Recenzje
Każdy z nas gra w inną grę. 9 typów osobowości i ukryte schematy, które nami rządzą
Książka, która zmusza do zatrzymania się i spojrzenia na siebie z zupełnie innej perspektywy. Autorzy wychodzą od prostego, ale nieoczywistego założenia — każdy z nas funkcjonuje według schematów, których często po prostu nie jest świadomy. Nazywają je martwymi punktami naszej psychologicznej natury. Analogia do martwego punktu w samochodzie jest trafna i zapada w pamięć — to strefa, której nie widzisz w lusterku, choć istnieje i może być przyczyną poważnych problemów. Podobnie działa nasza psychika: schematy, które nami kierują, są niewidoczne właśnie dlatego, że są nasze. Książka omawia te mechanizmy rzetelnie i z psychologiczną głębią, jednocześnie pozostając przystępna dla czytelnika bez specjalistycznego wykształcenia. Nie ma tu pustych uproszczeń ani szybkich recept — jest za to solidna analiza tego, jak kształtuje się nasza osobowość i jakie wzorce zachowań z niej wynikają. Szczególnie polecam osobom zainteresowanym psychologią oraz tym, którym zależy na głębszym rozumieniu siebie i mechanizmów rządzących relacjami z innymi. To pozycja, do której warto wracać — bo im więcej o sobie wiemy, tym świadomiej możemy kierować swoim życiem.
Muza rockmana
„Powiedz mi, co najgorszego w życiu zrobiłaś, a ja Ci uwierzę…” „Muza Rockmana” od Penelope Ward to istny rollercoaster emocjonalny! Od samego początku wprowadza czytelnika w szok i chęć poznania tajemnicy Emily Applewood. 21-letnia kobieta, mając jasno określony cel, nieoczekiwanie zostaje asystentką zespołu rockowego Delirious Jones. W zawstydzający sposób poznaje 38-letniego wokalistę zespołu Tristana Daltrey’a, który od samego początku darzy dziewczynę ogromną sympatią. Ich więź staje się silniejsza, oboje zwierzają się ze swoich tajemnic i przeszłości. Pozostaje jeden sekret, który na dobre może odmienić ich życie. Co takiego skrywa z pozoru niewinna Emily? Jak wpłynie to na Tristana oraz uczucia względem dziewczyny? Książka „Muza Rockmana” zyskała moją ogromną sympatię, jest to historia, którą czytałam wstrzymując oddech. Już od pierwszych stron wzbudza ona w czytelniku ciekawość i chęć poznania tajemnicy Emily. Rozpoczynając przygodę z dziełem Penelope Ward miałam wysokie oczekiwania, jednak mimo to ona je zdecydowanie przerosła. Nie spodziewałam się tego jak poważny sekret skrywa Emily i jak mocny wpływ ma on na życie Tristana. Do samego końca czytałam tę książkę z ogromną ekscytacją chcąc poznać dalsze jej losy. Wydarzenia w niej są świetnie opisane, jak również emocje bohaterów. Nie są one przerysowane, abstrakcyjne. Podsumowując, historia jest świetnie napisana, przeznaczona dla czytelników 18+, którzy uwielbiają motyw age gap, zakazanej miłości, silnych emocji, tajemnic i sekretów całkowicie zmieniających życie bohaterów. Fabuła skupiona na losach głównych bohaterów zapiera dech w piersiach i z każdym rozdziałem zachęca do dalszego czytania. Byłam w ogromnym szoku, jak dobrze można napisać tak poruszającą historię, nieraz musiałam sięgnąć po chusteczki ze wzruszenia. W skali od 0 do 5 gwiazdek przyznaję jej solidne 5.
Victor. Tylko moja
Ta książka totalnie mnie wciągnęła i zostawiła z ogromem emocji - dokładnie takich, jakich oczekuję od dobrego dark romance. Historia Julii od początku łapie za serce - jej ból, zagubienie i życie w cieniu straty są pokazane bardzo autentycznie. A potem pojawia się Victor… i wszystko nabiera tempa. Ich pierwsze spotkanie jest mocne i od razu czuć, że to będzie relacja pełna napięcia i skrajnych emocji. Uwielbiam to, jak autorka poprowadziła ich relację - intensywnie, momentami niepokojąco, ale jednocześnie z ogromną dawką chemii. Victor, mimo swojej mrocznej natury, potrafi być cierpliwy, czuły i zaskakująco oddany, a Julia przy nim powoli zaczyna się podnosić i na nowo odnajdywać siebie. To zestawienie światła i mroku wypadło tutaj naprawdę świetnie. Ogromny plus za emocje - jest ich tu mnóstwo, ale właśnie dzięki temu można totalnie wczuć się w bohaterów i przeżywać wszystko razem z nimi. Styl autorki sprawia, że książkę czyta się błyskawicznie - wciąga od pierwszych stron i ciężko się od niej oderwać. Bardzo podobało mi się też to, że oprócz wątku mafijnego mamy tu mocne skupienie na relacji i uczuciach - to one grają pierwsze skrzypce i robią całą robotę. Zakończenie dało mi dokładnie to, czego potrzebowałam - satysfakcję, emocje i poczucie domknięcia tej historii. Dla fanów dark romance i mafijnych klimatów to naprawdę świetna pozycja - intensywna, wciągająca i zostająca w głowie na dłużej. 💔🔥
Przewodnik po uważności dla dzieci. Jak wspierać dziecko w radzeniu sobie z emocjami i budowaniu odporności psychicznej
Przewodnik po uważności dla dzieci. Jak wspierać dziecko w radzeniu sobie z emocjami i budowaniu odporności psychicznej to książka, o której dziś chcę Wam opowiedzieć. Autorka, Jowita Wowczak, powołując się na jednego z mistyków pochodzących z Indii, przypomina, że w pierwszych latach życia dziecka mamy wyjątkowy czas na budowanie relacji opartej na przyjaźni - bez kar i nagród, za to z akceptacją, miłością i naturalnymi konsekwencjami czynów. To podejście staje się punktem wyjścia do codziennej praktyki uważności - najpierw z małym, a potem coraz starszym człowiekiem. Praktyczna książka o uważności dla dzieci i dorosłych To publikacja bardzo konkretna. Po krótkim wprowadzeniu i wstępie od razu przechodzimy do praktyk oraz ćwiczeń. Wskazówki znajdą tu zarówno rodzice, jak i nauczyciele oraz osoby pracujące na co dzień z dziećmi. Autor prowadzi czytelnika przez uważność na zmysły oraz ciało, oddech, emocje i myśli. „Ćwiczenia w książce wprowadzają krok po kroku w świat uważności i pomagają wykształcić umiejętności, które pozwolą mu (dziecku) korzystać z jej bogactwa…” Trening uważności krok po kroku To część idealna dla początkujących. Została podzielona na etapy. Zawiera ćwiczenia, pytania pomocnicze, wskazówki oraz gotowe sformułowania, które warto wykorzystywać w rozmowie z dzieckiem. Autorka pokazuje, jak kierować uwagę dzieci zarówno na to, co zewnętrzne - dźwięki, zapachy, smaki jak i na kontakt z samym sobą. Warto pamiętać, że emocje, odpowiednio odczytane, mogą stać się sprzymierzeńcem. Natomiast wspierające myślenie warto ćwiczyć między innymi poprzez „pociąg myśli” czy „bańki mydlane”. Ćwiczenia uważności, które angażują dzieci Książka wypełniona jest jasno opisanymi ćwiczeniami, osadzonymi w kontekście, wsparte pytaniami. Niektóre wymagają dłuższego zaangażowania, jak dziennik podróżnika polegający na tygodniowej obserwacji. Ogromnym atutem są zabawne nazwy ćwiczeń: rozgwiazda, oddech żółwia, ośmiornica czy oddech jamnika Karlosa - to świetny sposób na zaciekawienie dzieci i zachęcenie ich do praktyki. Każdy rozdział kończy się podsumowaniem. Natomiast na końcu książki znajdziecie pięć gotowych treningów uważności, różniących się celem oraz czasem - od 10 do 45 minut. Dalej na dzieci czekają ilustrowane inspirujące plakaty wspierające codzienną praktykę. Niepozorny przewodnik, który realnie wspiera dzieci i dorosłych Przewodnik po uważności dla dzieci jest książką bardzo niepozorną. Nie wygląda na obszerną publikację, dlatego tym bardziej zaskakuje, jak dużą dawkę wsparcia oraz wiedzy oferuje. To tytuł wypełniony konkretnymi, gotowymi do wykorzystania ćwiczeniami, które można wprowadzać od razu, tu i teraz. Na uwagę zasługuje także czytelna, uporządkowana struktura książki. Ułatwia pracę zarówno z dziećmi, jak i samodzielne korzystanie z niej przez dorosłych. Tekst od czasu do czasu wspierają ilustracje - m.in. sympatyczny jamnik Karlos - które dodają lekkości oraz pomagają młodszym czytelnikom lepiej odnaleźć się w świecie uważności. Książka, która zatrzymuje Przewodnik po uważności dla dzieci zaprasza do rozmowy, zadawania pytań oraz bycia „tu i teraz”. W zabieganym świecie to bezcenna umiejętność. Jeśli masz ochotę wybrać się na poszukiwania ciszy albo zalogować się do teraźniejszości lub też poćwiczyć z dzieckiem pewność siebie ta książka jest dla was. Polecam Waszej uwadze. Premiera: 16 grudnia 2025 rok
The ASMR (Arrogant-Sexy-Messy-Roommate)
🍂”- Kocha się mimo wad czy coś - śmieję się cicho, czując, jak moje serce powoli uspokaja rytm. - Chryzantemko, ja zakochałem się w twoich wadach, a przynajmniej w tym, co nimi nazywasz, bo według mnie to… - Wzdycha, poprawiając się odrobinę. - Według mnie jesteś idealna, bo moja.” 🍂 Są ludzie, którzy wchodzą do naszego świata jak hałas — a zostają w nim jak coś, bez czego nie wyobrażamy już sobie ciszy. 🍂 Czasem życie potrafi zadrwić z naszych planów w najbardziej bezczelny sposób — szczególnie wtedy, gdy zamiast spokojnego nowego początku dostajesz pod dach człowieka, który działa ci na nerwy od samego oddechu. Parker miała zacząć nowy etap u boku najlepszej przyjaciółki, ale los szybko postanowił napisać dla niej zupełnie inny scenariusz. Zamiast wymarzonej ciszy, jesiennego spokoju i miejsca idealnego do nagrywania ASMR-ów, dostaje Camerona — irytująco pogodnego, stanowczo zbyt głośnego i zdecydowanie zbyt obecnego współlokatora. A kiedy jedno nieporozumienie zmusza ich do odegrania ról, których żadne z nich nie planowało, granica między irytacją a czymś znacznie bardziej skomplikowanym zaczyna się niebezpiecznie zacierać. 👩🏻 Parker to bohaterka, obok której serio nie da się przejść obojętnie. To totalna jesieniara z zajawką na ciszę, mrok i wszystko, co trochę dziwne, trochę klimatyczne, a trochę po prostu inne niż cała reszta. Najlepiej czuje się we własnym świecie — wśród książek, cmentarnych vibe’ów i nagrywania ASMR-ów, które są jej ogromną pasją. Jest introwertyczna, bezpośrednia, momentami kąśliwa i zdecydowanie nie należy do tych dziewczyn, które będą komukolwiek słodzić. Ma cięty język, specyficzne poczucie humoru i taki vibe, który od razu zostaje w głowie, a pod tym całym dystansem i chłodem czuć też wrażliwość, której nie pokazuje każdemu. To nie jest kolejna grzeczna i przewidywalna bohaterka — Parker ma charakter, pazur i totalnie kradnie uwagę za każdym razem, gdy pojawia się na stronie. A poza tym, która z Was nie kocha zapachu zbutwiałych liści z rynsztoka i zapachu trupiej woni odchodzącego lata 🤣? 🧑🏽🦱 Cameron to totalne przeciwieństwo Pedant jakich mało 😅. To typowy golden retriever w ludzkiej wersji — głośny, pogodny, otwarty i z energią, która dla jednych byłaby urocza, a dla Parker momentami pewnie wręcz nie do zniesienia. Jest trenerem personalnym, ma w sobie dużo luzu, cierpliwości i takiej naturalnej troskliwości, która nie wydaje się wymuszona ani przesadzona. Do tego dochodzi jego humor, pomysłowość w wymyślaniu idiotycznych/słodkich przezwisk (56🫣) i teksty, które serio potrafią rozbroić. Cameron nie jest tylko chodzącym słoneczkiem i mięśniakiem z ładnym uśmiechem, bo pod tym całym jego ciepłem kryje się też ktoś naprawdę uważny, obecny i gotowy zrobić dla drugiej osoby więcej, niż pokazuje na pierwszy rzut oka. To jeden z tych bohaterów, którzy nie muszą być mroczni ani skomplikowani na siłę, żeby kraść serce — wystarczy, że są po prostu tak dobrze napisani. 👩🏻🧑🏽🦱Relacja Parker i Camerona od początku opiera się na docinkach, sprzeczkach i wzajemnym działaniu sobie na nerwy, ale właśnie w tym tkwi jej cały urok. Ona ma ochotę udusić go za sam poziom hałasu, a on ewidentnie świetnie bawi się, kiedy może jeszcze trochę podkręcić jej irytację. Ich wymiany zdań są pełne humoru, złośliwości i tej fajnej iskry, dzięki której od razu czuć, że między nimi dzieje się coś więcej niż zwykła niechęć. 🍂 „The ASMR” to historia, która od pierwszych stron skradła moje serce humorem, lekkością i tym swoim wyjątkowym klimatem. To jedna z tych książek, przy których człowiek co chwilę się uśmiecha, a momentami naprawdę parska śmiechem, bo dialogi i docinki między bohaterami są po prostu świetne. Ta opowieść ma w sobie mnóstwo uroku, ciepła i takiej pozytywnej energii, która poprawia humor już od pierwszych rozdziałów. Najbardziej urzekło mnie to, jak wyraziści są tutaj bohaterowie i jak fantastycznie wypada ich wspólna dynamika. Parker i Cameron są totalnie różni, ale właśnie dzięki temu ich historia ma tyle charakteru. Do tego dochodzi jesienny klimat, motyw ASMR i cała ta otoczka, która sprawia, że książka wybija się na tle innych romansów i ma w sobie coś naprawdę oryginalnego. To nie jest kolejna nijaka historia, o której zapomina się chwilę po skończeniu. Ogromny plus należy się też autorkom, bo w duecie stworzyły opowieść lekką, zabawną, ale jednocześnie pełną emocji i serca. Czuć, że świetnie uzupełniły swoje style, dzięki czemu całość jest spójna, naturalna i po prostu bardzo przyjemna w odbiorze. Ludka i Magda stworzyły historię, która bawi, otula i daje czytelnikowi dokładnie to, czego oczekuje się od dobrej komedii romantycznej — emocje, chemię i bohaterów, których naprawdę chce się śledzić. Dla mnie to jedna z tych książek, przy których totalnie traci się poczucie czasu. Miała być tylko chwila z tą historią, a skończyło się na zarwanej nocy, bo zwyczajnie nie dało się jej tak po prostu odłożyć. Bawi, wciąga i sprawia, że chce się jeszcze trochę zostać w tym świecie, z tymi bohaterami i ich chaosem. To dokładnie ten typ historii, który czyta się z bananem na twarzy i lekkim bólem serca, kiedy nagle okazuje się, że to już koniec. 🤎Motywy jakie tu znajdziecie to🤎: 🍂komedia romantyczna 🍂roommates 🍂fake dating 🍂slow burn 🍂black cat girl x golden retriever boy 🍂jesieniarski klimat 🍂ASMR 🍂przeciwieństwa się przyciągają 🍂stalkerka