ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Adicción perfecta: W cieniu obsesji

Recenzja: Z początku książka bardzo mi się podobała, jednak po kilkudziesięciu stronach zaczęłam odczuwać zmęczenie zbyt szybką akcją. Ciągłe zwroty wydarzeń i nieustannie pojawiające się nowe sytuacje sprawiały, że brakowało mi choć jednego spokojniejszego rozdziału, który pozwoliłby złapać oddech. To niestety zaczęło mi przeszkadzać. Mam wrażenie, że autorka poprowadziła całą historię w dość chaotyczny sposób. Gdyby nieco zwolniła tempo, mogłabym powiedzieć, że naprawdę podobał mi się jej styl pisania. . Jeśli chodzi o bohaterów, momentami gubiłam się w tym, kto z kim i jakie relacje ich łączą. Przez to książkę czytało mi się dość ciężko, zwłaszcza że została połączona z ogromną brutalnością wobec kobiet. Główna bohaterka od samego początku była poniżana, co również sprawiało, że lektura momentami była po prostu nieprzyjemna. Spodziewałam się raczej czego innego po opisie. Mimo wszystko końcówka na tyle mnie zaciekawiła, że z ciekawości sięgnę po kolejną część. 

brokatowe.strony Tomiak Karolina

Titek na placu zabaw

Lubię poznawać nowe serie książkowe, w których emocje dziecka i codzienne wyzwania to temat przewodni. Znacie już Titka i jego rodzinę? My dopiero poznaliśmy i już wiem, że będziemy musieli koniecznie nadrobić czytanie poprzednich części. „Titek i kłótnia z Tosią” Kto by pomyślał, że czas rysowania laurek dla babci okaże się tak emocjonujący. I to wszystko przez jedną żółtą kredkę. No właśnie, żółta kredka była tylko jedna, a zarówno Titek jak i Tosia potrzebowali jej użyć. W tym samym momencie. Więc nie obyło się bez kłótni. Na szczęście rodzeństwo znalazło rozwiązanie tej sytuacji i dokończyli malowanie laurek w zgodzie. „Titek na placu zabaw” Titek wraz z tatą i siostra wybiera się na plac zabaw. Przed rozpoczęciem zabawy tata przypomina dzieciom zasady bezpieczeństwa, które razem ustalili. Pojawia się także małe wyzwanie, bowiem Titek zapomniał z domu wiaderka, które bardzo potrzebuje. Obie historie opowiadają o potrzebach i emocjach dzieci, które pojawiają się w codziennych, zwykłych sytuacjach. Uczą rozwiązywania problemów i współpracy. Zaskoczyło mnie, że podczas kłótni Titka z Tosią, mama pozostawiła problem do rozwiązania przez dzieci. I tutaj pojawia się także poradnik dla rodzica, aby nie ingerować w każdą konfliktową sytację. Każda książka kończy się kilkoma radami skierowanymi do rodziców. Ogromnym atutem tej serii są ilustracje i bardzo estetyczne wydanie. Z pewnością ta seria zostanie z nami na dłużej

Instagram Wrzesień Maja

Titek i kłótnia z Tosią

Lubię poznawać nowe serie książkowe, w których emocje dziecka i codzienne wyzwania to temat przewodni. Znacie już Titka i jego rodzinę? My dopiero poznaliśmy i już wiem, że będziemy musieli koniecznie nadrobić czytanie poprzednich części. „Titek i kłótnia z Tosią” Kto by pomyślał, że czas rysowania laurek dla babci okaże się tak emocjonujący. I to wszystko przez jedną żółtą kredkę. No właśnie, żółta kredka była tylko jedna, a zarówno Titek jak i Tosia potrzebowali jej użyć. W tym samym momencie. Więc nie obyło się bez kłótni. Na szczęście rodzeństwo znalazło rozwiązanie tej sytuacji i dokończyli malowanie laurek w zgodzie. „Titek na placu zabaw” Titek wraz z tatą i siostra wybiera się na plac zabaw. Przed rozpoczęciem zabawy tata przypomina dzieciom zasady bezpieczeństwa, które razem ustalili. Pojawia się także małe wyzwanie, bowiem Titek zapomniał z domu wiaderka, które bardzo potrzebuje. Obie historie opowiadają o potrzebach i emocjach dzieci, które pojawiają się w codziennych, zwykłych sytuacjach. Uczą rozwiązywania problemów i współpracy. Zaskoczyło mnie, że podczas kłótni Titka z Tosią, mama pozostawiła problem do rozwiązania przez dzieci. I tutaj pojawia się także poradnik dla rodzica, aby nie ingerować w każdą konfliktową sytację. Każda książka kończy się kilkoma radami skierowanymi do rodziców. Ogromnym atutem tej serii są ilustracje i bardzo estetyczne wydanie. Z pewnością ta seria zostanie z nami na dłużej

Instagram Wrzesień Maja

Love Life. Jak podnieść swoje oczekiwania, znaleźć właściwą osobę, a potem żyć długo i szczęśliwie

Q: Jaką cechę kochasz w sobie najbardziej? 🌹 To nie jest zwykły poradnik o randkowaniu. To książka, która momentami przypomina spokojną rozmowę z kimś, kto nie ocenia naszych błędów, ale pomaga zrozumieć, dlaczego tak często wybieramy ludzi niedostępnych emocjonalnie, ignorujemy własne potrzeby i próbujemy zasłużyć na uczucie, które powinno przychodzić naturalnie. Autor pisze prostym językiem, ale trafia dokładnie tam, gdzie zwykle najbardziej boli. 🌹 Najbardziej poruszające w tej książce jest to, że nie buduje ona fałszywej wizji idealnej miłości. Pokazuje, jak ogromne znaczenie ma relacja z samym sobą i jak często wchodzimy w związki z potrzeby ratowania własnej wartości. Autor nie zawstydza czytelnika i nie tworzy poczucia winy. Daje przestrzeń na błędy, słabości i emocje, które zwykle próbujemy ukrywać. Okazuje się, że nasze doświadczenia nie są czymś „nienormalnym”, a wiele osób przechodzi przez dokładnie ten sam chaos. 🌹 Ogromnym atutem jest również praktyczne podejście. Autor nie rzuca pustymi hasłami o kochaniu siebie, ale pokazuje konkretne mechanizmy, które wpływają na nasze decyzje i relacje. Pisze o granicach, komunikacji, pewności siebie i o tym, jak nie zatracić siebie w pogoni za czyjąś uwagą. Robi to w sposób bardzo ludzki i ciepły, bez mentorsko-motywacyjnego tonu, który często pojawia się w podobnych książkach. 🌹 Książka dla osób zmęczonych ciągłym analizowaniem wiadomości, niedopowiedzeniami i relacjami, które bardziej ranią niż dają bezpieczeństwo. Dla tych, którzy próbują zrozumieć swoje schematy i nauczyć się wybierać miłość, która nie wymaga ciągłego cierpienia. Nie daje magicznych odpowiedzi na wszystko, ale zostawia z poczuciem, że zasługuje na relację, w której nie musi prosić o uwagę, walczyć o minimum i zastanawiać się, czy jest wystarczający.

mucha_w_ksiazkach Mucha Joanna

Zarządzaj swoim lękiem. Inteligencja emocjonalna. Harvard Business Review

Są książki, które się czyta, odkłada i po chwili o nich zapomina. „Zarządzaj swoim lękiem” od Harvard Business Review zdecydowanie do nich nie należy. To jedna z tych lektur, które potrafią zatrzymać człowieka na moment i sprawić, że zaczyna inaczej patrzeć na własne emocje. Najbardziej ujęło mnie to, że autorzy nie próbują wmówić czytelnikowi, że lęk jest czymś złym, czego trzeba się natychmiast pozbyć. Wręcz przeciwnie. Pokazują, że odpowiednio zrozumiany może stać się sygnałem, wsparciem, a nawet motorem do działania. To bardzo świeże i jednocześnie niezwykle potrzebne podejście, szczególnie w świecie, który nieustannie wymaga od nas perfekcji i odporności. Książka nie jest suchym poradnikiem pełnym psychologicznych definicji. To zbiór konkretnych wskazówek i refleksji, które naprawdę dają do myślenia. Znajdziemy tutaj tematy związane z overthinkingiem, stresem, napięciem w pracy czy lękiem przed przyszłością. Wszystko opisane prostym, przystępnym językiem, bez zbędnego moralizowania. Ogromnym plusem jest także to, że autorzy stawiają na praktykę. Ćwiczenia uważności, samowspółczucie, wdzięczność i świadome obserwowanie własnych emocji nie brzmią tutaj jak modne hasła, ale jak realne narzędzia, które można wykorzystać na co dzień. „Zarządzaj swoim lękiem” to książka, która nie obiecuje cudownego życia bez stresu. Ona pokazuje, jak żyć mimo niego i jak nie pozwolić, by strach przejął kontrolę. Dla mnie była to bardzo wartościowa i momentami wręcz kojąca lektura. Jeśli czujecie, że codzienny pęd zaczyna Was przytłaczać, zdecydowanie warto po nią sięgnąć. 

Facebook.com/ksiazkioczamimezczyzny Piotr Buczyński