ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Zagubione sny

Hejka kochani ☀️♥️ dzisiaj przychodzę do was z opinią na temat książki "Zagubiony sny" autorstwa @_hikarrin_💐 😻 Zagubione sny” to książka, która z pewnością wyróżnia się swoim klimatem i ciekawym pomysłem na fabułę. Bardzo spodobało mi się połączenie świata rzeczywistego z Krainą Snów, autorka stworzyła ciekawy, momentami wręcz baśniowy klimat, który potrafi wciągnąć czytelnika na maksa!!!! Emocje i relacje bohaterów zostały pokazane w naturalny i przemyślany sposób 💞 - Książka porusza takie tematy jak • Portal fantasy • Found family • Grumpy/sunshine • Ucieczka do świata snów • 14+ Choć sama historia nie do końca trafiła w mój gust czytelniczy, ponieważ na co dzień nie przepadam za tego typu fantastyką i motywem snów, chwilami byłam trochę zagubiona w wydarzeniach - to mimo wszystko doceniam oryginalność tej książki. Styl pisania Julii jest lekki i przyjemny dzięki czemu książkę czyta się naprawdę szybko. „Zagubione sny” to idealna pozycja dla fanów fantastyki 🌙 Myślę, że to naprawde ciekawa i wyjątkowa lektura, którą warto poznać, nawet jeśli nie jest to do końca nasz ulubiony gatunek 😊 💓 Polecam!!!

BOOKSTAGRAM Ligęza Zuzanna

FAIK. Sztuczna inteligencja w służbie fałszywej rzeczywistości. Jak przetrwać w epoce cyfrowych oszustw

Sztuczna inteligencja stała się gorącym tematem w ostatnich latach. Każdego dnia czytamy o pojawieniu się nowych narzędzi oraz możliwości, jakie ze sobą niosą. Jednak AI ma również swoją mroczną stronę, przez jej wdrożenie w wielu firma zwolniono sporą część pracowników. To nie wszystko, sztuczna inteligencja oferuje narzędzia, które pomagają usprawnić pracę, ale to od człowieka zależy, do jakich celów ich użyje. Generowanie śmiesznych obrazków może być fajną zabawą, ale w ten sposób można również stworzyć materiał, który zostanie wykorzystany w celu dezinformacji i nadużyć, czy kradzieży. Wielu ludzi nie ma o tym pojęcia, a to wszystko już się dzieje. Każdego dnia przeglądając Social media czy serwisy informacyjne możemy się natknąć na deepfake'i i fake newsy. Grafiki oraz teksty są bardzo przekonujące, ale wprowadzają nas w błąd. „Żyjemy w czasach, gdy granica między faktem a fikcją jest rozmyta bardziej niż kiedykolwiek. Filmy można tworzyć od podstaw, głosy syntetyzować z przerażającą precyzją, a obrazy modyfikować nie do poznania. Wkraczamy w erę, w której nie możemy już ufać naszym zmysłom, a nawet sama koncepcja obiektywnej rzeczywistości jest zagrożona”. Narzędzia AI stają się coraz bardziej zaawansowane, co oznacza, że są w stanie stworzyć materiały coraz lepszej jakości. Mogą sklonować głos, stworzyć fałszywy materiał wideo, który sprawca może wykorzystać do szantażowania ofiary. W ten sposób można wpływać na wyniki wyborów, siać dezinformację, hejt oraz destabilizować społeczeństwo. Nawet wizerunek znanych osób, może zostać wykorzystany, aby zachęcić do inwestowania pieniędzy, oferując szybki zysk. Czytając tę książkę, chwilami byłam przerażona, na jaką skalę może zostać użyta sztuczna inteligencja, aby manipulować ludźmi. To wszystko brzmi jak science fiction, ale to nasza rzeczywistość. Autor pokazuje jakie zagrożenia mogą na nas czyhać w sieci. On nie straszy, a ostrzega oraz daje narzędzia, dzięki którym możemy lepiej odnaleźć się w tym nowym cyfrowym zakłamanym świecie. Uważam, że każdy powinien zapoznać się z tą książką i poznać ciemną stronę AI. Myślę, że „FAIK” mogłaby nawet posłużyć za podręcznik do informatyki dla uczniów szkół średnich. Dzieci i młodzież spędzają mnóstwo czasu online, więc warto edukować je od najmłodszych lat, by wiedziały, że nie wszystko, co znajdą w Internecie jest prawdą. Podsumowując, książka zawiera ogrom wiedzy, z którą każdy powinien się zapoznać. Jeśli chcecie być świadomymi użytkownikami Internetu, warto po nią sięgnąć.

Instagram Frelas Sylwia

Włoskie komplikacje

Włoski klimat w książkach jest dla mnie czymś absolutnie wyjątkowym, głównie dlatego, że od dawna marzę o odwiedzeniu tego kraju. Dlatego nie zwlekałam długo i od razu sięgnęłam po tę historię. Gdy zdolna, ale bardzo roztrzepana cukierniczka Lisa Carter dowiaduje się, że jej najlepsza przyjaciółka wychodzi za mąż, przeżywa niemały szok. Przecież przyszli małżonkowie dopiero się poznali, a już planują ślub. Mimo wszystko Lisa postanawia rzucić wszystko i polecieć na malowniczą włoską prowincję. Szybko jednak okazuje się, że wymarzone wakacje nie będą aż tak spokojne, jak zakładała. Już na lotnisku spotyka Adama, starszego brata swojej przyjaciółki, z którym delikatnie mówiąc, nie przepada. Oboje liczą na to, że przez cały pobyt będą się skutecznie unikać, jednak Emma ma wobec nich zupełnie inny plan. Chce, aby zostali jej świadkami, a żeby to było możliwe, muszą udawać zakochaną parę narzeczonych. Już od pierwszych stron czułam, że to będzie typowa komedia romantyczna i dokładnie tego dostałam. Fabuła jest naprawdę zabawna, głównie przez sytuację, w której znaleźli się bohaterowie. Lisa i Adam nie potrafią ze sobą normalnie funkcjonować, a mimo to są zmuszeni spędzać razem praktycznie cały czas i jeszcze udawać zakochanych. Ich relacja od początku jest bardzo napięta. Ciągle sobie dogryzają, utrudniają życie i próbują wyprowadzić drugą osobę z równowagi. Czuć między nimi prawdziwą niechęć, ale jednocześnie z każdą kolejną stroną coraz bardziej zaczynają się do siebie przekonywać. Ich wspólne przebywanie przestaje być karą, a powoli staje się czymś, czego oboje zaczynają potrzebować. Ogromnie spodobała mi się kreacja bohaterów. Lisa jest chaotyczna, spontaniczna i niesamowicie pozytywna. To typ osoby, która dosłownie wnosi światło do każdego pomieszczenia. Adam z kolei jest jej całkowitym przeciwieństwem. Poważny, zamknięty w sobie architekt, który rzadko pokazuje emocje i sprawia wrażenie wiecznie niezadowolonego gbura. Połączenie ich charakterów to prawdziwe zderzenie dwóch różnych światów, ale właśnie dzięki temu między nimi pojawia się świetna chemia. Ogromnym atutem tej książki jest również klimat. Czuć tutaj włoską atmosferę, ciepło, sielskość i wakacyjny luz. Czytając tę historię, naprawdę można poczuć się tak, jakby siedziało się gdzieś na włoskiej prowincji z filiżanką kawy i talerzem makaronu. Sama fabuła była bardzo angażująca i mimo że momentami bywała przewidywalna, bawiłam się podczas lektury wyśmienicie. Styl autorki jest lekki i przyjemny, dzięki czemu strony dosłownie przewracają się same. To naprawdę idealna książka na lato. Lekka, zabawna i niezwykle klimatyczna historia, która pozwala się zrelaksować i wciąga bez reszty. A do tego to wydanie jest po prostu przepiękne i wygląda jak małe dzieło sztuki. Gorąco polecam!

Lasbookowy Buchwald Aleksandra

Włoskie komplikacje

Lisa przylatuje do Toskanii na ślub swojej najlepszej przyjaciółki, licząc na kilka spokojnych tygodni pełnych włoskiego klimatu, dobrego jedzenia i odpoczynku od codzienności. Problem w tym, że na miejscu czeka również Adam — starszy brat panny młodej, którego Lisa szczerze nie znosi. A kiedy okazuje się, że mają nie tylko zostać świadkami, ale też udawać zakochaną parę przed całą włoską rodziną, sytuacja staje się naprawdę skomplikowana. „Włoskie komplikacje” to książka, która od początku stawia przede wszystkim na klimat i właśnie dzięki temu czytało mi się ją tak dobrze. Toskania w tej historii naprawdę żyje i jest jeszcze jednym bohaterem. Czuć upał, rodzinny gwar, włoskie smakowite kolacje i charakterystyczną dla tego kraju sielankę, która sprawia, że człowiek sam zaczyna marzyć o wakacjach. Lisa i Adam to duet schematyczny, ale jednocześnie sprawnie i dobrze napisany. Ona impulsywna, trochę roztrzepana i emocjonalna, on zamknięty w sobie, poważny i wiecznie zirytowany jej obecnością. Ich słowne przepychanki były naprawdę naturalne i kilka razy autentycznie się uśmiechnęłam. Bardzo lubię motyw fake dating, szczególnie kiedy bohaterowie muszą grać zakochanych praktycznie cały czas, więc tutaj bawiłam się świetnie. Nie ukrywam jednak, że fabuła jest dość przewidywalna i raczej nie ma tutaj nic, czego wcześniej nie widzieliśmy w romansach. Mam też poczucie, że historia trochę za szybko idzie w oczywistym kierunku i zabrakło mi mocniejszego rozwinięcia emocji między bohaterami. To sympatyczna historia, idealna do czytania przy basenie czy na plaży, ale na pewno nie zostanie w pamięci na dłużej niż chwilę. Ale jako lekka, wakacyjna komedia romantyczna — sprawdza się świetnie. To książka idealna na poprawę humoru, zastój czytelniczy albo wieczór, kiedy po prostu chce się przeczytać coś niewymagającego. Taka historia, przy której łatwo się zrelaksować i na chwilę mentalnie przenieść do ciepłych, słonecznych Włoch.

Bezgranicznaa Majewska Magda

Włoskie komplikacje

Co powiecie na klimatyczny włoski romans z motywem enemies to lovers? Taki, w którym włoski klimat jest sercem całej historii - takim, które sprawia, że macie ochotę rzucić wszystko, leciec do Włoch i na własnej skórze poczuć promienie słońca, zapach brzoskwiń i ten niesamowity klimat winnic. No powiem wam, że Zuzanna zrobiła tutaj kawał naprawdę dobrej roboty i stworzyła historię tak klimatyczną i letnią, że podczas czytania dosłownie czułam smak wakacji. Mamy tutaj świetne połączenie enemies to lovers, fake dating i age gap, czyli motywów, które ja osobiście uwielbiam. I co najlepsze - wszystko zostało naprawdę dobrze poprowadzone. Autorka nie daje nam chwili wytchnienia, bo już pierwsze strony wrzucają nas prosto w wir wydarzeń. Dowiadujemy się, że Lisa i Adam muszą udawać narzeczonych na ślubie jego siostry. A skoro od dawna delikatnie mówiąc za sobą nie przepadają, to wiadomo, że będzie ciekawie. I uwierzcie mi - jest. Bardzo fajnie obserwowało mi się ich relację i to, jak próbują odnaleźć się w tym całym udawaniu. Szczególnie że Adam momentami traktuje Lisę jak dziecko (w końcu dzieli ich dziesięć lat różnicy) a do tego są swoimi totalnymi przeciwieństwami. On jest spokojnym, poukładanym architektem, który nie planuje ponownie angażować się w żadne relacje, a ona to roztrzepana, pełna emocji cukierniczka, która od dziecka marzyła o swoim wielkim weselu. I właśnie to zderzenie charakterów wypadło tutaj świetnie. Ich przekomarzanki, napięcie i momenty, kiedy sami zaczynają gubić się w tym, co jeszcze jest udawane, a co już staje się prawdziwe, wypadają świetnie. Kibicowałam im praktycznie przez całą książkę, bo mimo wszystko czułam, ze do siebie pasują. A kiedy już przechodzimy do etapu lovers… robi się naprawdę gorąco. Dostajemy kilka spicy scen, ale takich ze smakiem i wyczuciem. Jest chemia, jest napięcie i jest ten pazur, także pamiętajcie, że książka ma oznaczenie 18+. Zakończenie? Dokładnie takie, jak dla nich chciałam, wiec nie zostaje mi nic, jak polecić wam tą książkę. Jest ona lekka, romantyczna i pełna klimatu, a jednocześnie taka, przy której naprawdę można poczuć emocje bohaterów.

Adrianna’s books Klimiszyn Adrianna