Recenzje
Muza rockmana
Twórczość autorki jest mi już dobrze znana i wiem, że sięgając po jej książki, mogę liczyć na lekki, angażujący romans. Dlatego miałam wobec tej historii naprawdę wysokie oczekiwania. Emily ma dwadzieścia dwa lata i całe życie przed sobą. Tylko ona wie, dlaczego pewnego dnia przemierza kalifornijską pustynię i staje przed budynkiem studia nagrań. Kiedy przez pomyłkę zostaje wzięta za kandydatkę do pracy, postanawia wykorzystać tę okazję. Tristan ma trzydzieści osiem lat i jest prawdziwą legendą rocka. Surowy wygląd, tatuaże i zachrypnięty głos sprawiają, że kobiety dosłownie za nim szaleją. Jednak spośród wszystkich kobiet to właśnie Emily wydaje mu się wyjątkowa. Podczas czteromiesięcznej trasy koncertowej uczucie między nimi zaczyna się zacieśniać, choć oboje próbują temu zaprzeczyć. Wszystko zmienia się w chwili, gdy Emily zdradza o sobie zbyt wiele. Ta książka tylko z pozoru wydawała się standardowym romansem z różnicą wieku. Im dalej w fabułę, tym bardziej autorka zaczyna zaskakiwać czytelnika. Emily jest młodą kobietą zmagającą się z własnymi demonami. Nie ma konkretnego celu ani pomysłu na siebie, dlatego bez wahania przyjmuje posadę asystentki zespołu. Początkowo wykonuje zwyczajne polecenia, jednak z czasem coraz częściej pomaga Tristanowi, który ewidentnie szuka pretekstów do spędzania z nią czasu. Ich relacja rozwija się bardzo powoli i naturalnie, ale Tristan nie jest przygotowany na prawdę, którą skrywa Emily. Właśnie ten zwrot akcji kompletnie mnie zszokował. Absolutnie się go nie spodziewałam. Autorka świetnie zaplanowała fabułę i umiejętnie budowała napięcie, by uderzyć w najmniej oczekiwanym momencie. Ten plot twist dosłownie rozwalił mi głowę i przez chwilę nie wiedziałam, co myśleć. Ogromnym atutem tej książki jest również kreacja bohaterów. Są bardzo realistyczni, dalecy od ideału i obciążeni własnymi problemami oraz ranami, które wciąż się nie zagoiły. Dzięki temu łatwo było mi uwierzyć w ich historię i emocje. Styl autorki jest lekki, ale jednocześnie niezwykle angażujący. Śledziłam tę historię z ogromnym zainteresowaniem i kompletnie nie mogłam się od niej oderwać. Zakończenie było genialne i szczerze mówiąc, nie mogłabym wymarzyć sobie lepszego finału. To była naprawdę świetna książka, która pokazuje, że nic nie dzieje się bez przyczyny, a przeznaczenie czasem potrafi mocno namieszać w życiu. Bawiłam się wyśmienicie i z niecierpliwością czekam na kolejne książki autorki. Gorąco polecam!
Regret Me Not
Wyobraźcie sobie że budzicie się pewnego ranka w Vegas i okazuje się że jesteście mężatką. Z kimś kogo praktycznie nie znacie. Dokładnie tak zaczyna się ta historia. Cove i Calloway zawierają znajomość na imprezie, coś między nimi iskrzy i w przypływie szaleństwa lądują przed ołtarzem. Następnego dnia Cove znika i tak mijają dwa lata bez słowa kontaktu z żadnej strony. Kiedy Calloway w końcu ją odnajduje ma dla niej propozycję nie do odrzucenia, towarzysz mi na weselu brata na Alasce w zamian za podpisanie papierów rozwodowych. Uwielbiam takie motywy! 🫠 Cove jest jak eksplozja kolorów, energiczna, ciepła i pełna życia, z taką uroczą wiarą że jakoś to będzie. Chaotyczna tęcza w uporządkowanym czarno-białym świecie Cala. Calloway natomiast to człowiek garniturów i harmonogramów, stonowany i przewidywalny w każdym calu. Obserwowanie jak te dwa światy zaczynają na siebie wpływać było dla mnie świetną częścią tej historii. Bardzo podobało mi się jak Cal dbał o to żeby Cove czuła się dobrze w każdej sytuacji. Jego rodzina też ją przyjęła z otwartymi ramionami i widziałam jak bardzo Cove tego potrzebowała bo w głębi duszy była bardzo samotna. Tym bardziej serce się ściskało wiedząc że ta sielanka ma datę ważności. No i Furdynand. Ten pies to osobna recenzja. Jego relacja z Calem to chyba najlepsza część tej historii 🥹 Mam jednak swoje zastrzeżenia. Wewnętrzny monolog Cove na temat tego jak bardzo nie pasuje do świata Cala zaczął mnie w pewnym momencie nużyć. Trochę za dużo tego było jak na moją cierpliwość i jedna szczera rozmowa załatwiłaby sprawę znacznie szybciej. Cal z kolei momentami wysyłał tak sprzeczne sygnały że miałam ochotę go potrząsnąć. Uwielbiam pióro Ludki i tutaj również pochłonęłam książkę praktycznie na raz. Co prawda Forget Me Not nadal zostaje moim numerem jeden z tej serii, ale przy historii Cove i Cala też bawiłam się świetnie. Serdecznie polecam, najlepiej po kolei! 💜 8/10 ⭐️
Hokej, duma i uprzedzenie
"Prawdziwe serca nie są zawsze szczęśliwe. Nie są też idealne. Potrafią się złościć, zazdrościć, pragnąć więcej i wciąż czegoś łaknąć. Jednak wszyscy jesteśmy piękni także w naszych małych niedoskonałościach. Przynajmniej tak mi się wydaje." Tucker jest bramkarzem drużyny, jednak chwilowo ma przerwę w grze w hokeja. Musi wyleczyć kontuzję i odpocząć. Postanawia odwiedzić siostrę, jednak podczas drogi dochodzi do tragicznego wypadku. Samochód Truckera wypada z drogi i wpada do lodowatej wody. Budzi się w 1812 roku, w świecie, w którym nie ma telefonów, hokeja, samochodów... Jest za to pewna piękna dziewczyna w lawendowej sukni. Pizzy marzy o tym, aby mieć dostojnie życie i pisać książki, ale bez męża.w jej świecie najlepsze warunki mają wdowy. Pizzy nie ma za dużego wyboru. By zostać wdową musiałaby poślubić umierającego mężczyznę lub zabić zdrowego męża, co nie wchodzi w grę. I wtedy na jej drodze pojawia się Tucker - mężczyzna z przyszłości, który może okazać się jej wybawieniem. Po ślubie pomoże wrócić mężczyźnie do swoich czasów i upozoruje jego śmierć, dzięki czemu zostanie wdową. Plan wydawał się prosty. Tyle że serce nie zawsze trzyma się planu. Nie pamiętam już kiedy czytałam książkę z motywem podróży w czasie, o ile w ogóle przeczytałam coś z takim motywem. Właśnie to skłoniło mnie do sięgnięcia po ten tytuł. No i oczywiście hokej, który pokochałam w książkach. Jednak tutaj był on tylko tłem. Początek książki był dla mnie ciężki i bardzo mi się dłużył. Styl autorki nie do końca przypadł mi do gustu. Jednak cieszę się, że nie zrezygnowałam z tej historii, ponieważ im dalej, tym lepiej się bawiłam. Byłam ciekawa zakończenia tej historii. Podobało mi się to, jak Tucker i Lizzy byli nieporadni w tym, aby odnaleźć się w innych czasach, aby wszystko zrozumieć. Było w tym coś uroczego. Podobała mi się ich relacja ( i te momenty, które czyta się z wypiekami na twarzy 😊) Podobało mi się również nawiązanie do twórczości Jane Austen, która była tutaj żywą bohaterką, jak i pisarską legendą. Romans z odrobiną magii czeka na Was!
Riley Thorn i trup w ogrodzie
"Riley Thorn i trup w ogrodzie" to jedna z tych książek, które już od pierwszych stron wciągają swoim chaotycznym, zabawnym i totalnie nieprzewidywalnym klimatem. To boskie połączenie komedii romantycznej, kryminału i wątku paranormalnego. Ten miks w połączeniu z piórem Lucy działa zaskakująco dobrze! 🥰 Riley doskonale wie, że trudno jest prowadzić normalne życie, mając zdolności paranormalne oraz niezwykły talent do pakowania się w kłopoty. Kiedy w jej otoczeniu dochodzi do morderstwa, dziewczyna zostaje wciągnięta w śledztwo, a dodatkowo do jej życia wraca jej były mąż, którego życie staje pod znakiem zapytania. Fabuła jak to przystało na pióro Lucy jest genialna! Dynamika, poczucie humoru i znakomite dialogi, a to wszystko połączone z ekscentrycznymi bohaterami. Ich zachowanie jest naturalne, bardzo zabawne, a chemia rozwija się w przyjemny sposób. Autorka sprawnie balansuje między komedią, a wątkiem kryminalnym. Mimo, że momentami historia jest mocno absurdalna, a wręcz przerysowana, całość ma swój niepowtarzalny urok. 😍 Jeśli ktoś szuka lekkiej, zabawniej historii z morderstwem w tle i ze świetnymi bohaterami w roli głównej, to będzie doskonały wybór! Polecam całą serię! 🤪
Terapia poznawczo-behawioralna w praktyce klinicznej
Jeśli mam podać tytuł książki, którą powinien posiadać każdy specjalista z dziedziny psychologii (a także psychoterapii CBT), to powiedziałabym, że jest to definitywnie "Terapia poznawczo-behawioralna w praktyce klinicznej". Z góry więc mówię, że ta recenzja nie tyczy się pozycji, którą powinien przeczytać każdy - bo to raczej bardziej specjalistyczny tytuł, ale (mam nadzieję!) ktoś z działki psychologii może kiedyś dotrzeć do tej recenzji i będzie wiedział, że w Polsce ukazał się tytuł, który dla mnie jest zapierający dech w piersiach, a nie jestem nowicjuszem - tylko skończyłam psychologię już dobre kilka lat temu. I dla początkujących, i dla osób, które już jakiś czas praktykują, nurt CBT nie jest czymś nowym, często się słyszy szczególnie o tym, jak dobrze jest przebadany i w jak wielu różnych problemach jest w stanie pomóc. Nie trzeba stricte praktykować nurtu poznawczo-behawioralnego, ale od czasu do czasu można się opierać na pewnych ćwiczeniach, które on proponuje. "Terapia poznawczo-behawioralna w praktyce klinicznej" ma właśnie mnóstwo kart pracy, które pomagają zaoferować pacjentowi dodatkową pracę domową, aby nie tylko pracować w gabinecie, ale także w domu - bo wiadomo, że sesja w gabinecie to tylko około godziny, a w międzyczasie trzeba jakoś sobie radzić samemu i każde narzędzie przyda się do tego, aby walczyć o lepsze jutro. W tej pozycji poruszono tematykę zaopiekowania aż dziesięciu różnych tematów: od depresji, złości, aż po zaburzenia osobowości. Jako psycholog czytałam tę pozycję z dużym zaciekawieniem, bo nigdy nie da się posiąść całej wiedzy, a okazuje się, że dr Leslie Sokol i dr Marci G. Fox były w stanie zaproponować mi nowe rozwiązania, o których dotychczas nie myślałam - albo których nie praktykowałam, a w sumie teraz mam ochotę zacząć to robić. Pięknie wydana pozycja, która faktycznie jest jasnym i zwięzłym podręcznikiem - tak jak w polecajce na okładce rekomenduje to dr Aaron Beck. Jestem zachwycona, bo naprawdę dawno nie widziałam czegoś ściśle specjalistycznego, co by mi się tak spodobało. Jasne, kilka książek popularnonaukowych, ale... to jest całkiem inny poziom i całkiem inna kategoria. Jeśli macie ochotę poznać nowe narzędzia pracy i odkryć techniki, dzięki którym jeszcze skuteczniej będzie można pomagać - to chyba wiecie już, na co powinniście zwrócić swoją uwagę, prawda? Jeśli macie też jakieś inne psychologiczne polecajki, chętnie je przygarnę! Podsumowując: dla mnie must have, must read i must use dla psychologów!