ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Kill me First

"Urodziliśmy się w bagnie, z którego nie ma ucieczki. Nie wybraliśmy tego życia. Zostaliśmy do niego wrzuceni, a naszym jedynym celem jest dostosowanie się do niego, aby przeżyć." ☆ Nowe życie, nowe miasto, młoda 18-letnia Mallory, jako początkująca z@bójczyni, ale stare lęki i demony przeszłości. Gdy wśród gości w domu ojca dostrzega przenikliwe czarne oczy, nie ma pojęcia jak ich właściciel - Azrael w jej życiu namiesza. ☆ No Wow! Takie debiuty to ja lubię. Fabuła która pochłania od pierwszej strony, nieprzewidywalna i zaskakująca w duchu młodych gniewnych, czyli mrocznym new adult to jest to! Niezwykle ciekawią bohaterowie, indywidualiści którzy balansują na granicy prawdy i kłamstwa, normalności i bycia pionkiem, być lub nie być. ☆ Należą do Organizacji, która determinuje ich los. Są zabójc@mi, tak różni. Od samego początku dzieje się między nimi coś niewytłumaczalnego, silne hate, które przeradza się w uzależniające pożądanie, na granicy obsesji. Tą jednak do Mallory niewątpliwie czuje tajemniczy stalker (trzeci narrator), który ma dalekosiężne plany wobec dziewczyny, ooooj namiesza! ☆ Mroczne grono o ciekawych koneksjach i zależnościach to poza Azraelem, także intrygujący Zayn i Kenji, a dopełnia ich nietuzinkowa osobowość jaką jest Nicole. Odkrywa się ich kawałek po kawałku. A w ich świecie się dzieje zawrotnie. Jest też postać "ex" chłopaka. Przy nim mamy narazie samą masę znaków zapytania. Tu nic nie jest oczywiste! A akcja to fenomenalny dark kocioł, w których di@beł ciagle się miesza! ☆ Mallory to postać wyjątkowa. Skupiona na nowym wyzwaniu, jednak żyjąca w cieniu przeszłości i pod grubą warstwą mroku przyprawiającą o ciarki. Azrael przenika ją na wskroś, twardą dziewczynę temperując, lecz sam też ulegając. Ich relacja przedstawiona jest niezwykle skrupulatnie. I czeka się tylko na to by zobaczyć prawdziwe ich oblicza. W pogoni o to by czuć, by nie dać się zatracić znieczulicy przypisanej ich światowi. ☆ Duszna, niespokojna, odurzająca i wyjątkowa mieszanka emocji, taka to historia. Spodziewałam się jej końca, a tu bach... ciąg dalszy nastąpi. Szczerze nie lubię braku oznaczenia na okładce i to dla mnie minus. Jednak autorka tym zakończeniem sprytnie mną zmanipulowała. Czekam na finał i domknięcie wątków, które mnie porwały. Debiut naprawdę warty poznania! Czytajcie ♡

my_love_book7 Markowska Katarzyna

Lamine Yamal. Sportowi giganci

Fenomen! Niespotykany talent! Odkrycie! Słowa wyrażające niebotyczny talent Lamine Yamala można mnożyć, bo nie da się ukryć, że żyjemy w epoce cudownego dziecka piłki nożnej. I to dosłownie dziecka, bo przecież Yamal dopiero niedawno osiągnął pełnoletniość. A w międzyczasie… stał się nie tyle wschodzącą, co wyraziście błyszczącą, wręcz oślepiającą blaskiem swojego talentu gwiazdą jednego z najpopularniejszych i najlepszych klubów piłkarskich - FC Barcelony. „Lamine Yamal. Sportowi giganci” Justyny Krupy to książka prezentująca sylwetkę idola wielu małych (i starszych również) pasjonatów piłki nożnej. Przybliża jego dzieciństwo, dużą uwagę przykładając do jego pochodzenia, a następnie opisuje kolejne kroki w karierze piłkarskiej. Okazuje się, że Yamal nie tylko ma niebywały talent, ale miał też sporo szczęścia, także do osób, które spotkał na swojej drodze. Wśród nich znaleźli się odważni trenerzy, którzy nie bali się postawić na prawdziwego żółtodzioba, który… bardzo szybko udowodnił, że gra na równym poziomie z największymi piłkarskimi talentami. Książka napisana jest przystępnym językiem. Zawiera sporo nazwisk, dat i opisów przebiegu meczów. I o ile dotyczy to występów głównego bohatera, to jest to zrozumiałe, ale podczas czytania odnosiłam wrażenie, że autorka stara się wypełnić przestrzeń niepotrzebnymi wstawkami o innych piłkarzach, trenerach i sytuacjach drużyn. Irytujące jest dla mnie również usilne poszukiwanie związków z Polską lub polskimi piłkarzami. Rozumiem ten zamysł, ale razi mnie to, i żeby nie było wątpliwości, ten zarzut odnosi się do większości tytułów z tej serii poświęconych niepolskim piłkarzom. Jest to zdecydowanie pozycja skierowana do fanów Yamala. Napisana nieźle, więc nawet antyfanka piłki nożnej (czyli ja) dała radę przeczytać ją bez bólu. Aczkolwiek pisanie biografii 18-latka to dość dziwny pomysł, bo życie jeszcze może mocno zweryfikować jego karierę, chociaż życzę mu jak najlepiej. Reasumując, jeśli ciekawi Was droga do sławy tego piłkarza, to warto po tę książkę sięgnąć.

poczytajmy_razem Ewelina Baryła-Zapała

Milionerka i barman

𝐌𝐢𝐥𝐢𝐨𝐧𝐞𝐫𝐤𝐚 𝐢 𝐛𝐚𝐫𝐦𝐚𝐧: 𝐑𝐨𝐤𝐬𝐚𝐧𝐚 𝐙𝐚𝐥𝐞𝐰𝐬𝐤𝐚 𝐎𝐂𝐄𝐍𝐀: 4/𝟓✯ Ten tytuł to była moja pierwsza styczność z piórem autorki, muszę koniecznie zagłębić się w inne jej tytuły! Jednak dzisiaj skupimy się na jej najnowszej powieści. 𝐌𝐢𝐥𝐢𝐨𝐧𝐞𝐫𝐤𝐚 𝐢 𝐛𝐚𝐫𝐦𝐚𝐧 pozytywnie mnie zaskoczył. Myślałam, że główna bohaterka: Zoe będzie rozwydrzoną córeczką tatusia, nic bardziej mylnego. Była kulturalna kobietą, która mając własną firmę nie ukrywa, że nie pojawiłaby się w takich luksusach, gdyby nie jej ojciec, któremu zawdzięcza chociażby dom. Bardzo polubiłam ją z charakteru, nie była irytującym typem bohaterki. Za to Olivier: główny bohater, to zamknięty w sobie mężczyzna, który stawia swoją córeczkę na pierwszym miejscu, aż do momentu, w którym w jego życiu pojawiła się Zoe. Wtedy mur, który wokół siebie budował, zaczynał pękać. Sama fabuła przebiegała w powolnym tempie, z kilkoma małymi niespodziankami. Nie miałabym się do czego przyczepić, jedynie zakończenie nie należy do moich faworytów, ale to przez moje preferencje, tam akcja działa się zwyczajnie za szybko, a w położeniu z przeskokami czasowymi, lekko zaczęło mnie nużyć. Nie czerpałam z niego przyjemności, brakowało mi tak trochę spokoju. Do następnego!❤🩹

vera_czyta Biegas Weronika

Ścieżka światła. Praktyki jogi królewskiej od podstaw

„Ścieżka światła” to książka, która łączy w sobie elementy filozofii Wschodu, praktyki jogi, a także współczesne podejście do rozwoju osobistego. Deepak Chopra wraz z nauczycielką jogi Sarah Platt-Finger proponują nam przystępne wprowadzenie do świata jogi Królewskiej (radża jogi), rozumianej nie tylko jako zestaw ćwiczeń fizycznych, ale bardziej jako całościową drogę samopoznania. Jednym z największych atutów książki jest jej praktyczny charakter. Autorzy przedstawiają nam 30-dniowy program rozwoju, który krok po kroku pomaga budować większą świadomość ciała, oddechu, myśli i emocji. Ponad 50 opisanych pozycji jogi zostało zaprezentowanych w sposób zrozumiały także dla osób początkujących, bez nadmiernego żargonu czy też presji perfekcji. Duży nacisk położono na regenerację i integrację praktyki z codziennym życiem. Warstwa filozoficzna książki opiera się na założeniu, że joga nie jest religią, lecz uniwersalnym systemem doświadczeń, dostępnych każdemu. Deepak Chopra konsekwentnie podkreśla ideę „życia w świetle”, rozumianą jako życie świadome, wolne od ignorancji i niepotrzebnego cierpienia. Autor nie unika tematów takich jak ból, zagubienie czy kryzysy, traktując je jako naturalną część drogi, a nie jako porażkę. Styl pisania jest bardzo inspirujący, momentami poetycki, pełen afirmujących myśli i refleksji o potencjale człowieka. Dla jednych będzie to źródło motywacji i ukojenia, dla innych może być to zbyt ogólnym lub tez zbyt „duchowym”. Warto zaznaczyć też, że książka nie jest stricte naukowym opracowaniem jogi, lecz raczej przewodnikiem rozwojowym, który łączy tradycję z elementami współczesnej psychologii i mindfulness. Uważam, że jest to wartościowa pozycja dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z jogą lub poszukują łagodnego i inspirującego przewodnika po świadomym życiu. Nie jest to książka wyłącznie o asanach, lecz o relacji z samym sobą. Dla czytelników otwartych na refleksje i pracę wewnętrzną może stać się ważnym krokiem na drodze do większej harmonii, spokoju i poczucia sensu.

booksreview_by.mimi Jeziorowska Małgorzata

Wioska zagubionych serc. Riverside Lane #2

Książki z małomiasteczkowym klimatem są dla mnie niezwykle atrakcyjne, ponieważ uważam, że to właśnie małe społeczności mają w sobie najwięcej uroku. Dlatego z ogromną przyjemnością sięgnęłam po kolejny tom serii Riverside Lane. Lucy pakuje walizki i ucieka do spokojnej wioski Cambridge, aby zaopiekować się swoim wujkiem. Szybko okazuje się jednak, że miasteczko nie jest już takie jak dawniej. Nad lokalną gazetą, która jest oczkiem w głowie jej wujka, wisi widmo bankructwa. Redaktor naczelny Tom zaczyna tracić wiarę w przyszłość pisma i pilnie potrzebuje wsparcia, by zapanować nad narastającym chaosem. Lucy postanawia zaangażować się w walkę o gazetę i sprawić, by znów odżyła. Ostatnio mam ogromną ochotę na książki lekkie i urocze, dlatego gdy ta historia trafiła w moje ręce, od razu chciałam ją przeczytać. Lucy pochodzi z wpływowej rodziny, jednak nieustannie zawodzi oczekiwania swoich rodziców. Gdy wybucha kolejny skandal z jej udziałem, postanawia wyjechać do wujka, który niedawno doznał poważnej kontuzji. Wraca do miasteczka, z którym wiążą się dla niej ciepłe wspomnienia, i zaczyna angażować się w działalność lokalnej gazety, próbując uchronić ją przed bankructwem. W ten sposób poznaje Toma, redaktora naczelnego, który również zmaga się z trudną przeszłością i próbuje na nowo poukładać swoje życie. Oboje starają się uleczyć dawne rany, a im więcej czasu spędzają razem, tym bardziej się do siebie zbliżają. W książce duży nacisk położony jest na trudne doświadczenia bohaterów oraz na nowe początki, z którymi muszą się zmierzyć. Ważnym elementem jest także wspólny cel i troska o dobro całej społeczności Cambridge. Wątek romantyczny został poprowadzony bardzo subtelnie. Nie dominuje fabuły, lecz stanowi jej naturalne uzupełnienie. Relacja bohaterów rozwija się powoli i stopniowo, a to wspólna walka o gazetę staje się tym, co ich do siebie zbliża. Książka niesie ze sobą proste, ale ważne przesłanie, że nie zawsze musimy radzić sobie sami, a wsparcie drugiej osoby, empatia i wzajemna motywacja potrafią zdziałać cuda. Fabuła jest spójna i spokojna. Nie znajdziecie tu gwałtownych zwrotów akcji ani spektakularnych wydarzeń. To czysta proza życia, która pokazuje swoje piękno w codzienności i drobnych gestach. Dodatkowym atutem jest obecność bohaterów znanych z poprzedniego tomu, co nadaje historii jeszcze więcej ciepła. Spędziłam z tą książką naprawdę dobry czas i dostałam dokładnie to, czego oczekiwałam. To lekka, nieskomplikowana historia, idealna do relaksu. Jeśli tak jak ja kochacie małomiasteczkowy klimat, to jest to pozycja obowiązkowa.

Lasbookowy Buchwald Aleksandra