ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Bez nadziei. Chestnut Springs #5

Książka, przy której na pewno się nie zaczerwienisz? No, nie tym razem! 🚫🙈 Jakie książki zabierasz na wakacje?🌞🤔 U mnie to lekkie romanse. Czasem zabawne komedie. Z nutą słońca i miłości 🩷🌞 Szukasz idealnej książki na wakacje? Oto gorący hit, czyli „Bez Nadziei” od Elsie Silver! 💚 🌹 OPIS: Beau Eaton był jeńcem wojennym. Wrócił do rodzinnego domu jako bohater. Jednak trudna przeszłość nie pozwalała o sobie zapomnieć. Bailey Jansen była traktowana w Chestnut Springs jak trędowata, a to za sprawą rodziny o wątpliwej reputacji. Zaręczyny na niby? Pomoc i związek z datą przydatności? Czy można udawać miłość? Ten genialny małomiasteczkowy romans i motyw fake engagement wciągną Cię od pierwszej strony! DLA KOGO: ✨ Dla osób pełnoletnich (18+) 🚫🙈 ✨ Dla każdej romansiary szukającej pikantnej historii ✨ Jeśli chcesz miło spędzić czas i lubisz spicy książki ✨ Dla fanek pióra autorki ✨ Fake engagement, romans małomiasteczkowy RECENZJA: Bardzo lubię książki tej autorki 🩷 Mimo iż jest to seria Chestnut Springs, to bez problemu każdą z części możesz czytać samodzielnie. Historia bardzo wciąga ze względu na świetne odniesienia do przeszłości. Bohaterowie i ich motywacje są rozbudowane i spójne. Bardzo mi się podobało to, że każda postać jest realna, ma swoje wady i zalety. To idealny, gorący romans - sceny są wspaniale erotyczne, momentami bardzo dosadne. Dla osób wrażliwych może być tego chwilami za dużo 🙈 Jeśli jednak nie czerwienisz się przy każdym mocniejszym słowie bądź opisie, ta książka będzie dla Ciebie w sam raz! 😁 Między kolejnymi tomami miałam dużą przerwę, ale ten uważam za jeden z najciekawszych. Z chęcią sięgnę po kolejne polecenia książkowe od tej autorki! Czujesz się zachęcona? 😍 #elsiesilver #chestnutsprings #bookstagramyrazem fake engagement (udawany związek), small town romance (małomiasteczkowy romans), bohater wojenny, spicy książki, lekki romans na lato, książki na wakacje, romanse z motywem kowboi, gorący romans, co cz

Medytacja_drzew Topór -Bartkowiak Karolina

Fever Dream (Emerald Lake #1)

Trochę się obawiałam tej książki, nie powiem, że nie. Wiedziałam, że piszę się na emotional damage, ale choć „Fever Dream” zasiało w moim sercu zniszczenie, to naprawiło je też w najlepszy możliwy sposób. Główny tego powód: Emmett. Jeden bohater, dwie osobowości. Emmett Bush: maska pod publikę, playboy (aktualnie reformowany), arogancki flirciarz. Emmett Brandt: jego prawdziwe oblicze, kruchy wrażliwiec o miękkim sercu i ogromnych pokładach opiekuńczości. Diabeł naprawdę nie jest taki straszny, jak go malują. Emmett zgadza się na udział w randkowym show, ale ani trochę nie zależy mu na miłości. Chce tylko jak najszybciej pomóc swojej rodzinie - w jedyny sposób, jaki w tej chwili jest dla niego możliwy. W „Wild Card” pokazał ukradkiem swoją troskliwość, ale tutaj? Ona rozrasta się z każdym rozdziałem. Swoją drogą, byłam w szoku, kiedy na jaw wyszła jego dotychczasowa „znajomość” z Julią. A mówiąc o nich razem… ich pierwszy raz? W żadnym wypadku nie podejrzewałabym, że tak się rozkleję przy tego typu scenie. Ciche szepty, pełne zrozumienia i czułości, kompletnie mnie wzruszyły - wręcz mnie rozbiły. Ci bohaterowie idealnie się uzupełniają, naprawdę są dla siebie stworzeni. A Brandt znów mnie zaskoczył. Nawet po tych kilkuset stronach poznawania go bliżej to wszystko było ogromną niespodzianką. Dodatkowy plus za tłumaczenie: było w punkt. Ta książka jest intensywna. Tak emocjonalna jak mało który romans kowbojski. Ciągłe napięcie związane z opieraniem się i sięganiem po to, co zakazane, robi swoje. Mnie to bolało. Przy lekturze często robię się zaborcza o bohaterów, więc patrzenie na to, w co Emmett się wplątał, odczuwałam tak, jakbym w klatce piersiowej miała kaktusa. No i cóż, podobnie jak Julii, mnie też zdarzyło się odczuć schadenfreude. Jak nie przepadam za niemieckim, tak muszę stwierdzić, że miło było się nauczyć nowego słowa. Ale żeby nie było, że ta historia to tylko ból - pojawia się też wesołość. Kilka razy parsknęłam przez nią głośnym śmiechem. Babcia Emmetta jest niereformowalna i liczę na więcej jej akcji w przyszłości. Dobrze było znów „zobaczyć” Theo i Winter; choć pokazali się na niedługo, to wyraźnie zaznaczyli swoją obecność. A duet Theo x Emmett w takim wydaniu to było to, czego potrzebowałam w swoim życiu. Cokolwiek autorka szykuje dla pozostałych Brandtów, czekam na to. W tej chwili zwłaszcza na historię Parker, siostry Emmetta, w której ma się pojawić jeden z moich ulubionych motywów 🔥 Jeśli następne tomy będą tak dobre jak „Fever Dream”, to skroi nam się kolejna znakomita seria. Polecam! Ocena: 5/5 

Klub Literatek Popęda Magdalena

Riley Thorn i trup w ogrodzie

Lucy Score po raz kolejny udowodniła mi, że potrafi stworzyć historię, przy której nie da się nudzić ani przez chwilę. „Riley Thorn i trup w ogrodzie” to książka, która ma w sobie wszystko to, za co uwielbiam tę serię: świetny humor, sympatycznie chaotycznych bohaterów, zagadkę kryminalną, odrobinę romansu, absurdalne sytuacje i ten charakterystyczny styl autorki, który sprawia, że przez kolejne strony po prostu się płynie. Muszę od razu przyznać, że uwielbiam pióro Lucy Score. Ma w sobie coś niesamowicie lekkiego, błyskotliwego i uzależniającego. Jej książki czyta się z ogromną przyjemnością, bo nawet kiedy w fabule pojawia się trup, groźby i niebezpieczeństwo, autorka potrafi podać to w taki sposób, że zamiast ciężkiej atmosfery dostajemy mieszankę napięcia, humoru i totalnego szaleństwa. I właśnie to najbardziej lubię w Riley Thorn tutaj kryminał nie jest ponury, a romans nie jest przesłodzony. Wszystko jest doskonale wyważone. Tym razem Riley znów zostaje wciągnięta w sytuację, w której absolutnie nie chciałaby się znaleźć. Dzień, który miał zacząć się przyjemnie, od urodzin Nicka, tortu i szampana, szybko zamienia się w kolejne zamieszanie, kiedy pojawia się Griffin Gentry, były mąż Riley. I już samo jego wejście do historii zapowiada katastrofę. Griffin jest narcystycznym celebrytą i człowiekiem, którego trudno polubić, ale jednocześnie jego obecność wprowadza do fabuły mnóstwo komizmu. Kiedy twierdzi, że ktoś chce go zamordować, trudno traktować go zupełnie poważnie, ale oczywiście sprawa szybko okazuje się bardziej skomplikowana, niż wszyscy zakładali. Bardzo podobało mi się to, jak autorka buduje chaos wokół tej zagadki. W ogrodzie pojawiają się tajemnicze zwłoki, lista podejrzanych robi się coraz dłuższa, a do śledztwa zostają wciągnięci niemal wszyscy, nawet emeryci i renciści tymczasowo mieszkający u Riley i Nicka. Brzmi absurdalnie? Tak. I właśnie dlatego działa tak dobrze. Ta książka ma w sobie cudowną energię komedii kryminalnej, w której każdy bohater dokłada swoje trzy grosze, a sytuacja z każdą stroną wymyka się spod kontroli coraz bardziej. Największym atutem tej historii jest dla mnie humor. Lucy Score naprawdę ma talent do pisania dialogów i scen, które potrafią rozbawić w najmniej spodziewanym momencie. To nie jest humor wymuszony ani taki, który pojawia się tylko po to, żeby się uśmiechnąć. On wynika z charakterów bohaterów, z ich relacji, z absurdalnych zbiegów okoliczności i z tego, jak bardzo Riley próbuje zachować resztki normalności w życiu, które normalne już dawno przestało być. Czytając, miałam wrażenie, że autorka doskonale bawi się własną historią i ta zabawa udziela się czytelnikowi. Riley jest bohaterką, którą bardzo łatwo polubić. Ma dar jasnowidzenia, ale nie jest przedstawiona jak niedostępna, tajemnicza wybranka losu. Wręcz przeciwnie jest zabawna, czasem zagubiona, czasem zmęczona tym całym paranormalnym zamieszaniem, ale przy tym bardzo ludzka. To właśnie sprawia, że tak dobrze się ją czyta. Jej życie jest kompletnie nieprzewidywalne, a ona sama musi mierzyć się nie tylko z zagadką morderstwa, ale też z ludźmi, którzy nieustannie wprowadzają zamęt do jej codzienności. Nick Santiago również wypada świetnie. Uwielbiam jego dynamikę z Riley ich relacja ma w sobie chemię, czułość, ale też dużo przekomarzania i humoru. Nick jako prywatny detektyw próbuje zachować profesjonalizm, ale przy Riley i całej tej ekipie jest to chyba niemożliwe. Bardzo lubię, że ich związek nie jest tylko dodatkiem do fabuły. On naprawdę nadaje tej historii ciepła i emocji, a jednocześnie nie przytłacza wątku kryminalnego. Na plus zasługują też postacie drugoplanowe. W tej serii mam wrażenie, że nawet bohaterowie pojawiający się na chwilę potrafią zapaść w pamięć. Penny, Griffin, starsi mieszkańcy domu Riley i Nicka każdy z nich wnosi coś swojego, coś świeżego. Czasem jest to zamieszanie, czasem absurd, czasem przezabawny komentarz, ale dzięki temu świat przedstawiony wydaje się pełny życia. To nie jest historia oparta wyłącznie na głównej parze. To cała galeria ekscentrycznych osób, które razem tworzą wyjątkowy klimat. Sama zagadka kryminalna jest lekka, ale wciągająca. Nie powiedziałabym, że to mroczny kryminał, który ma przytłoczyć czytelnika ciężką atmosferą. To raczej historia, która ma bawić, intrygować i sprawić, że chcemy wiedzieć, kto stoi za całym zamieszaniem. I w tej roli sprawdza się bardzo dobrze. Lucy Score umiejętnie miesza elementy komedii, romansu, paranormalnych zdolności i śledztwa, dzięki czemu książka ma szybkie tempo i trudno ją odłożyć. Podoba mi się też to, że autorka nie zapomina o absurdzie całej sytuacji. Riley jest jasnowidzką, jej były mąż pojawia się z dramatycznym problemem, w ogrodzie zostają znalezione zwłoki, a dookoła kręci się grupa ludzi, którzy zamiast uspokajać sytuację, tylko ją zaogniają. To mogłoby być zbyt przerysowane, ale u Lucy Score działa, bo ona dokładnie wie, jaki ton chce nadać tej historii. Nie udaje poważniejszej, niż jest. To książka, która ma dawać frajdę i daje jej naprawdę dużo. Dla mnie „Riley Thorn i trup w ogrodzie” to idealna lektura na moment, kiedy chcę przeczytać coś lekkiego, zabawnego, ale jednocześnie z fabułą, która wciąga. To nie jest zwykły romans ani klasyczny kryminał. To mieszanka gatunków, w której najważniejsza jest rozrywka, świetni bohaterowie i humor. A Lucy Score robi to po prostu znakomicie. Jeśli ktoś zna wcześniejsze tomy serii, myślę, że będzie zachwycony powrotem do Riley i Nicka. A jeśli ktoś dopiero rozważa sięgnięcie po tę serię, to zdecydowanie warto zacząć od początku, żeby lepiej zrozumieć bohaterów i ich relacje. Ja po tej książce tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że Lucy Score jest jedną z tych autorek, po które sięgam w ciemno. Jej styl, lekkość, humor i umiejętność tworzenia bohaterów, których naprawdę chce się śledzić, są dla mnie ogromnym atutem.

Zaczytanamadziasta Stanilewicz Magdalena

Śmiertelna królowa

𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀 - współpraca recenzencka 𐙚 𝐭𝐲𝐭𝐮𝐥: śmiertelna królowa 🕯️ 𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫𝐤𝐚: D.A Bereta 𝐰𝐲𝐝𝐚𝐰𝐧𝐢𝐜𝐭𝐰𝐨: beya 𝐨𝐜𝐞𝐧𝐚: 5/5 ⭐️ • Ostatnio bardzo rzadko sięgałam po fantastykę, ponieważ każda z nich wciągała mnie w zastój.. Jednak dzięki Calvii i Natanowi przypomniałam sobie jak bardzo kocham ten gatunek oraz jak dużo mnie omija. Z ręką na sercu - „Śmiertelna królowa” to nie tylko najlepsza książka tego roku, to jest najlepsza fantastyka jaką w życiu przeczytałam. I swear - Daga rozwaliłaś system! • Bez dwóch zdań muszę pochwalić Dagmarę, jej styl pisania jest tak wciągający i przyjeeemny. Myślę, że łatwo można to stwierdzić po tym jak ostatnie 200 stron pochłonęłam w jeden dzień.. dosłownie POCHŁONĘŁAM 🙏🏻 Uwielbiam, że autorka ma tak dużą wiedzę na temat wampirów. Dzięki temu wspaniale poznawało mi się mieszkańców Ivecty, w tym królewską dynastię. • Autorka uraczyła nas angażującą fabułą oraz magicznym klimatem królewskiego dworu. Odnoszę wrażenie, że każdy aspekt w tej książce ma sens - fabuła, pióro Dagi oraz główne wątki i motywy doskonale się zazębiają tworząc spójną harmonię. • Jednym z moich ulubionych bohaterów zdecydowanie został Dymitr! No przysięgam, jego humor oraz sposób bycia porwał mnie już od pierwszej strony. Główna bohaterka natomiast to ikona, dosłownie. Uwielbiam jej energię, siłę oraz to jaka jest zdeterminowana! Pomimo wielu przeszkód oraz trudnych momentów, widać było jej chęć walki i żywiołowy charakter. W szczególności podobały mi się sytuacje gdy Calvia jako jedyna potrafiła uspokoić temperament Imdis ✨ • Ta historia to istny MASTERPICE. Nawet jakbym chciała, nie miałabym się do czego w niej przyczepić.. co najwyżej do tego, że nie mam od razu pod ręką kolejnego tomu 🤓 • „Śmiertelna królowa” to doskonała pozycja dla osób kochających fantastykę (a w szczególności wampiry 🤭), motyw aranżowanego małżeństwa oraz slow burn! Calvia oraz Natan już od pierwszej strony wciągną was w świat Ivecty i gwarantuję, że do ostatnich stron się nie oderwiecie.. Ja kompletnie w tej historii przepadłam i myślę, że z wami będzie podobnie! 

booksvioo Boś Madzia

Titek i kłótnia z Tosią

Codzienne problemy zamknięte w małych książeczkach 🥰. Jak my uwielbiamy książki, dzięki którym codzienne problemy stają się łatwiejsze do rozwiązania. Tym bardziej, że znacznie łatwiej przekazać coś naszym pociechom właśnie wtedy, gdy nie targają nimi silne emocje i są w stanie spojrzeć na sprawę z odpowiedniej perspektywy. Jeśli ktoś ma rodzeństwo to wie, że nawet najbardziej zgodne rodzeństwo co jakiś czas będzie się kłócić. Tosia i Titek także tego doświadczyli, a wszystko przez taką samą kredkę jaką oboje chcieli używać. Okazuje się, że każde dziecko faktycznie potrzebuje kredki, ale jest sposób dzieki któremu każde z nich będzie usatysfakcjonowane. A czy wyjście na plan zabaw nie może się zmienić w ciężki dzień? Wyobraźcie sobie, że nie zabraliście czegoś, co było Waszemu dziecku niezbędne w tym miejscu. A może wolicie pomyśleć o reakcji naszych dzieci kiedy chcemy już iść z placu zabaw? Na szczęście tata Titka ma na to sposoby i być może dzięki nim Wy także będziecie lepiej radzili sobie w takich sytuacjach.

Stacja_czytankowo Polewska-Polak Sylwia
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności Banki Spółdzielcze Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Plus Bank Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL