Recenzje
Folwark zwierzęcy
Są na świecie ksiazki których nie trzeba nikomu przedstawiać. Do nich wlasnie należą #folwarkzwierzęcy i #1984 Przypuszczam ze pisząc je, George Orwell nie sadzil nawet ze staną sie takimi ponadczasowymi klasykami na całym świecie! Tym bardziej musze Was poinformować ze jakis czas temu pojawiły sie w sprzedaży piekne nowe, ilustrowane wydania. A wszystko to za sprawą wydawnictwa @wydawnictwo_sploty Polecam to to świetny pomysl na prezent pod choinkę!
Malbat znaczy zemsta
Uwielbiam zapoznawać się z historiami, które wywierają na odbiorcy spore wrażenie. Ważne jest to, by móc zagłębić się w danym tytule od początku do końca bez chęci opuszczenia wyimaginowanego świata choć na moment. Taka właśnie jest lektura ,,Malbat znaczy zemsta" Zuzanny Gromadzińskiej. To jedna z tych cudowniejszych książek, z którymi miałam okazję zapoznać się w ostatnim czasie. Już od początku wiedziałam, że będzie to ciekawa historia. Autorka skupiła się na pokazaniu życia Alice, która zerwała kontakty z rodziną i obecnie próbowała wrócić na właściwe życiowe tory, jednak to wcale nie było aż tak łatwe jak mogłoby się wydawać. Bardzo często daję szansę cyklom. W przypadku tego wydania szczególnie zainteresowała mnie jego tematyka. ,,Malbat znaczy zemsta" Zuzanny Gromadzińskiej jest dość obszerną objętościowo lekturą i dodatkowo genialnie sprawdzi się w roli czytelniczego pewnika.
Niechciany współlokator
"Przyjemny elektryzujący dreszcz zagościł się gdzieś w okolicy mojego brzucha i wywołał niemal erotyczne doznanie. Szlag! Od razu odskoczyłam od niego jak oparzona, jakby co najmniej był nosicielem dżumy czy jakiegoś innego cholerstwa." Sydney właśnie szykuję się do ślubu a na domiar złego uległa swojemu narzeczonemu, który pozwolił swojemu przyjacielowi z nimi zamieszkać. Kobieta nie miałaby nic przeciwko gdyby nie to, że rok wcześniej doszło pomiędzy nimi do pocałunku, o którym nie potrafiła zapomnieć. Logan nie spodziewał się, że dostanie przydział w szpitalu, do którego nie chciał się dostać, ale postanowił przyjąć byle jaką propozycję, aby spełnić się w roli lekarza. Fabuła, którą naprawdę szybko się czyta. Logan jako postać znosił taką nutkę pikanterii i trochę szaleństwa do nudnego życia Sydney. Dobrze tu został wykreowany wątek relacji pomiędzy główną bohaterką a jej narzeczonym między którymi coraz bardziej psuć i psuć aż w końcu ona zaczęła to dostrzegać. Naprawdę nie rozumiem Sydney która zachowuje się tak jakby to że pocałowała Logana to było tylko i wyłącznie jego wina a nikt jej do tego nie zmuszał. Troszeczkę za szybko poszła ta relacja, ponieważ bohaterowie rzucali się na siebie jakby nie widzieli poza sobą świata a w następnej chwili docierało do nich, że ona kogoś ma a tym kimś jest właśnie jego najlepszy przyjaciel. "Niechciany współlokator" to książka, o której początkowo naprawdę nie wiedziałam co sądzić i jaką dać jej ocenę. Starałam się zrozumieć postępowanie głównych bohaterów a także i całą historię i jakoś nie potrafiłam. Pozycja jest ciekawa, ale na pewno nie byłam zaskoczona podejmowanymi przez nich decyzjami a także całą fabułą.
Rok 1984
Są na świecie ksiazki których nie trzeba nikomu przedstawiać. Do nich wlasnie należą #folwarkzwierzęcy i #1984 Przypuszczam ze pisząc je, George Orwell nie sadzil nawet ze staną sie takimi ponadczasowymi klasykami na całym świecie! Tym bardziej musze Was poinformować ze jakis czas temu pojawiły sie w sprzedaży piekne nowe, ilustrowane wydania. A wszystko to za sprawą wydawnictwa @wydawnictwo_sploty Polecam to to świetny pomysl na prezent pod choinkę!
Titek i sposób na zasypianie
Tym razem autorki zabrały nas do świata wieczornych rytuałów, kocyków, ziewania i… potworów na ścianie. „Titek i sposób na zasypianie” to książka, która jak żadna inna potrafi oddać klimat domowego wieczoru, wraz z jego trudami i przeciąganiem wieczornych rytuałów. W tej części Titek, jak zawsze pełen energii i pomysłów, nie do końca jest gotowy na pójście spać. Jednak dzięki mamie i ich rytuałom udaje się uniknąć wieczornych dramatów. Zaprezentowany bliskościowy dialog, spokojne wyjaśnienie dlaczego sen jest potrzebny, wspólne działania… i oczywiście chwila na oswojenie wieczornych strachów, mogą stać się inspiracją dla wielu rodzin. Co znajdziecie w środku? - zadania do wykonania z dzieckiem - gotowy, modelowy przekaz rodzica, który w prostych słowach tłumaczy, dlaczego pora spać i po co w ogóle jest sen - sposób na to, jak chwalić wysiłek dziecka, np. za wykonaną pracę plastyczną - ilustracje tworzące wieczorny klimat i oddające relację dziecko - mama, - komentarz i podpowiedzi dla dorosłych, jak wspierać dziecko w trudnej sztuce zasypiania Kolejny raz twierdzę, że ta książeczka to takie narzędzie do budowania bliskości i to bez presji, bez poganiania. Mamy za to uważność na emocje malucha, regulację jego emocji i spokojne działanie rodzica, które buduje poczucie bezpieczeństwa. Dla mnie to jedna z piękniejszych części całej serii.