Recenzje
Cassian. #2. Bracia Torrino
"Wierzyłam, że moje życie potoczy się tak, jak to sobie wyobrażałam, chociaż była to jedna wielka niewiadoma". Tytuł: Cassian Bracia Torrino t.2 Autor: Monika Kondas Wydawnictwo Editio Red ❤️🔥🫦 Recenzja 7/2026 Luna Martinelli to dziewczyna, która już w młodym wieku nie miała lekko. Nie kochana przez rodziców, chciała być tylko szczęśliwa dlatego ślub z starszym mężczyzną na dodatku wdowcem, który już miał dwóch odchowanych synów wydawał jej się wręcz idealnym pomysłem. Jednak szybko przyszło rozczarowanie, bo Cassian niestety nie podzielał zadowolenia Luny, gdyż potężny mafioso już raz oddał swoje serce a ono zostało brutalnie zmiażdżone. Czy jest szansa, na naprawę tego co już od dawna jest martwe? Oczywiście już miałam przyjemność poznać pióro autorki jeszcze z platformy wattpad a dokładniej Christophera i też tam miałam okazję go przeczytać i już tam bracia skradli moje serce, tak stwierdziłam, że jeśli kiedyś będzie ta seria wydana biorę.😁 Zgłaszając się do Cassiana widziałam czego się spodziewać i wiedziałam, że cały wachlarz emocji gwarantowany a ten tom będzie jeszcze lepszy od poprzedniego. Luna od początku przypadła mi do gustu, jest to postać, która z każdą kolejną stroną pokazywała swoje prawdziwe oblicze a już zwłaszcza wtedy, kiedy musiała interweniować w sprawie swoich pasierbów bez wiedzy ich ojca. Cassian to mąż, którego nie chciałaby żadna żona😅zimny i wiecznie niezadowolony dosłownie z wszystkiego, lecz według woli ojca w chwili słabości podjął decyzję od której już nie mógł się uwolnić i czy chciał czy nie musiał zaakceptować drugą żonę. Relacja między Luną a synami mężczyzny od początku była czysto koleżeńska z powodu niewielkiej różnicy wieku tak z czasem, wykazali się dla niej większym wsparciem niż sam Cassian. Napięcie między bohaterami jest i to takie z iskrami, jednak Luna ma sprytny plan na który mężczyzna zdecydowanie nie był gotowy, tak z czasem zrozumiał, że stało się nieuniknione. Jeśli chcecie kwiatków i słodkich kolacji to nie, tego tutaj nie znajdziecie tutaj musicie szykować się złość, frustrację ale też łzy oj tak, lepiej mieć zapas chusteczek pod ręką, gdyż ta historia uczy nas jak ważna jest bliskość drugiej osoby w obliczu tragedii. Fabuła jest interesująca oraz trzymająca w napięciu do ostatniej strony a główni bohaterowie sprawiają, że to nie jest zwykły romans to książka, która pokazuje cierpienie ale też siłę lojalności względem własnej rodziny. Ja powiem tylko tyle, że na już potrzebuje kolejnego brata.🧐🤔 A wy jeśli lubicie jak podczas czytania, łezka się w oku zakręci to koniecznie sięgnięcie po ten tytuł. 5/5⭐
Dziennik Nel
ℚ: Mieliście kiedyś swój dziennik Nadal go prowadzicie? ♫︎ᴡɪᴏꜱɴᴀ ~ ᴍᴀʀɪꜱꜱᴀ♫︎ 💚Do oczu napłynęły mi łzy. To było miażdżące. Prychnęłam pod nosem, chcąc się jakoś pocieszyć. Zabawne, że może być dla kogoś całym światłem przez lata, a potem stać się nikim.💚 ✰✰✰/✰✰✰✰✰ ⤳ Literatura Young Adult ⤳ Nowa Szkoła ⤳ Bohaterka z filmu ⤳ Dziennik ❗15+❗ ‼️TRIGGER WARNING ᴘʀᴏʙʟᴇᴍʏ ʀᴏᴅᴢɪɴɴᴇ, ᴘʀᴢᴇᴍᴏᴄ, ᴀᴜᴛᴏᴅᴇꜱᴛʀᴜᴋᴄᴊᴀ, ᴀɢʀᴇꜱᴊᴀ, ᴘʀᴏʙʟᴇᴍʏ ᴘꜱʏᴄʜɪᴄᴢɴᴇ, ᴜᴢᴀʟᴇᴢ̇ɴɪᴇɴɪᴀ, ᴘᴏᴢʙᴀᴡɪᴇɴɪᴇ ᴢ̇ʏᴄɪᴀ, ᴅᴢɪᴀᴌᴀʟɴᴏꜱ́ᴄ́ ɴɪᴇᴢɢᴏᴅɴᴀ ᴢ ᴘʀᴀᴡᴇᴍ, ɴɪᴇᴄᴇɴᴢᴜʀᴀʟɴᴇ ꜱᴌᴏᴡɴɪᴄᴛᴡᴏ, ᴘʀᴢʏᴊᴍᴏᴡᴀɴɪᴇ ꜱᴜʙꜱᴛᴀɴᴄᴊɪ ᴏᴅᴜʀᴢᴀᴊᴀ̨ᴄʏᴄʜ‼️ |ᴋɪʟᴋᴀ ꜱᴌᴏ́ᴡ ᴏ ᴀᴜᴛᴏʀᴄᴇ| • Dorastała wśród książek i opowieści tworzonych przez mamę, pisarkę i dziennikarkę, dlatego literatura stała się naturalną częścią jej życia. 𝓕𝓪𝓫𝓾ł𝓪: ༄ Mam na imię Nel i nigdy nie chciałam tutaj trafić. Znowu będę musiała udawać kogoś, kim nie jestem. I modlić się, by nie odkryli, kim naprawdę byłam... Nie znałam tu nikogo. Poza osobą, o której akurat wolałabym nie pamiętać. Nowa szkoła, nowy początek. Podobno będę tu bezpieczna. Podobno ta szkoła ma mi dać wiele korzyści. Podobno… ༄ Poznajcie Nel. Niezwykle wrażliwą dziewczynę z trudną przeszłością. Nel staje twarzą w twarz z rzeczywistością nowego liceum. Dołącza do Barei w drugiej klasie. Zmiana szkoły to nie był jej pomysł, zdecydowała za nią matka... tutejsza pani pedagog. Brzmi jak koszmar? To dodaj do tego najlepszą... byłą przyjaciółkę, chłopaka, który złamał Ci serce, i rządzącą w szkole paczkę, której przewodzi niezwykle przystojny Dante i z którą zadzierasz już pierwszego dnia! 𝓑𝓸𝓱𝓪𝓽𝓮𝓻𝓸𝔀𝓲𝓮 𝓟𝓲𝓮𝓻𝔀𝓼𝔃𝓸𝓹𝓵𝓪𝓷𝓸𝔀𝓲: ༄ Nel ~ posiada swój dziennik, to historia o niej. 𝓜𝓸𝓳𝓪 𝓸𝓹𝓲𝓷𝓲𝓪: ༄ Dla mnie fajniejszy był film niż książka. Ponieważ w filmie wczułam się w klimat, a tu nie potrafię. ༄ Dla mnie mało scen z filmu jest opisane w dzienniku, przez to czytelnik nie jest do końca wprowadzony w fabułę książki. ༄ Wątek Dziennika, jest tak fajny, że poznajemy myśli Nel podczas kręcenia filmu i jej jakieś zapiski. ༄ Jednak nie poznajemy tutaj Nel, jak w filmie, mam wrażenie, że w książce bohaterka nie widzi swojego piękna, natomiast w filmie pomimo trudnych chwil jest pokazane, że ona czuje swoje piękno. ༄ Pani Alena jest pisarką o ciekawym piórze, które nie powinno pisać dzienników tylko napisać własną książkę o czymś. ༄ Emocje większe były w filmie. Iskierki niestety nie poczułam, natomiast Wam polecam obejrzeć film. ༄ Książę polecam osobom, które uwielbiają motyw dziennika i “Piepzyć Mickiewicza”. ༄ Czy polecam? Raczej tak. ❦︎sᴇᴇ ʏᴏᴜ sᴏᴏɴ •
Do wesela się zagoi
Q: Jaka była Twoja pierwsza myśl po przebudzeniu? Ta historia otula jak ciepły koc w środku zimy - spokojna, miękka, a jednocześnie pełna emocji, które rozgrzewają od środka. Relacja Sutton i Hugh zaczyna się od chłodu i dystansu, ale z każdą kolejną stroną coś zaczyna się między nimi zmieniać. Ona - żywiołowa, trochę chaotyczna, niosąca na barkach więcej, niż powinna. On - wycofany, uporządkowany, zamknięty w swoim świecie. Dwa przeciwieństwa, które w zimowej scenerii powoli uczą się siebie nawzajem. „Do wesela się zagoi” to jednak coś więcej niż tylko romantyczna historia. To opowieść o zaufaniu, o tym, jak trudno jest wpuścić kogoś do swojego świata, kiedy życie nauczyło cię radzić sobie samemu. O tym, że miłość nie zawsze pojawia się w idealnym momencie. Czasem przychodzi wtedy, gdy jesteśmy zmęczeni, zagubieni i zupełnie niegotowi, by ją dostrzec. I właśnie to sprawia, że ta historia jest tak bardzo prawdziwa i bliska. Styl autorki pozostaje lekki i naturalny. Dialogi brzmią swobodnie, relacje między bohaterami rozwijają się płynnie, a humor pojawia się dokładnie tam, gdzie trzeba - przełamując bardziej emocjonalne momenty. Książkę czyta się szybko, niemal jednym tchem, ale zostawia po sobie coś więcej niż tylko chwilową przyjemność. To ciepło, które zostaje na dłużej i sprawia, że chce się wracać myślami do tej historii. Najbardziej poruszyło mnie to, jak bardzo ta opowieść jest życiowa. To nie tylko romans, ale też historia o odpowiedzialności, zmęczeniu codziennością, lęku przed kolejnym rozczarowaniem i ogromnej potrzebie bycia dla kogoś ważnym. Może nie jest idealna, może momentami przewidywalna, ale ma w sobie coś niezwykle autentycznego. A na koniec - naprawdę liczę na historię Prestona. Czuję, że Autorka zostawiła tu przestrzeń na jego losy i może zobaczymy jak miłość wpływa na jego działania.
Do wesela się zagoi
Co tu dużo mówić - kolejny raz przepadałam w twórczości autorki ♥️ Powrót do miasteczka Silver Springs należał do naprawdę udanych. Autorka cechuje się naprawdę lekkim stylem, który czyta się bardzo przyjemnie i ciężko oderwać się od lektury. Dzięki połączeniu wielu moich ulubionych motywów przepadałam w tej książce od pierwszych rozdziałów niczym Alicja w Krainie Czarów. Bardzo polubiłam główne bohaterki tej powieści czyli małą Susie (fankę dinozaurów i mumii) oraz Sutton, która stara się być najlepszą mamą dla tej rezolutnej dziewczynki. To kobieta, która żadnej pracy się nie boi. W sylwestrową noc poznaje Hugh. Ten wysoki okularnik jest nieco wycofany, kocha tabelki Excela i wydaje się być strasznym gburem. Ich znajomość nie zaczyna się najlepiej, tym bardziej że oboje mają zorganizować ślub swoich najlepszych przyjaciół. Nie zabraknie zabawnych nieporozumień jednak ostrzegam, ten niepozorny facet skradnie wasze serca! To typ, który może nie wygląda i nie sprawia dobrego pierwszego wrażenia ale wszystko co powie i zrobi roztopi wasze serca. Facet idealny i to do kwadratu. Jego troskliwość i opiekuńczość względem dziewczyn była niesamowita. Tym bardziej, że nie zabrakło tych kryzysowych lub niebezpiecznych momentów dla bohaterów. Ja jestem oczarowana i przyznam, że mam rozbudzone nadzieję na trzeci tom tej serii. Pozostaje mi trzymać kciuki, by autorka nie powiedziała ostatniego słowa w życiu bohaterów miasteczka.
Do wesela się zagoi
🩵Recenzja🩵 Sutton żyje w ciągłym biegu, robiąc wszystko, by utrzymać siebie i siostrzenicę. Hugh to jej przeciwieństwo - uporządkowany i zdystansowany. Ich pierwsze spotkanie to katastrofa, ale gdy muszą razem stanąć na ślubie przyjaciół, między chaosem a kontrolą zaczyna iskrzyć coś zupełnie nieplanowanego. "Do wesela się zagoi" to historia, która pokaże, że nawet największy chaos może niespodziewanie poukładać się w coś pięknego - zwłaszcza gdy w grę wchodzi miłość. Uwielbiam sięgać po książki autorki, bo dobry humor i dawkę śmiechu zawsze mam gwarantowaną. A dodatkowo dostałam postać dziecięcą, która podbiła moje serce i nie chciała ustąpić miejsca innym! Była urocza, ale w tej swojej dziecięcości miała w sobie też pierwiastek dorosłości, takiego myślenia. No i swatka byłaby z niej całkiem niezła. Ale mamy jeszcze Sutton oraz Hugh. Ona jest wspaniałą postacią, która przejęła rolę rodzica, której jej matka Susie nie podołała. Kto zdobyłby się na takie poświęcenie? Ale co z tego że daje z siebie wszystko, kiedy jej decyzje są podważane przez jej własnych rodziców, którzy powinni być dla niej wsparciem... a niestety nie są. Ona robi wszystko, aby małej przy niej było jak najlepiej. Hugh z kolei jest postacią, która jest takim gburkiem i towarzystwo innych nie do końca jest tym co lubi. Relacja pomiędzy bohaterami będzie rozwijała się w sposób powolny, bo tutaj przeciwieństwa się przyciągają. Ona to takie słoneczko, a on chmura gradowa. Uroczo, prawda? Nic tutaj nie będzie działo się na siłę, wszystko będzie miało swoje tempo. Więc przygotujcie się na całą masę emocji! Ależ przyjemnie mi się czytało tę książkę! Jednocześnie potrafiłam się nad nią rozpływać, aby po chwili śmiać się ile tylko można. Uwielbiam to jak autorka oddaje klimat małego miasteczka. Uwielbiam ten motyw, bo daje mi poczucie, że wszystko jest jakby bliżej. Styl pisania również niezmiennie jest fenomenalny i sprawia, że przez książkę się płynie. I zbyt szybko się ją czyta, a ja chciałam się nią delektować nieco dłużej. Cieszę się, że sięgnęłam po tę książkę, bo mogłam przyjemnie spędzić czas🩵. Zachęcam was do poznania tej historii.