Recenzje
Bliskość
O bliskości. To temat niezwykle ważny i właśnie wokół niego zbudowana jest książka, która jakiś czas temu trafiła w moje ręce. Publikacja rozwija go w kolejnych rozdziałach, łącząc refleksyjne treści, wskazówki oraz historie z gabinetu psycholożki, a także z pamiętnika psycholożki. Autorka zatrzymuje się przy rozumieniu bliskości jako relacji z samą sobą: “Bliskość oznacza głębokie połączenie z własnymi emocjami, potrzebami, wartościami i wewnętrznym ja”. W książce znajdziemy również ćwiczenia, które mogą wspierać ten proces. Język książki bywa bezpośredni, co nadaje jej wyrazistości. Na uwagę zasługuje także warstwa wizualna - minimalistyczna, estetyczna okładka, która zdecydowanie przyciąga wzrok. I zdanie, które zostaje na dłużej: „Twoja bliskość z samą sobą to początek wszystkiego”.
Do wesela się zagoi
Sutton i Hugh poznają się na imprezie sylwestrowej, tego spotkania nie można uznać za dobrego, gdyż wkrada się tam dużo niechęci. Wszystko się zaczyna zmieniać, gdy mężczyzna nocuje w domu młodej kobiety, i wraz z nią zajmuje się przygotowywaniem ślubu ich najlepszych przyjaciół. Uwielbiam pióro autorki, jej książki są dla mnie zawsze miejscem pełnym komfortu i bohaterów, których nie da się nie lubić. W tym przypadku całe show skradła mała Susie, które oczarowała mnie swoją miłością do dinozaurów, zrozumiem spraw dorosłych ale i otwartością, bo to ona zbliżyła do siebie bohaterów w dużym stopniu. Hugh wycofał się z życia wśród innych, chaos i dźwięki nie pasowały do jego stylu bycia, lecz zbliżenie się do dziewczyn i spędzanie z nimi czasu w domu zmieniło jego przyzwyczajenia, a zamieszanie i dom pełen radości stał się miejscem, którego nie zamierzał opuszczać. Sutton jest ciocią Susie, którą zaadoptowała, gdyż jej biologiczna matka nawaliła. Na jej barkach spoczywa duży ciężar, gdyż jej rodzice kwestionują każdą jej decyzję, obwiniają za wiele rzeczy. Kobieta jest cudowną i wyrozumiałą matką dla małej, stawia jej dobro ponad swoje, pozwala się cieszyć życiem. Pojawienie się Hugh w jej życiu sprawia, że w końcu może się na kimś oprzeć i zostać zaopiekowaną, co jest rozczulające. Więź, która na przestrzeni książki wytwarza się pomiędzy Hugh i Su skradła mi serce, dziewczynka szybko przebiła mury gbura, który dbał o nią, słuchał jej, oprawiał sobie jej obrazki i zatrzymywał naklejki dinozaurów, które mu dawała. Przez tę książkę się płynie, jej czytanie było czystą przyjemnością, a najgorszym momentem było zbliżanie się do końca i rozstania z tymi bohaterami, uwielbiam klimat społeczności i tego jak przyjęli do siebie Hugh, który idealnie dopełnił Sutton i Susie.
Do wesela się zagoi
"Do wesela się zagoi" ~ L. Skrzydlewska 25/100 📚 Small Town 📚 One house 📚 Grumpy x sunshine [...] - Dziękuję. Za wszystko. Jesteś najlepszym co mogło nam się z Susie przytrafić. -Nie, szarlotko. To wy jesteście najlepszym co mogło mi się przytrafić. Q: Czy wierzycie w to, że przeciwieństwa się przyciągają? 😅 Jak to u was w związku jest? [...] Właśnie w tej chwili uświadomiłam sobie, że czuję coś do Hugoh Hollowaya. ▪️ RECENZJA ▪️ "Do wesela się zagoi” to kolejna historia osadzona w miejscowości Silver Springs. Przyznaję, że gdy zobaczyłam ten tom, bardzo się ucieszyłam — poprzednia historia zapadła mi w pamięć, była naprawdę ciekawa. Tym razem mierzymy się jednak z inną parą i innymi problemami. Sutton Clarke nie ma łatwego życia. Musi walczyć każdego kolejnego dnia nie tylko o siebie, ale i o małą Susie. Na domiar złego w jej otoczeniu pojawia się Hugh Holloway, który zachowuje się tak, jakby miał kij w tyłku. Ta dwójka, mimo braku wspólnych cech, musi znaleźć kompromis, ponieważ ich przyjaciele na nich liczą. Autorka ma lekki i przyjemny styl. Lubię jej książki — do tej pory tworzyła w bardzo ciekawy i przystępny sposób. Czytając „Do wesela się zagoi”, bawiłam się naprawdę dobrze, szczególnie za sprawą małej Susie, która kupiła mnie od samego początku. Nie muszę mówić, że bardzo lubię również akcje w małych miasteczkach, czy motyw grumpy x sunshine. Największy problem miałam jednak z wczuciem się w relację bohaterów. Nie przekonał mnie sposób, w jaki rozwijała się ich więź — miałam wrażenie, że przypomina to trochę przeciąganie liny. Czułam się, jakbym czytała dwie osobne historie: jej i jego. Trzeba jednak przyznać, że książka mnie nie wymęczyła, przeczytałam ją właściwie w mgnieniu oka. Myślę, że ta historia byłaby idealna dla nieco młodszych czytelników, którzy dopiero poznają ten gatunek. Na koniec chcę podkreślić, że bardzo podobało mi się to, jak autorka ukazała odpowiedzialność za drugie życie. 8/10 ⭐
Miliard pokus. Daltonowie #2
To jedna z tych historii, w których od samego początku wiadomo, że będzie intensywnie i emocjonalnie. Główny bohater, Jenner Dalton, to człowiek sukcesu, pewny siebie, skupiony na pracy i przyzwyczajony do tego, że wszystko idzie po jego myśli. Relacje traktuje raczej powierzchownie, nie angażuje się i nie szuka niczego na dłużej. Jego życie jest uporządkowane ale do czasu. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Joannę. Ona jest zupełnie inna, młodsza, bardziej wrażliwa, ale jednocześnie świadoma tego, czego chce, a raczej czego powinna unikać. Od początku czuć między nimi napięcie, które z każdą kolejną chwilą tylko rośnie. Ich znajomość rozwija się szybko i momentami bardzo intensywnie, ale nie jest to prosta historia miłosna. Pojawiają się wątpliwości, różnice między nimi i pytania o to, czy taka relacja w ogóle ma szansę przetrwać. Książka ma wyraźnie bardziej odważny charakter. Jest w niej dużo emocji, napięcia i momentów, które przyciągają uwagę czytelnika. Jednocześnie to opowieść o tym, że czasem trafiamy na kogoś, kto burzy nasz poukładany świat i zmusza do przemyślenia wszystkiego od nowa. Pokazuje też, jak łatwo zatracić się w relacji, która od początku wydaje się ryzykowna, ale jednocześnie niesamowicie przyciągająca. To historia o przekraczaniu własnych granic, o uczuciach, których nie da się zaplanować i o tym, że nie zawsze wszystko kończy się tak, jakbyśmy chcieli. Po przeczytaniu zostaje sporo emocji i takie poczucie, że ta historia nie jest tylko o romansie, ale też o zmianie i dojrzewaniu bohaterów. To książka, która wciąga i sprawia, że chce się czytać dalej, żeby zobaczyć, czy bohaterowie znajdą dla siebie jakieś rozwiązanie i czy ich relacja ma szansę przetrwać mimo wszystkich przeciwności. Najbardziej podobało mi się to, że mimo typowego schematu autorka stara się pokazać coś więcej. Widać, że bohaterowie stopniowo się zmieniają, zaczynają inaczej patrzeć na siebie i na swoje życie. Nie wszystko jest tu idealne i łatwe, co sprawia, że historia wydaje się bardziej realna. Jest to pozycja zdecydowanie 18+.
Psychozmienni. Krwawe dziedzictwo #1
Psychozmienni Na jaką książkę ostatnio czekaliście z niecierpliwością i czy koniec końców spełniła ona Wasze oczekiwania? _____ Sadie uważana jest za zerówkę. Od najmłodszych lat pracuje dla bety, mężczyzny o imeniu Dick (imię wiele potrafi powiedzieć o człowieku 😅), który się nad nią znęca. Wszystko zmienia się kiedy dziewczyna kończy dwadzieścia lat. Zgodnie z rozporządzeniem oligarchii wszyscy po osiągnięciu tego wieku muszą zostać przetestowani w świętym jeziorze. Wtedy wychodzi na jaw, że Sadie tak naprawdę jest pierwszą w historii kobietą alfa i trafia ona do miejsca szkolenia najsilniejszych zmiennokształtnych. Trzem mężczyznom rządzącym tym miejscem - Jax, Cobra, Ascher - nie podoba się obecność dziewczyny i na każdym kroku dają jej to odczuć. Z czasem jednak nastawienie alf w stosunku do Sadie ulegia zmianie...i przeradza się w małą obsesję. 🤭 Postacie moim zdaniem są tutaj rewelacyjne. Uwielbiam każdą z nich, każda jest na swój sposób wyjątkowa. Trójka alf...eh, ci faceci nie chcą mi wyjść z głowy... 🤤 A już w szczególności jeden z nich - Cobra. 🐍 Cóż mogę Wam powiedzieć ewidentnie mam słabość do gburowatych, złośliwych, okrutnych i toksycznych mężczyzn z problemami. I chyba nic na to nie jestem wstanie poradzić.. 🫣 Sadie również jest bardzo ciekawą postacią. W głowie dziewczyny mieszka morderczy głos, który pomaga jej w trudnych chwilach. Dziewczyna nie wie skąd się wziął. Daje jej on jednak poczucie siły i bezpieczeństwa. Przełączając się w otępienie i słuchając tego głosu jest ona wstanie przetrwać najgorsze cierpienie i ból. A jej dotychczasowe doświadczenia były bardzo, bardzo bolesne. Sadie pomimo wszystko nie podaje się, walczy i z całych sił stara się przetrwać... Chemia między głównymi bohaterami to istny ogień 🔥🔥🔥 Iskry lecą tam na prawo i lewo przy każdej ich kłótni i przekomarzankach. W książce nie ma za dużo pikantnych scen ale to napięcie pomiędzy Sadie a trzema wielkimi, potężnym alfami można by kroić nożem. 🥵 Jestem bardzo ciekawa dalszych losów bohaterów oraz tego jak rozwinął się ich relacje. Styl pisania jest lekki i wciągający, dzięki czemu książkę czyta się błyskawicznie. Świat przedstawiony jest prosty do zrozumienia. Jak narazie autorka przedstawiła go dość pobieżnie i nie jest on jakoś bardzo rozbudowany. Trzeba przyznać, że jest to specyficzna książka... 🔥 Alfy, bety i omegi 🔥 Omegaverse 🔥 Akademia wojskowa 🔥 Enemies to lovers 🔥 Slow burn 🔥 Reverse harem Zapewne nie trafi ona do każdego. Ja jednak świetnie się na niej bawiłam. A podczas czytania uśmiech nie schodził mi z twarzy - czarny humor i sarkazm to jest coś co zdecydowanie do mnie trafia. Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy... Najgorzej, że na zakończenie autorka zaserwowała nam taki cliffhanger, że najchętniej odrazu sięgnęłam bym po drugi tom. Mam nadzieję, że długo nie trzeba będzie na niego czekać. 🤞🤞🤞