ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Dziewczyna Caleba

„Dziewczyna Caleba” - Weronika Krzempek 💔📖✨ Ta książka wciąga jak rozmowa, której nie da się skończyć - nawet gdy zegar tyka nieubłaganie ⏳. Weronika Krzempek buduje historię pełną emocji, napięcia i tego specyficznego uczucia, kiedy serce mówi jedno, a rozum zupełnie coś innego 💭❤🔥. Caleb nie jest typowym „książkowym ideałem” - to bohater z rysami, milczeniem, które czasem krzyczy głośniej niż słowa 🤐🔥. A „ona”? Dziewczyna, która próbuje nie zgubić siebie w świecie pełnym niedopowiedzeń i spojrzeń, które znaczą więcej niż dialogi 👀🌧. Relacja między nimi przypomina burzę - piękną, ale niebezpieczną 🌩. Raz przyciąga jak magnes 🧲, raz odpycha z siłą, która zostawia ślad. I właśnie to sprawia, że trudno odłożyć książkę choćby na chwilę 📚😮💨. Styl autorki jest lekki, ale emocjonalnie gęsty - jakby każde zdanie miało ukrytą drugą warstwę znaczeń 🎭. Czytelnik nie tylko czyta, ale też czuje: napięcie, niepewność, tęsknotę. To historia o wyborach, dojrzewaniu i uczuciach, które nie pytają o pozwolenie 💔➡❤. ⭐ Jeśli lubisz książki, które: łapią za serce i nie puszczają 💓 mają intensywną relację „love-hate” 🔥 zostawiają Cię z myślami jeszcze długo po ostatniej stronie 🌙 …to „Dziewczyna Caleba” może być dokładnie tym, czego szukasz 📖

_madzikp Pasek Magdalena

Muza rockmana

Nie spodziewałam się, że tak mi się spodoba ta książka. Kiedy zabierałam się za tą książkę nie miałam żadnych oczekiwań - może też dlatego, że kiedyś czytałam jedną książkę tej autorki i mi się średnio podobała, ale chciałam dać jeszcze jedną szansę autorce i tu taka niespodzianka. Emily nie przepuściła okazji jaką dostała i choć omyłkowo została wzięta za kandydatkę do pracy, przyjmuje ją. Dziewczyna trochę w życiu przeszła a mimo to pozostaje sobą - otwarta, szczera, wierna sobie i papla co jej ślina na język przyniesie, czym też zaskarbiła sobie uwagę żywej legendy Tristana Daltreya. Tristan to chodząca legenda, ale kiedy poznaje się go bliżej jest bardziej ludzki niż może się wydawać - ma też sprawy, które przemilczał i zmaga się z nimi sam. Nie jest to typowy rockman, który ma wybujałe ego, a kobiety zmienia jak rękawiczki. Na jego prośbę zatrudniono Emily, która przy pierwszym dość nietypowym spotkaniu zaskarbiła sobie jego uwagę - zaintrygowała go. Ale mężczyzna nie wie, że ona nie przypadkiem się tam pojawiła. Będąc w trasie mieli okazję żeby się lepiej poznać. Czuć było, że tych dwoje ciągnie do siebie. Jako że Emily miała być na posyłki zespołu, Tristan zmyślnie to wykorzystywał żeby móc ją zobaczyć i z nią przebywać. Bardzo polubiłam ich oboje - oboje mierzyli się z problemami, ale nie byli przy tym sztucznym tylko właśnie autentyczni. Potrafili się od wysłuchać i rozmawiać. Przy prawie każdym ich spotkaniu uśmiech nie schodził mi z twarzy Czułam też ten klimat trasy koncertowej, choć wydaje mi się, że był dość spokojny. Nie spodziewałam się natomiast takiego plot twistu jaki tutaj jest. Fajnie też był poprowadzony motyw age gapu - subtelnie, ale można go wyczuć. Miałam momenty gdzie się uśmiałam, ale też takie które chwytały mnie za serce. Bardzo przyjemna historia - spokojna, ale z twistem. Chyba jednak jeszcze zajrzę do jakiejś książki autorki.

Brunetkaodksiazekisztuki Bryła Martyna

Światłożercy. Jak tajemnicza inteligencja roślin zmienia nasze rozumienie życia na Ziemi

🍃 "Światłożercy. Jak tajemnicza inteligencja roślin zmienia nasze rozumienie życia na Ziemi" autorstwa Zoe Schlanger to fascynująca książka popularnonaukowa, która w prosty i wciągający sposób opowiada o najnowszych badaniach nad tym, jak bardzo złożone i aktywne są rośliny. 🍃Zoë Schlanger, doświadczona dziennikarka naukowa w swojej debiutanckiej książce zabiera nas w reporterską podróż po granicach współczesnej botaniki. Tytuł „Światłożercy” idealnie oddaje istotę książki gdyż rośliny to jedyne organizmy na Ziemi, które potrafią bezpośrednio „pożerać” światło słoneczne i przekształcać je w życie. Schlanger pokazuje jednak coś znacznie głębszego a mianowicie, że te zakorzenione w ziemi istoty są o wiele bardziej aktywne, reagujące i złożone, niż przez dekady uważała nauka. W książce opisuje między innymi jak rośliny: ostrzegają się nawzajem przed szkodnikami, rozpoznają własne „dzieci” (sadzonki), reagują na dotyk i dźwięki, „pamiętają” co im się przytrafiło, podejmują decyzje, gdzie rosnąć i jak dzielić wodę czy składniki odżywcze. Największa siła książki to jej prosty, reporterski styl. Schlanger jeździ po świecie, odwiedza laboratoria, rozmawia z naukowcami i opowiada o tym jak dobry dziennikarz. „Światłożercy” to bardzo przyjemna, ciekawa książka, która sprawia, że po przeczytaniu patrzysz na trawę, drzewa i kwiaty na parapecie zupełnie inaczej. Nie jest to rewolucja naukowa, ale bardzo dobrze napisany reportaż, który otwiera oczy.

https://instagram.com/naturalna_brunetka?igshid=OGQ5ZDc2ODk2ZA== Skurzewska Marta

Śmiertelna królowa

"Ś𝐦𝐢𝐞𝐫𝐭𝐞𝐥𝐧𝐚 𝐊𝐫ó𝐥𝐨𝐰𝐚" ☆☆☆☆☆/𝟓 𝑫. 𝑨. 𝑩𝒆𝒓𝒆𝒕𝒂 Witam i o zdrowie pytam. Przychodzę dziś z recenzją "Śmiertelnej Królowej" od Dagmary Berety! O mój Boże. CO TO BYŁO?! Nie ma lepszego słowa opisujące fabułę niż "mocne". Autorka zastosowała naprawdę ogromną liczbę plot twistów, że nie oderwiecie się od lektury i nawet się nie obejrzycie, a będziecie już na końcówce! Historia po prostu wciąga i wciąga! To była jedna z pierwszych moich romantasy w życiu i teraz już rozumiem, dlaczego wiele osób tak chwali ten gatunek! CUDO! Zdecydowanie moją faworytką - jeżeli chodzi o bohaterów - jest Calvia. To postać, która jest jednocześnie divą, ale również zna granice i wie kiedy ich nie przekraczać, trzyma się swoich postanowień i jest pomocną osobą. Uwielbiam tą postać! Jedyne, co mogło zirytować czytelnika to masowe powtórzenia i przyznam, że tak zagłębiłem się w fabułę, że ich nie zauważyłem! Dla mnie pisanie powieści w pierwszej osobie jest takie bardziej obszerne. Wtedy poznajemy więcej emocji, przeżyć i prawdziwej opinii bohatera czy jego odczuć do czegokolwiek. Czytając "Śmiertelną Królową" byłem pewny, że jest to właśnie pisane w pierwszej osobie, natomiast dopiero na 50 stronie znalazłem "on"/"ona" i wtedy zrozumialem, ze to jest pisane w trzeciej osobie! Mówię to, ponieważ świadczy o tym, że autorka w bardzo dobry sposób opisuje uczucia bohaterów i ich relacje. Jak na debiut jest to cu-do-wna książka! Myślę, że nawet gdyby to nie była pierwsza książka autorki to i tak bym się zakochał w powieści. Moja ogromna polecajka dla fanów romantasy 14+ i nie tylko!

books.with.albert Królik Albert

Obietnice pod gwiazdami

3/5 ⭐ Książka nie jest zła, ale nie jest też jakoś specjalnie wciągająca. Na samym początku Amy jest przedstawiona jako odważna i silna dziewczyna ponad po roku czasu potem co do tego miałam wątpliwości jednak mimo tego byłam pod wrażeniem jak potrafiła sobie poradzić z problemami. Historia naprawdę ma potencjał i w niektórych momentach rzeczywiście się wciągnęłam w jej czytanie jednak miałam sporo takich przerywników bo sama gubiłam się w całej historii. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że bohaterowie to tylko nastolatki i podejmowane przez nich decyzje są a nawet czasami powinny być nieodpowiednie. Dodatkowym plusem były takie słodkie czasem momenty pomiędzy bohaterami. „𝐆𝐝𝐲𝐛𝐲 𝐬𝐥𝐨𝐰𝐚 “𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚𝐦 𝐜𝐢𝐞̨“ 𝐝𝐳𝐢𝐚𝐥𝐚𝐥𝐲 𝐣𝐚𝐤 𝐳𝐚𝐤𝐥𝐞̨𝐜𝐢𝐞, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐞 𝐦𝐨𝐠𝐥𝐨 𝐛𝐲 𝐜𝐢𝐞̨ 𝐳𝐚𝐭𝐫𝐳𝐲𝐦𝐚𝐜, 𝐰𝐲𝐤𝐫𝐳𝐲𝐜𝐳𝐚𝐥𝐛𝐲𝐦 𝐣𝐞 𝐦𝐢𝐥𝐢𝐨𝐧 𝐫𝐚𝐳𝐲“

jvula.reads Góral Julia