Recenzje
Regret Me Not
Ludka po raz kolejny udowadnia, ze idealny książkowy facet to faceci z green flagą! To miał być tylko układ, a skończyło się złamaniem serca. Calloway i Cove spędzali ze sobą tyle czasu, że ich układ przestał przypominać udawanie. Dzięki atrakcjom, które jej zapewniał i jak spędzali czas to momentami wyglądali na naprawdę zgrany duet, a nie na dwójkę ludzi związanych jedynie umową. Są swoimi przeciwieństwami: ona jest radosna, a on spokojny. Każdy ją kocha, albo pokocha, on natomiast lubi tylko tych, którzy na to zasłużą, więc nawet nie stara się być miły. Cove zazdrościła innym szczęścia i miłości, bo sama dotąd trafiała na niewłaściwych partnerów. Przy Callowayu czuła się jednak jak księżniczka, dbał o nią, troszczył się i zapewniał wszystko. Niestety, to był tylko układ. Gdy dobiegł końca, wróciła do domu ze złamanym sercem. Calloway nie wierzył, że może być naprawdę szczęśliwy. Przez sekret, którego nikomu nie zdradził, nie potrafił się z nikim związać. Kiedyś już oddał komuś serce i został zraniony. Od tamtej pory woli kochać na odległość, zamiast ryzykować zranienia. Książka jest świetnie napisana, uwielbiam pióro Ludki. Bardzo doceniam to, że każdy z jej bohaterów ma jakieś wady. Nie ma tu typowych „bad boyów”, są za to świetnie wykreowani faceci z „green flagami”. To wyróżnia te książki na tle innych. Z czystym sumieniem mogłabym je polecić nawet nastolatkom, bo nie zawierają treści, które mogłyby ich straumatyzować. Myślałam, że Forget Me Not to najlepsza historia, jaką czytałam, ale ta część jest jeszcze lepsza i zostaje moją ulubioną. Styl pisania jest lekki. Opisy, dialogi brzmią realistycznie, naturalne. Od tej książki po prostu nie da się oderwać. Chcę się więcej, więcej i jeszcze raz więcej! I nie zapominajmy o Furdinandzie! Nic nie pobije tego jak obrzygał koszule Callowayowi🤣
Regret Me Not
Regret Me Not
Ciało wie lepiej. Przewodnik po nowoczesnej nauce o odporności
Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość
Jakiś czas temu czytałam inną książkę tej autorki, czyli „Uwięzieni w słowach rodziców” i szczerze, była to jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w życiu. Więc i do tej książki miałam spore oczekiwania, ale nie zawiodłam się. W książce autorzy opisują „gry”, w jakie grają ludzie. Powtarzające się zachowania i schematy, które świadomie lub nieświadomie niszczą relacje międzyludzkie. Nie chodzi tylko o miłość, ale też przyjaźnie, relacje z rodziną czy w pracy. Są tutaj obszernie opisanie niszczące zachowania, które wręcz kłują w oczy, ale nie przez to, że są one przerysowane, tylko przez to, że one są naprawdę z życia wzięte. Jak radzić sobie z ludźmi, którzy wybierają te „gry”? Jak samemu nie dać się wplątać w to? Z czego wynika takie zachowanie osoby? W tej książce wszystko jest wyjaśnione. Całym sercem polecam tę książkę. Bardzo dużo z niej wyciągnęłam, bo nie zawsze chodzi tylko o niszczące zachowania innych, ale również jak samemu uniknąć takich schematów.