Recenzje
555 zagadek o Krakowie
To nie jest klasyczny przewodnik ani suchy podręcznik historyczny. To interaktywny spacer po Krakowie zamknięty w formie quizu. Autor zebrał 555 pytań, które prowadzą przez historię i legendy, architekturę, kulturę, obyczaje i ciekawostki znane najczęściej tylko mieszkańcom. Dzięki formie zagadek czytelnik nie jest tylko biernym odbiorcą. Książka idealnie nadaje się do wspólnej zabawy z rodziną lub przyjaciółmi podczas niedzielnego obiadu czy podróży pociągiem. Dzięki niej dowiedziałam się jak wiele jeszcze nie widziałam w tym mieści. Pytania mają różny poziom trudności. Nawet jeśli mieszkasz w Krakowie od urodzenia, Biel znajdzie sposób, by Cię zaskoczyć pytaniem o detal na fasadzie, obok której przechodzisz codziennie. Autor pisze z pasją i miłością do miasta. Czasami pojawia się i szczypta humoru. Książka jest źródłem ciekawostek i inspiracji do własnych poszukiwań. Jest wydana na świetnej jakości papierze i nadaje się na prezent. To Idealny sposób na odkurzenie swojej wiedzy o dawnej stolicy Polski w bardzo przyjemnej formie. "555 zagadek o Krakowie" to pozycja obowiązkowa na półce każdego miłośnika Małopolski. To książka, która uczy patrzeć w górę na gzymsy i wieże oraz pod nogi na historyczne bruki. Po jej lekturze następny spacer po Rynku Głównym na pewno nie będzie taki sam.
Dubaj i okolice. Travelbook. Wydanie 4
Dubaj i Okolice to to kolejny przewodnik z serii przewodnik travelbook. Tym razem odwiedzimy znane i mniej zaznane zakątki Dubaju i jego okolic. Dubaj to miasto, które powstało na środku pustyni. Jest nowoczesne i przyciąga wielu turystów. Jest również wielokulturowe. Dzięki temu przewodnikowi mamy okazje zwiedzić nie tylko Dubaj, ale również Abu Zabi czy Szardże. Odwiedzając Dubaj i okolice myślę, że każdy odnajdzie coś dla siebie. Są tutaj centra rozrywki, szczytne wyspy, wspaniałe meczety i muzea. Nie zabraknie w tym miejscu również plaż, które potrafią zachwycić każdego. W przewodniku znajdziemy wiele przyciągających wzrok ilustracji i planów okolicy. Napisany jest prostym językiem, a jego układ sprawia, że łatwo jest znaleźć akurat to co nas interesuje.
Before destiny teaches us to forgive. Tom 2. Część 1
Na tę książkę czekałam bardzo długo, ponieważ jest kontynuacją jednej z moich ulubionych serii. Od początku wiedziałam, czego mogę się po niej spodziewać, dlatego powrót do historii Oscara i Destiny był dla mnie czymś naturalnym i bardzo przyjemnym. Autorka zachowała klimat poprzednich części, jednocześnie pokazując dojrzalszą i bardziej świadomą wersję bohaterów. W tej odsłonie Oscar i Destiny są wyraźnie bardziej ukształtowani, wiedzą, czego chcą od życia, choć zdarzają im się momenty zagubienia i błędne decyzje. Ich zachowania są jednak w pełni zrozumiałe, biorąc pod uwagę ich doświadczenia i sytuację, w jakiej się znaleźli. Relacje między postaciami zostały przedstawione w realistyczny sposób, bez przesadnego dramatyzmu, ale z wyraźnym naciskiem na emocje. Cała historia naprawdę mi się bardzo podobała. Jest emocjonalna, wciągająca i daje poczucie, że bohaterowie naprawdę dorastają i zmieniają się razem z nami, czytelnikami. To była świetna kontynuacja, którą mogę spokojnie polecić każdemu fanowi serii.
Dziewczyna Caleba
Znam twórczość Weroniki Krzempek, chociaż bardziej z innych klimatów. Tym razem nie spodziewałam się, że będzie tu bardziej dramatycznie niż romantycznie - ale okazuje się, że w sumie wyszło to całkiem w porządku. Chociaż miejcie świadomość od samego początku, że nie jest tu tak słodko i cukierkowo, jak mogłoby się wydawać. "Dziewczyna Caleba" to dużo emocji - zwykle tych bolesnych, pełnych cierpienia i samotności. Weronika Krzempek nie oszczędzała swoich czytelników, zawarła na kartach historii wszystko, co tylko mogła. Dobrze się to czyta: po prostu. Widać, że dziewczyna ma talent pisarski - i trochę żałuję, że tak mało ma wydanych książek na koncie, bo zasługuje ona na to, by było o niej w Polsce głośniej. Tyle, że myślę sobie, że dużo lepiej wyszłaby, gdyby jednak trochę więcej optymizmu zawarła: chociaż pod koniec swojej opowieści. Historia, którą dziś recenzuję łamie serce. Czytelnik jest przez nią zmiażdżony emocjonalnie - szczególnie podczas zakończenia. Wychodzę z założenia, że dawno nie czytałam niczego tak mocnego pod kątem zakończenia - a jednocześnie żałuję, że się to tak rozwinęło, bo miałam trochę inne nadzieje co do tego wszystkiego. Brooke straciła swojego najlepszego przyjaciela - i swoją bratnią duszę. Trzy lata temu jego życie zostało brutalnie odebrane: Caleb się wykrwawił. W tym samym czasie z życia dziewczyny zniknął też Colton, brat Caleba - z którym Brooke potajemnie zaczęła się spotykać. Teraz życie bohaterki układa się trochę pod dyktando ojca, a ona sama od śmierci Caleba nie umie pozbierać się emocjonalnie i tylko nosi maskę, udając, że wszystko jest okej. Ale nie jest - szczególnie wtedy, gdy wraca w rodzinne strony, spotyka mamę zmarłego przyjaciela i odkrywa przy okazji, że Caleb zostawił w swoim pokoju listę rzeczy do zrobienia przed śmiercią. Listę, którą teraz to Brooke chce zrealizować, aby w pewien sposób się pożegnać i zamknąć ten etap na stałe... Colton wychodzi z odwyku. Jego muzyczna kariera wisi na włosku, ale wychodzi na to, że mało się tym przejmuje, bo stracił sens życia. Od czasu, gdy brat umarł w jego rękach, a on sam usłyszał od swojego ojca, że zmarł nie ten syn, co powinien, nie jest już taki sam. Jego monotonię przerywa ponowne pojawienie się Brooke w jego życiu - chociaż trwało to tylko chwilę, a w międzyczasie ona uderzyła go torebką. Teraz już nie są w stanie przestać o sobie myśleć - a Colton zrobi wszystko, by zawieźć Brooke do Meksyku, na oglądanie motyli, chociaż nie ma zielonego pojęcia, że nie jest to jej marzenie... Kilkanaście tygodni we wspólnej podróży - co może pójść nie tak? "Dziewczyna Caleba" potrafi zachwycić, szczególnie warsztatem literackim, chociaż sam pomysł nie był jakoś bardzo rozbudowany. Fabuła momentami była dosyć prosta: aż zbyt prosta. Niemniej jednak czyta się tę książkę z zapartym tchem i nie da się od niej oderwać. Nie zdziwcie się, że ta książka nie ma trzystu stron. Miałaby, gdyby czcionka nie była takim drobnym maczkiem. Nie był to standardowy układ i druk, przez co moje oczy się trochę męczyły, szczególnie o szóstej rano, gdy akurat sobie wstałam, piłam kawę i ledwo co rozczytywałam maleńki druczek. Nie jest to jeszcze najgorszego rodzaju katastrofa, którą widziałam, ale ustalmy: lepiej byłoby dołożyć trochę stron, a zwiększyć komfort czytania. To powinien być jakiś odgórny wymóg, żeby nie zniechęcać ludzi do czytania: szczególnie naprawdę fajnych fabuł. "Dziewczyna Caleba" to pozycja, którą polecam - ale podkreślam, że kończy się ona w nieoczekiwany sposób, którego ja bym sobie dla niej nie zażyczyła. Nie zapowiada się także, żeby miała się pojawić jakaś kontynuacja. Weronika Krzempek wychodzi spoza schematów lekkiego young adult - dowalając czytelnikowi taką dawką dramatu, że już teraz wiem, że nie będzie to lektura dla wszystkich. Jeśli jednak macie ochotę przeczytać: sięgnijcie po ten tytuł! Przede wszystkim dobrze zaopiekowana część związana z emocjami sprawia, że czyta się tę powieść jednym tchem. Jeśli Weronika Krzempek wyda niebawem coś innego - pewnie z automatu sięgnę po kolejną premierę, bo myślę sobie, że drzemie w tej dziewczynie ogromny potencjał, który tylko należy rozwijać. Także pisz, pisz, droga autorko - i podbijaj serca czytelników, nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Tego życzę z całego serca - bo "Dziewczyna Caleba" to naprawdę kawał solidnej historii.
Stoicyzm. Jak zyskać zdrowy dystans, wpływ na własne życie i wewnętrzny spokój. Zeszyt ćwiczeń
Książka w prosty i bardzo praktyczny sposób wprowadza nas w podstawy filozofii stoickiej. Nie ma w niej samej teorii, która by nużyła czytelnika. Jest także zeszyt ćwiczeń, który zachęca do realnej pracy nad sobą i codziennymi reakcjami na stres, emocje oraz trudne sytuacje. Ogromnym atutem książki są ćwiczenia i pytania do samego siebie. Każdy rozdział zawiera pytania, zadania i krótkie refleksje, które pomagają zastosować stoickie zasady w praktyce - w relacjach, pracy, szkole czy w radzeniu sobie z lękiem i nadmiarem myśli. Czytałam nie tylko o stoicyzmie, ale faktycznie uczyłam się go krok po kroku. Bardzo wam polecam tę pozycję!🤍