Recenzje
Getting Things Done w zespole. Skuteczna współpraca bez stresu
„Getting Things Done w Zespole” to niezwykle praktyczna i inspirująca książka, która pokazuje, jak przenieść skuteczność GTD (Getting Things Done) z poziomu indywidualnego na poziom całego zespołu. Autorzy w prosty, przyjazny sposób wyjaśniają, jak uporządkować współpracę, usprawnić komunikację i zmniejszyć stres w codziennej pracy. To świetna mapa drogowa dla każdej grupy, która chce działać efektywniej w dynamicznym, postpandemicznym świecie. Lektura obowiązkowa dla menedżerów, liderów i wszystkich, którzy wierzą, że dobra organizacja to fundament kreatywności i sukcesu.”
(Nie)widzialne serca
Ależ to było przyjemne! Piszę tę opinię, popijam kawę i łapię się na tym, że buzia sama mi się śmieje, gdy tylko pomyślę o tej książce. Mowa o powieści (Nie)widzialne serca od wydawnictwa BeYa - autorstwa polskiej pisarki Natalii Fromuth. Książka kierowana jest raczej do młodzieży, ale wcale nie znaczy to, że starszym się nie spodoba. Ja jestem żywym przykładem, że potrafi wzruszyć każdego. Czuła, ciepła, przyjemna i poruszająca - tak w kilku słowach opisałabym tę historię. Opowiada o młodej dziewczynie, Joy, która po latach wraca do ukochanego rodzinnego miasteczka w Irlandii. Po śmierci mamy i wyprowadzce z ojcem do Stanów Zjednoczonych, żyła myślą, że kiedyś tu wróci. Latami tkwiła w idealizowanych wspomnieniach, więc powrót okazuje się bolesnym zderzeniem z rzeczywistością. To tutaj zostały jej babcia, grób mamy, ale też ukochany przyjaciel, który przez ten czas zdążył się zmienić. Brzmi dobrze? Tak właśnie jest. Autorka stworzyła wciągającą opowieść o marzeniach, ale również o trudnych momentach, które potrafią wywrócić życie do góry nogami. To książka, która pokazuje, że najważniejsze to żyć w zgodzie ze sobą i swoimi przekonaniami - wtedy nawet trudne chwile stają się do udźwignięcia. Pojawia się tu też wątek choroby, który wycisnął ze mnie łzy wzruszenia. I choć całość okazała się dla mnie momentami przewidywalna, absolutnie nie brakuje jej życiowości i lekkiej melancholii. Chciałam sprawdzić, czy po udanym spotkaniu z romantasy młodzieżówki to jeszcze coś dla mnie i muszę przyznać, że w takim wydaniu jak najbardziej tak! Spędziłam z tą powieścią naprawdę miły czas, uroniłam kilka łez i zrozumiałam, że mam sporo do nadrobienia, jeśli chodzi o polskich autorów. Widzę, że Natalia Fromuth nie próżnuje i tworzy kolejne historie, więc na pewno po coś jeszcze sięgnę.
Puck Off
,,Puck off" od Ludki Skrzydlewskiej to już trzeci tom i mogę śmiało przyznać, że autorka mogłaby nieustanie pisać tę serię, a ja nigdy nie będę mieć jej dość. Ja naprawdę nie wiem jak to się dzieje, ale mam wrażenie, że jak ja wkraczam do Edmonton to przepadam za każdym razem. Tym razem poznajemy dokładniej Rosie i Matta. Przyznam, że byłam ich losów naprawdę ciekawa. Gdyż Rosie to totalna wariatka, ktorej nie da się nie kochać, a Matt to brat czarnej owcy z poprzednich książek autorki. Także uwierzcie mi jest ciekawie! Bo poznajemy też bohaterów, których znamy i kochamy też od innej strony. Tej bardziej zdystanowanej, lekko chłodnej, a momentami nawet nieuprzejmej. Ale wiecie byłam świadoma tego na co się piszę. Natomiast autorka wykonała to jeszcze lepiej niż myślałam. Naprawdę genialnie przedstawiła mi jako czytelnikowi pewnien naprawdę ciężki temat i mam wrażenie, że czasami jest on nadal niezrozumiały przez wielu. Tutaj było naprawdę wiele emocji i przez nie ja naprawdę się mega mocno zaangażowałam w życie bohaterów. Bardzo podobała mi się też ta przemiana wszytkich postaci na łamach historii. Ale, żeby nie było dostałam też w szczególności na początku dużą dawkę śmiechu, co zawsze uwielbiam. Ludka kolejny raz dla mnie stworzyła świetną mieszankę uczyć i napięcia. Historia tej dwójki na pewno chwyciła mnie za serducho! A na dodatek Frodo, który je zmiękczył- totalny słodziak. ~ Jak dla mnie cała seria jest mega komfortowa i to jest ona taką gdzie jeszcze nie raz będzie się chciało powrócić- do tego świata Nafciarzy i tych wszytkich bohaterów. Ja polecam ogromnie jeśli jeszcze nie znacie.
Vicious Allure
Ta historia to po prostu była jazda bez trzymanki. Dawno nie czytałam tak dobrego romansu mafijnego, a mówię wam, w swoim życiu przeczytałam ich wiele. Zacznijmy od bohaterów, którzy nie byli tacy sami. Każdy miał swoją osobowość i historię. Bardzo spodobał mi się fakt, że główna bohaterka była osobą, która umiała się bronić i uciekać. Przysięgam, jest ona jedną z lepiej wykreowanych postaci. Umiała rzucić wazonem, talerzem lub walnąć kogoś w krocze. Z czasem zastanwia się tak naprawdę, co powinna zrobić, jednak nie został jej odebrany duch walki. Jej docinki w tym wszystkim były tak fenomenalne, że nie mogę. Dragon znów był bezwzględny i brutalny. Podobało mi się fakt, że autorka nie zostawiła nam wszystkiego o jego przeszłości na koniec, a wprowadzała to w powoli. Jest jedna scena, która mnie rozczuliła na maksa. Nigdy bym nie przypuszczała, że zgodzi się na pewien pomysł dziecka. Ta scena chyba zostanie w mojej głowie na długo. Nie mogłam wtedy powstrzymać uśmiechu. Lorenzo i Cindy to dopiero mieszanka wybuchowa XD. Jednak kiedy trzeba było ją obronić, to on się nie zawahał. W pewnym sensie musiał to zrobić, ale z drugiej strony i tak było to coś dużego. Nero był po prostu sobą. Z jednej strony wyluzowany, a z drugiej, gdy tylko coś trzeba było zrobić, to robił. Mimo że mógł mieć później duży problem, to zawsze pomagał Dragonowi, a później pytał. Elena znów w pewnym sensie wykorzystała Cindy. Już na samym początku widziałam, że będzie z nią jakaś poważniejsza akcja. Nie chce wam spoilerować fabuły, jednak kiedy zasiadłam do czytania, nie mogłam się oderwać. W jeden dzień przeczytałam prawie całą książkę. Styl pisania jest tak przyjemny, że po prostu nie da się przejść obojętnie. Opisy nie były nudne, wręcz przeciwnie, były przepełnione emocjami i wprowadzają nas w świat pełen mroku, okrucieństwa, tajemnic, kłamstw u obsesji. Było parę takich scen, które wywołały u mnie nieprzyjemne dreszcze. Historia wzbudzała we mnie wiele emocji. Przez całą książkę czułam napięcie i w pewnych momentach strach lub adrenalinę. Zakończenie zmiotło mnie z planszy. Miałam swoje podejrzenia, co zrobi Elena, jednak SAMO ZAKOŃCZENIE PO PROSTU NIE POWINNO SIĘ ZOSTAWIAĆ W TAKICH MOMENTACH CZYTELNIKA. Potrzebuję dowiedzieć się, co dalej, dlatego mam nadzieję, że kolejne części zostaną wydane. Warto również wspomnieć, że to debiutancka książka Agnieszki. Jednak był tak cudowny, że matko. Musicie przeczytać!
Vicious Allure
Autorka stworzyła historię mroczną, zmysłową i jednocześnie boleśnie prawdziwą taką, która pokazuje, że nawet w najbardziej popękanych duszach tli się iskra, której nikt nie potrafi ugasić. W centrum tej opowieści stoi Cindy Fox dziewczyna, która każdego dnia walczy o przetrwanie w Las Vegas, mieście o błyszczących fasadach i brudnych zakamarkach. Jej życie to nieustanny balans między troską o chorą matkę a pracą w barze, który już dawno przestał być bezpieczną przystanią. I właśnie tam pojawia się Dragon mężczyzna niebezpieczny, magnetyczny, pełen tajemnic, który jednym spojrzeniem potrafi wywołać zarówno dreszcz strachu, jak i zakazaną fascynację. To, co zaczyna się jako przypadkowe spotkanie, szybko zamienia się w destrukcyjny taniec pełen nienawiści, pożądania i bólu. Samich perfekcyjnie prowadzi czytelnika przez tę relację nie idealizuje jej, nie wygładza ostrych krawędzi, tylko pozwala nam poczuć jej ciężar. Widzimy, jak bohaterowie zderzają się ze sobą, jak próbują uciec od przeszłości, która wciąż zaciska na nich palce, i jak w tym chaosie rodzi się coś niewytłumaczalnie intensywnego. Autorka pisze w sposób hipnotyzujący jej styl jest surowy, emocjonalny i wizualny. Każda scena ma swój puls, a dialogi są tak naturalne, że czytając, masz wrażenie, jakbyś stał tuż obok bohaterów. Największą siłą tej książki jest jednak to, jak bardzo jest ludzka, pełna błędów, zranień i wyborów, które nie zawsze są oczywiste. „Vicious Allure” to historia o brudzie i pięknie, o słabościach, które zamieniają się w siłę, oraz o tym, że czasem największą walkę toczymy nie ze światem… ale z samym sobą. Jeśli szukasz książki, która złapie cię za serce i nie puści trafiłeś idealnie.