Recenzje
Polska nieprzebyta. Eksploracja, survival, bushcraft
❓Czy braliście kiedyś udział w wyprawie survivalovej lub w eksploracji❓ 📚"Polska nieprzebyta. Eksploracja, survival, bushcraft" autorstwa Kamili i Kajetana Wilczyńskich to książka turystyczna z serii "Polska z pomysłem". 📚To nie są gotowe scenariusze wycieczek z dziećmi, gdzie można pozwiedzać, zjeść, a także się przespać w godziwych warunkach. "Polska nieprzebyta" to przewodnik ekstremalny przeznaczony dla osób, które chcą zobaczyć i przeżyć coś innego, oryginalnego, pierwotnego. Ostrzegam, nie będzie łatwo i nie będzie czysto. 📚Najpierw pędzę z wyjaśnieniem pojęć - terminy "survival" oraz "eksploracja" raczej każdemu są dobrze znane. To "bushcraft" okazuje się czymś nowym, a cytując autorów jest to "sztuka świadomego i komfortowego bytowania w dzikim terenie". Jeśli już mowa o Kamili i Kajetanie Wilczyńskich to są to osoby niezwykle doświadczone w temacie, o którym piszą. Kamila jest operatorką kanału @adventurer oraz entuzjastką bushcraftu i eksploracji. Natomiast Kajetan to twórca wspomnianego wcześniej kanału na YouTube oraz szkoleniowiec z dziedziny survivalu. Jak więc sami widzicie, "Polska nieprzebyta" jest na pewno stworzona bardzo merytorycznie, a co najważniejsze, z pasją. 📚Wracając do treści - autorzy poruszają niezwykle ważny temat, jakim są przygotowania do wyprawy, czyli ekwipunek, nawigacja, bezpieczeństwo i kwestie prawne. Bardzo podoba mi się również podział książki na eksploracje w zależności od poziomu trudności, tak więc jest tutaj "adept" (poziom początkujący), "odkrywca" (poziom średnio zaawansowany) oraz "łowca przygód" (poziom zaawansowany). Każde z wymienionych miejsc ma podane współrzędne, trasę oraz dwa punkty widzenia - osobny dla Kamili i dla Kajetana. Oprócz tych niezwykle cennych informacji, można znaleźć tutaj zdjęcia wspomnianych terenów, które dodatkowo zachęcają do eksploracji. 📚Jako smaczek wspomnę, że na poziomie "adept" mamy miejsca takie jak Wał Pomorski czy Stary Hel. Poziom "odkrywca" to Wilczy Szaniec oraz Mauzoleum Cohnów, a "łowca przygód" to Zamek templariuszy i MRU. Muszę się Wam przyznać, że po lekturze tej książki nabrałam wielkiej ochoty do eksploracji i już namawiam męża to pierwszych wyjazdów 🤭
Dark desires
Książka pod tytułem „Dark desires” to historia opowiadająca o mrocznym chłopaku, który skrywa tajemnice i zajmuje się czarna pracą. Na świecie jest jedna osoba, która doprowadza go do szału i okazuje się, że jest to siostra jego przyjaciela. Chodź nie pałają do siebie sympatią to niestety zmuszeni są do częstego widywania się. Pewne wydarzenia zbliża ich jeszcze bardziej do siebie. W momencie, w którym okazuje się, że najlepszy przyjaciel naszej bohaterki zostaje zabity znienawidzony przez nią chłopa próbuje jej rozwikłać zagadkę zabójstwa. Podczas całej akcjo bohaterowie zbliżają się do siebie. Lecz niestety na jaw wychodzi wielka tajemnica głównego bohatera, a morderca okazuje się cały czas być blisko nich. Książka jest naprawdę fajna, trzyma w napięciu i do ostatnich stron jest ciekawa i intrygująca. Jak mam być szczera nie spodziewałam się takiego zakończenia, jak zaczęłam ją czytać w głowie miałam wyobrażenie jak to się może skończyć, lecz, jednak ta historia przeszła wszystkie moje oczekiwania i zakończenie zmiotło mnie z planszy. Jeśli sami chcecie przeczytać historię, która będzie tak trzymać w napięciu i zaskoczy zakończeniem to gorąco polecam po nią sięgnąć, a nie zawiedziecie się.
Ptaki, które śpiewają nocą
najlepsza książka Marty jaką przeczytałam, po serii Flaw totalnie nie byłam przekonana do twórczości tej autorki, ale nareszcie wyszła przynajmniej trochę z bardzo bolesnej powtarzalności i schematyczności. Historia podróżujących Austina i Sav bardzo przypadł mi do gustu, to było takie lekkie. Końcówka mega mnie zawiodła, to było do przewidzenia, a także naciągane- wręcz jak z filmu Disneya. Bohaterowie mają jakieś cechy charakteru a ja się utwierdzam, że autorka ma słabość do gitarzystów, którzy są outsiderami oraz do bohaterek, które nie umieją podjąć decyzji same za siebie. Jeśli chodzi o bohaterów to są to podrasowani Chase i Josie a może bardziej- baza jest bardzo podoba bo postacie dużo lepiej napisane i ich polubiłam. Ale no zakończenie nawet nie, że mnie rozczarowało, ale było tak frustrujące, że zachwyt książką się zmniejszył, aaaaale będę kontynuować to na pewno.
Rana odrzucenia. Ulecz dziecięce traumy i odzyskaj siebie
Zawsze powtarzam, że rodzicielstwo zaczyna się od rodzica. Że zanim zaczniemy „naprawiać” zachowania naszych dzieci, warto najpierw zajrzeć w siebie — w nasze schematy, rany, to co wynieśliśmy z domu. I właśnie dlatego chcę polecić Wam tę książkę. „Rana odrzucenia. Ulecz dziecięce traumy i odzyskaj siebie” Sylwii Kocoń to pozycja dla dorosłych, którzy czują, że pewne reakcje — złość, dystans, lęk przed bliskością, poczucie niewystarczalności — nie biorą się znikąd. To przewodnik po tym, jak nasze dziecięce doświadczenia wpływają na obecne relacje, w tym te najważniejsze: z naszymi dziećmi. To książka, która: • pomaga nazwać to, co często jest „niewidzialne” — ranę odrzucenia, • pokazuje, jak przeszłe doświadczenia kierują naszymi reakcjami dziś, • uczy, jak przerwać transgeneracyjny przekaz i dać swoim dzieciom coś innego niż my sami dostaliśmy, • prowadzi krok po kroku ku większej samoświadomości i wewnętrznej miękkości wobec siebie. To nie jest książka o „idealnym rodzicielstwie”. To książka o uzdrawianiu siebie — żeby móc być obecnym, spokojnym, reagującym zamiast odruchowo wybuchającym. I dlatego ją polecam. Bo rodzicielstwo naprawdę zaczyna się od rodzica. Od Ciebie. Od tego, co uzdrowisz w sobie, zanim przeniesie się to dalej.
Titek i wulkan złości
Jak radzicie sobie z trudnymi emocjami? Co Wam pomaga? Co Was relaksuje? Cieszę się, że mogłam poznać część serii, która pomaga dzieciom ćwiczyć cierpliwość, kształtuje zdrowe nawyki, rozwija poczucie własnej wartości, buduje samodzielność. Dzieciom wyrażanie emocji zdarza się okazywać o wiele bardziej intensywnie niż dorosłym, więc warto zdobyć narzędzia, aby odpowiednio dziecko wesprzeć i zrozumieć. Oprócz historii w książce znajdziecie praktyczne przykłady i aktywizujące ćwiczenia, a całość zachęca do wspólnego czytania z rodzicem, co wspomaga budowanie bliskiej relacji z dzieckiem. Na wstępie poznajemy Titka i jego najbliższych. Każdy z nich towarzyszy mu w czasie wybuchu złości i okoliczności temu towarzyszących. Wprowadzenie tutaj erupcji wulkanu to doskonały pomysł 🌋 Titek ma prawo do kreatywności, autentyczności, jest wspierany. Siostra Tosia i Tata to jego wierni towarzysze w tej przygodzie, która pomoże dzieciom utożsamić się z momentami, gdy ogarnia je złość, zidentyfikować ją i być gotowym, jak sobie pomóc. Podoba mi się, że na zakończenie pojawia się “kilka słów dla dorosłych”, a dla najmłodszych propozycje na sposoby na złość jak: oddychanie, liczenie czy przytulanie. Już dobrze znamy Pinka, więc cieszę, że duet Uli Młodnickiej i Agi Waligóry, teraz stworzyły serię Titek 😍