Recenzje
Demoniczne dwudziestolecie. Czarownice, znachorzy i zaświaty na usługach zbrodni
Historii podejrzanych o czary skazanych na samosąd, z drugiej storny jasnowidze-oszuści, albo uznanie cud techniki jako narzędzia szatana...Brzmi jak średniowiecze? Otóż to realia XX wiecznej Polski. “Demoniczne dwudziestolecie. Czarownice, znachorzy i zaświatach na usługach zbrodni” to 11 historii kryminalnych z ezoteryką w tle, które czyta się z ciekawością, niedowierzaniem a czasem nawet przerażeniem. To wszystko zdarzyło się naprawdę, w naszych rodzimych wsiach i w Polskich miastach, w miejscach gdzie nikt się tego nie spodziewał. Bezpodstawne oskarżenia o czary, rzekome jasnowidztwo, nawiedzone przedmioty, podejrzane zabiegi medyczne i sekty. Autorka, Paulina Drożdż wchodzi w wiele niuansów i kontekstów zachowując tutaj obiektywność i profesjonalizm. Solidna bibliografia bazująca na materiałach archiwalnych, fragmentach śledztw i publikacji w prasie zajmuje ponad 80 stron! Najbardziej poruszył mnie rozdział 3 “Rozgłośnia szatana”. To wprawiający w osłupienie obraz niezrozumienia nowoczesnych technologii, podszyty fanatyzmem religijnym i strachem przed tym co nieznane. Z jednej stronie książka szokuje, z drugiej skłania do refleksji - czy naprawdę w Polsce od zeszłego wieku zmieniło się tak wiele?
Przebudzona potęga podświadomości. Sztuka afirmacji i techniki zmiany
Od tego autora wiele osób zaczęło swoją przygodę z pracą z podświadomością i manifestacjami (w tym ja). Z racji tego, że trochę w temacie już siedzę, to nie było tutaj dla mnie nowych informacji, ale dobre utwardzenie starych i usystematyzowanie wiedzy. To jedna z tych pozycji, które niekoniecznie uczą czegoś zupełnie nowego (chociaż mogą) , ale świetnie utwierdzają w przekonaniach i przypominają, jak ważne jest nasze nastawienie i sposób myślenia. Dużym plusem jest to, że znajdziemy tu naprawdę sporo gotowych afirmacji i to na bardzo różne obszary życia: od zdrowia, relacji i sukcesu, aż po bogactwo, spokój czy rozwój osobisty. Jeśli ktoś nie wie, jak zacząć, to książka praktycznie prowadzi za rękę. Poza afirmacjami pojawiają się też konkretne techniki pracy z podświadomością, takie jak wizualizacja, medytacja, czy różne metody utrwalania nowych przekonań. Dzięki temu to nie jest tylko teoria, ale też coś, co można realnie wdrożyć. Warto też zwrócić uwagę na liczne historie innych ludzi, które pokazują zastosowanie tych zasad w praktyce - dla jednych będą motywujące, dla innych bardziej „do przemyślenia”, ale na pewno dodają książce charakteru. Podsumowując - jeśli dopiero zaczynasz, to będzie to bardzo wartościowa i uporządkowana baza wiedzy. Jeśli już znasz temat, potraktuj ją jako przypomnienie i inspirację do dalszej pracy nad sobą 🙇
Trening uczuć. Ranczo Srebrzyste Sosny #2
🤠 TRENING UCZUĆ - PAISLEY HOPE Ranczo, konie, gbur z emocjonalnym bagażem i bohaterka, która nie zamierza się nikomu podporządkowywać. Do tego chemia, która z czasem zaczyna iskrzyć coraz mocniej… i robi się naprawdę gorąco. 📚O CO CHODZI Ivy przyjeżdża na ranczo Srebrzyste Sosny, żeby zacząć wszystko od nowa i robić to, co kocha najbardziej - trenować konie. Jej nowym szefem jest Wade - mruk, który zdecydowanie nie wpuszcza ludzi do swojego świata. Wspólna praca, napięcie i emocje, których oboje próbują nie zauważać… wiadomo, dokąd to prowadzi. 🤠BOHATEROWIE & RELACJE Wade - facet po rozwodzie i rodzinnych dramach. Jest mrukliwy, uparty i ma emocjonalny zasięg łyżeczki do herbaty. I wtedy wjeżdża ona: Ivy - uparta, silna i zdecydowanie nie z tych, które potulnie wykonują polecenia. On chce świętego spokoju, ona chce mu udowodnić, że nie pozjadał wszystkich rozumów. Ich relacja to klasyczne grumpy x sunshine. Między nimi jest wyraźna chemia, które naprawdę robi robotę, choć sama dynamika relacji bywa chwilami dość schematyczna. To jednak jeden z tych przypadków, gdzie schemat działa - bo emocje i przyciąganie między bohaterami są na tyle wyczuwalne, że łatwo się w to wkręcić. 🐎KLIMAT & EMOCJE Historia ma tempo romantycznego serialu: trochę dramy, trochę czułości, trochę momentów „powiedz to w końcu na głos”. Kiedy napięcie w końcu eksploduje... robi się naprawdę gorąco! Sceny spice są tak obrazowe, że gwarantują soczysty rumieniec. Od połowy książki autorka już się nie oszczędza - jest ich sporo i są bardzo dosadne. Mała rada: nie czytajcie jej w autobusie, chyba że w środku lata - wtedy zawsze możecie zrzucić wypieki na niedziałającą klimatyzację. 😅 🎯DLA KOGO Jeśli lubicie kowbojskie romanse w stylu Elsie Silver - z ranczem, napięciem między bohaterami i sporą dawką pikanterii - to jest zdecydowanie książka dla Was. 🏆WERDYKT Lekki, wciągający romans z kowbojskim klimatem i sporą dawką spice. Idealny, kiedy macie ochotę na historię z napięciem, emocjami i bohaterami, którzy długo udają, że absolutnie nic między nimi nie ma.
Nie randkuj z młodszym facetem. Nie pasujemy do siebie #4
⚒️ "Nie randkuj z młodszym facetem. Nie pasujemy do siebie. Tom 4" Penelope Ward Vi Keeland ⚒️ ⭐ 9/10 Czy bycie w związku z facetem, z którym kiedyś była osoba Wam bardzo bliska - jest w porządku czy nie do zaakceptowania? 🤔 "Czułam się, jakby ktoś rozłupał mi serce na pół. Miałam ochotę zawrócić, pojechać do hotelu i rzucić się w Braydenowi w ramiona , pozwolić, by mówił mi, że wszystko będzie dobrze. Ale wiedziałam, że wcale tak nie będzie. To było nierealne. To był tylko wytwór fantazji. Może właśnie tym był od samego początku pomysł, że moja relacja z Braydenem może mieć szczęśliwe zakończenie - wytworem fantazji". "Nie randkuj z młodszym facetem" to czwarty i ostatni tom serii Nie pasujemy do siebie autorstwa Penelope Ward i Vi Keeland. Przyznaję, że jest to jeden z moich ulubionych książkowych cykli o miłości. Dostajemy losy kolejnego przyjaciela - Braydena, który poznaje starszą od siebie Alex. Nasz ulubiony pisarski duet oddał w nasze ręce naprawdę genialną historię. Mamy tu motyw age gap, ale odwrócony. Co bardzo mi się podobało to fakt, że on totalnie nie interesował się ile ona ma lat, a tak po prostu chciał ją poznać bliżej, bo mu wpadła w oko. Ich znajomość rozpoczyna się dość ciekawie, ponieważ w rozmowie wychodzi coś, co nieco psuje jego pierwsze wrażenie. Jednakże dla nas czytelników jest to dość zabawny zbieg okoliczności. Ich poznawanie się i to rodzące się między nimi uczucie jest cudowne do obserwowania, choć w pewnym momencie autorki rzucają plot twist, który ogromnie miesza w ich relacji. Powiem Wam, że był to dość ciekawy pomysł, w realnym życiu mógłby to być lekko kontrowersyjny aspekt tej znajomości. Jednak w książce zawsze jest nam łatwiej przymknąć na to oko. Myślę, że dzięki temu ta historia dostała więcej emocji i na pewno zyskała na swojej atrakcyjności. Ogólnie główni bohaterowie, czyli Brayden i Alex są świetnie wykreowani. On jest takim porządnym mężczyzną, który chce się w końcu ustatkować, ale z konkretną osobą. Ona natomiast jest kobietą po przejściach i choć nie łatwo jej jest wejść w nową rekcję to z nim chciała spróbować to zrobić. Życie płata nam różne figle, więc im również zaserwowało mocny strzał na samym początku ich drogi. Czy uda im się mimo wszystko stworzyć związek? Musicie sami przeczytać. "Nie randkuj z młodszym facetem" to znakomita powieść, którą gorąco polecam każdemu. Penelope Ward i Vi Keeland zabierają nas do świata, w którym miłość, przyjaźń, zaufanie, oddanie, pamięć o zmarłym koledze ma ogromną moc. Historia jest świetnie napisana. Czyta się ją lekko, szybko i z ogromną przyjemnością. Dostajemy najróżniejsze emocje, ale przede wszystkim spędzamy cudownie czas z niezwykłymi ludźmi. Jeśli macie ochotę na właśnie taką lekturę to koniecznie sięgajcie po ten tytuł i gorąco zachęcam Was do przeczytania całej tej serii, bo jest po prostu fenomenalna ❤️
Vicious Allure
Witajcie kochani 🙋♀️ Lubicie dark romanse? Ja bardzo lubię, choć ostatnio odnoszę wrażenie, że przemoc w nich zawarta przestała na mnie robić wrażenie. Coś ze mną nie tak, chyba 😈😂 Cindy pracuje w barze w Las Vegas. Marzy o lepszej posadzie, aby zapewnić sobie i swojej chorej mamie lepszą przyszłość. Dzień kiedy ma iść na rozmowę o nową pracę musi zostać jednak przełożony, a nieświadoma dziewczyna nie wie jeszcze, że zmieni on diametralnie jej życie. Właściciel baru prosi aby obsługiwała jego specjalnych gości. Tak na jej drodze pojawia się on, Dragon. Czy ich spotkanie może mieć szczęśliwy finał? Wszak jest on dialektem w ludzkiej skórze. Do przeczytania tej książki skłoniła mnie wspaniała okładka. Czułam, że to będzie coś w sam raz dla mnie i nie pomyliłam się. Nie mogłam się od niej oderwać. Choć jest to cegiełka, to strony same się przewracały i w oka mgnieniu dotarłam do końca. Fabuła oparta jest na porwaniu dziewczyny, jednak to co dzieje się później, to jakieś tornado. Choć główna bohaterka jest drobną kobietą, to jej hart ducha, waleczność, zasługuje na ogromne uznanie. Dla Dragona nie będzie to łatwa przeprawa. Książka wypełniona jest po brzegi sarkastycznymi uwagami, które naprawdę potrafiły mnie rozbawić. Natomiast ogień, który rozpala się w bohaterach jest niczym cisza przed burzą. Gdy rozszaleje się na dobre, nie sposób go powstrzymać. To uzależnienie, od którego trzeba się odgradzać aby nie zostać spalonym. Fabuła zawiera sporo brutalności i przemocy, jednak w tego typie literatury jest to jak najbardziej na miejscu. Mamy tu bowiem zabawę bardzo niegrzecznych chłopców. Sceny zbliżeń są jednak napisane bardzo subtelnie. Mam bardzo mieszane uczucia do Dragona, z jednej strony jest to potwór, z drugiej, to potwór który hipnotyzuje i uzależnia. A dobry duszek w środku szepta, że być może uda się z niego wydobyć okruchy dobra. Zakończenie woła o kontynuację na już, bo tak zostawiać bohaterów nie można. Kochana autorko, jak długo każesz nam czekać? Domyślacie się więc, że jestem absolutnie na tak dla tej książki. Gratuluję autorce i z niecierpliwością czekam na dalsze losy tej pary. A wy moi drodzy, czytajcie!!!