ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Hiszpania city break. 20 pomysłów na weekend pełen wrażeń

Książka „Hiszpania City Break - 20 pomysłów na weekend pełen wrażeń” wydana przez @wydawnictwo_bezdroza to znacznie więcej niż zwykły przewodnik turystyczny - to inspirująca podróż po najciekawszych hiszpańskich miastach, idealna zarówno na krótki city break, jak i dłuższą wyprawę. Autorka spędziła w Hiszpanii aż osiem lat, dzięki czemu jej opowieści są autentyczne, pełne lokalnych smaczków i praktycznych wskazówek, których próżno szukać w standardowych przewodnikach. Każdy rozdział poświęcony jest innemu miastu - jego historii, tradycjom, kulturze. Nie brakuje także wątków kulinarnych, które pozwalają lepiej zrozumieć hiszpański styl życia - od aromatycznych tapas po regionalne specjały i miejsca. Publikacja zachwyca nie tylko treścią i cennymi poradami, ale również pięknymi ilustracjami, które budują klimat i jeszcze mocniej rozbudzają apetyt na podróż. To książka, która inspiruje do działania - do spontanicznego wyjazdu, odkrywania nowych miejsc i smakowania Hiszpanii wszystkimi zmysłami. Już wkrótce sama przekonam się na żywo, jak wygląda życie w Hiszpanii i skonfrontuję książkowe inspiracje z rzeczywistością. Jeśli planujecie wakacje, weekendowy wypad lub dłuższy tour po tym słonecznym kraju, zdecydowanie warto mieć ten przewodnik pod ręką.

Instagram- Nourslimah Małek Ewelina

Akademia piłkarska #1. Gra się zaczyna

Czy da się połączyć pasję do piłki nożnej z emocjonującą opowieścią o przyjaźni ambicji i dorastaniu? T. Z. Leighton udowadnia że tak i robi to z energią godną pierwszego gwizdka na boisku. To otwarcie serii, która od razu wciąga młodych czytelników w świat sportowych marzeń i pierwszych wielkich wyzwań. ⚽️ Poznajemy grupę chłopców którzy trafiają do elitarnej akademi piłkarskiej. Każdy z nich ma inny charakter, inne doświadczenia i własne powody by walczyć o miejsce w drużynie. Treningi są intensywne, rywalizacja bezlitosna, a presja ogromna. Szybko okazuje się, że talent to za mało. Liczą się współpraca, zaufanie i umiejętność radzenia sobie z porażkami. „Akademia piłkarska. Gra się zaczyna” to nie tylko opowieść o meczach, ale przede wszystkim o budowaniu zespołu i odnajdywaniu siebie. ⚽️ To również książka o marzeniach, tych wielkich i tych bardzo realnych. O chęci bycia zauważonym, o strachu przed porażką i o tym, że talent to dopiero początek drogi. Autor pokazuje, że sukces w sporcie (i nie tylko) wymaga pracy, cierpliwości i umiejętności współdziałania z innymi. Ogromnym atutem tej książki są bohaterowie, różnorodni, nieidealni, momentami zagubieni. Dzięki temu łatwo się z nimi utożsamić. Młody czytelnik widzi, że każdy ma swoje mocne i słabsze strony, a drużyna działa tylko wtedy gdy potrafi je połączyć. To bardzo wartościowe przesłanie, szczególnie dla dzieci i młodzieży, które uczą się funkcjonowania w grupie. ⚽️ Autor pisze dynamicznie i obrazowo, dzięki czemu czuć zapach murawy i napięcie przed kolejnym treningiem. Książka świetnie trafia do młodzieży interesującej się sportem, ale również dobrze sprawdzi się u tych którzy lubią historię o przyjaźni i dojrzewaniu. Język jest przystępny, tempo szybkie, a bohaterowie wiarygodni i łatwi do polubienia. ⚽️ To książka która bawi, wciąga i wychowuje, nie moralizując. Świetny początek serii, który zachęca by sięgnąć po kolejne tomy i dowód na to, że literatura sportowa dla młodszych czytelników może być mądra, emocjonująca i naprawdę potrzebna.

bajkowy.zawrot.glowy Ott Barbara

Do wesela się zagoi

Są książki, które odkładasz po przeczytaniu. I są takie, które odkładają coś w tobie. „Do wesela się zagoi” zostawiło we mnie miękkość. I lekki ból pod mostkiem. I to ciepło, które pojawia się wtedy, gdy czytasz o kimś, kto wreszcie przestaje być sam. Sutton Clarke złamała mi serce swoją dzielnością. Bo to nie jest bohaterka, która dramatyzuje. Nie robi scen. Po prostu bierze na siebie więcej, niż powinna. Opieka nad Susie, kilka prac, nieustanne napięcie finansowe, odpowiedzialność, która przygniata… A mimo to każdego dnia wstaje i działa. Bez fanfar. Bez oklasków. W tej jej zwyczajnej, codziennej walce jest coś absolutnie poruszającego. Bo ile kobiet tak wygląda? Ile z nas zaciska zęby i mówi „dam radę”, nawet gdy jest na skraju wyczerpania? Były momenty, kiedy czułam jej samotność tak wyraźnie, że aż bolało. Sceny, w których chciałam ją przytulić i powiedzieć, że już wystarczy, że nie musi wszystkiego dźwigać sama. A potem pojawia się Hugh. Pouklądany, zdystansowany, lekko zamknięty w sobie mężczyzna, który żyje planem, tabelką, strukturą. Totalne przeciwieństwo chaosu Sutton. A jednak to właśnie on zaczyna być jej spokojem. Jej oddechem. Jej bezpieczną przestrzenią. To, jak ją obserwuje. Jak zaczyna rozumieć. Jak nie próbuje jej zmieniać, tylko wspierać. Jak uczy się emocji, których wcześniej unikał. To było piękne. Ciche. Dojrzałe. Ich relacja rozwija się powoli. To nie wybuch fajerwerków, lecz iskra, która tli się długo, aż w końcu zaczyna ogrzewać całe serce. Slow burn w najlepszym wydaniu. Pełen napięcia, niedopowiedzeń i spojrzeń mówiących więcej niż dialogi. A Ludka… Jej pióro jest jak dotyk - delikatne, ale pewne. Nie potrzebuje wielkich dramatów, by poruszyć. Wystarczy jedno zdanie, jedna scena, jedno spojrzenie bohaterów i nagle czujesz, jak coś w tobie pęka. Silver Springs znów otula małomiasteczkową bliskością, przyjaźnią i poczuciem wspólnoty. A jednocześnie pozwala bohaterom przeżyć własne, bardzo intymne lęki i nadzieje. To historia o miłości, która nie przychodzi w idealnym momencie. O odpowiedzialności, która czasem boli. O tym, że silni ludzie też potrzebują, by ktoś był silny dla nich. I o tym, że czasem naprawdę… do wesela się nie zagoi. Czasem potrzeba kogoś, kto pomoże to zszyć. Czytając, miałam łzy w oczach. I uśmiech. I to cudowne poczucie, że właśnie dlatego kocham romanse - za emocje, za prawdę, za bohaterów, którzy zostają ze mną jeszcze długo po ostatniej stronie. Tę historię poczułam całym sercem. Jeśli kochacie emocjonalne romanse, które leczą po kawałku - Silver Springs znowu was złamie. I znowu pięknie poskłada. 🤍 Silver Springs znów trafiło prosto w serce. I ja… znowu przepadłam.

Gypsygirlrecenzuje.blogspot.com/ Ewelina Pańczyk

Our Perfect Forever. Historie nieopowiedziane. Wydanie ilustrowane

To wydanie specjalne dodatku do Flawless było dla mnie naprawdę czymś wyjątkowym. Powrót do tej historii, jeszcze w tak pięknej oprawie, od razu przywołał wszystkie emocje, które pamiętałam z pierwszego czytania. Czułam się, jakbym znowu była częścią tych chwil i przeżywała wszystko razem z bohaterami. Ta książka ponownie mnie wzruszyła i oczywiście nie obyło się bez łez, ale właśnie za to ją kocham. To jedna z tych historii, do których wraca się z ogromnym sentymentem i które za każdym razem poruszają tak samo mocno.

peaches..smile Siecińska Roksana

Pocałunki zamiast słów. Vancouver Agitators: miłość na lodzie #1

Gorący lód i burza uczuć, czyli Pacey Lawes w akcji! Czy są tu fanki niepokornych hokeistów? Bo ja właśnie przepadłam! 😍 Jeśli szukacie lektury, która rozgrzeje Was w jeden wieczór, to "Pocałunki zamiast słów" od Meghan Quinn jest pozycją obowiązkową. To otwarcie nowej serii Vancouver Agitators i muszę przyznać - autorka wjechała na lód z wielkim hukiem! O czym jest ta historia? Poznajcie Paceya Lawesa - bramkarza, który na lodzie jest murem nie do przebicia, a w życiu prywatnym to wulkan energii i charyzmy. Jego uporządkowany świat wywraca do góry nogami Winnie. Dziewczyna pojawia się w jego życiu nagle, niczym letnia burza, niosąc ze sobą mnóstwo pytań i... tajemnicze, niepokojąco znajome spojrzenie. Dlaczego warto po nią sięgnąć? -> Chemia, która parzy: Choć to "sensual", Meghan Quinn dawkuje napięcie po mistrzowsku. Między bohaterami aż iskrzy, a każda scena zbliżenia ma w sobie ten ogień, którego szukamy w romansach sportowych. -> Drugi plan, który kradnie show: Przyjaciele Paceya z drużyny to ekipa, którą chce się poznać osobiście! A przyjaciółka Winnie? Jej paranoje i specyficzne poczucie humoru to absolutne złoto. -> Emocjonalny rollercoaster: To nie jest tylko pusta opowieść o sporcie. Autorka przemyca tu ważne lekcje o tym, jak niszczące potrafią być niedopowiedzenia i jak trudna, ale konieczna, jest szczerość w budowaniu relacji. -> Humor i lekkość: Styl Meghan jest nie do podrobienia. Będziecie się śmiać w głos, by za chwilę poczuć ukłucie wzruszenia. Książka ma 400 stron, ale przez wartką akcję i świetne dialogi przelatuje się przez nią ekspresowo. Idealna na jeden, intensywny wieczór z kocykiem i herbatą. Moja ocena: Solidne 8/10

bajkowa_mama Rychlik Sylwia