Recenzje
Aiden. #3. Bracia Torrino
Od pierwszych rozdziałów wiedziałam, że będzie to historia, która wywoła we mnie mnóstwo emocji. Autorka od razu wciąga czytelnika w świat bohaterów i sprawia, że trudno przestać o nich myśleć. Każdy kolejny rozdział kończył się tak, że miałam ochotę przeczytać jeszcze jeden, a później jeszcze jeden. Zanim się obejrzałam, byłam już przy końcu książki.
Kira okazała się bohaterką, którą bardzo łatwo polubić. Jest silna, ambitna i potrafi zawalczyć o siebie, ale jednocześnie nie została przedstawiona jako osoba idealna. Popełnia błędy, kieruje się emocjami i czasem podejmuje decyzje, które trudno zrozumieć. To właśnie dzięki temu wydawała mi się tak autentyczna. Nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że gdybym spotkała ją w prawdziwym życiu, bez problemu znalazłybyśmy wspólny język.
Aiden natomiast całkowicie skradł moje serce. To bohater, który na pierwszy rzut oka wydaje się chłodny, zdystansowany i nieprzystępny, ale z każdą kolejną stroną odkrywamy jego prawdziwe oblicze. Najbardziej podobało mi się to, że nie jest jednowymiarowy. Potrafi być stanowczy i budzić respekt, ale jednocześnie pokazuje ogromną troskę wobec osób, które są dla niego ważne. Im lepiej go poznawałam, tym bardziej rozumiałam jego decyzje i motywacje.
Relacja Kiry i Aidena była dla mnie największym atutem tej książki. Między nimi od początku czuć przyciąganie, ale autorka nie poszła na łatwiznę. Ich uczucia rozwijają się stopniowo, pojawiają się trudności, nieporozumienia i momenty, które łamały mi serce. Dzięki temu wszystko wydawało się prawdziwe. Śmiałam się razem z nimi, denerwowałam, wzruszałam i kibicowałam im od pierwszej do ostatniej strony.
Ogromne wrażenie zrobił na mnie również klimat całej historii. Niebezpieczeństwo jest wyczuwalne niemal przez cały czas, a napięcie sprawia, że nie da się czytać tej książki obojętnie. Autorka świetnie połączyła wątek romantyczny z emocjonującą fabułą, dzięki czemu ani przez chwilę się nie nudziłam.
Największym komplementem, jaki mogę dać tej książce, jest to, że po zakończeniu nie miałam ochoty rozstawać się z bohaterami. Zamknęłam książkę i od razu poczułam pustkę, którą odczuwam tylko po naprawdę dobrych historiach. Przez następne dni wielokrotnie wracałam myślami do Aidena, Kiry i wydarzeń, które wspólnie przeżyli.
„Aiden” dostarczył mi dokładnie wszystkiego, czego oczekuję od dobrego romansu mafijnego wyrazistych bohaterów, silnych emocji, świetnej chemii, napięcia i historii, która potrafi poruszyć. To jedna z tych książek, które przypominają mi, dlaczego tak bardzo kocham czytać.
tosia_czyta Kobus Małgorzata
Kreatywne dziecko. 70 zabaw uczących myślenia poza schematem
Książka ta to 70 zabaw rozwijających kreatywność dziecka. Nie są to zwykłe zabawy, a takie które uczą myśleć poza schematem. Jako mama 7-latki ważne jest dla mnie, by moje dziecko uczyło się żyć samodzielnie tak, by poradzić sobie w późniejszym, dorosłym życiu. Tak bardzo ważne są umiejętności adaptacji, współpracy, tworzenia. To jak dziecko bedzie umiało sobie poradzić w codzienności zaowocuje w przyszłości. A najważniejsze pozwoli to też w wzmocnieniu pewności siebie. Książka ta też może pomóc jak brakuje nam pomysłów na wspólną zabawę. Tu znajdziemy ich na prawdę wiele.
ataga_el Lizut Agata
Kreatywne dziecko. 70 zabaw uczących myślenia poza schematem
Kreatywność jest w życiu bardzo ważna, ponieważ nie zawsze dany schemat działań będzie prawidłowy i wtedy trzeba znaleźć inny pomysł, który pomoże nam uzyskać taki sam rezultat, ale innym sposobem. Warto uczyć dzieci kreatywności od najmłodszych lat, a nie ciągle dostarczać im gotowe produkty, dzięki czemu lepiej poradzą sobie w przyszłości i będą w stanie stworzyć coś z niczego.
Kreatywne dziecko to książka zawierającą kilkadziesiąt zabaw uczących myślenia poza schematem, wykonanie ich sprzyja rozwijaniu w młodym umyśle umiejętności kreatywnego działania. Na samym początku mamy wstęp, w którym wytłumaczone mamy kim jest osoba kreatywna i czym się ona wyróżnia, jak rozwija się kreatywność dziecka z każdym rokiem jego życia oraz jak wychować dziecko, żeby wspierać go w swoim samorozwoju. Dalej mamy już konkretne ćwiczenia, każda strona to jedno z nich, więc wszystko jest jasne i przejrzyste. Muszę przyznać, że są one proste, a jednocześnie mocno angażujące, jak na przykład stworzenie trzech własnych instrumentów muzycznych i takie coś możemy spróbować najpierw w domu, a następnie na dworze. Kolejne z nich to wymienienie jakie inne zastosowania może mieć koc, kubek czy też skakanka i gwarantuje, że odpowiedzi najmłodszych zaskoczą każdego. Zdradzę wam jeszcze jedno zadanie, dziecko musi odpowiedzieć na pytanie, gdyby było zwierzęciem, owocem czy kwiatem, to jakim, tutaj odpowiedzi też na pewno będą zabawne i ciekawe.
Jestem pod wrażeniem tego, jak taka prosta publikacja może być tak odkrywcza, ponieważ sama jako rodzic często idę na łatwiznę i kupuje dzieciom zabawki w sklepie, a nie pomyśle nad tym, żeby spróbować zrobić cos podobnego w domu z rzeczy, które nas otaczają. Te proste zadania sprawiają, że mamy z dziećmi naprawdę świetną zabawę, wychodzimy na dwór i szukamy rzeczy, które można przekształcić w zabawki, a przy tym dużo rozmawiamy. Ta książka będzie nam na pewno długo towarzyszyć, ponieważ wykonujemy zadania powoli tak, żeby przez całe wakacje nie dopadła nas nigdy nuda i cieszę się, że moje dzieci tak aktywnie we wszystkim uczestniczą i sprawia im to dużo radości.
zaczytane.strony Radlak Karolina
Riley Thorn i trup w ogrodzie
Moja relacja z Lucy Score to definicja książkowego hate-love i szczerze mówiąc, nie wiem, czy kiedykolwiek to się zmieni. Nawet jeśli ciągle mam jakieś „ale” do tego, jak ona pisze, to ta książka wciągnęła mnie tak bardzo, że aż sama jestem w szoku. Bo ta książka czyta się sama.
W czwartym tomie ponownie trafiamy do pełnego zamieszania świata Riley i Nicka. Razem ze swoją niezastąpioną ekipą starszych sąsiadów znów wpadają w wir kryminalnych perypetii. Jednak tym razem zagadka ma zupełnie inny kaliber.
Riley i Nick otrzymują zlecenie od byłego męża Riley, Griffina Gentry’ego, który został celem i dostaje groźby. Sprawa szybko okazuje się wyzwaniem, ponieważ Griffin to wybitnie antypatyczna postać, a lista osób mających motyw, by go wyeliminować, obejmuje niemal wszystkich mieszkańców miasta.
Bohaterowie tej serii to totalny miks osobowości, które są barwne i przerysowane. Aż trudno uwierzyć, że ktoś mógł to wymyślić. Wielokrotnie doprowadzali mnie do uśmiechu.
Riley i Nick tworzą duet, który idealnie się uzupełnia. Jeśli chodzi o wątek romantyczny, to ewolucja ich relacji na przestrzeni czterech tomów jest naprawdę widoczna. Uczą się życia pod jednym dachem, co w ich przypadku jest prawdziwym wyzwaniem. Muszą balansować między presją śledztwa a nieustannym cyrkiem, jaki fundują im najbliżsi. Rodzina Nicka skutecznie psuje im krew, a nieproszeni goście nie znają pojęcia prywatności. W tym całym szaleństwie, ta dwójka udowadnia, że są dla siebie stworzeni i nie ma takiej dawki chaosu, która mogłaby ich złamać.
W tej części Riley naprawdę rozwinęła skrzydła. Świetnie się patrzy, jak korzysta ze swojego daru jasnowidzenia. W końcu przestała się przed nim bronić i uczyniła z tego swój atut.
Trup w tytule sugeruje mroczną historię, ale Score pisze o tym z taką lekkością, że o zbrodni szybko się zapomina. To idealna propozycja dla czytelników komedii romantycznych, którzy szukają czegoś z nutką zagadki, a nie tylko romans.
ztejstronyksiazka Ilkiewicz Marta
Titek i kłótnia z Tosią
Jak nauczyć przedszkola lepiej radzić sobie ze złością? W tej kwestii odpowiedzi udziela nam specjalistka z tematu psychologii - Ula Młodnicka - używając do tego przykładu z Titkiem, który kłóci się ze swoją siostrą o... kredkę.
Oprócz świetnej i mądrej historii, którą rewelacyjnie zilustrowała Aga Waligóra, to mamy tu jeszcze fragment z praktycznymi poradami dla dorosłych. To nie tak, że w razie pewnych skrajności (gdzie wymagana byłaby już konsultacja ze specjalistą) jest to w stanie pomóc, ale uwierzcie mi, że to podejście może rozwiązać naprawdę wiele trudnych sytuacji - i przede wszystkim da rodzicowi psychiczny komfort, że postępuje słusznie, więc nie krzywdzi on przy okazji swojego dziecka.
Potrzebuje więcej historii z Titkiem w swoim życiu - i od dziś będę regularnie polować na nowe odsłony jego historii!
Książkowir Gałęziowska Dominika