Recenzje
Myśl mniej, rób więcej. Jak nastawić się na działanie, przestać nadmiernie analizować i zmienić swoje życie
Dlaczego jedni ludzie potrafią konsekwentnie realizować swoje cele, podczas gdy inni, mimo dobrych chęci i wielu planów, od lat stoją w miejscu? Część osób osiąga sukcesy zawodowe i prywatne, podejmuje odważne decyzje oraz nie boi się nowych wyzwań. Są jednak i tacy, którzy nieustannie odkładają działania na później, analizują każdą możliwość z wielu stron i ostatecznie pozostają blisko przeciętności, a czasem nawet poniżej własnych możliwości. Peter Hollins wychodzi z założenia, że o różnicy między tymi grupami nie decyduje wyłącznie talent czy inteligencja. Znacznie większe znaczenie ma sposób podejmowania decyzji oraz gotowość do działania. Pisze o tym zajmująco w swojej książce „Myśl mniej, rób więcej”, opublikowanej nakładem Wydawnictwa Sensus. Najważniejszym przesłaniem książki jest zwrócenie uwagi na zjawisko nadmiernego analizowania. Autor wskazuje, że wiele osób wpada w pułapkę niekończących się rozważań. Zamiast wykonać pierwszy krok, próbują przygotować idealny plan, przewidzieć wszystkie możliwe przeszkody i znaleźć rozwiązanie dla każdego potencjalnego problemu. W praktyce prowadzi to do sytuacji, w której czas mija, a żadne realne działania nie są podejmowane. Im więcej pojawia się pytań i wątpliwości, tym trudniej ruszyć z miejsca. Hollins przekonuje, że skuteczność nie polega na całkowitym wyeliminowaniu błędów, lecz na umiejętności wyciągania z nich wniosków. Człowiek zdobywa doświadczenie przede wszystkim poprzez działanie, a nie dzięki samemu planowaniu. Nawet najlepiej przygotowana strategia pozostaje jedynie teorią, jeśli nigdy nie zostanie wykorzystana w praktyce. W tym ujęciu każdy wykonany krok dostarcza cenniejszych informacji niż wielogodzinne analizowanie kolejnych scenariuszy. Autor zwraca również uwagę na rolę codziennych nawyków. Wielkie zmiany rzadko są wynikiem jednego przełomowego wydarzenia. Znacznie częściej stanowią efekt niewielkich, ale regularnie powtarzanych działań. To właśnie systematyczność pozwala osiągać rezultaty, których nie daje chwilowy zapał czy krótkotrwała motywacja. Nawet niewielki postęp wykonywany każdego dnia z czasem przynosi zauważalne efekty. Istotnym elementem przedstawionej koncepcji jest także spojrzenie na motywację. W powszechnej opinii uważa się ją za podstawowy warunek sukcesu, jednak Hollins prezentuje odmienne podejście. Według niego motywacja jest zmienna i nie można na niej budować długofalowych rezultatów. Znacznie ważniejsza okazuje się samodyscyplina, dzięki której człowiek wykonuje swoje obowiązki niezależnie od chwilowego nastroju czy poziomu energii. Osoby odnoszące sukcesy nie zawsze mają większą motywację od innych - częściej po prostu wypracowały nawyk konsekwentnego działania. W książce pojawia się również temat odkładania obowiązków na później. Autor sugeruje, że prokrastynacja bardzo często nie wynika z lenistwa, lecz z obawy przed porażką, nadmiaru możliwości lub przekonania, że wszystko musi zostać wykonane perfekcyjnie. Takie nastawienie skutecznie blokuje rozpoczęcie pracy. Rozwiązaniem nie jest dalsze analizowanie problemu, lecz świadome wykonanie pierwszego, nawet niewielkiego kroku. To właśnie rozpoczęcie działania najczęściej przełamuje wewnętrzny opór. Przywołuje również dwie strategie walki z tym oporem, z których pierwsza zakłada wypowiedzenie wojny, druga zaś - zaprzyjaźnienie się ze „smokiem”. Kolejnym zagadnieniem jest podejmowanie decyzji mimo niepewności. Życie rzadko dostarcza kompletu informacji potrzebnych do podjęcia idealnej decyzji. Zawsze istnieje ryzyko popełnienia błędu, dlatego czekanie na absolutną pewność często oznacza rezygnację z rozwoju. Hollins zachęca, aby zaakceptować fakt, że niepewność jest naturalnym elementem każdego procesu zmian. Rozsądnie ocenione ryzyko bywa koniecznym warunkiem osiągania ambitnych celów. Autor podkreśla również znaczenie właściwego ustalania priorytetów. W świecie pełnym informacji łatwo pomylić aktywność z produktywnością. Można być zajętym przez cały dzień, a jednocześnie nie zrobić niczego, co realnie przybliża do osiągnięcia celu. Dlatego tak ważne jest koncentrowanie energii na zadaniach przynoszących największą wartość, zamiast próbować wykonać wszystko jednocześnie. Charakterystyczną cechą publikacji wydaje się praktyczne podejście do omawianych zagadnień. Zamiast skupiać się wyłącznie na teorii, autor proponuje sposób myślenia, który można wykorzystać w codziennym życiu. Książka zachęca do stopniowego wprowadzania zmian i budowania nowych przyzwyczajeń prowadzących do większej skuteczności zarówno w pracy, jak i w życiu prywatnym. Mimo niewielkiej objętości publikacji, otrzymujemy mnóstwo konkretnych informacji, które skłaniają nas do autorefleksji. I choć przedstawiane idee nie są całkowicie nowe i od lat pojawiają się w literaturze poświęconej rozwojowi osobistemu, to Hollins przedstawia je w prosty i uporządkowany sposób. Zamiast komplikować przekaz, koncentruje się na praktycznych aspektach działania oraz pokazuje, że nawet niewielkie zmiany w codziennym funkcjonowaniu mogą z czasem przynieść znaczące rezultaty. To sprawia, że łatwiej nam zastosować się do podanych zasad, a przynajmniej próbować. Pamiętajmy bowiem, że sama lektura książki niczego w naszym życiu realnie nie zmieni - zmiana wymaga bowiem działania!
Siła wrażliwości. Pokochaj swoją naturę i osiągaj cele, nie rezygnując z siebie
Titek na placu zabaw
To historia o zwykłym wyjściu na plac zabaw, które dla dziecka może stać się prawdziwą przygodą… ale też źródłem wielu emocji. Znajdziemy tu rozmowę o zasadach bezpieczeństwa, zapomnianych zabawkach, wspólnej zabawie i trudnym momencie, kiedy trzeba wracać do domu. Bardzo urzekła mnie postać taty Titka. Jest spokojny, cierpliwy i pełen zrozumienia. Pokazuje, jak z szacunkiem rozmawiać z dzieckiem o emocjach, stawiać granice i wspierać malucha w trudnych chwilach. To piękny przykład bliskości i świadomego rodzicielstwa. W książce znajdziecie również wiele praktycznych porad i wskazówek dla rodziców. Dodatkowym atutem są piękne, pełne ciepła ilustracje oraz aktywizujące zadania, które zachęcają dzieci do rozmowy i wspólnego czytania. Jeśli szukacie wartościowej książki o emocjach, codziennych wyzwaniach i budowaniu relacji z dzieckiem, „Titek na placu zabaw” będzie doskonałym wyborem.
Fever Dream (Emerald Lake #1)
Myślałam, że Elsie Silver nie jest już w stanie niczym mnie zaskoczyć, a jednak. Fever Dream tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że ta kobieta po prostu umie pisać romanse. Kolejny raz przepadłam od pierwszych stron i naprawdę ciężko było mi odłożyć tę książkę. Tym razem trafiamy do Emerald Lake, gdzie poznajemy Emmetta - zawodowego jeźdźca byków, który w końcu zgadza się wystąpić w randkowym reality show, żeby uratować rodzinne ranczo. Problem w tym, że jego uwagę przyciąga nie żadna z uczestniczek programu, tylko Julia - kobieta pracująca przy produkcji i siostra jego największego rywala. I właśnie ta relacja kupiła mnie od samego początku. Między Emmettem i Julią czuć taką fajną chemię, a ich przekomarzanki sprawiały, że się uśmiechałam. Dodawały historii takiego luzu, który lubię. Fajnie było obserwować rodzące się między tą dwójką uczucie i z każdą kolejną sceną chciałam po prostu więcej. Ogromnym plusem był dla mnie też sam Emmett, który na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie pewnego siebie faceta, który zawsze wie, czego chce, ale z każdą kolejną stroną pokazuje nam całkiem inne oblicze. A ja bardzo lubię takich bohaterów -twardych na zewnątrz, a w środku troskliwych i gotowych zrobić wszystko dla bliskich. Uwielbiam też klimat książki i przyznam, że z miłą chęcią wróciłam na ranczo. Jest tu wszystko to, co lubię - małe miasteczko, klimatyczne ranczo i ciepła, rodzinna atmosfera. Do tego motyw reality show, o którym nie czytam zbyt często, dodał tej historii fajnego smaczku. To historia, przy której można się uśmiechnąć, wzruszyć i po prostu świetnie spędzić czas. I wiecie co? Mimo, że książka ma prawie 450 stron ja ani przez minutę się nie nudziłam. Kolejne rozdziały dosłownie same znikały i jak to zwykle bywa z twórczością Elsie Silver.. skończyło się na tym, że zarwałam nockę.. Ta książka to po prostu must have każdego fana Elsie! I idealna propozycja na ciepły, wakacyjny dzień!
Każdy z nas gra w inną grę. 9 typów osobowości i ukryte schematy, które nami rządzą
Od czasu do czasu lubię sięgać po książki poruszające temat różnic między ludźmi. Dlatego bardzo się ucieszyłam, kiedy w moje ręce trafił tytuł „Każdy z nas gra w inną grę” autorstwa Emilii Nadratowskiej - Cząby i Marcina Cząby. Autorzy przedstawiają dziewięć typów osobowości, opisują ich mocne strony, ale również martwe punkty, które wpływają na relacje z innymi ludźmi. Jak sami podkreślają, wszystkie opisy zostały uproszone, dzięki czemu całość czyta się bardzo przyjemnie, a zawarta w książce wiedza jest bardzo przystępna. Pierwszą rzeczą, na którą zwróciłam uwagę po otrzymaniu lektury, była jej grubość. Mimo że jest dość obszerna, czyta się ją naprawdę sprawnie. Oprócz dziewięciu typów osobowości, poznałam kilka psychologicznych pojęć, takich jak inflacja ego, zranienie narcystyczne albo tzw. Okno Johari. Najtrudniej było mi określić, którym typem osobowości jestem. Podczas lektury miałam wrażenie, że odnajduję w sobie cechy każdego z nich. Zresztą autorzy już na początku książki zaznaczają, że przedstawione opisy nie są sztywnymi ramami, lecz pewnym spektrum cech. Gdybym jednak miała wskazać jeden typ, to chyba najbliżej mi do Marzycielki, czyli typu Dramatycznego. Była to bardzo ciekawa lektura, dlatego jeśli lubicie książki o takiej tematyce, zdecydowanie warto po nią sięgnąć.