ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Echo potępienia

4/5 ⭐ „Echo potępienia” to książka, która wciągnęła mnie od pierwszych stron. Główna bohaterka Emily budzi się pewnego dnia z dziwnym znamieniem na ciele i od tamtego momentu jej życie wywraca się do góry nogami. Pojawiają się tajemnice, mrok oraz... anioły. Bardzo spodobał mi się klimat tej historii - jest mrocznie, ksiazka jest świetnie napisana i poprowadzona. Autorka świetnie buduje napięcie, chociaż miejscami akcja trochę zwalnia i przez to niektóre momentu ciężej się czyta. Emily to ciekawa postać, choć wolałabym, żeby była bardziej wyrazista. Książka jest idealna dla osób, które lubią paranormalne romanse i tajemnicze wątki. Jeśli lubisz historie o aniołach, przeznaczeniu i walce dobra ze złem to zdecydowanie warto po nią sięgnąć.

booksbynikos Jóźwiak Nikola

Jego wysokość prezes 2. Zemsta młodszego brata

Dwa miesiące po śmierci seniora rodu, beztroska młodszego z braci Kennedy się kończy. By zachować dotychczasową funkcję prezesa dużej firmy kosmetycznej i odziedziczyć należny spadek musi on ustatkować się. Na absurdalne według niego żądanie Sam ma sprytny plan. W czym pomóc mu ma Sara, aplikująca na stanowisko jego asystentki. Czy plan wypali? A może obróci się przeciwko niemu? Czy ostatecznie dostanie to czego pragnie? ☆ Czyż ten opis nie brzmi świetnie? Ech ten Samuel, bawidanek, który aż się prosi by utrzeć mu trochę tego aroganckiego nosa! Zdecydowanie surowe żądanie dziadka wymusza na nim działanie, którego skutki są dalekosiężne. Wymuszają konfrontację w szerokim zakresie. Z samym sobą, a także starszym bratem Liamem (bohaterem pierwszego tomu) Ich relacja od samego początku jest specyficzna i ewidentnie nie ma się dobrze. Odkrywanie pobudek stojących za cynizmem i przytykami brata ciekawi. A szczęśliwy związek Liama z Emmą nawet zatwardziałe serce Sama porusza. ☆ Ale co z jego nową asystentką vel. udawną dziewczyną? Ich relacja dla mnie to czysty biznes. Oboje mają ugrać na tym, to na czym im zależy. I niestety w to, co między nimi się zrodziło, uwierzyłam dopiero na koniec. Zabrakło mi to po pierwsze chemii, pod drugie realizmu sytuacyjnego jaki spowodował by powstanie zażyłości. Sam zbulwersował mnie wyskokiem do klubu, czym Sarę zwyczajnie ośmieszył. A jego chęć jak sam mówi "zaliczenia" w moim odczuciu wypływała tylko z tego, że to ona poprostu była "pod reką". W tym temacie było sztywno. Ta historia dla mnie "żyła", gdy Sara wspominała o swojej trudnej przeszłości i kimś kto jej serce już ma na zawsze. Sam swoje też przeżył. I trauma tamtych okoliczności zbiera plon właśnie teraz, w tym jaki jest... w tym, że nie umie kochać! ☆ Mamy tu sporo uszczypiwości i sporo cynizmu. Czuje się, że autorka próbowałam tu dodać trochę humoru, lekkości. Hmmm, no nie wiem. Jedno jest pewne ta para lubi komplikować sobie życie, miota się w swoich pragnieniach. Są "pazurki" i pojawiają się spicy sceny. Jednak mnie zdobywa koniec, dla którego warto to wszystko pozać! ☆ Dwie ambitne jednostki, które spotykają się na gruncie biurowym, by w szalonym wirze codzienności odkrywać coś cenniejszego niż pieniądze, niż aspiracje, niż wszystko. Gdzie walka z uczuciem generuje stratę. Gdzie do szczęścia potrzeba przemiany. ☆ Ciekawa lektura na jeden wieczór, bo czyta się ją expresowo! Dlatego też polecam, wyróbcie sobie o niej swoją opinię. Czytajcie ♡

my_love_book7 Markowska Katarzyna

Serce na wodzy. Ranczo Srebrzyste Sosny #1

„Serce na wodzy” to pierwszy tom serii „Ranczo Srebrzyste Sosny” i jako miłośniczka małomiasteczkowych oraz kowbojskich romansów nie mogłam przejść obojętnie obok tej historii. Już od pierwszych stron książka mnie wciągnęła, a choć nie obyło się bez drobnych wad, to mimo wszystko spędziłam z nią bardzo miły czas. Ta książka otuliła mnie klimatem małego miasteczka, ciepłem rodzinnych relacji i bohaterami, których po prostu nie sposób nie polubić. Cecilia „CeCe” Ashby po zerwaniu zaręczyn wraca do rodzinnego Laurel Creek w Kentucky, szukając spokoju i nowego początku. Na miejscu spotyka Nasha Cartera, najlepszego przyjaciela swojego brata, byłego hokeistę, a obecnie biznesmena i dorywczego kowboja. Powrót na rodzinne ranczo staje się dla CeCe okazją do odnalezienia siebie i rozpoczęcia nowego rozdziału w życiu. Cecilia to bohaterka, która ujęła mnie swoją siłą i determinacją. Mimo trudnych doświadczeń nie zamyka się w sobie, lecz stopniowo odzyskuje zaufanie do ludzi i do siebie. Nash początkowo sprawia wrażenie twardego i nieco zamkniętego w sobie, jednak z czasem ukazuje swoją wrażliwość, troskę o bliskich oraz lęk przed utratą. Oboje są autentyczni, a ich historie pełne są prawdziwych emocji. Ich relacja od samego początku rozwija się powoli i naturalnie, jest autentyczna i wzruszająca, a szczere rozmowy pełne emocji często wywoływały u mnie uśmiech lub poruszenie. Minusem jest momentami wolne tempo akcji oraz niedosyt związany z pobocznymi wątkami, które mogłyby być bardziej rozwinięte. Zakończenie również pozostawia lekki niedosyt, ale sprawia, że z niecierpliwością czekam na kolejną część! To książka o przezwyciężaniu lęków, odnajdywaniu siebie i o tym, że prawdziwy partner nie odbiera skrzydeł, lecz pomaga latać. Opowiada o odwadze, rodzinie i budowaniu szczęścia na własnych zasadach. Jeśli lubicie klimat małego miasteczka, rodzinne więzi i powoli rozwijające się uczucia, koniecznie sięgnijcie po tę książkę.

Gulcia Nazmiyeva Gulmira

Titek i sposób na zasypianie

"Titek i sposób na zasypianie" to nasza pierwsza przygoda z tymi książkami i muszę przyznać, że jestem nią naprawdę oczarowana. Zarówno treść, jak i forma wydania są niezwykle przyjazne dla dzieci. Ilustracje są ciepłe i pełne detali, a książka ma taki format, że wygodnie ją czytać razem z maluchem. Głównym bohaterem jest Titek, imię, które nam od razu przypadło do gustu, bo jest krótkie, łatwe do wymówienia i szybko zostaje w pamięci, nawet u najmłodszych. Na początku poznajemy jego rodzinę i codzienne życie. Możemy posłuchać piosenki, rozwiązywać logiczne zadania i obserwować plan dnia Titka, co daje fajny punkt odniesienia do naszej własnej rutyny. Książka porusza też ważny temat snu. Tłumaczy, dlaczego sen jest tak istotny i zachęca dzieci do liczenia do dziesięciu, co może pomóc w wyciszeniu się przed snem. Dodatkowo pojawiają się pytania otwarte do czytelnika oraz praktyczne wskazówki dla rodziców, które pomagają towarzyszyć dziecku w nauce samodzielnego zasypiania bez pośpiechu i stresu. To naprawdę przytulna książka, która łączy zabawę z nauką, rozwija samodzielność i uczy rozumienia emocji. Myślę, że Titek może stać się ulubionym towarzyszem wieczornych rytuałów w wielu domach. Chętnie poznamy kolejne książki z tej serii. Bardzo cenię książki , które łączą przyjemność czytania z nauką ważnych umiejętności i wspierają rozwój dziecka w codziennym życiu. To dla mnie duża wartość, że przy okazji wspólnego czytania można budować więź, uczyć empatii i cierpliwości, a przy tym po prostu dobrze się bawić.

@kreatywniezjulka Naczyńska Paulina

Titek i sposób na zasypianie

Seria o Titku porusza codzienne sprawy małych ludzi. Pomaga im zauważyć, wyjaśnić i zrozumieć różne sytuacje. „Titek i sposób na zasypianie” porusza temat niechęci do zakończenia dnia. Jak każde dziecko nie lubi chodzić spać, uwielbia się bawić. Ta książka pokaże w prosty sposób rodzicom jak mogą lekko przejść proces przygotowania do spania, a dzieciom wyjaśnia po co jest sen. Książki są w niedużym formacie, mają twarde okładki i świetne, kolorowe ilustracje. Poza niezbyt długim tekstem znajdziecie tu zadania aktywizujące dla dzieci i porady dla rodziców.

@wystrzalowa_biblioteczka Płaskonos Alicja