ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Keep Me In

★★★★★ [4,5/5] || Hej kochani! Dzisaj przychodzę do was z recenzją wyjątkowej książki, mowa tutaj o „Keep Me In”. To książka, w której zakochałam się od pierwszych stron. Jej niespotykana fabuła subtelnie łączy w sobie miłość, sztukę i emocje, tworząc historię, która otula przytulnie czytelnika . Ogromnym atutem tej powieści jest obecność malarstwa oraz różnorodnych dziennikarskich wpisów, które nadają historii autentyczności i głębi. Dzięki nim bohaterowie wydają się jeszcze bardziej realni, a ich przeżycia, bliższe sercu. Za Podczas lektury wielokrotnie wracały do mnie dziwne, ale jednocześnie przyjemne wspomnienia związane z “Let me in” . Mimo , że to osobne historię odczuwałam jakąś więź między nimi. Dlatego też byłam bardzo usatysfakcjonowana zakończeniem. „Keep Me In” to zdecydowanie cudowna, ciepła i komfortowa młodzieżówka idealna dla osób, które szukają historii pełnej emocji, delikatnej miłości i artystycznej duszy. To książka, do której chce się wracać myślami długo po przewróceniu ostatniej strony. Do następnego! Kari💋

booktook_kari Wasiewicz Karolina

Korona przeznaczenia. Królestwa Okrith #3

riata Catullus jest zdeterminowana, żeby odkryć mordercę, pokonać łowców czarownic i ochronić swoją księżniczkę, jednak gdy przybywa do Zachodniego Dworu, sprawy wyglądają jeszcze gorzej, niż się obawiała. Lodowate przyjęcie ze strony dworskich fae to jeszcze najmniejszy z jej problemów - wszyscy znają proroctwo że Bri ma wydrzeć koronę prawowitemu władcy i nie życzą sobie, żeby uzurpowała sobie prawo dl tronu. Gorzej, że łowcy czarownic są głodni królewskiej krwi i Bri będzie musiała naprawdę się natrudzić, żeby udaremnić ich plany. I co mam tutaj powiedzieć? Dla mnie książkę szybko się czyta, akcja płynie przyjemnie. Jedynie na co zwrócę uwagę to relacja, która się tworzy pomiędzy Bri i Księżniczką. Jest specyficzna jeśli wiecie o co mi chodzi :) Ale to nie przeszkadza w odbiorze, ale myślę, że znajdą się osoby, które mogą na to inaczej spojrzeć. Jest to 3 tom w serii - Królestwa Okrith. Bardzo lubię wchodzić w świat, który już ma jakiś zarys, jakieś wcześniejsze tomy i jest to kontynuacja. Co do samego środka to jestem zadowolona. Mamy tam dużo o przyjaźni, walce, wierze w symbolikę i przeznaczenie, wiarę w przeznaczoną/przeznaczonego. Nawet znajdziemy walkę ramię w ramię przyjaciół w jednym celu - uratowania jednego z paczki. Czy to buduje nasz wartości? Owszem i nie tylko. Pokazuje nam, że w realnym świecie także mamy takich przyjaciół, którzy pójdą za nami w ogień. Ten tom i jej treść niesie nam nadzieję, że to się tam dzieje, czyli przyjaźń, miłość, rodzeńska miłość także możemy doświadczyć w swoim życiu. Niejednokrotnie jest także, że czego brakuje, ale nadzieji nikt nie zabierze.

www.instagram.com/mentallyoungchild/ Urszula Ignatzy

Milionerka i barman

Już dawno nie spotkałam się z książką, gdzie to on jest biedny a ona bogata, tak więc przyjemnością było dla mnie poznanie tej dwójki a to co tam się wydarzyło totalnie mnie zszokowało😉 Recenzja 36/2025 Zoe McCartney to córeczka tatusia, która pomimo iż ma bogatego ojca, pracuje na własne utrzymanie. U jej boku jest też szanowany, przystojny a także zamożny Andrew Bocelli. Kobieta odnosi w pracy sukcesy i zawsze dostaje to czego chce ale czy wszystko można załatwić pieniędzmi? Pewnego dnia pod wpływem impulsu wraz z przyjaciółką wybierają się do klubu a tam jej uwagę przyciąga uroczy kelner. Oliwier to mężczyzna samotnie wychowujący córkę, chcąc zapewnić jej dobre życie, bierze nocki i pracuje jako barman. Na tą chwilę nie szuka nikogo a tym bardziej nie w głowie mu żaden przelotny romans. Tak było też z Zoe, niestety mężczyzna nie był nią kompletnie zainteresowany. Czy Olivier będzie oporny na wdzięki dziewczyny zwłaszcza, gdyż los stawia ich przypadkiem, ponownie na swojej drodze? Roksana daje nam romans z wątkiem samotnego ojca oraz z rolą odwróconą czyli tu nie on jest tym bogatym tylko ona, co daje nam ta nutkę ciekawości. Styl autorki jest prosty jak i przyjemny ja dosłownie pochłonęłam ja na raz a dzięki perspektywie dwóch bohaterów z łatwością przyszło mi zrozumienie jakimi pobudkami się kierowali i co było przyczyną ich zachowań. Fabuła idealnie buduje napięcie a zwroty akcji sprawiały oraz tajemnice, że nie mogłam się od niej oderwać. Autorka dała nam historię, która nie jest lekka, mamy tu trudne tematy takie jak strata, tęsknota oraz walka o samego siebie w świecie bogaczy a także o tym jak łatwo ocenić człowieka po jego statusie majątkowym. Emocji wam tu nie zabraknie ja raz się śmiałam, raz byłam wkurzona zwłaszcza, zbliżając się ku końcowi i to na plus bo tu nic nie było przewidywalne. Chemi wierzcie mi także tutaj nie brakuje, ale jest ona dawkowana w odpowiednich porcjach.😉😉 Podobało mi się jak ta dwójka, pomimo kłód rzucanych im pod nogi, próbowali zawalczyć o to co z góry zostało skazane na porażkę, dlatego też zostałam z lekkim niedosytem.😉 Pierwszy raz miałam doczynienia z piórem autorki, tak teraz mam ochotę sięgnąć na regał po kolejne książki Roksany, które tam na mnie czekają.🤭🤭 Jeśli szukasz romansu, który pochłoniesz w jeden wieczór z wielkim kubkiem herbaty to zdecydowanie polecam ten tytuł.🤭 5/5⭐

1991gosiaczyta Chabowska Małgorzata

Recenzownik. Mój książkowy journal

𝒆𝒄𝒆𝒏𝒛𝒐𝒘𝒏𝒊𝒌 - 𝑴ó𝒋 𝒌𝒔𝒊ąż𝒌𝒐𝒘𝒚 𝒋𝒐𝒖𝒓𝒏𝒂𝒍 - ᴍᴀʀᴛᴀ ꜱᴢᴛᴀɴᴅᴀʀ-ʙɪᴇʟᴀᴡꜱᴋᴀ ౨ৎ ˚₊‧ 𝒎𝒐𝒋𝒂 𝒐𝒄𝒆𝒏𝒂: ★★★★ (𝟒.𝟓/𝟓) ⁺‧₊˚ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ ˚₊‧⁺ ꕤ Nie będzie to klasyczna recenzja, ponieważ nie dotyczy żadnej książki, tylko recenzownika! ꕤ Recenzownik został stworzony przez Martę i jest naprawdę idealny dla każdej książkary. Znajdziecie w nim takie rzeczy jak: 📚 książkowe herbatki - przepisy na herbatki związane z książkami wydawnictwa BeYa!, które swoją drogą są naprawdę ciekawe 📚 książkowy miesięcznik 📚 ulubieńcy - w tym miejscu możecie zebrać wszystkich swoich ulubieńców książkowych I dużo, dużo więcej. Nie potrafię zliczyć, ile jest tutaj przeróżnych stron do wypełniania. ꕤ Znajdziecie tutaj również klasyczne strony na napisanie recenzji danej książki. Mamy tutaj także różne wyzwania, dzięki czemu nasz czytelniczy czas może się jeszcze bardziej umilić. ꕤ Kolejnym wielkim plusem jest przepiękne wydanie tego Journalu. Myślę, że Wam również spodoba się jego piękno. Można w nim naprawdę stworzyć coś pięknego i własnego. ꕤ Ja sama nie byłam do końca przekonana co do takiego dziennika, jeśli mogę to tak nazwać, ale naprawdę tak mi się spodobał, że na pewno będę sięgać po takie rozwiązania częściej. ꕤ Myślę, że tutaj każdy znajdzie coś dla siebie, przez to, jak recenzownik jest stworzony różnorodnie. ꕤ Podsumowując, naprawdę Wam polecam właśnie ten Journal. Jest cudowny. Ja dzięki niemu zakochałam się w takich „zabawach” i przy wypełnianiu go bawiłam się świetnie!

_zuzabooks Kuchta Zuzia

Uwięziona. Bez kontroli

Recenzja „Uwięziona. Bez kontroli” Autor: Sylwia Kruk Wydawnictwo: Editio Red Są książki, które się czyta, i są takie, które czytają ciebie, zaglądają w najgłębsze zakamarki emocji, których istnienia nie podejrzewałaś. „Uwięziona. Bez kontroli” należy do tej drugiej kategorii. To powieść, która nie pozwala oderwać się od niej ani myślami, ani sercem, historia, która wciąga w psychologiczną pułapkę i zamyka w niej czytelnika razem z bohaterką. Wyobraź sobie złotą klatkę, która lśni luksusem i pozornym bezpieczeństwem. Ściany błyszczą tak, że z daleka wydają się obietnicą spokoju, a z bliska, więzieniem pełnym zakazów, ukrytych zasad i nieprzewidywalnego lęku. Tak zaczyna się trzecia część serii Sylwii Kruk. To świat Luizy, kobiety, która musi nauczyć się żyć w cieniu człowieka, którego uczucie nosi w sobie coś z obsesji i potrzeby posiadania. Każde słowo Dragona, każdy jego gest, jest jak cień przesuwający się po ścianach jej życia. Nie wiesz, kiedy będzie cień troski, a kiedy manipulacji. Luiza czuje, że jej wolność nie jest jej własna, a mimo to nie może odwrócić wzroku. Bo nawet w strachu rodzi się przywiązanie, a w zależności tkwi niebezpieczna siła, która każe przetrwać, choć cena jest wysoka. Dragon nie jest potworem z opowieści. Nie jest też bohaterem do pokochania. Jest człowiekiem skomplikowanym, pełnym sprzeczności, dominującym, groźnym, a jednocześnie nieporadnym w uczuciach, które sam zaczyna pojmować dopiero w cieniu własnej kontroli. Luiza natomiast nie jest bierną ofiarą. Jej siła objawia się w subtelnych gestach, w cichej determinacji, w umiejętności odczytania niebezpieczeństwa i użycia go dla własnego przetrwania. Jej bunt nie jest hałaśliwy; jest jak mrugnięcie światła w mroku, cichy, lecz zdecydowany. Sylwia Kruk stworzyła powieść, w której czytelnik nie tylko obserwuje, lecz doświadcza. Napięcie nie spoczywa w akcji, lecz w psychologii postaci, w ich spojrzeniach, w ciszy między słowami. Każdy rozdział to jak krok po cienkiej linie nad przepaścią, raz złudzenie bezpieczeństwa, raz brutalna świadomość zagrożenia. I w tym balansowaniu rodzi się autentyczna groza, fascynacja i niepokój. Finał historii nie daje odpowiedzi, które chciałbyś usłyszeć. Nie przynosi prostego ukojenia ani bajkowego zakończenia. Zostawia za to echo pytań: czym jest miłość, a czym kontrola? Gdzie kończy się troska, a zaczyna obsesja? Jak daleko człowiek jest w stanie się posunąć, by poczuć, że ma władzę nad drugim życiem? „Uwięziona. Bez kontroli” nie jest książką, którą się po prostu czyta. To powieść, którą trzeba przeżyć. To złota klatka, w której zostajesz na chwilę zamknięty razem z bohaterką, czując każdy jej oddech, każdy jej lęk i każdą kruchą nadzieję. To historia o emocjach, które bolą, fascynują i nie pozwalają zapomnieć, o granicach, które rzadko są tak wyraźne, jak chcielibyśmy wierzyć. Po odłożeniu książki cisza jest głośna. Twoje serce wciąż bije w rytmie jej napięcia, a myśl o Luizie i Dragonie zostaje z tobą, nie w słowach, lecz w odczuciu, które trudno opisać. To książka, która pozostawia ślad, jak cień rzucany przez światło w złotej klatce, piękna, mroczna i niezapomniana.

Milka Marcinek Mirela