Recenzje
Kill me First
„Kill Me First” - Oliwia Kryspin „Kill Me First” to intensywna, mroczna powieść poruszająca temat traumy, przemocy i skomplikowanych relacji międzyludzkich. Autorka nie unika trudnych emocji i pokazuje bohaterów w momentach ich największej słabości, co nadaje historii autentyczności. Książka zmusza do refleksji i pozostaje w pamięci na długo po zakończeniu lektury. To propozycja dla czytelników szukających literatury odważnej i poruszającej.
Kill me First
Recenzja "Kill me first" Autorka: Oliwia Kryspin Ocena: 4/5 Z racji tego, że jest to debiut autorki, nie miałam do niej żadnych oczekiwań, ale już sam tytuł oraz opis zachęcił mnie i pozwolił mi stworzyć w wyobraźni jakieś podstawowe wyobrażenie o historii. Książka jest napisana w prostym i przyjemnym języku, dzięki czemu bardzo szybko się ją czyta i łatwo wciągnąć się w fabułę. W tej historii poznajemy głównych bohaterów - Mallory oraz Azraela. Oboje codziennie walczą ze swoimi demonami i problemami, a mimo że są przeciwieństwami, wychowali się w tym samym świecie, tylko na innych zasadach. Początkowa nienawiść między nimi stopniowo przeradza się w uzależniające pożądanie. Ich relacja to prawdziwy chaos wszystkich emocji i momentami trudno przewidzieć, w którą stronę to wszystko pójdzie. Najbardziej spodobał mi się tutaj wątek stalkera. Niby ta historia już miała swój mroczny klimat, ale gdy podczas fabuły nagle pojawia się nowa postać - stalker - fabuła od razu nabiera tempa. Czytając tę książkę, czułam cały czas napięcie, chciałam znaleźć odpowiedzi na dręczące mnie pytania, a zakończenie książki totalnie było dla mnie szokiem. Lubię, gdy książka potrafi mnie tak zaskoczyć i wywołać tyle emocji. Jeśli szukacie książki, od której nie będziecie mogli się oderwać i przy której poczujecie dreszczyk emocji, to zdecydowanie jest ona dla was. Czytając ją, zagłębicie się w mroczny świat pełen tajemnic i niebezpiecznych sytuacji. Jak na debiut „Kill Me First” od oliwi wypada naprawdę dobrze i zdecydowanie nie mogę się doczekać dalszych losów bohaterów.
Lamine Yamal. Sportowi giganci
📘 „Lamine Yamal. Sportowi giganci” - Justyna Krupa Portret młodej gwiazdy futbolu, która podbiła świat piłki nożnej jeszcze jako nastolatek Książka Justyny Krupy to fascynująca opowieść o jednym z najbardziej błyskotliwych talentów współczesnej piłki nożnej - Lamine Yamal. Autorka przedstawia historię chłopaka, który z trudnej dzielnicy Barcelony wspiął się na szczyty futbolu, zdobywając aż trzy trofea z FC Barcelona w jednym sezonie i zostając mistrzem Europy jeszcze przed ukończeniem 18. roku życia. To nie jest tylko sucha biografia - to inspirująca relacja o determinacji, pasji i sile marzeń, która pokazuje, jak talent, ciężka praca i wiara we własne możliwości potrafią przełamywać bariery i prowadzić do realizacji największych celów. Czytelnik śledzi kolejne etapy kariery młodego piłkarza, poznając zarówno jego sukcesy, jak i wyzwania, które stanęły na jego drodze. Książka sprawdzi się zarówno dla fanów piłki nożnej, jak i dla młodszych czytelników szukających inspirujących historii o sportowcach. To świetna propozycja dla wszystkich, którzy chcą poznać kulisy kariery jednej z najjaśniejszych gwiazd futbolu XXI wieku i poczuć emocje związane z drogą na sportowy szczyt. Jeśli szukasz lektury, która łączy sportową pasję z opowieścią o sile charakteru - ta książka może być strzałem w dziesiątkę ⚽📖.
Mały człowiek, wielka sprawa. Odpowiedzi na 100 pytań, które zadaje sobie każdy rodzic
Książka jest wyjątkowa, ponieważ prostymi słowami i przykładami pozwala uporządkować sobie codzienność z dziećmi. Co mi się podoba: poradnik nie moralizuje, nie poucza, nie czaruje, że jest jeden sposób na "całe zamieszenie" związane z wychowaniem dzieci. Pracujemy na konkretnych sytuacjach i dialogach, dzięki czemu łatwo można przełożyć teorię na praktykę. Odczuwany realne wsparcie, zrozumienie i empatię. Książka ma świetną strukturę: przejrzyste rozdziały, konkretne pytania, na które autorka stara się odpowiedzieć w taki sposób, że nikt nie powinien mieć trudności z odbiorem sensu. Dodatkowe pytania pomocnicze wplecione w treść książki zapraszają dorosłego do refleksji nad własnymi emocjami, przekonaniami i reakcjami. Dostajemy także informacje na temat rozwoju mózgu dziecka, jego potrzebach, temperamencie i co za tym idzie... zachowaniem Duży plus za to, że autorka nie omija trudnych tematów: - stawianie granic (z dzieckiem, ale i dziadkami), jak odmawiać z szacunkiem, - jak radzić sobie, gdy partner ma inne zdanie na temat wychowania, - dlaczego same komunikaty werbalne często nie wystarczają i jak wtedy reagować, - jak wspierać emocje i potrzeby dziecka, - jak rozumieć trudne zachowania (agresja, ucieczki, brak dzielenia się, ,wymuszanie", brak zabawy samodzielnej czy dzielenia się), - i jak nie dać się zwieść perfekcyjnym obrazkom z social mediów Z dużym wyczuciem pisze o granicach, konsekwencji, ekranach, spaniu, adaptacji w przedszkolu i relacjach z dziadkami. Pokazuje, że konsekwencja to nie sztywna reguła, bo zmieniają się okoliczności, dzieci rosną, ich potrzeby się zmieniają, a my nie jesteśmy zaprogramowanymi maszynami. Myślę, że to taka lektura, którą powinni mieć na półce wszyscy rodzice, którzy czasem potrzebują wsparcia i przypomnienia o najważniejszych aspektach rodzicielstwa. O tym, że bycie zmęczonym jest czymś normalnym, a mini (i wielkie) dramy spotykają chyba każdego z nas.
Secret death
Maddy od kilku lat układa sobie życie u boku Masona. Wspólnie wychowują jej syna Aresa, prowadzi dwie firmy i z pozoru tworzą stabilną, bezpieczną rzeczywistość. Kobieta stara się cieszyć miłością, spokojem, poukładanym życiem… ale czy naprawdę to jej wystarcza? Czy Mason jest mężczyzną jej marzeń? Wszystko komplikuje się w momencie, gdy po latach wraca William, jej pierwsza miłość. Wraz z nim do życia Maddy powracają chaos, ból, niewyjaśnione sprawy, ale też namiętność, która nigdy tak naprawdę nie wygasła. Problem w tym, że Maddy nie jest już tą samą osobą, a dodatkowo skrywa przed Williamem ogromną tajemnicę, jego syna, Aresa. Co stanie się, gdy prawda wyjdzie na jaw? Jakie sekrety ujrzą światło dzienne i czy gra, w którą ponownie zostają wciągnięci przez Iana, kiedykolwiek się zakończy? Przyznaję uczciwie, że nie czytałam dwóch pierwszych tomów serii. Sądząc po licznych wspomnieniach bohaterki z „tamtych czasów”, działo się tam naprawdę dużo i żałuję, że nie poznałam bohaterów na tamtym etapie. Mimo to nie miałam żadnego problemu z odnalezieniem się w fabule ani z wejściem w historię, co uważam za ogromny plus tej książki. Autorka ma wyśmienite pióro i talent do tworzenia historii na papierze. Z dużą lekkością przechodzi między scenami, prowadzi ciekawe dialogi i doskonale buduje napięcie. Nawet przy dużej liczbie bohaterów i wydarzeń nie czułam się zagubiona ani wybita z rytmu. To jeden z tych przypadków, gdzie chaos fabularny jest w pełni kontrolowany. W książce znalazłam wszystko, czego można oczekiwać od tego typu historii: bohaterów z charakterem, tajemnice, intrygi i kłamstwa, niespełnioną miłość. Namiętność i trudne emocje, momenty refleksji, ale też sarkastyczny humor. I nawet brutalniejsze sceny opisane w granicach rozsądku. Mimo że książka jest dość obszerna, bo ma dość długie rozdziały i zbity tekst, czytało się ją zaskakująco dobrze. Nic mnie nie nudziło, nie przewracałam oczami, a kolejne strony przewracałam z ciekawością. Co mnie tu mocno zaskoczyło, to bohaterowie którzy mają około 25 lat, a ja po ich zachowaniu i sposobie wypowiedzi, odbierałam ich jako znacznie dojrzalszych. Najwięcej problemu miałam z postacią Maddy. Przez długi czas sama nie wiedziała, czego chce, co sprawiło, że momentami odbierałam ją jako dwulicową. Mimo to dała się lubić, choć nie potrafiłam się z nią w pełni utożsamić. Pozytywnie zaskoczyła mnie również sama forma brutalności, ponieważ obawiałam się, że będzie jej znacznie więcej. Owszem, są przekleństwa i krew, ale wszystko zostało podane tu w sposób bardzo przystępny i wyważony. Największym zaskoczeniem okazał się bardzo długi epilog, bo liczy około 60 stron. Już spotkałam się z takim zabiegiem u zagranicznych autorek, więc nie było to dla mnie szokiem. Uważam jednak, że całość zyskałaby jeszcze więcej, gdyby książka została nieco skrócona i mniej rozwleczona, wtedy czytałoby się ją jeszcze płynniej. Podsumowując jest to bardzo dobra, dopracowana historia z wyraźnym planem i solidnym zakończeniem serii. Jeśli lubicie emocjonalne, mroczne romanse z tajemnicami i silnymi relacjami między bohaterami, ta książka zdecydowanie jest warta uwagi.