ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Surogatka

Znam twórczość autorki więc obok kolejnego tytułu, który wpadł mi w oko nie mogłam przejść obojętnie. Spodziewałam się lekkiego romansu, a trafiłam jeszcze lepiej. Wyciskacz łez w najlepszym wydaniu! Pisząc recenzję jestem świeżo po przeczytaniu ostatniej strony i jeszcze smarkam w chusteczkę. Co tu się wydarzyło! I jak opowiedzieć o książce nie zdradzając Wam szczegółów z fabuły? Dziś to dla mnie wyjątkowo trudne zadanie, ale cóż, spróbuję. Surogatka to przepiękna powieść o czystej miłości. Takiej, która potrafi przetrwać śmierć i mijające lata. Co jest szeptem przeszłości, który nigdy nie milknie. Przytula nas mocno i nigdy nie odchodzi. To również historia o miłości niechcianej. Przychodzącej do nas niepozornie, wbrew rozsądkowi i logice. A jednak ma ona w sobie coś magnetycznego i wciągającego. Przynosi czystą dobroć i jest tym czego potrzebowaliśmy. Osobiście jestem zakochana w tej historii i będę kłócić się do upadłego, jeżeli ktoś wystawi złą recenzję. Choć zachowania bohaterów momentami przeczą logice mojego własnego sumienia, to rzucili na mnie swój urok i totalnie przepadałam.

z.a.r.a.d.n.a Gołąb Kasia

Surogatka

Abby i Sig to dwoje bohaterów, którzy na pierwszy rzut oka wydają się kompletnie do siebie niepasować, a jednak właśnie dzięki różnicom tworzą niezwykle intensywną relację. Główna bohaterka to kobieta ciepła, empatyczna i doświadczona przez życie bardziej, niż sama chciałaby przyznać. Decyzja o zostaniu surogatką wynika u niej nie tylko z potrzeby finansowej, ale też z poczucia misji i chęci zrobienia czegoś znaczącego dla kogoś, kto tego bardzo potrzebuje. Mężczyzna, dla którego ma urodzić dziecko, z kolei jest typem pozornie zdystansowanym: uporządkowanym, zamkniętym w sobie, z bagażem emocjonalnym, którego nie ujawnia od razu. Z czasem okazuje się jednak, że pod chłodną fasadą kryje się człowiek wyjątkowo lojalny, wrażliwy i gotowy na ryzyko, jeśli tylko ktoś zdoła przebić się przez jego skorupę. Dynamika między nimi rozwija się naturalnie, od nieufności, przez ostrożne rozmowy, aż po uczucia, których oboje się nie spodziewali. Fabuła skupia się na moralnych dylematach, nieoczywistych uczuciach i pytaniach o to, gdzie naprawdę przebiega granica między obowiązkiem a pragnieniami serca. Autorka prowadzi akcję tak, by czytelnik stopniowo odkrywał tajemnice bohaterów, ich lęki, motywacje i to, co tak naprawdę kryje się za decyzją o surogacji. To powieść o emocjach duszonych latami, o stanie zawieszenia, w którym każda drobna zmiana potrafi przewrócić bohaterom życie do góry nogami. Choć wątki romantyczne są wyraźne, to sercem książki jest intymny dramat dwóch osób, które nie planowały bliskości, a jednak nie potrafią już od siebie uciec. Styl Penelope Ward jest lekki, sugestywny i bardzo nastawiony na emocjonalne niuanse. Jej dialogi są naturalne, a opisy nienachalne, ale wystarczająco obrazowe, by poczuć atmosferę scen. Okładka książki jest dobrze dobrana. Złote wykończenie na czarnym tle pasuje idealnie i się ładnie wyróżnia. Niestety widać wszelkie ślady trzymania książki w rękach i szybko się niszczy. Szkoda. Książka ta świetnie sprawdzi się dla osób szukających romansu, który nie jest jedynie historią o miłości, ale też o odpowiedzialności, granicach i odwadze powiedzenia prawdy zarówno sobie jak i innym. Mi osobiście bardzo się podobała jednakże nie wciągnęła mnie na tyle bym zarwała dla niej nockę.

zaczytana-ola.blogspot.com/ Aleksandra Dziura

Ptaki, które śpiewają nocą

To było cudowne. Dwie osoby poznają się całkowicie przypadkiem, a okazuje się, że są dla siebie wszystkim, czego potrzebowali. Zakończenie może nie w pełni szczęśliwe, ale to dopiero pierwszy tom, więc wierzę, że finalnie będą razem żyli długo i szczęśliwie. Nie przyjmuję innej opcji. Kocham Savannah. Kocham Austina. Książka jest przecudowna i jeśli kochacie slowburny to to jest obowiązkowa pozycja dla Was!
Tiktok Osendowska Beata

Puck Off

Recenzja “Puck off” od Ludki Skrzydlewskiej 10/10 Kategoria wiekowa: +18 Wydawnictwo: BeYa Opis: Czy jedna noc z nieznajomym chłopakiem może przewrócić jej życie do góry nogami? Główna bohaterka czyli dwudziestotrzyletnia ,Rosi Gallagher specjalistka od mediów społecznościowych drużyny Nafciarzy. Podczas długiego lotu do Calgary poznaje Matta. Czyli dwudziestojednoletniego nowego napastnika Nafciarzy. Który od razu wpada jej w oko. Choc obiecałą sobie trzymać sie z daleka od sportowców ,postanawia przed przesiadką do Edmonton spędzić z nim jedną noc. Jedną noc i już nigdy się nie spotkać. Lecz wkrótce okazuje się ,że będą razem współpracować. A Rosi ma zadbać o wizerunek Matta, za którym nikt w Edmonton nie przepada. Dziewczyna się zgadza, ale stawia jeden warunek: ich relacja musi pozostać czysto profesjonalna. Tylko czy hokeista przyzwyczajony do zdobywania wszystkiego, na czym mu zależy, pójdzie na taki układ? Moja recenzja: Książkę “Puck off” pokochałam już od pierwszych rozdziałów. Mogę ją oficjalnie polecić jako szybkie wyciągnięcie z zastoju czytelniczego. Naprawdę bardzo długo czekałam na historię w ,której będzie tak dużo zwrotów akcji i tego pożądania w bohaterach. A Ludka jak zwykle mnie nie zawiodła i stworzyła piękną historię Matta i Rosi. Uważam ,że każdy z nas powinien znaleźć w swoim życiu takiego Matta. Ale chcę na pewno wspomnieć w tej recenzji o najlepszych przyjaciołach głównych bohaterów. Którzy są po prostu wspaniali.

book_sbesties Jankowiak Wiktoria

Titek i wulkan złości

Titek i wulkan złości Tym razem sięgnęłam po nowość od wydawnictwa Sensus, czyta Lisek. Książka należy do serii aktywnego czytania — a ja takie formy uwielbiam! Przed zajęciami przeniosłam zadania z książki do przestrzeni sali: pochowałam składniki do zbudowania wulkanu, przygotowałam skserowany obrazek do poszukiwania plasteliny i narysowałam tor lotu kredki jako ćwiczenie oddechowe. Następnym razem dorzucę jeszcze karteczki-fiszki do wykonania breloczka samoregulacji. Zaczęliśmy od piosenki o Titku — uczestnikom bardzo się spodobała, a teledysk nie był przebodźcowujący. Potem zamiast czytać wprowadzenie (informacji o postaci), zrobiliśmy quiz dotyczący Titka. Okazało się, że dzieci zapamiętały wszystko z piosenki! Na stronie z symptomami złości każdy pokazywał na sobie, gdzie u niego pojawia się to uczucie. Budowanie wulkanu było świetnym ćwiczeniem współpracy i czekania na swoją kolej. Na koniec testowaliśmy strategie opisane w książce. „Titek i wulkan złości” bardzo polecam — dzięki angażującej formie łatwiej utrzymać uwagę dziecka, a ono samo zapamiętuje więcej, doświadczając wszystkimi zmysłami. 

Art.i.s.me Posłuszna Barbara