ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Jesteś wystarczająca. Odblokuj swoją moc i uwierz w siebie

Jeśli od czasu do czasu macie myśl, że nie jesteście wystarczające to myślę, że warto po nią sięgnąć. Autorka zaczyna książkę od pokazania skąd może się brać nasze poczucie bycia niewystarczającą oraz jak uwolnić się nie tylko od opinii innych, ale także swojego wewnętrznego krytyka, który tak naprawdę robi nam najwięcej krzywdy. Na początku mamy jasno pokazane skąd się bierze w nas takie uczucie i że może ono mieć swój początek już w dzieciństwie kiedy od dziewczynki zazwyczaj wymaga się więcej i ma narzucone więcej ograniczeń i "wymagań do spełnienia". Jednak poczucie bycia niewystarczającą może mieć również swoje źródło w słowach które usłyszymy w dorosłym życiu od osób bliskich, współpracowników oraz wymagań które same na siebie narzucimy. Kiedy zapoznamy się z teorią, która jest naprawdę bardzo istotna i przejrzyście napisana to przechodzimy do historii innych kobiet. Kobiet które z różnych powodów czuły się niewystarczające i w pewnym momencie coś w nich pękło i zdecydowały się na odnalezienie siebie i żyć w zgodzie z sobą. Myślę, że czytając te historię wiele kobiet pomyśli, że to o nich i może będzie silniejszym impulsem do działania. Dodatkowo w książce mamy ćwiczenia do wykonania, aby uświadomić sobie co tak naprawdę czujemy i czego potrzebujemy. I mimo, że znajdziemy tutaj konkretne sposoby co możemy zrobić, aby poczuć się lepiej to bez pracy nad sobą wiadomo nic się nie zmieni. Sama mam nadzieję, że następnym razem kiedy pomyślę "Jestem niewystarczająca", "Jestem gorszą opcją" albo "Powinnam....". To zastanowię się czy to faktycznie mi służy i przypomnę sobie słowa autorki, że nie trzeba być idealnym, aby być wystarczającym. Książka jest jak rozmowa z najlepszą przyjaciółką, która wysłucha i otuli ramieniem w ciężkim czasie.

zaczytana_dziewczynaa Krzywaniak Ewelina

Echo potępienia

Nie wiem, kto pierwszy wpadł na pomysł, żeby połączyć upadłe anioły, rodzinne sekrety i romantyczny trójkąt, ale błagam,  róbcie tego więcej, bo moja nastoletnia ja, przebiera nogami w zachwycie! (No może bez tego trójkąta, proszę). „Echo potępienia” to pierwszy tom  jak dobrze pamiętam trylogii „Drzewo Życia” i ma w sobie dokładnie to, czego szukałam: mrok, emocje i bohaterowie, którzy nie są idealni, ale właśnie przez to przyciągają jak magnes. No i fajnie, że jest to urban fantasy! Emily, młoda dziennikarka, pewnego ranka odkrywa na swoim ciele tajemnicze znamię. Od tej chwili nic już nie jest normalne. Cienie szepczą jej imię, sny stają się coraz bardziej realne, a na świecie zaczynają pojawiać się… anioły. Ale nie takie, jakimi znamy je z legend. Te są piękne i przerażające jednocześnie. I mają swoje własne sekrety. Autorka serwuje nam mix  fantasy, ciut romansu i ciężko skrywanych tajemnicy. Każdy rozdział zostawia nas z nowym pytaniem, a zamiast prostych odpowiedzi dostajemy kolejne zwroty akcji. Styl jest lekki, przystępny, ale nie banalny, czyta się błyskawicznie. Dla mnie książka na raz.  Uwielbiam to, jak zbudowany jest klimat. Trochę mroku, trochę magii i  to napięcie między bohaterami które, tylko rośnie. No i oni — Samael i Zuriel.  Dwa światy. Dwa bieguny. Dwa serca. Samael  to ten mroczny, tajemniczy, pełen niedopowiedzeń, do którego nie raz się wzycha. Zuriel  opanowany, lojalny, ale skrywający coś, czego jeszcze nie potrafimy  nazwać. Trudno nie wybrać ulubieńca (Team Samael, sorry not sorry 😏). Emily jest okej, może nie moja ulubiona postać, ale nie jest zła.  Nie jest to historia idealna, trochę przewidywalna, ale budzi emocje. A to dla mnie  to było ważne.  To jest książka zdecydowanie  dla tych, którzy wiedzą, że nawet anioły potrafią upaść i to w spektakularny sposób! Dla mnie na spokojnie 4/5⭐.  💬 No to co, przyznaj się Team Samael czy Team Zuriel? Zły czy dobry? 

emcia.czyta Guz Emilia

Ransomware w akcji. Przygotuj swoją firmę na atak cyberprzestępców

Autor jest bardzo znany w polskim cyberświecie, zajmuje się tematyką od ponad dwudziestu lat. Jego pozycja to świetny zbiór wiedzy. Pozycja bardzo mi przypomina stare ksiązki Helionu, z których uczyłam się jeszcze na studiach. Tylko tematyka już inna, bo obecna - bezpieczeństwo danych, AI, ataki na firmy w celu wykradzenia informacji. Już na wstępie dostajemy informację po co jest poradnik - ma pomóc nam nie tylko teraz, ale też w przyszłości, zabezpieczać dane firmowe - korzystając z najnowszej techniki jaką obecnie jest AI. Pomaga napisać prompty, by się nie przedawniły (chociaż tu pewnie i tak się za jakiś czas przedawnią, bo rozwój ai jest bardzo szybki, o czym pisałam przy innych pozycjach Helionu, które miałam przyjemność recenzować). Podstawą głównego (master) promptu jest zawsze to, że Ai nie ma dost ępu do tego poradnika - chcemy by korzystał z najnowszysch technologii, informacji. Pewnie niejedna osoba zastanawia się teraz co to jest atak ransomware. Jakiś czas temu było bardzo głośno o atakach szyfrujących dane firmowe (i nei tylko zresztą), które miały na celu wymuszenie okupu za deszyfrowanie lub klucz do tego. Obecnie ataki ewuluują i musimy być na to przygotowani. Autor krok po kroku wyjaśnia co się może wydarzyć, jak można się przed tym bronić - szkolenia pracowników to podstawa. Ważne by nie próbować oszczędzać na siłe, bo może się okazać, że takie coś będzie bardzo kosztowne. Co ciekawe ważne jest by w ogóle rozpoznać, że na naszą firmę został przeprowadzony atak, bo to nie zawsze jest takie oczywiste. W ksiażce autor podaje przykłady, ukierunkowuje nas, uczula - co powinno zwrócić naszą uwagę, nad czym powinniśmy się zastanowić, by przewidzieć co może nas spotkać. Wg mnie bardzo przydatne są właśnie prompty na końcu każdego rozdziału nawiązujące do omawianego problemu, dlatego warto po pozycję siegać często, ciągle do tego wracać, robić notatki. Być może w ten sposób ochronimy nasze dane ... i pieniądze. 

Alilandpl Kubiś Mirela

Miecz Czarownic. Królestwa Okrith #2

Nad królestwami Okrith wciąż wisi widmo wojny, a prawdziwym zagrożeniem jest Balorn, brat nieżyjącego już króla Północy, którego Rua pragnie wyeliminować. Dziewczyna chce odzyskać magiczny kamień, którego ma Balorn i chce też zdjąć klątwę z czarownic, które mu służą. Rua dzierzy legendarny Miecza Nieśmiertelności, ale mimo to wciąż jest za słaba by stawić sama czoła wrogowi w pojedynkę, dlatego sprzymierza się prawowitym następcą północnego królestwa. Renwick nie cieszy się najlepszą sławą, ale stara się robić wszystko, by odpokutowac za swoje winy. Rua oprócz zbrojnej walki i walki o wolność czarownic, toczy też wewnętrzne walki. Powodem jest Renwick do którego żywi mieszane uczucia i nie do końca je rozumie na tyle, by sobie z nimi poradzic. Im więcej spędza z nim czasu, tym uczucia są silniejsze. Walczy również z własnymi demonami. Uważa się za zepsutą i że otacza ją mrok, który zagraża wszystkim. Z drugiej strony walczy o prawa tych, którzy najbardziej wycierpieli pod rządami tyrana, chce równości i wolności dla czarownic. Jest dobra i wrażliwa, ale wciąż kreuje się na silną i niezależną wojowniczę, której obce są jakiekolwiek emocje. Autorka bardzo dobrze pokazała złamaną psychikę bohaterki. Przy pomocy rozbudowanych opisów autorka przekazuje najważniejsze myśli i emocje bohaterów, ich otoczenie, walki jakie muszą stoczyć. Główny wątek to walka z wrogiem, proba zaprowadzenia równowagi w królestwie. Rua odgrywa tutaj głównie skrzypce, ale ma wokół siebie oddaną społeczność. Bohaterowie drugoplanowi świetnie pasują do całej historii. Zadbają nie tylko o zwiększone tętno podczas niebezpiecznych akcji, ale zapewnią też rozrywkę i zadbają od dobry humor. Wątek romantyczny też się znajdzie. Wciągająca i dobrze napisana historia. Także bardzo dobra kontynuacja, która wyjaśnia wiele kwestii poruszonych w pierwszym tomie. Opowieść toczy się spokojnym rytmem, można poznać bliżej bohaterów i ich osobiste tragedie, czy odkrywać sekrety królestwa. Narracja jest spójna, oba tomy tworzą jednolitą historię. Akcja przyspiesza dopiero pod koniec, dając naprawdę zaskakujący finał, ale napięcie czuć przez cały czas.

Papierowa_ksiazka Kłapyta Lusy

Vicious Allure

Ocena: ⭐⭐⭐⭐.⭐/5 Vicious Allure to książka, która od razu wrzuca nas w sam środek bardzo intensywnej historii. Kiedy po nią sięgałam, spodziewałam się mocnych wrażeń i faktycznie je dostałam. Historia wciągnęła mnie od pierwszych stron, bo autorka ma lekki i przyjemny styl, dzięki któremu przez kolejne rozdziały po prostu się płynie. Bardzo polubiłam główną bohaterkę, Cindy. Jest ona świetnie napisaną postacią, bo z jednej strony potrafi być silna i niezależna, a z drugiej nie boi się pokazać swojej wrażliwości i wątpliwości. To sprawia, że wydaje się bardzo prawdziwa, jak dziewczyna z sąsiedztwa, która po prostu popełnia błędy i kieruje się emocjami. Zupełnie inny jest Dragon, który od początku budzi ogromną ciekawość. Jest mroczny, pewny siebie i nigdy nie wiadomo, co za chwilę zrobi. Z jednej strony fascynuje, a z drugiej budzi lekki niepokój, co tworzy świetny klimat. Relacja między tą dwójką to prawdziwa mieszanka wybuchowa. Autorka bardzo fajnie pokazała, jak z początkowej niechęci i strachu powoli rodzi się między nimi coś głębszego. Napięcie i przyciąganie czuć tam na każdej stronie, a ich więź jest momentami tak silna, że czyta się to z zapartym tchem. Cała akcja toczy się szybko i trudno się przy niej nudzić, choć muszę przyznać, że kilka momentów było dla mnie trochę przewidywalnych i nie wszystkie sceny zaskoczyły mnie tak bardzo, jak na to liczyłam. Mimo to, mroczny klimat i świetne opisy emocji sprawiły, że zostałam z bohaterami do samego końca. „Vicious Allure” to po prostu dobra i emocjonująca historia. Nawet jeśli nie jest to idealna, to Cindy i Dragon są tak wyrazistymi postaciami, że na długo zapadają w pamięć. Jeśli lubicie romanse z dreszczykiem i dużą dawką emocji, to ta książka na pewno Wam się spodoba.

Mustelshie Czyż Marzena