ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Aberracja mroku

Tak dawno nie czytałam książek Moniki, a przecież to właśnie jej twórczość była jedną z pierwszych, po które sięgnęłam jeszcze na Wattpadzie. Ta historia była dla mnie jak powrót do domu. Można powiedzieć, że Renese Astor ma wszystko, czego pragną inni - niezwykłą urodę, za którą każdy się ogląda. Dla niej jednak to prawdziwe przekleństwo. W jej życiu pojawia się tajemniczy Jasver, który proponuje dziewczynie udawany związek, by mogła uwolnić się spod kontroli ojca tyrana. Renese szybko zauważa, że przy mężczyźnie czuje się bezpiecznie, co zdarza się jej niezwykle rzadko, a granica między udawaniem a prawdą zaczyna się zacierać. Autorka doskonale wie, jak stworzyć męską postać, w której można się zakochać. Jasver jest tajemniczy, opiekuńczy i „trochę” zaborczy, ale jednocześnie niesamowicie gorący. To czysta obsesja i miłość, która zdarza się niezwykle rzadko. Przyciąga jak magnes, a opisy fascynacji Renese doskonale oddają jego wyjątkowość. Czy facet może być jednocześnie słodki, gorący i męski? Monika udowodniła, że zdecydowanie tak. Renese to moja słodka, skrzywdzona dziewczyna, która potrzebowała jedynie odrobiny miłości. Jej zauroczenie Jasverem rozwijało się powoli, ale właśnie dlatego tak świetnie obserwowało się rodzące między nimi uczucie. Wszystkie jej „pierwsze razy” odbywały się na jej warunkach i w odpowiednim dla niej czasie. Od początku czuła się przy nim bezpiecznie. Ich wspólne pasje, swoboda, z jaką zachowywali się w swoim towarzystwie, drobne gesty i słowa - to wszystko niezwykle mnie rozczulało. To historia o uczuciu silniejszym niż miłość, o obsesji wykraczającej poza schematy, o poczuciu bezpieczeństwa przy odpowiedniej osobie, ale także o trudnych relacjach rodzinnych. Mam ogromną nadzieję, że powstaną kolejne części o braciach Jasvera, bo ich „przypadłość” jest niezwykle ciekawa i z chęcią przeczytałabym więcej na ten temat. Bardzo polecam „Aberrację mroku” - książkę, w której piękno i obsesja zostały połączone w niezwykle intrygujący sposób.

Oczarowane.literacko Skrochocka Karolina

Korona Polskich Gór. Dziennik młodego zdobywcy

Górska przygoda? W ciemno w to wchodzę! „Korona Polskich Gór. Dziennik młodego zdobywcy” to genialny dziennik, w którym można opisywać swoje górskie przygody. Oczywiście to nie wszystko! Znajdziecie w nim wiele informacji a także ciekawostek o naszych przepięknych, polskich pasmach górskich. Poza tym, z każdej górskiej wycieczki można wkleić tu zdjęcia, narysować coś wspaniałego a także przybić górską pieczątkę. Z tym dziennikiem nie da się nudzić - znajdują się w nim interesujące zadania do wykonania, rebusy, łamigłówki, krzyżówki i wiele, wiele innych. Doskonały na przerwę na szlaku! Niewielki format idealnie zmieści się do wycieczkowego plecaka. Bo tak! Ten dziennik warto mieć ze sobą na szlaku! :) Dla kogo się nada? Niby dedykowany jest dla dzieci! Ale mnie się tak podoba, że sama z nim będę wszędzie chodziła :] Czyli jest znakomity dla każdego. Dla małego i dużego wycieczkowicza. 

zoska_na_ksiazkach Misiowska-Zuwała Agata

Bliskość

Żyjemy w paradoksalnych czasach. Otoczeni setkami powiadomień, wirtualnych „znajomych” i nieustannym szumem informacyjnym. Coraz częściej zmagamy się z dotkliwym poczuciem izolacji. Epidemia samotności stała się faktem, a my - dorośli, zorganizowani, odnoszący sukcesy - w głębi duszy często czujemy się zagubieni. W odpowiedzi na ten współczesny kryzys więzi staje Alina Adamowicz z książką „Bliskość”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Sensus.pl. Autorka stworzyła pozycję, która redefiniuje pojęcie poradnika psychologicznego, zamieniając je w czuły przewodnik po najważniejszych relacjach naszego życia. 💡 Najpierw powrót do siebie Główna teza książki uderza swoją prostotą, choć jej wdrożenie w życie bywa najtrudniejszą z lekcji: nie zbudujesz autentycznej, bezpiecznej bliskości z drugim człowiekiem, jeśli najpierw nie wrócisz do własnego „emocjonalnego domu”. Adamowicz z ogromnym wyczuciem odczarowuje pojęcie zdrowego egoizmu. Pokazuje, że fundamentem każdej udanej relacji jest nasza własna zdolność do samoukojenia, rozpoznania swoich granic i usłyszenia własnych potrzeb. Autorka nie ślizga się jednak po powierzchni łatwych haseł motywacyjnych. W strukturze książki wyraźnie widać solidne zaplecze neuropsychologiczne i psychotraumatologiczne. Czytelnik dowiaduje się, jak samotność fizycznie wpływa na nasze ciało, jak podnosi poziom kortyzolu i dlaczego odrzucenie boli tak samo jak realny, fizyczny uraz. Co niezwykle cenne, autorka w przystępny sposób tłumaczy mechanizmy stylów przywiązania (bezpiecznego, lękowego i unikającego), pozwalając zrozumieć, dlaczego w dorosłym życiu powielamy raniące nas skrypty z dzieciństwa. 💡 Między teorią a czułą praktyką To, co wyróżnia „Bliskość” na tle innych pozycji rynkowych, to jej format. Książka nie stawia autora w roli nieomylnego guru. Język jest miękki, bezpieczny, pozbawiony oceniania. Czytając kolejne rozdziały, ma się wrażenie siedzenia w wygodnym fotelu naprzeciwko mądrej, wspierającej osoby, która zamiast mówić „musisz”, pyta: „jak się z tym czujesz?”. Wymiar teoretyczny płynnie przeplata się tu z praktyką. Książka zawiera konkretne ćwiczenia (w tym poruszającą pracę z własnym zdjęciem z dzieciństwa) oraz specjalnie zaaranżowane przestrzenie na osobiste notatki. To sprawia, że proces lektury staje się formą intymnego warsztatu, w którym czytelnik bierze aktywny udział. „Bliskość” Aliny Adamowicz to nie jest książka, którą przeczytasz w jeden wieczór i odłożysz na półkę. To pozycja, którą się dawkuje, do której się wraca z pozakreślanymi stronami i własnymi zapiskami na marginesach. 💡 Dla kogo jest ta lektura? Dla każdego, kto czuje się zmęczony pędem, kto doświadcza samotności w związku, kto boi się odrzucenia lub po prostu chce nauczyć się traktować samego siebie z większą łagodnością. To czułe zaproszenie do ściągnięcia maski i spotkania się ze sobą w pełnej prawdzie - z własnymi bliznami, ale i ogromną pojemnością na miłość. Zdecydowanie warto dać sobie tę przestrzeń.

Wysokowrażliwy PODCAST Leduchowska Małgorzata

Dług Josephine. W kajdanach lojalności

Przeczytałam pierwszą część i odrazu się zakochałam. Kolejne dwie miałam okazję recenzować i jestem ogromnie wdzięczna za tą możliwość 🥹 Nie ma część która kocham najbardziej, wszystkie są bliskie mojemu sercu. Monika jak zawsze pokazuje siłę kobiet i to jest jedna z najpiękniejszych rzeczy. Ale warto też zwrócić uwagę na Jamesa Vandebilta który jest ogromnym dżentelmenem i w pewnym sensie ideałem mężczyzny. Główna bohaterka pokazuje swoją siłę w trudnych warunkach finansowych. Autorka pokazuje nam dwa jednoczące się światu: ubogi i bogactwa. Nie jest to kolejna słodka młodzieżówka. Są to książki do których trzeba dorosnąć i zrozumieć je 🫣

Bookmarti_ Wojtaszek Martyna

Suma wszystkich strat. Jak ukształtowało cię dzieciństwo

Jaki styl charakteru jest u mnie przeważający? Z czego on wynika? Czemu zachowuję się w określony sposób w danych sytuacjach? Zadajesz sobie czasem takie pytania? Ja kiedyś często. Teraz, wraz z wiekiem, coraz lepiej zaczynam rozumieć samą siebie i zauważać swoje reakcje. To, jakim dorosłym jesteśmy, w dużej mierze zależy od tego, jak ukształtowało nas dzieciństwo. Znasz powiedzenie: „Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”? To, jak wychowali nas rodzice, czy okazywali nam uczucia, czy doceniali nasze małe i większe sukcesy, wpływa na nasze dorosłe życie. Anna Paluszak w książce „Suma wszystkich strat. Jak ukształtowało cię dzieciństwo” wyróżnia siedem stylów charakteru. Każdy z nich został bardzo szczegółowo opisany i zobrazowany przykładami. Na końcu rozdziału poświęconego danemu stylowi znajdziemy również quiz składający się z trzydziestu pytań, dzięki któremu możemy sprawdzić, w jakim stopniu dany styl nas dotyczy. Autorka wyjaśnia, skąd bierze się konkretny styl charakteru oraz jak zachowania rodziców na różnych etapach życia wpłynęły na jego ukształtowanie. To również bardzo wartościowa pozycja dla rodziców, którzy chcą świadomie wychowywać swoje dzieci. Pani Anna podaje także przykłady ćwiczeń indywidualnych i wykonywanych w parach, które pomagają lepiej zrozumieć siebie oraz nauczyć się słuchać własnych potrzeb. Znajdziemy tu również sporo wiedzy skierowanej do terapeutów, wraz ze wskazówkami i poradami dotyczącymi pracy z pacjentami. Autorka zaznacza, że dany styl charakteru rzadko występuje samodzielnie. W domu może dominować u nas na przykład styl tęsknoty, natomiast w pracy styl kontroli. Ciekawe jest również to, że nawet nasze ciało daje sygnały, z jakim stylem charakteru mamy do czynienia. Przykładowo osoby reprezentujące styl myśliciela często mają chronicznie napięte ciało i unikają kontaktu wzrokowego. Autorka opisuje także, jak osoby o poszczególnych stylach funkcjonują w relacjach, co odczuwają, jakie mają potrzeby oraz jakie korzyści i trudności mogą wynikać z danego sposobu funkcjonowania. To już moja druga książka tej autorki. W ubiegłym roku recenzowałam inną pozycję wydawnictwa Sensus, której Anna Paluszak była współautorką. Lubię jej styl, ponieważ widać, że zależy jej na jak najlepszym przekazaniu swojej wiedzy i doświadczenia. Pisze przystępnie, tłumaczy trudniejsze pojęcia i często posługuje się przykładami, które pomagają lepiej zrozumieć opisywane mechanizmy. Mam jednak jeden zarzut dotyczący samego wydania. Strony są klejone i niestety już po jednym przeczytaniu pierwsze kartki zaczęły się rozklejać. Szkoda, bo zarówno treść, jak i oprawa graficzna książki prezentują się naprawdę dobrze.

kryzys.czytelniczy Kurenda Aldona