśmiech na twarzach czytelników. W tej historii naprawdę dużo się dzieje - pojawia się były mąż Riley - Griffin Gentry a z nim nowe zagadki, sekrety i widmo zbrodni, które sprawia, że bohaterowie nie mają ani chwili wytchnienia. Powieść Score to typowa komedia kryminalna, która ma przede wszystkim bawić i zapewniać rozrywkę. Dialogi są dynamiczne, momentami absurdalne, a relacje między bohaterami dodają całej historii uroku. Riley nadal pozostaje postacią pełną chaosu, ze szczególnym darem jasnowidzenia, który okazuje się przydatny jej chłopakowi Nickowi i prowadzonemu właśnie śledztwu. Muszę jednak przyznać, że mimo wielu zabawnych wydarzeń i emocjonujących momentów, chwilami trudno było mi naprawdę wczuć się w emocje bohaterów. Akcja pędzi do przodu tak szybko, że nie zawsze jest przestrzeń na głębsze przeżywanie tego, co spotyka postacie. Nie przeszkadzało mi to jednak aż tak mocno, bo od początku czułam, że ta książka ma przede wszystkim dostarczyć dobrej zabawy i oderwać Nas od codzienności. „Riley Thorn i trup w ogrodzie” to propozycja dla osób, które szukają lekkiej, niezobowiązującej historii z nutą kryminału i sporą dawką humoru. To książka, po którą warto sięgnąć po ciężkim dniu albo podczas leniwego popołudnia z kawą i kocem. Jeśli lubicie historie, w których dużo się dzieje, bohaterowie pakują się w coraz większe tarapaty, a całość utrzymana jest w lekkim tonie, to seria Riley Thorn może być strzałem w dziesiątkę. Jeśli jednak nie przepadacie za taką konwencją, polecam inne książki tej autorki, zwłaszcza te, w których wątek kryminalny jest wiodący i zrealizowany tak, że aż dech zapiera.

zkultury Kluska-Jaśkowiak Ewa

Terapia poznawczo-behawioralna w praktyce klinicznej

Jeśli mam podać tytuł książki, którą powinien posiadać każdy specjalista z dziedziny psychologii (a także psychoterapii CBT), to powiedziałabym, że jest to definitywnie "Terapia poznawczo-behawioralna w praktyce klinicznej". Z góry więc mówię, że ta recenzja nie tyczy się pozycji, którą powinien przeczytać każdy - bo to raczej bardziej specjalistyczny tytuł, ale (mam nadzieję!) ktoś z działki psychologii może kiedyś dotrzeć do tej recenzji i będzie wiedział, że w Polsce ukazał się tytuł, który dla mnie jest zapierający dech w piersiach, a nie jestem nowicjuszem - tylko skończyłam psychologię już dobre kilka lat temu. I dla początkujących, i dla osób, które już jakiś czas praktykują, nurt CBT nie jest czymś nowym, często się słyszy szczególnie o tym, jak dobrze jest przebadany i w jak wielu różnych problemach jest w stanie pomóc. Nie trzeba stricte praktykować nurtu poznawczo-behawioralnego, ale od czasu do czasu można się opierać na pewnych ćwiczeniach, które on proponuje. "Terapia poznawczo-behawioralna w praktyce klinicznej" ma właśnie mnóstwo kart pracy, które pomagają zaoferować pacjentowi dodatkową pracę domową, aby nie tylko pracować w gabinecie, ale także w domu - bo wiadomo, że sesja w gabinecie to tylko około godziny, a w międzyczasie trzeba jakoś sobie radzić samemu i każde narzędzie przyda się do tego, aby walczyć o lepsze jutro. W tej pozycji poruszono tematykę zaopiekowania aż dziesięciu różnych tematów: od depresji, złości, aż po zaburzenia osobowości. Jako psycholog czytałam tę pozycję z dużym zaciekawieniem, bo nigdy nie da się posiąść całej wiedzy, a okazuje się, że dr Leslie Sokol i dr Marci G. Fox były w stanie zaproponować mi nowe rozwiązania, o których dotychczas nie myślałam - albo których nie praktykowałam, a w sumie teraz mam ochotę zacząć to robić. Pięknie wydana pozycja, która faktycznie jest jasnym i zwięzłym podręcznikiem - tak jak w polecajce na okładce rekomenduje to dr Aaron Beck. Jestem zachwycona, bo naprawdę dawno nie widziałam czegoś ściśle specjalistycznego, co by mi się tak spodobało. Jasne, kilka książek popularnonaukowych, ale... to jest całkiem inny poziom i całkiem inna kategoria. Jeśli macie ochotę poznać nowe narzędzia pracy i odkryć techniki, dzięki którym jeszcze skuteczniej będzie można pomagać - to chyba wiecie już, na co powinniście zwrócić swoją uwagę, prawda? Jeśli macie też jakieś inne psychologiczne polecajki, chętnie je przygarnę! Podsumowując: dla mnie must have, must read i must use dla psychologów!

Książkowir Gałęziowska Dominika