ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Samoregulacja w praktyce. Jak opanować własne emocje i wspierać rozwój emocjonalny dziecka

Książka „Samoregulacja w praktyce. Jak opanować własne emocje i wspierać rozwój dziecka” to poradnik dla wszystkich, którzy chcą lepiej rozumieć emocje - zarówno swoje, jak i dzieci. Sprawdzi się nie tylko u rodziców, ale też u osób pracujących z małymi ludźmi. Już na początku widać, że książka jest dobrze uporządkowana - podział na rozdziały i pogrubione fragmenty pomagają szybko odnaleźć najważniejsze treści i nadają całości przejrzystość. Autorka w prosty sposób wyjaśnia, skąd biorą się trudne zachowania dzieci. Zamiast je oceniać, zachęca do spojrzenia na nie jak na sygnał przeciążenia czy napięcia. Na plus są konkretne przykłady i wskazówki, które można odnieść do codziennych sytuacji. Dużo miejsca poświęca też dorosłym - ich reakcji, uważności i umiejętności zatrzymania się w trudnym momencie. Dzięki temu książka nie skupia się tylko na dziecku, ale pokazuje też, jak ważna jest nasza własna regulacja. To lektura, która pomaga trochę inaczej spojrzeć na codzienne sytuacje i zacząć je rozumieć.

LogoKoty Głowniak Julia

Psychozmienni. Krwawe dziedzictwo #1

Jeżeli poszukujecie książki, która nie będzie od Was wiele wymagać (ale w dobrym sensie 😉), sprawi Wam dużo radości no i będzie posiadać motyw OmegaVerse no to na pewno zachwyci Was ostatnia premiera od Jasmine Mas ❤ Sadie to dziewczyna poraniona przez życie. Jej ciało jak i umysł pokryte są bliznami przeszłości. Zniosła to wszystko, aby zapewnić spokój swojej siostrze i wierzyła, że w końcu nadejdzie moment, w którym będzie mogła się uwolnić. Ta chwila nareszcie nadchodzi, lecz kiedy Sadie ma nareszcie pozbyć się swojego oprawcy pojawiają się gwardziści, którzy zabierają ją aby przetestować czy nie jest Alfą. W wyniku czego Sadie trafia na obóz szkoleniowy, pełny Alf i Bet broniących wejścia do portalu, który prowadzi do świata Fae. Na miejscu okazuje się, że obozem rządzą trzy Alfy, a każdy z nich przeraża dziewczynę coraz bardziej 😉 jednak wyczuwane jest między nimi pewnego rodzaju napięcie, które narasta z każdą sekundą spędzanego czasu wspólnie… I tu tak naprawdę zaczyna się wyzwanie. Dziewczyna, która przez cale swoje życie była pomiatana przez innych, musi radzić sobie w świecie złożonym z samych mężczyzn i to jeszcze ciągle walczących o dominację, odnaleźć w sobie bestię i przeżyć kolejne najazdy potworów Fae. Prościzna prawda? 😀😉 Powiem tak, po przeczytaniu Herkulesa spodziewałam się dostać trochę inną historię. Żeby było jasne ta książka nie jest zła, ale nie jest też dobra. Jest dość prosto napisana, najważniejsze w niej są relacje między Alfami a Sadie, a fabuła to tak sobie leci w tle 😉 Nie do końca wiadomo o co chodzi w tym całym konflikcie. Nie wiadomo, po co oni bronią tego portalu i z jakiego powodu. Nie do końca są dla mnie zrozumiałe wszystkie zachowania głównych bohaterów i ich motywacje. No ogólnie to fabuły tu jest nie za wiele, pojawia się jej więcej przy końcówce książki. Ale, jeśli podejdziecie do tej historii z otwartą głową i podejściem, jestem tu by za dużo nie myśleć i się dobrze bawić, to na pewno tak będzie 😉 Świat przedstawiony jest bardzo mało opisany i zawężający się do obozu szkoleniowego 😉 dobrze opisane są za to postaci i wielokrotnie opisy niektórych elementów do nas powracają. Sadie jest specyficzna, ale moim zdaniem bliżej jej do głównej bohaterki Klątwy Bogów niż Alexis z Herkulesa i tutaj można ją albo zaakceptować taką jaka jest, albo serio znielubić od samego początku - choć jej teksty i humor są bardzo w moim stylu i ta urocza niezdarność 😉 Ogólnie to dobrze bawiłam się przy tej książce i będę chciała poznać jej kontynuację, ale nie będzie to mój top ulubieniec. To była dobra książka w swoich gatunku/motywach ❤📚 3/5⭐

CurlyBooks Kukurowska Paulina

Redemption of Sins

🪖To trzeci tom serii Cup of Coffee, w którym odchodzimy od motywu romansów hokejowych. Tym razem poznajemy historię pracownicy socjalnej i żołnierza. Fabuła jest prosta, ale porusza trudne tematy, takie jak strata, trauma czy skomplikowane relacje oraz próba powrotu do siebie po latach. Książka miała spory potencjał, który przez niewielką objętość nie został w pełni wykorzystany. Z drugiej strony jej długość sprawia, że czyta się ją bardzo szybko. 🪖Zacznę od plusów. To najbardziej emocjonujący i poruszający tom, głównie za sprawą małej Skye, która mimo trudnego życia jest niesamowicie silna. Została porzucona przez rodziców i zmaga się z ciężką chorobą. Jej wątek zdecydowanie zapada w pamięć, a sceny z jej udziałem nie raz mnie wzruszyły. 🪖Podobało mi się również to, że bohaterowie potrafią ze sobą rozmawiać, dzięki czemu nie ma tu zbędnych dramatów. Nie irytowali mnie, ale też nie byli na tyle wyraziści, żebym mogła się z nimi zżyć, więc pozostali mi dość obojętni. 🪖W książce pojawia się wiele wątków, jednak przy tak niewielkiej objętości zostały one potraktowane dość powierzchownie. Zamiast rozwinięcia dostajemy raczej krótkie wzmianki, przez co miałam wrażenie, że fabuła momentami stoi w miejscu i wciąż wraca do tych samych tematów. 🪖Ten tom wypada najsłabiej w całej serii. Przy większej objętości historia mogłaby w pełni rozwinąć swój potencjał. Zakończenie sugeruje kontynuację i liczę, że ewentualna kolejna część dorówna poprzednim tomom, które polubiłam.

jeszczejednastrina Siwiec Joanna

Szósty pierwiastek. Podróż przez Wszechświat śladem atomu, z którego powstaliśmy

Gdy zajrzymy do układu okresowego, zauważymy, że po prawej stronie znajduje się pewien dość niepozorny pierwiastek, zwany węglem. Nosi numer sześć, ponieważ akurat tyle ma protonów w jądrze. W układzie znajdziemy bardziej efektowne - większe (i to kilkunastokrotnie), droższe (niektóre znacznie) i mające zdecydowanie ciekawsze właściwości. A jednak właśnie węgiel jest tym, któremu zawdzięczamy istnienie, bo stanowi podstawę życia. O tym właśnie pierwiastku opowiada w książce dwóch astronomów - Theodore P. Snow oraz Donald E. Brownlee. Zawodowo zajmują się fizyką i chemią dalekiego kosmosu, astrobiologią i pyłem kosmicznym. Swoje szerokie zainteresowania i wiedzę wykorzystali do stworzenia naprawdę przekrojowej książki opowiadającej o jednym konkretnym pierwiastku, ale patrząc przez jego pryzmat nie tylko na Ziemię, ale też na cały Wszechświat. W pierwszej części dowiadujemy się o tym, skąd w ogóle wziął się węgiel we Wszechświecie. Wiadomo, że ponad 13 mld lat temu nastąpił Wielki Wybuch, po którym powstało promieniowanie, następnie pojawiła się plazma, aż wreszcie po tym, jak spadła temperatura, pojawiły się pierwsze atomy. Najpierw wodór, później hel - dwa najprostsze w układzie okresowym. Doprecyzowując: nie tyle same atomy, ale ich jądra. Elektrony fruwały sobie luzem. Do dziś wodór i hel stanowią większość materii Wszechświata. Węgiel powstaje znacznie później. Nie wdając się w szczegóły - trzy jądra helu (zwane też cząstkami α) łącząc się, tworzą pojedyncze jądro węgla. Reakcja ta jest znana jako proces 3-α. Uważa się, że praktycznie cały kosmiczny węgiel powstał właśnie w jądrach gwiazd w tym procesie, a następnie rozpowszechnił się na cały Wszechświat. Wyjaśnienie tego mechanizmu zaproponował w latach 50. XX wieku wybitny brytyjski astronom i astrofizyk, Fred Hoyle. W ten właśnie sposób powstał podstawowy budulec wszelkiej materii organicznej. Jeśli ponownie spojrzymy na układ okresowy, tuż pod węglem znajdziemy krzem (Si). Pierwiastek ten ma bardzo podobne właściwości do węgla, też może tworzyć łańcuchy atomów związanych ze sobą. Autorzy oczywiście to zauważają i odpowiadają na narzucające się pytanie: czy możliwe jest życie oparte na krzemie zamiast węgla. (spojler: to raczej wykluczone). Złożone cząsteczki węgla w kosmosie Już dawno temu wykryto w kosmosie węgiel pierwiastkowy. Nieco później znaleziono proste cząsteczki, takie jak CO czy CH. Rozwój narzędzi obserwacyjnych, ale przede wszystkim metod analizy, pozwolił na odkrycie znacznie bardziej złożonych molekuł, z których najbardziej efektowną jest kulisty fulleren C60. Okazuje się, że obecnie znamy setki cząsteczek, które swobodnie żeglują w przestrzeni. Wielu z nich nawet nie umiemy zsyntetyzować na Ziemi, a kosmos jest ich pełen. Nic więc dziwnego, że astrobiolodzy dwoją się i troją, aby gdzieś tam, daleko, dostrzec przejawy życia. Dużo informacji dostarczają nam meteoryty. Wiele z nich zawiera złożone związki węgla, takie jak wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA), aminokwasy czy cukry proste. Widać, że cegiełki życia są wszędzie. Dlatego coraz częściej wspomina się o hipotezie panspermii, którą jako pierwszy zaproponował Svante Arrhenius, a gorącym zwolennikiem był wspomniany Fred Hoyle. Schodzimy na Ziemię Duża ilość węgla, która przez miliardy lat trafiała na Ziemię (dokładniej: w Ziemię), pozostaje tu nadal. I nie jest to tylko znany wszystkim dwutlenek węgla znajdujący się w powietrzu, ale głównie jony węglanowe obecne w skałach wapiennych, takich jak wapienie, dolomity czy marmury. Wielkie ilości dwutlenku węgla zmagazynowane są też w oceanach. No i oczywiście jest klasyczny węgiel: brunatny i kamienny w wielu odmianach. Nie możemy też zapominać o gazie oraz ropie naftowej. Widać wyraźnie, że materiały budulcowe, dzięki którym mogło powstać życie, są na Ziemi wszechobecne. Autorzy spory fragment tekstu poświęcają najcenniejszej i najczystszej formie węgla - diamentom. Widać wyraźnie, że temat ten ich fascynuje i mają o nim naprawdę dużą wiedzę, którą dzielą się z czytelnikami. Kolejnym ważnym tematem omawianym w tej części książki jest obieg węgla na Ziemi. Dowiemy się tu o ciągłym recyklingu szóstego pierwiastka - z atmosfery przez organizmy żywe do oceanu. Skomplikowane przemiany węgla nieorganicznego w organiczny i odwrotnie. No i oczywiście dość długi rozdział poświęcony jest tematowi globalnego ocieplenia. Tu autorzy piszą nie tylko o współczesności - pokazują precyzyjnie, jak ta sytuacja wyglądała setki milionów, a nawet miliardy lat temu. I co dalej? Ostatnia część opowieści o szóstym pierwiastku poświęcona jest temu, jaka jest (prawdopodobnie) daleka przyszłość węgla. Jest to przedstawione na tle tego, co dziś wiemy o ewolucji Wszechświata. Nie będzie już nas, zginie życie w takiej postaci, jaką znamy. Potem zniknie Ziemia wchłonięta przez rozszerzające się Słońce. A co z węglem? No cóż, powstał miliardy lat temu, cały czas powstaje w niektórych gwiazdach. Atomy węgla, które znajdowały się w naszych ciałach, wejdą po prostu w odwieczny krąg. Powstaliśmy z kosmicznego pyłu - i w taki pył się przekształcimy. Może kiedyś, gdzieś we Wszechświecie, życie odrodzi się z tych atomów. Kto wie? Reasumując: książka jest naprawdę warta polecenia. Wszystko jest tu wyjaśnione w bardzo klarowny sposób, nie trzeba więc mieć specjalistycznej wiedzy. Docenią ją ludzie w każdym wieku - od nastolatków po ludzi dojrzałych. Szczególnie polecam ją licealistom kształcącym się w klasach o profilu biologiczno-chemicznym.

Eksperyment Myślowy Dworniczak Mirosław

Zaborczy tatuażysta

Cassandra to młoda dziewczyna, bardzo sk(rzyw)dzona przez byłego chłopaka. Pamiątką po tych wydarzeniach są blizny na plecach. Straumatyzowana dziewczyna ucieka do innego miasta. Po namowach przyjaciółki, dziewczyna udaje się do Brandona, tatuażysty zamującego się tatuowaniem blizn. Ich spotkanie jest elektryzujące, a młody mężczyzna postanawia przekonać dziewczynę do siebie. Nie wie jednak, z jakim niebezpieczeństwem to się wiąże - zwłaszcza że dziewczynie grozi ś(mier)telnet niebezpieczeństwo. "Zaborczy tatuażysta" od @Kamila Wiśniewska to świetny romans, który porusza kilka ważnych tematów. I być może czasem wydarzenia, które spadają na bohaterów, są niczym splot nieszczęśliwych wydarzeń i dzieją się bardzo szybko, to rozumiem intencję autorki. Ten zabieg uwiarygodnił historię Cass. I niech was nie zmyli okładka - w środku czeka na Was dobra, ciekawa historia. ❤️🔥🫦 

Literatura_moja_pasja Zarębska Agnieszka