ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Adicción perfecta: W cieniu obsesji

Trudne doświadczenia nadają bieg akcji. Czy dramaty mające swoje miejsce w przeszłości odbiją się na teraźniejszości głównej bohaterki? Upalne dni to idealna pora dla romantycznych opowieści. Decydując się na lekturę liczyłam więc na ogrom silnych emocji oraz obecność bohaterów, których z miejsca polubię. Czy autorka spełniła moje oczekiwania? Nawet z nawiązką! Okazało się bowiem, że otworzyła przede mną drzwi do historii, która porwała mnie na jedną nieprzespaną noc! Nie można było inaczej, gdy wydarzenia raz za razem pobudzały moją wyobraźnię, plastyczny styl zachęcał do przerzucania kolejnych stron a postacie wykreowane na wzór nas samych odpowiadały za całą realność zdarzeń. Celia kilka lat temu straciła ojca i do dziś trudno jej się pogodzić ze stratą. Żyje w cieniu matki o nazbyt surowych zasadach. Dlatego porzuca marzenia o studiach i podejmuje pracę, która pozwoli jej się usamodzielnić. Nie spodziewa się, że będzie to wstęp do jeszcze trudniejszych decyzji oraz walki o własne miejsce w świecie. Jednak podczas tej drogi pozna kogoś, dla kogo warto będzie to wszystko rozgrywać. Tylko czy na pewno jest na to gotowa? Zatrzymajmy się przy motywie romantycznym. Autorka wykorzystując niewielką ilość stron nakręciła akcję tak bardzo jak tylko mogła. Nieustannie coś się działo, słowne przepychanki prowadziły do nieporozumień a porywy serca zbliżały w uścisku namiętności. Bohaterowie tańczyli wokół siebie w szaleńczym wirze kontrolowanego przez autorkę chaosu, który pięknie pokazał siłę obecności drugiego człowieka, która wzmacnia nas wewnętrznie. Zaznaczam jednak, że to opowieść dla dorosłych, ponieważ pełna jest pikanterii, scen tylko dla dojrzałego czytelnika, momentów budzących wiele silnych, sprzecznych emocji. Dalej jest niebezpieczeństwo dyktujące własne warunki, mafia w tle oraz wiele prywatnych demonów przeszłości, które trzeba pokonać, by ruszyć do przodu. Wspomniane motywy połączone w spójną całość gwarantują niezapomniane wrażenia dla wszystkich, którzy oczekują przyspieszonego bicia serca podczas czytania. "Adicción perfecta: W cieniu obsesji" to mocna opowieść o sile wzajemnego przyciągania w zupełnie niesprzyjającym świecie. Dobrze napisana, intrygująco przedstawiona, przyprawiająca o wypieki na twarzy. Książka, której warto poświęcić wolny wieczór, ponieważ wciąga na całego, porusza zmysły, zapewnia przygodę pozostawiającą apetyt na więcej. I chociaż wciąż obracam w głowie to co dopiero przeczytałam już wypatruję kontynuacji!

thievingbooks.blogspot.com Beata Moskwa

Zagubione sny

Maya Adler od zawsze lubiła uciekać do swoich snów. Miała tąm wymyślonego przyjaciela, który dawał jej zadania i rozmawiał z nią. W rzeczywistym świecie była chora, więc tak było po prostu łatwiej. Ma świecie zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Wypadki, wiele wypadków. Maya postanawia pożegnać się z Remym, by w pełni skupić się na życiu rzeczywistym. Wtedy on opowiada jej o krainie snów i informuje, że jest Śniącą, więc może się do tej Krainy dostać. Maya początkowo mu nie wierzy, ale postanawia to sprawdzić. Od razu, całkiem przypadkiem, trafia do Mistrza Zadań. Wie, że nie jest taka jak wszyscy i od razu bierze ją pod swoje skrzydła, chroniąc przed prawem. Podczas jednego ze swoich zadań spotyka Juna. Od tej pory ich spotkania zdarzają się coraz częściej, aż wreszcie Maya dowiaduj się o krainie czegoś, czego wolałaby nie wiedzieć. Ale nie ucieka. Razem z Junem, Case’m i Anittą wyruszają w teren, na poszukiwania. Czy uda im się uratować Krainę? 💙 Nastawiałam się do książki bardzo pozytywnie. Zachwycił mnie opis i wspaniała okładka. Muszę jednak przyznać, że na początku strasznie się gubiłam. Akcja była zbyt spontaniczna, nie widziałam, kiedy coś dzieje się tylko w śnie Mai, a kiedy w rzeczywistości. Początkowy opis przeżyć dziewczyny w krainie też był nieco chaotyczny. Dopiero około 150 strony faktycznie wciągnęłam się w książkę. Wtedy już opisy zrobiły się bardziej zrozumiałe, chociaż nadal zdarzały się miejsca, gdzie pojawiało się zbyt wiele niewyjaśnionych informacji 💙 Moim ulubionym wątkiem jest zdecydowanie ten między Mayą, a Junem. Od kiedy coś zaczęło się między nimi dziać mega im kibicowałam i wypatrywałam scen z udziałem tej dwójki. Było ich jak na mój gust troszkę za mało, ale rozumiem, że to nie jest główny wątek. Ich ostatnie spotkanie zakończyło się z potencjałem na drugi tom, który bardzo chętnie przeczytam 💙 

reading.books.oliwia Szyszka Oliwia

Młodzi detektywi w akcji. Zagadki (prawie) kryminalne

„Młodzi detektywi w akcji. Zagadki (prawie) kryminalne” to książka, która od pierwszych stron wciąga młodych czytelników w świat tajemnic, tropów i sprytnych rozwiązań 🕵️‍♀️ Poznajemy trójkę przyjaciół, którzy zakładają własny Klub Detektywów i z ogromnym zaangażowaniem próbują rozwikłać różne zagadki. Od tych całkiem przyziemnych, jak zaginiony sprzęt, po bardziej tajemnicze sytuacje. W ich przygodach towarzyszy im ciocia Asia, policjantka, która w przystępny sposób pokazuje dzieciom, jak naprawdę wygląda praca śledcza. Dzieci poznają podstawy logicznego myślenia, uczą się analizować sytuacje, wyciągać wnioski i zwracać uwagę na szczegóły. Dodatkowe strony z zadaniami i wyjaśnieniami sprawiają, że czytanie staje się jeszcze bardziej angażujące. Tu naprawdę trzeba ruszyć głową! 🧠 Dużym plusem jest też poruszenie ważnych tematów, takich jak bezpieczeństwo (również w sieci) w sposób lekki i dostosowany do wieku dziecka. Całość dopełniają przyjazne ilustracje, które dodają historii uroku i humoru.

@bajkowe_zacisze Ochab Paulina

Maskarada

"Maskarada" czyli książka, o której nie wiem co napisać, bo okazała się zupełnie czymś innym, niż się spodziewałam. To jedna z tych historii, po które sięgam z zapałem, przelatują mi strony w mgnieniu oka, a na końcu mam jedno, wielkie niedowierzanie i nie wiem jak ubrać myśli w słowa. Ja tu liczyłam na jakiś gorący romans, a po przeczytaniu w mojej głowie kłębi się tylko myśl "Co tu się odwaliło? Co to było?" 😱🫣 I mam więcej pytań niż odpowiedzi. Nie rozumiem głównej bohaterki i jej zachowania, a jednocześnie kibicowałam jej, żeby miała swój happy end. W "Maskaradzie" dzieje się bardzo dużo, często decyzje bohaterów mogą wydawać się niezrozumiałe, ale finalnie wychodzi całkiem niezła akcja, a na końcu zostajemy z wypisanym niedowierzaniem na twarzy. Generalnie ja tu liczyłam na jakiś gorący romans, zupełnie inną historię, a dostałam w zasadzie książkę pełną intryg, zamieszania, tajemnic i akcji, które mnie wciągnęły i sponiewierały. Odłożyłam ją na półkę i dalej nie wierzę w to, co przeczytałam. Cała fabuła opiera się na dalszych losach Avy, poznajemy głębiej niebezpieczny świat, do którego trafiła i z którego próbuje się wyplątać. Pojawia się delikatny wątek erotyczny, bo romantycznym bym go z całą pewnością nie nazwała. Uczucia między bohaterami są dla mnie niezrozumiałe i pojawiły się znienacka jak piorun na niebie. Kto tę książkę oznaczył na LC jako romans/obyczaj? No nie ma mowy🤣 Tu akcja goni akcję, zawirowań jest mnóstwo i ja to jak najbardziej kupuję! Ale można się zdziwić, jeśli ktoś myśli, że uświadczy tu gorącego romansu. Jeśli natomiast chodzi o główną bohaterkę, to Ava wchodzi w grę zniszczenia organizacji od środka, ale mam wrażenie, że jej psychika jest tak zjechana po doznaniach życia, że balansuje pomiędzy chcę ich zniszczyć/przelecę prawnika, który ma swoje za uszami/finalnie wsadzę do paki tylko tych, co mi pomagali, a na końcu będę cieszyła się domem i spokojem za pieniądze z handlu ludzi, który chciałam udaremnić. I że właściwie dwie odpowiedzialne za te czyny osoby oraz grubo biorące w nich udział, będą wolne. Generalnie jej postać jednocześnie mnie intrygowała, a z drugiej strony irytowała nielogicznym zachowaniem. No ale jak tu się spodziewać logiki, kiedy doznała takich traum w swoim życiu 🫠 "Maskarada" jest książką nieoczywistą, zaskakującą, wywołującą szok i niedowierzanie, ale jednocześnie mocno wciągającą. Jej fabuła jest oryginalna, a pióro autorki lekkie, co sprawia, że pochłania się ją ekspresowo. To jedna z tych książek, które zostawiają czytelnika z mętlikiem w głowie. Nie dostałam historii, której się spodziewałam, ale dostałam coś zupełnie innego, pełną chaosu, napięcia i zwrotów akcji opowieść, która momentami przyprawiała mnie o niedowierzanie. To nie jest lekki, gorący romans, na który nastawiałam się na początku, tylko historia pełna tajemnic, trudnych decyzji i moralnych dylematów. Nie wszystko mnie przekonało, nie wszystkie wybory bohaterów rozumiałam, a Ava wielokrotnie wystawiała moją cierpliwość na próbę, ale jednocześnie nie mogłam przestać czytać i chciałam wiedzieć, dokąd to wszystko zmierza. „Maskarada” zdecydowanie nie jest książką dla każdego, ale jeśli lubicie historie, które potrafią zaskoczyć, namieszać w głowie i zostawić Was z pytaniem „co ja właśnie przeczytałam?”, to może być coś dla Was. Ja odkładam ją z poczuciem totalnego chaosu, ale też z satysfakcją, bo dawno żadna książka nie wywołała we mnie aż tylu sprzecznych emocji

Bookparadise.pl Natalia Zaczkiewicz

Sprzedana diabłu. Królowie mafii #1

„Sprzedana diabłu” przykuła moje spojrzenie swoim pięknym wydaniem, a opis mocno zainteresował. A ponieważ dawno nie czytałam romansu mafijnego, to postanowiłam dać jej szansę. Nie jest to historia pozbawiona wad. Mogłaby być dłuższa, żeby trochę bardziej rozbudować wątek romantyczny między bohaterami, ale to jest ten typ książki na jeden wieczór, do poczytania bardziej dla funu niż większych emocji, które zostawią czytelnika na kacu. Oczywiście pojawiają się tutaj wątki przemocy, ale sposób pisania autorki i vibe książki powodują, że nie odbiera się tego w jakiś mroczny sposób. A przynajmniej ja nie odebrałam tego jako coś drastycznego. Dla mnie to taka mafia w wersji light. Bohaterowie nie zapadają w pamięć. Autorka starała się jak najlepiej oddać postać Vittorii, która nie ma w życiu lekko. Wyjście z przemocowej rutyny zajmuje jej trochę czasu i to jest jakby na plus. Jednak mimo wszystko relacja między głównymi bohaterami dość szybko się rozwija. Kreacja Angelo również nie zapisze mi się w pamięci jakoś mocno, tak samo jak postacie drugoplanowe. Niemniej ten vibe miał w sobie coś, co sprawiło, że czytając, nie bawiłam się źle. Jeśli ktoś ma ochotę na coś w mafijnym klimacie w lżejszej odsłonie i nie ma ochoty na slow burn, to myślę, że ta pozycja może mu przypaść do gustu. Jak dla mnie był to średniak, ale sposób prowadzenia historii przez autorkę i jej lekkie pióro sprawiły, że gdybym miała pod ręką kolejny tom, to chętnie bym po niego sięgnęła. Oceniam: 3,5/5 

Klub Literatek Popęda Magdalena