ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Król Umbry. Przeklęte królestwo Vinculi #1

Recenzja Król Umbry - Jamie Applegate Hunter 4/5⭐️ 🖤 W tym roku mam naprawdę szczęście do książek, bo jak na razie nie trafiłam na żadną złą historię, a Król Umbry tylko podtrzymuje tę dobrą passę😅 🖤 Główną bohaterką jest Rory - Fae, która widzi kolory dusz. Jako dziecko była świadkiem brutalnego morderstwa swojej siostry bliźniaczki i to wydarzenie na zawsze ją zmieniło. Od tamtej pory kieruje się bólem i chęcią zemsty, zabijając mężczyzn, którzy krzywdzą innych. Jednak osoby odpowiedzialne za śmierć jej siostry wciąż pozostają bezkarne. Gdy Rory zostaje złapana i skazana, trafia do Vinculi - więzienia rządzonego przez Caiusa, Króla Umbry. 🖤 Bardzo spodobał mi się świat stworzony przez autorkę! Podział na królestwa i rządzących nimi Monarchów, ich moce, a także mroczny klimat Vinculi sprawiają, że ta historia ma naprawdę niepowtarzalną atmosferę. Samo więzienie również nie jest tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać. 🖤 Nie zawiodłam się również na bohaterach! Rory, choć uznawana za seryjną morderczynię, w głębi duszy nie jest złą osobą - jej działania napędza ból i pragnienie zemsty. Podoba mi się, że autorka stworzyła postać nieidealną, złożoną i interesującą, która rozwija się wraz z przebiegiem historii. Natomiast Caius to prawdziwy „shadow daddy”, który posługuje się swoimi cieniami w bardzo pomysłowy sposób😏🤭 Jest mroczny, zaborczy i niezwykle potężny - nie mam zastrzeżeń🔥 🖤 Chemia między bohaterami wyczuwalna jest od ich pierwszego spotkania. Oczywiście nie zabrakło klasycznego „kto ci to zrobił?”, więc czuję się usatysfakcjonowana🤭 Były momenty trochę cringowe, a czasami ich relacja wydawała mi się lekko niedojrzała, ale wcale nie zepsuło mi to odbioru książki. A to zakończenie…🤯🔥 Potrzebuję drugiego tomu natychmiast!😭❤️ Podsumowując - wciągająca, mroczna i pełna emocji historia, którą bardzo polecam!🖤✨

świat na stronach Łyczykowska Katarzyna

Przewodnik po uważności dla dzieci. Jak wspierać dziecko w radzeniu sobie z emocjami i budowaniu odporności psychicznej

„Przewodnik po uważności dla dzieci” @z_uwaznoscia_jowita_wowczak to książka, dzięki której dowiemy się, jak wspierać dziecko w radzeniu sobie z emocjami. To poradnik dla wszystkich: rodziców, pedagogów, psychologów, terapeutów. Pełna praktycznych narzędzi i wspierających porad, pokazuje, że budowanie odporności psychicznej dzieciaków jest nie tylko możliwe, ale może być także przyjemne, oparte o spokój i bliskość w relacji z nimi. Dowiemy się z niego, jak pracować z najmłodszymi nad uważnością. Książka zawiera podstawy teoretyczne dotyczące wprowadzania maluchów w tę tematykę, a także odpowiednio pogrupowane ćwiczenia. Uzupełnieniem presji jest 5 scenariuszy warszawskie i kolorowe, uważnościowe plakaty na końcu książki.

Psyche in soma Matysek Katarzyna

TIME of reveals

Znacie to uczucie gdy czytacie książkę i nie macie pojęcia co dzieje się dookoła, bo tak naprawdę czujecie się jakbyście z głównymi bohaterami przeżywali wszystkie sytuacje? Pewnie tak. Chyba po to właśnie czytamy książki. To właśnie robi ze mną seria Time. Drugi tom jeszcze bardziej pogłębił we mnie miłość do tych książek. Pierwszy tom przeczytałam dosłownie w jeden wieczór. Ale drugą część mam wrażenie że jeszcze szybciej. Nie mam do niej chyba żadnych zastrzeżeń. I to tak naprawdę. Nie było nudnych momentów, dziwnych niewyjaśnionych wątków (tylko takie przez które będziecie czekać na kolejną część). Za to mam wiele plusów. Pierwszy i chyba najlepszy to oczywiście relacja Timothy'ego i Aurory(może lepiej powiedzieć Aury). Jeśli mnie znacie to wiecie że kocham wszystko z wątkiem romantycznym. Więc ten wątek no wiadomo ciekawił mnie najbardziej. Ale był taki jaki oczekiwałam a nawet lepszy. Uwielbiam to że Timothy jest bardziej otwarty. Że czasami wyciąga kłamstwa na światła. A jego określenia na Aurorę, cudowne. On się zmienił, ale zmieniła się też postać Ivana. Był dobrym przyjacielem Aurory, ale od początku go nie lubiałam. Od zawsze był jakiś zmienny. Za to najbardziej polubiłam Eliota. UWIELBIAM GO. Taki fajny śmieszny. Ja lubię takie postacie w książkach. W tej części też odkrywamy dużo tajemnic z przeszłości. Trudno mi powiedzieć coś bez spoilerów, bo było dużo zwrotów akcji. Choć były one takie że jeśli ktoś potrafi czytać między wierszami to możecie mieć trafne spekulacje. Ale zakończenie... Siedziałam nad nim napewno dobrą godzinę. Myślę o nim cały czas. Dalva dlaczego? Jestem ogromnie ciekawa co będzie dalej. Nie mogłam się doczekać aż rozwiną się tajemnice

Wrolowana.wksiazki Iwanowska Weronika

Trening uczuć. Ranczo Srebrzyste Sosny #2

Kowbojski romans, który będzie lekki i oderwie was od rzeczywistości? Oto on. Komfortowa, zabawna, urocza. No i hot, bo o tym nie można nie wspomnieć. Szczególnie kiedy mowa o Wadzie Ashbym. Taka właśnie jest książka „Trening uczuć”. Wracamy na ranczo Srebrzyste Sosny i tym razem poznajemy historię Wade’a - najstarszego z rodzeństwa. Wade ma na głowie ranczo, sprawy rodzinne i rozwód. Do tego wszystkiego musi znaleźć nowego pracownika na stanowisko trenera koni. Jako chętna zgłasza się Ivy Spencer. Jej CV jest imponujące, a ona sama wyjątkowo gadatliwa i irytująca. Dla zrzędliwego Wade’a ten promyczek słońca jest największym koszmarem. Najpiękniejszym koszmarem, jaki w życiu widział. Myślę, że jeśli lubicie „Bez serca” to ta książka również przypadnie wam do gustu. Wade ma podobny vibe do Cade’a od Elsie. Gburowaty, nie dający wchodzić sobie na głowę, na jego barkach spoczywa odpowiedzialność za ranczo. Ale w środku to totalny misiu. Dla rodziny i ukochanych osób zrobi wszystko, a kiedy coś się dzieje pomoże bez zastanowienia. Do tego ma tą mroczną cząstkę siebie, którą uwielbiam. Ivy to bohaterka, która wiele przeszła, ale nie straciła optymizmu. Ciężko pracuje, ma swoje cele i marzenia. Choć nie wie co przyniesie jutro, stara się czerpać z życia ile się da. Konie są jej pasją, a praca na ranczu tym co kocha. Bardzo podobało mi się, że nie stroniła od rodziny Wade’a, że chciała się z nimi zaprzyjaźnić i choć miała zostać tylko na chwilę, chciała być częścią tej małej społeczności. Romans? Gorący. Ale taki, o którym niekoniecznie musi wiedzieć cały świat. I nie chodzi tu o żaden wstyd, ukrywanie się celowo. Ale o prywatność, której oboje tak chcieli. Ta miłość była ich. Uwielbiam również słowne potyczki głównych bohaterów. Wade’a, który chciał mieć nad wszystkim kontrolę i Ivy, która pokazywała mu, że ona nie ma zamiaru się podporządkować. Urzekła mnie rodzina. Tam każdy jest dla siebie wsparciem. Mama Jo, to kochana osoba, a Papcio nie raz mnie rozbawił. Relacja dziewczyn jest świetna, tak samo jak braci. Jedynie lekko ubolewam nad tym, że Nash w tym tomie stracił coś ze swojego charakteru i stał się misiaczkiem przytulaczkiem, wpatrzonym w CeCe jak w obrazek. Niektóre wątki mógłby być mocniej rozwinięte, szczególnie ten z mamą Ivy. I liczyłam na ciut więcej informacji o treningu koni. Żałuję również, że ktoś drugi raz nie wygarnął Bradowi, bo konkretnie się facetowi należało. Małe minusy, jednak nie przeszkadzały mi w odbiorze tej książki. Bardzo fajnie spędziłam z nią czas. Lekka historia, klimat rancza i wspaniała grupa, którą tworzy rodzina Ashby. Jeśli macie ochotę na gorących kowbojów (a raczej gorącego ranczera) to ja gorąco polecam! 💜

to.ostatnia.strona Inglot-Siwek Izabella

Victor. Tylko moja

Victor. Tylko moja - Aleksandra Możejko
⭐ 5/5 To drugi tom cyklu „Tylko moja”. Tym razem historia skupia się na tytułowym Victorze - rosyjskim pakhanie - oraz Julii, dziewczynie, która próbuje odnaleźć siebie po ogromnej traumie. To romans mafijny z wyraziście wykreowanymi bohaterami i dobrze poprowadzoną relacją. Choć w tej części jest nieco mniej dynamicznej akcji niż w poprzednim tomie, w żaden sposób nie odbiera to historii jej siły. Początkowe przemyślenia Victora mogą zaskakiwać, ale szybko okazuje się, że każdy element tej opowieści ma swoje znaczenie. Szczególnie poruszający jest wątek Julii - obserwujemy, jak po bolesnych doświadczeniach stopniowo pozwala sobie na miłość i szczęście. Ogromnym atutem książki jest również przemiana Victora, której nie sposób nie zauważyć. W porównaniu z poprzednim tomem nie towarzyszyło mi aż tak wiele skrajnych emocji - zamiast tego przez całą historię płynęłam z przyjemnym, wciągającym rytmem. Gdy tylko dowiedziałam się o premierze, wiedziałam, że muszę mieć tę książkę. We wrześniu recenzowałam „King’a” i wspominałam wtedy, że czekam na historię Victora - i w końcu się doczekałam! Ogromny uśmiech wywoływały u mnie momenty, w których pojawiała się wzmianka o Kingu. Zdecydowanie polecam rozpocząć serię od pierwszego tomu, aby w pełni poczuć klimat. „Victora” polecam szczególnie za lekki styl i tempo, dzięki którym książkę czyta się naprawdę szybko. ⚠ Książka przeznaczona jest dla czytelników 18+ - pojawiają się sceny erotyczne oraz brutalne. Polecam i pozdrawiam Booktoksm 🩵 Ps: jestem ciekawa o kim będzie kolejny tom. Może o Sergeiu, a może o partnerze Niny lub Sabriny? Mam nadzieję, że szybko się tego dowiemy.

booktoksm Mazur Marcelina