ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Addicted. Związani przeszłością

Addicted. Związani przeszłością. Hope S. Ward. Dwójka nienawidzących się osób, która ma razem pracować to nie będzie łatwe. Pech chciał, że ojcowie tej dwójki przyjaźnią a nawet prowadzą firmę. To właśnie ich dzieci mają ich zastąpić. Skądś ta nienawiść jednak się wzięła. Nie była od zawsze, a nawet Brealyn z Killianem się przyjaźnili. Z czasem nawet poczuli się więcej. W związku ważna jest rozmowa, zaufanie i szczerość. Tutaj czegoś zabrakło. Było młodzi i popełnili błędy. Widzimy tutaj efekt motyla. Gdyby nie jedna zdrada i nieporozumienia ich życie mogłoby potoczyć się inaczej. A tak kobieta wyjechała bez śladu, a mężczyzna trafia jeszcze gorszej. Oboje musieli poradzić sobie w inny sposób. Teraz muszą razem prowadzić firmę i jakoś się dogadać, ale to też okazja by wyjaśnić różne sprawy z przeszłości, jednak kobieta musi myśleć nie tylko o sobie. Książkę świetnie się czytało i nie mogłam się oderwać, zwłaszcza że byłam jej ciekawa, bo wyskakiwała dosłownie wszędzie. Lubię motyw samotnego rodzicielstwa, a tutaj świetnie jest to pokazane. Nie zawsze jest łatwo. Autorka świetnie poprowadziła tą historię. Dziękuję, że mogłam ją poznać. Ocena: 4,5/5 ⭐

V.eronica.books Łyczek Weronika

Addicted. Związani przeszłością

𝐀𝐝𝐝𝐢𝐜𝐭𝐞𝐝. 𝐙𝐰𝐢𝐚̨𝐳𝐚𝐧𝐢 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐬𝐳ł𝐨𝐬́𝐜𝐢𝐚̨ - 𝐇𝐨𝐩𝐞 𝐒. 𝐖𝐚𝐫𝐝 𝐐: 𝐂𝐳𝐲𝐦 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐝𝐥𝐚 𝐰𝐚𝐬 𝐳𝐝𝐫𝐚𝐝𝐚? ⚠ recenzja może zawierać spojlery ⚠ „- 𝐽𝑒𝑠𝑡𝑒𝑠́ 𝑚𝑜𝑗𝑎 - 𝑤𝑦𝑠𝑧𝑒𝑝𝑡𝑎ł, 𝑔𝑑𝑦 𝑠𝑝𝑜𝑗𝑟𝑧𝑎ł 𝑚𝑖 𝑝𝑟𝑜𝑠𝑡𝑜 𝑤 𝑜𝑐𝑧𝑦. - 𝑍𝑎𝑤𝑠𝑧𝑒 𝑏𝑦ł𝑎𝑚 - 𝑝𝑜𝑤𝑡𝑜́𝑟𝑧𝑦ł𝑎𝑚 𝑡𝑜, 𝑐𝑜 𝑝𝑜𝑤𝑖𝑒𝑑𝑧𝑖𝑎ł𝑎𝑚 𝑤𝑐𝑧𝑒𝑠́𝑛𝑖𝑒𝑗. - 𝑍𝑎𝑤𝑠𝑧𝑒 𝑏𝑒̨𝑑𝑒̨.” Na wstępie chciałbym pogratulować 𝐇𝐨𝐩𝐞 wydania kolejnej świetnej książki. Jestem z ciebie mega dumna!! Naprawdę pięknie patrzy się na twój rozwój.❣ Jakiś czas temu przypomniałam sobie o 𝑷𝒆𝒓𝒅𝒊𝒕𝒊𝒐𝒏 i właśnie przez tę książkę nabrałam ogromnej ochoty na przeczytanie 𝐫𝐨𝐦𝐚𝐧𝐬𝐮 𝐛𝐢𝐮𝐫𝐨𝐰𝐞𝐠𝐨. Właśnie dlatego niezmiernie ucieszył mnie widok 𝑨𝒅𝒅𝒊𝒄𝒕𝒆𝒅 na pressroomie Helionu. Już od pierwszych stron wkręciłam się w czytanie i naprawdę dobrze się bawiłam. Przyznam jednak, że miałam delikatny problem z zachowaniami głównych bohaterów z młodości, lecz w pewnym momencie zaczęłam patrzeć na to wszystko w troszkę inny sposób. Wiele romansów przedstawia miłość jako coś pięknego i prostego. Nie zawsze tak jest. Powiedziałabym wręcz, że 𝐦𝐢ł𝐨𝐬́𝐜́ 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐰𝐚𝐳̇𝐧𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐬𝐤𝐨𝐦𝐩𝐥𝐢𝐤𝐨𝐰𝐚𝐧𝐚 𝐨𝐫𝐚𝐳 𝐩𝐞ł𝐧𝐚 𝐰𝐳𝐥𝐨𝐭𝐨́𝐰 𝐢 𝐮𝐩𝐚𝐝𝐤𝐨́𝐰. Autorka właśnie taką relację przedstawiła. Mnóstwo błędów, głupich decyzji, nieodpowiednich słów oraz mocne przyciąganie, które nie może być dłużej skrywane w sercu. Często również jest tak, że to właśnie ta jedna osoba, która kiedyś bardzo nas zraniła, mimo wszystko nadal jest jedynym człowiekiem, który potrafi wywołać w nas większe uczucia. Nie jesteśmy w stanie o nim zapomnieć i pójść w pełni do przodu, bo nasze serce już dawno zostało oddane tej jednej osobie. 🥺 Często w moich recenzjach powtarzam, jak ważne jest przypominanie o tym, że 𝐦𝐲 𝐥𝐮𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭𝐞𝐬́𝐦𝐲 𝐰ł𝐚𝐬́𝐧𝐢𝐞 𝐭𝐲𝐥𝐤𝐨 𝐥𝐮𝐝𝐳́𝐦𝐢 - popełniamy błędy i robimy głupie rzeczy. Główni bohaterowie tej książki są 𝐩𝐞𝐫𝐟𝐞𝐤𝐜𝐲𝐣𝐧𝐲𝐦 𝐭𝐞𝐠𝐨 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐤ł𝐚𝐝𝐞𝐦. 🤍 𝐁𝐫𝐞𝐚𝐥𝐲𝐧 to bohaterka, którą polubiłam już na samym starcie, choć przyznam jednak, że jej wybryk z 𝐀𝐫𝐜𝐡𝐞𝐫𝐞𝐦 dość mocno mnie rozczarował. Jednakże po krótkiej chwili, gdy spojrzałam na to z perspektywy autorki i czytelnika, uznałam, że było to genialne posunięcie. Wszyscy znamy książki z motywem, gdzie chłop dowiaduje się po latach, że ma córkę. Tutaj mamy całkowicie inną sytuację, co jest rewelacyjnym 𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐰𝐞𝐦 𝐬́𝐰𝐢𝐞𝐳̇𝐨𝐬́𝐜𝐢! Absolutnie nie popieram jej zemsty, ponieważ sama nie wyobrażam sobie mścić się na kimś, kto był dla mnie bliski, nawet gdy zostałam przeogromnie skrzywdzona, lecz rozumiem jej ból i motyw. Nie dziwię się, że nie potrafiła wyrzucić z głowy dwóch bolesnych widoków oraz wypowiedzianych przez Victorię słów. Podejrzewam, że miałabym podobnie. Mimo że starała się zapomnieć i ruszyć do przodu, nie potrafiła i nie ma w tym nic złego. 𝐍𝐢𝐞 𝐳𝐚𝐰𝐬𝐳𝐞 𝐩𝐨𝐭𝐫𝐚𝐟𝐢𝐦𝐲 𝐰𝐚𝐥𝐜𝐳𝐲𝐜́ 𝐳 𝐮𝐜𝐳𝐮𝐜𝐢𝐚𝐦𝐢, co jest całkowicie normalne. Walka byłaby czymś nienaturalnym, dlatego czasem głowa się buntuje i nie pozwala wyrzucić z niej przykrych myśli. Mimo to moim zdaniem wszystko potrzeba czasu. Niektórzy uważają, że czas leczy rany, inni, że wcale nie, a ja uważam że wszystko zależy od sytuacji. Sama tego doświadczyłam i choć ponad rok temu nie potrafiłam wyobrazić sobie mojej przyszłości w nowej rzeczywistości, aktualnie mogę śmiało stwierdzić, że nigdy nie było lepiej. 𝑊𝑖𝑒𝑟𝑧𝑒̨, 𝑧̇𝑒 𝑘𝑎𝑧̇𝑑𝑦 𝑧 𝑤𝑎𝑠 𝑝𝑜𝑘𝑜𝑛𝑎 𝑤𝑠𝑧𝑒𝑙𝑘𝑖𝑒 𝑡𝑟𝑢𝑑𝑛𝑜𝑠́𝑐𝑖 𝑧̇𝑦𝑐𝑖𝑜𝑤𝑒 𝑖 𝑝𝑒𝑤𝑛𝑒𝑔𝑜 𝑑𝑛𝑖𝑎 𝑏𝑒̨𝑑𝑧𝑖𝑒𝑐𝑖𝑒 𝑛𝑎𝑗𝑠𝑧𝑐𝑧𝑒̨𝑠́𝑙𝑖𝑤𝑠𝑖 𝑛𝑎 𝑠́𝑤𝑖𝑒𝑐𝑖𝑒. ❤🩹 𝐊𝐢𝐥𝐥𝐢𝐚𝐧, 𝐊𝐢𝐥𝐥𝐢𝐚𝐧, 𝐊𝐢𝐥𝐥𝐢𝐚𝐧… Facet, o którym nie wiedziałam, co myśleć. Z jednej strony kochany i troskliwy, ale z drugiej popełnił przeogromny błąd. Zdecydowanie miałam z nim relację 𝐡𝐚𝐭𝐞 𝐥𝐨𝐯𝐞. Najpierw go uwielbiałam, zaraz tracił całą moją sympatię, a po chwili znowu ją odzyskiwał, aby za moment ponownie ją stracić. Prawdziwy rollercoaster emocjonalny. Chyba jego największym minusem była obecność 𝐕𝐢𝐜𝐭𝐨𝐫𝐢𝐢 zarówno w przeszłości jak i teraźniejszości. Nienawidzę jej, lecz jednocześnie uważam, że zachował się wobec niej dość nie w porządku. Natomiast jeśli spojrzymy na jego charakter w pozostałej reszcie, ostatecznie mogę stwierdzić, że naprawdę go lubię. 𝐒𝐚𝐦𝐚 𝐧𝐢𝐞 𝐜𝐡𝐜𝐢𝐚ł𝐚𝐛𝐲𝐦 𝐛𝐲𝐜́ 𝐩𝐨𝐬𝐭𝐫𝐳𝐞𝐠𝐚𝐧𝐚 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳 𝐦𝐨𝐣𝐚̨ 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐬𝐳ł𝐨𝐬́𝐜́ 𝐢 𝐭𝐨, 𝐤𝐢𝐦 𝐤𝐢𝐞𝐝𝐲𝐬́ 𝐛𝐲ł𝐚𝐦, dlatego postanowiłam dać mu szansę, ponieważ uważam, że ludzie naprawdę mogą się zmienić i żałować wielu czynów. Mężczyzna pokazywał na każdym kroku, że żałuje wszystkiego, co się wydarzyło między nim a Brealyn. Naprawdę był 𝐳𝐚𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚𝐧𝐲𝐦 𝐤𝐮𝐧𝐝𝐥𝐞𝐦, który zrobiłby wszystko dla swojej ukochanej. Stale stawał w jej obronie, co było cudowne, ale przede wszystkim rozczuliła mnie jego 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐮𝐫𝐨𝐜𝐳𝐚 𝐫𝐞𝐥𝐚𝐜𝐣𝐚 𝐳 𝐦𝐚ł𝐚̨ 𝐅𝐥𝐨. Już od samego początku chciał się nią zaopiekować, gdyby tylko Bree mu na to pozwoliła. Nie obchodziło go to, że nie jest ojcem. Chciał się nim stać i dać córeczce Lyn wszystko, co najlepsze. Był w stanie poświęcić wszystko, aby jego ukochane dziewczyny miały wokół siebie jedynie szczęście i spokój. Nie chcę rzucać spoilerami, ale powiem jedno słowo i ludzie, którzy przeczytali już tę książkę, zrozumieją… 𝐈𝐋𝐄?! 😏 Słodka 𝐅𝐥𝐨 to kolejna mała, książkowa dziewczynka, która zdobyła moje serce. To przesłodka i zabawna istotka, której nie da się nie lubić. Jej relacja z Killianem była rozbrajająca i rozczulająca. Oczywiście nie możemy zapomnieć o jej mamie, która wykonała wspaniałą robotę wychowaniu swojej córeczki. Miłość Lyn do małej Flo była naprawdę przepiękna i choć dziewczynka powstała w wyniku 𝑜𝑛𝑒 𝑛𝑖𝑔ℎ𝑡 𝑠𝑡𝑎𝑛𝑑’𝑢, stała się 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐨𝐠𝐫𝐨𝐦𝐧𝐲𝐦 𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞̨𝐬́𝐜𝐢𝐞𝐦 𝐧𝐚𝐬𝐳𝐞𝐣 𝐁𝐫𝐞𝐞. 🫂 Mimo wzlotów i upadków razem stanowili 𝐠𝐞𝐧𝐢𝐚𝐥𝐧𝐲 𝐝𝐮𝐞𝐭, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐲 𝐛𝐲ł 𝐰 𝐬𝐭𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐤𝐨𝐧𝐚𝐜́ 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐨. Nie pochwalam wielu ich zachowań, ale jednocześnie wiele innych mogę pochwalić, jak np. myślenie najpierw o dobru Flo oraz stanięcie w obronie pracowników hotelu, których Marcus nie zaprosił na spotkanie. Myślę, że te przykłady choć odrobinę pokazały, że 𝐬𝐚̨ 𝐧𝐚𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐞̨ 𝐝𝐨𝐛𝐫𝐲𝐦𝐢 𝐥𝐮𝐝𝐳́𝐦𝐢, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐳𝐲 𝐩𝐨 𝐩𝐫𝐨𝐬𝐭𝐮 𝐤𝐢𝐞𝐝𝐲𝐬́ 𝐛𝐲𝐥𝐢 𝐠ł𝐮𝐩𝐢𝐦𝐢 𝐬𝐭𝐮𝐝𝐞𝐧𝐭𝐚𝐦𝐢. Na szczęście z tego się wyrasta i można być całkowicie innym człowiekiem. 🩶 W tej książce nie znajdziecie historii bez skaz, a wręcz przeciwnie, co jest właśnie w tym wszystkim najlepsze. Autorka pokazała dość 𝐭𝐫𝐮𝐝𝐧𝐚̨ 𝐢 𝐬𝐤𝐨𝐦𝐩𝐥𝐢𝐤𝐨𝐰𝐚𝐧𝐚̨ 𝐫𝐞𝐥𝐚𝐜𝐣𝐞̨, która mimo wszystko jakiegoś dnia potrafiła wyjść na prostą. Genialnie bawiłam się podczas czytania tej lektury i naprawdę mogę wam ją polecić! Powiem wam nawet, że chętnie poczytałabym więcej o tych bohaterach, więc troszkę 𝐬𝐳𝐤𝐨𝐝𝐚, 𝐳̇𝐞 𝐭𝐨 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐨𝐭𝐨𝐦𝐨́𝐰𝐤𝐚… 😅 

zaczytana__liv Popczyńska Oliwia

Dziennik Nel

,,Dziennik Nel”  🖋🐦⬛ cytat: Romantyzm nie stawiał na rozum. Nic więc dziwnego, że idealizował uczucie tragiczne i destruktywne. Bez znaczenia, czy chodziło o kobiety, ojczyznę, Boga, efekt był zawsze opłakany. Bo miarą miłości zawsze było cierpienie. Dlatego Romeo i Julia zamiast szampana piją truciznę, Werter strzela sobie w głowę, a Titanic tonie. Miłość to jest wieczna satysfakcja nie z tego, co jest, ale z tego, co mogłoby być. 🖋🐦⬛ ocena: 4/5⭐ 🖋🐦⬛ ~Recenzja~ Jeśli oglądaliście Piepzyć Mickiewicza i chcielibyście poznać bliżej historie Nel to ta książka jest idealna dla was! Powiem szczerze, że byłam strasznie ciekawa jak będą wyglądać te wszystkie momenty z perspektywy Nel. Obejrzałam kilka jak nie kilkanaście razy pierwszą część PM i znam doskonale fabułe… więc jak czytałam np. moment przy ognisku, to nic mnie nie zaskoczyło….Owszem były momenty, gdzie czytałam i nie mogłam się oderwać. Niestety, ale nigdy nie lubiłam i nie polubię książek na podstawie filmu/serialu jeśli już się zaznajomiłam z ekranizacją. Więc myślę, że jeśli przeczytałabym tą książkę bez znajomości PM to książka zdecydowanie otrzymałaby 5⭐ :). I powiem wam jeszcze, że mam ochotę obejrzeć teraz pierwszą część Piepzyć Mickiewicza ale z perspektywy Nel, żeby bardziej zrozumieć jej historię. ~Do następnej recenzji 🥰~

zaczytana.hania Boborowska Hanna

Volleyball Heart

To historia, na którą czekałam z dużą ekscytacją, bo jeśli jest coś, co potrafi mnie natychmiast przekonać do sięgnięcia po książkę, to właśnie siatkówka. To sport, który uwielbiam i który zawsze budzi we mnie emocje, więc wizja romansu osadzonego w takim świecie wydawała się wręcz idealna. Rzeczywistość okazała się jednak trochę bardziej stonowana, ponieważ sport faktycznie jest obecny, ale raczej jako delikatne tło niż serce opowieści. Sama książka jest lekką i przyjemną lekturą, którą czyta się szybko i bez wysiłku, choć niestety zabrakło mi elementu, który naprawdę wciągnąłby mnie emocjonalnie. Dodatkowo trudno było mi uwierzyć w wiek bohaterów, ponieważ momentami ich zachowania i sposób prowadzenia relacji bardziej przypominały historię młodszych postaci niż osób po trzydziestce. Fabuła koncentruje się wokół Everly Wilson, dziewczyny od lat zakochanej w siatkówce, która łączy swoją sportową pasję z talentem do pisania, prowadząc media społecznościowe lokalnej drużyny Utah Stingers. Z zewnątrz wydaje się otwarta i poukładana, jednak w rzeczywistości skrywa tajemnicę oraz sporo wewnętrznych niepewności. Na jej drodze staje Ethan Johns, kapitan drużyny siatkarskiej, sportowiec o reputacji chłodnego i zdystansowanego wobec mediów, który niechętnie udziela wywiadów. Ich pierwsze spotkanie nie należy do najbardziej romantycznych, bo kończy się dość boleśnie dla dziewczyny. W teorii mamy tu motyw enemies to lovers, w praktyce jednak jest to raczej subtelne przekomarzanie. Sam pomysł na książkę jest świetny, bo połączenie świata sportu, mediów społecznościowych i prywatnych tajemnic bohaterów ma ogromny potencjał. Wypadło to wszystko jednak trochę średnio. Nie zmienia to faktu, że książkę czyta się naprawdę sprawnie. Styl jest prosty, lekki i przystępny, a humor pojawiający się między bohaterami i postaciami drugoplanowymi dodaje całości przyjemnej energii. To jedna z tych historii, które można pochłonąć w jeden wieczór, traktując ją raczej jako niezobowiązującą rozrywkę niż emocjonalny rollercoaster.

amethyste_reads Kłos Małgorzata

Volleyball Heart

„Volleyball Heart” to historia pełna miłości, tajemnic i wewnętrznych zmagań osadzona w świecie pełnym emocji i to nie tylko tych sportowych. Everly Wilson od dziecka kocha siatkówkę pasję do sportu zaszczepiła w niej mama, po ojcu natomiast odziedziczyła lekkie pióro i talent do pisania mężczyzna jednak nie jest zadowolony że jego córka prowadzi stronę i kanały społecznościowe miejscowej drużyny Utah Stingers według niego powinna mierzyć znacznie wyżej przez co ciągle podcina jej skrzydła. Nie wie nawet że dziewczyna ma tajemnice której nikt nigdy nie miał odkryć bo nie chciała kolejny raz czuć ,że to co robi jest niewystarczające. Jej tajemnice są bezpieczne póki nie zbliża się do kapitana drużyny Ethana, on wydaje się trzymać dystans ale czy uda mu się ukryć że dziewczyna zawróciła mu w głowie ? Co się stanie gdy skrywane tajemnice wyjda na jaw ? Ta książka to klasyczny romans sportowy z wątkiem enemies to lovers, który wciąga od pierwszych stron. Everly to bohaterka z którą można się zaprzyjaźnić jest zdecydowanie postacią wrażliwa, choć czasem była bardzo niepewna siebie co czyniło ją bardzo autentyczną. Ethan natomiast skradł moje serce ( która z nas nie kocha sportowców )na początku potrafił być opryskliwy jak by nikt ani nic go nie obchodziło ale z czasem stał się opiekuńczy, a jednocześnie prawdziwy w swoich uczuciach i zachowaniu. Bohaterowie nie tylko Ci główni ale również poboczni nadawali tej historii lekkości dzięki czemu przez tą historię dosłownie się płynęło. Fabuła nie jest płaska znajdziecie tu naprawdę sporo emocji i romansowych napięć. W książce pojawiają się też trudniejsze tematy które dodają historii jakiejś większej głębi w idealny sposób pokazane zostały emocje ale także wrażliwość i obraz który często kreujemy w swoich głowach by zaspokoić pragnienia innych zapominając przy tym o sobie. Styl pisania autorki jest lekki i przyjemny, dzięki czemu książkę czyta się naprawde szybko. „Volleyball Heart” to moje pierwsze spotkanie z siatkówką w książkach i muszę przyznać że jestem zachwycona, jak realistycznie i ciekawie przedstawiono inny rodzaj sportu niż np hokej który również uwielbiam. To jedna z tych książek która skradnie serce każdemu, kto lubi emocjonujące historie autentycznych bohaterów i sportowy klimat.

Domii_zaczytana Milarska Dominika