Recenzje
Gra o tron i filozofia. Słowo tnie głębiej niż miecz
Tomik esejów „Gra o tron i filozofia” przynosi interesujące omówienie odwiecznych problemów etycznych w kontekstach historycznych i filozoficznych. Stanowi obraz ludzkiej cywilizacji wzrastającej na gruncie grząskim od krwi.
„Czytelnik może żyć życiem tysiąca ludzi [...]. Człowiek, który nie czyta, ma tylko jedno życie” – Henry Jacoby tą kwestią Jojena z Tańca ze smokami, piątego tomu sagi fantasy Pieśni Lodu i Ognia George’a R.R. Martina, wprowadza w rozważania zawarte w książce Gra o tron i filozofia, której jest współautorem. Myśl doskonale patronuje wszelkim doświadczeniom z lekturą, jednak nabiera szczególnego znaczenia w przypadku pozycji kultowych, budzących żywe emocje. Zjawisko takie zachodzi zaś wówczas, gdy odbiorcy odnajdują w dziele frapujące ich problemy. Rozpatrzeniem tych zagadnień, zatem ponadczasowych ludzkich spraw, zajmują się autorzy zgromadzonych w książce artykułów i esejów, dotyczących atrakcyjnego cyklu, zapoczątkowanego tomem Gra o tron .
Świat Westeros, powołany przez amerykańskiego pisarza Martina, kryje wiele tajemnic, wciąż jeszcze nie ukazał się w całej pełni. Z zaprojektowanej na siedem tomów sagi wydano dotychczas pięć części. Z oczekiwanego tomu szóstego pojawiły się na razie fragmenty w języku angielskim. Powstający w oparciu o pierwowzór literacki serial HBO, zatytułowany Game of Thrones, odsłonił dopiero historie opowiedziane w dwóch pierwszych tomach. Oczekiwany jest filmowy sezon trzeci. Nie trzeba dopowiadać, z jaką niecierpliwością fani cyklu czekają na kolejne części, by poznać dalsze losy bohaterów, uwikłanych w konflikty dynastyczne i osobiste porachunki.
W rozrastającym się literackim i filmowym obrazie życia panują prawa doskonale znane ludzkości, chociaż świat przedstawiony zdaje się być odmienny od rzeczywistego. Mimo funkcjonowania fikcyjnych postaci i elementów magicznych oczywistym się staje, że w Siedmiu Królestwach obowiązują prawidła i zależności rodem ze świata realistycznego. Bez problemu można więc odnieść do sagi Martina, podobnie jak i do dzieł J. R. R. Tolkiena, na którym wzorował się autor Pieśni Lodu i Ognia, matrycę historyczną dziejów ludzkich społeczeństw. Oznacza to także, że w odczytywaniu zawartych w dziele znaczeń pomocny jest dorobek ludzkiej myśli – zwłaszcza w zakresie etyki i filozofii politycznej.
Tolkien słusznie stwierdził, że „historia często przypomina mit czy legendę, ponieważ w ostatecznym rozrachunku wszystkie powstają z tego samego tworzywa”. Opowieści Martina zdają się bardziej współgrać z dziejami rzeczywistego świata niż cykl o Śródziemiu, gdyż rozgrywają się w realiach przypominających średniowiecze, nie zaś czasy mityczne. W istocie w obu wykreowanych światach pojawiają się zwykłe ludzkie dramaty. Poznajemy krainę, która nie wymyka się naszemu doświadczeniu. Nie rozmijamy się z prawdą, gdy postrzegamy wykreślony przez pisarza świat fantasy jako własny.
Autorzy esejów, będących analizami cyklu, wspartymi na teoriach filozoficznych wybranych myślicieli, otwierają przed odbiorcami sagi nie do końca nieraz uświadamiane znaczenia zarysowanych dziejów, a przede wszystkim ich historyczne konteksty. Ujawniają analogie, zachodzące między sytuacjami walki o Żelazny Tron a przebiegiem historycznych i współczesnych konfliktów, wynikających z rywalizacji o władzę. Ukazują także chronologiczną głębię zdarzeń, zachodzących w wyobrażonym świecie fantasy. Uświadamiają, że choć akcja nie jest kalką naszych dziejów, to wiąże się z wieloma kluczowymi wydarzeniami z historii zachodniej cywilizacji.
Rezultat poszukiwań i refleksji, zaprezentowanych w wieloautorskim zbiorze esejów Gra o tron i filozofia, jest godny uwagi, gdyż może aspirować do wprowadzenia w tajniki dziejów ludzkich. Omówienie wartości poznawczych wątków sagi Martina służy lepszemu, bo bardziej świadomemu pojmowaniu świata. Eseje pozwalają zajrzeć do myśli, objaśniających prawidła ludzkiej cywilizacji. Prawdziwie odzwierciedlają filozofię twórcy dzieła, umożliwiają wnikliwe zrozumienie zasadniczych wątków, znaczeń, które kryją się pod powierzchnią sensacyjnych zwrotów akcji.
Część tekstów, analizujących koncepcję Martina, odnosi się do zdarzeń ze wszystkich pięciu tomów Pieśni Lodu i Ognia. Jednak ze względu na czytelników, nieznających całości dotychczas opublikowanych części oraz odbiorców serialu telewizji HBO, aby nie zakłócać porządku odbioru, zastosowano odpowiednie ostrzeżenia przed „spoilerami”. W zasadzie tylko sześć rozdziałów na dwadzieścia zawiera informacje, uprzedzające o rozwoju akcji. Dlatego lektura pogłębionych interpretacji autorstwa „lordów i dam spoza Siedmiu Królestw”, ale obeznanych doskonale z zagadnieniami naukowymi, wykładanymi na uniwersytetach świata rzeczywistego, wyposaża czytelnika w odpowiedni przewodnik, znajdujący zastosowanie już na początku procesu rozpoznania świata Westeros.
„Słowo tnie głębiej niż miecz” – ta formuła, wyeksponowana w podtytule zbioru esejów, to lekcja, jakiej udzielają swoim czytelnikom autorzy esejów. Na wzór lekcji, otrzymanej przez jedną z bohaterek sagi, posługującej się doskonale mieczem, wskazują, że aby osiągnąć sukces, należy dobrze opanować zasady operowania narzędziem, będącym bronią człowieka. Znajomość logiki, umiejętność wykorzystania zdobyczy ludzkiej myśli, zawartej w słowach, daje człowiekowi skuteczną broń w codziennej walce z przeciwnościami i trudnościami. Stanowi jego tarczę, decydującą o zachowaniu wewnętrznej harmonii.
Czytelnik esejów zyskuje wgląd w rozpoznanie motywacji ludzkich decyzji, jakimi są z jednej strony zazdrość, chciwość, duma, zawiść, żądza władzy, z drugiej zaś pokora, bezinteresowność, uczciwość, szlachetność. Przy czym, jak wynika z analiz i własnego doświadczenia, niekiedy boleśnie uzyskanego, zło nie otrzymuje odpowiedniej kary, a dobro nie zostaje wynagrodzone. Każda z publikacji, zawartych w zbiorze, zawiera analizę psychologiczną dziejów postaci Pieśni Lodu i Ognia, przez co daje użyteczny zespół nauk i przestróg, wypracowanych przez filozofów. Książka ukazuje, jak połowicznie magiczny świat Martina służy odsłonięciu wiecznych praw natury ludzkiej, odzwierciedlonej w poszczególnych bohaterach sagi. Konfrontacja własnych rozmyślań z owocem rozważań i konkluzji zawartych w tekstach pozwala jasno oświetlić skomplikowany świat Westeros i zawarte w nim symboliczne treści.
„Czytelnik może żyć życiem tysiąca ludzi [...]. Człowiek, który nie czyta, ma tylko jedno życie” – Henry Jacoby tą kwestią Jojena z Tańca ze smokami, piątego tomu sagi fantasy Pieśni Lodu i Ognia George’a R.R. Martina, wprowadza w rozważania zawarte w książce Gra o tron i filozofia, której jest współautorem. Myśl doskonale patronuje wszelkim doświadczeniom z lekturą, jednak nabiera szczególnego znaczenia w przypadku pozycji kultowych, budzących żywe emocje. Zjawisko takie zachodzi zaś wówczas, gdy odbiorcy odnajdują w dziele frapujące ich problemy. Rozpatrzeniem tych zagadnień, zatem ponadczasowych ludzkich spraw, zajmują się autorzy zgromadzonych w książce artykułów i esejów, dotyczących atrakcyjnego cyklu, zapoczątkowanego tomem Gra o tron .
Świat Westeros, powołany przez amerykańskiego pisarza Martina, kryje wiele tajemnic, wciąż jeszcze nie ukazał się w całej pełni. Z zaprojektowanej na siedem tomów sagi wydano dotychczas pięć części. Z oczekiwanego tomu szóstego pojawiły się na razie fragmenty w języku angielskim. Powstający w oparciu o pierwowzór literacki serial HBO, zatytułowany Game of Thrones, odsłonił dopiero historie opowiedziane w dwóch pierwszych tomach. Oczekiwany jest filmowy sezon trzeci. Nie trzeba dopowiadać, z jaką niecierpliwością fani cyklu czekają na kolejne części, by poznać dalsze losy bohaterów, uwikłanych w konflikty dynastyczne i osobiste porachunki.
W rozrastającym się literackim i filmowym obrazie życia panują prawa doskonale znane ludzkości, chociaż świat przedstawiony zdaje się być odmienny od rzeczywistego. Mimo funkcjonowania fikcyjnych postaci i elementów magicznych oczywistym się staje, że w Siedmiu Królestwach obowiązują prawidła i zależności rodem ze świata realistycznego. Bez problemu można więc odnieść do sagi Martina, podobnie jak i do dzieł J. R. R. Tolkiena, na którym wzorował się autor Pieśni Lodu i Ognia, matrycę historyczną dziejów ludzkich społeczeństw. Oznacza to także, że w odczytywaniu zawartych w dziele znaczeń pomocny jest dorobek ludzkiej myśli – zwłaszcza w zakresie etyki i filozofii politycznej.
Tolkien słusznie stwierdził, że „historia często przypomina mit czy legendę, ponieważ w ostatecznym rozrachunku wszystkie powstają z tego samego tworzywa”. Opowieści Martina zdają się bardziej współgrać z dziejami rzeczywistego świata niż cykl o Śródziemiu, gdyż rozgrywają się w realiach przypominających średniowiecze, nie zaś czasy mityczne. W istocie w obu wykreowanych światach pojawiają się zwykłe ludzkie dramaty. Poznajemy krainę, która nie wymyka się naszemu doświadczeniu. Nie rozmijamy się z prawdą, gdy postrzegamy wykreślony przez pisarza świat fantasy jako własny.
Autorzy esejów, będących analizami cyklu, wspartymi na teoriach filozoficznych wybranych myślicieli, otwierają przed odbiorcami sagi nie do końca nieraz uświadamiane znaczenia zarysowanych dziejów, a przede wszystkim ich historyczne konteksty. Ujawniają analogie, zachodzące między sytuacjami walki o Żelazny Tron a przebiegiem historycznych i współczesnych konfliktów, wynikających z rywalizacji o władzę. Ukazują także chronologiczną głębię zdarzeń, zachodzących w wyobrażonym świecie fantasy. Uświadamiają, że choć akcja nie jest kalką naszych dziejów, to wiąże się z wieloma kluczowymi wydarzeniami z historii zachodniej cywilizacji.
Rezultat poszukiwań i refleksji, zaprezentowanych w wieloautorskim zbiorze esejów Gra o tron i filozofia, jest godny uwagi, gdyż może aspirować do wprowadzenia w tajniki dziejów ludzkich. Omówienie wartości poznawczych wątków sagi Martina służy lepszemu, bo bardziej świadomemu pojmowaniu świata. Eseje pozwalają zajrzeć do myśli, objaśniających prawidła ludzkiej cywilizacji. Prawdziwie odzwierciedlają filozofię twórcy dzieła, umożliwiają wnikliwe zrozumienie zasadniczych wątków, znaczeń, które kryją się pod powierzchnią sensacyjnych zwrotów akcji.
Część tekstów, analizujących koncepcję Martina, odnosi się do zdarzeń ze wszystkich pięciu tomów Pieśni Lodu i Ognia. Jednak ze względu na czytelników, nieznających całości dotychczas opublikowanych części oraz odbiorców serialu telewizji HBO, aby nie zakłócać porządku odbioru, zastosowano odpowiednie ostrzeżenia przed „spoilerami”. W zasadzie tylko sześć rozdziałów na dwadzieścia zawiera informacje, uprzedzające o rozwoju akcji. Dlatego lektura pogłębionych interpretacji autorstwa „lordów i dam spoza Siedmiu Królestw”, ale obeznanych doskonale z zagadnieniami naukowymi, wykładanymi na uniwersytetach świata rzeczywistego, wyposaża czytelnika w odpowiedni przewodnik, znajdujący zastosowanie już na początku procesu rozpoznania świata Westeros.
„Słowo tnie głębiej niż miecz” – ta formuła, wyeksponowana w podtytule zbioru esejów, to lekcja, jakiej udzielają swoim czytelnikom autorzy esejów. Na wzór lekcji, otrzymanej przez jedną z bohaterek sagi, posługującej się doskonale mieczem, wskazują, że aby osiągnąć sukces, należy dobrze opanować zasady operowania narzędziem, będącym bronią człowieka. Znajomość logiki, umiejętność wykorzystania zdobyczy ludzkiej myśli, zawartej w słowach, daje człowiekowi skuteczną broń w codziennej walce z przeciwnościami i trudnościami. Stanowi jego tarczę, decydującą o zachowaniu wewnętrznej harmonii.
Czytelnik esejów zyskuje wgląd w rozpoznanie motywacji ludzkich decyzji, jakimi są z jednej strony zazdrość, chciwość, duma, zawiść, żądza władzy, z drugiej zaś pokora, bezinteresowność, uczciwość, szlachetność. Przy czym, jak wynika z analiz i własnego doświadczenia, niekiedy boleśnie uzyskanego, zło nie otrzymuje odpowiedniej kary, a dobro nie zostaje wynagrodzone. Każda z publikacji, zawartych w zbiorze, zawiera analizę psychologiczną dziejów postaci Pieśni Lodu i Ognia, przez co daje użyteczny zespół nauk i przestróg, wypracowanych przez filozofów. Książka ukazuje, jak połowicznie magiczny świat Martina służy odsłonięciu wiecznych praw natury ludzkiej, odzwierciedlonej w poszczególnych bohaterach sagi. Konfrontacja własnych rozmyślań z owocem rozważań i konkluzji zawartych w tekstach pozwala jasno oświetlić skomplikowany świat Westeros i zawarte w nim symboliczne treści.
wiadomosci24.pl Adrianna Adamek-Świechowska, 2013-03-16
Księga związków, podrywu i seksu dla kobiet
Jeśli od jakiegoś czasu zastanawiasz się nad swoimi relacjami partnerskimi, które nie do końca cię zadowalają,...
albo nie potrafisz związać się na dłużej i przede wszystkim nie potrafisz znieść wad swojego mężczyzny, to rozwiązanie zagadki jest bliżej, niż myślisz.
Od lat my, kobiety zadajemy sobie te same pytania „dlaczego”. Dlaczego mnie rzucił, dlaczego nie potrafię znaleźć porządnego chłopaka, jaki był powód jego zdrady, czy on naprawdę nie potrafi po sobie posprzątać… Można wymieniać w nieskończoność. Niestety, te pytania wciąż pozostają bez odpowiedzi. My mamy swoje teorie na to, a faceci mają po prostu swoje powody, które są niesamowicie proste i których nie znamy. Aż do momentu przeczytania „Księgi związków, podrywu i seksu dla kobiet” Krzysztofa Króla i Jana Gajosa. Postanowili oni pomóc kobietom w rozszyfrowaniu „skomplikowanego” procesu myślenia facetów i napisali istny poradnik ich obsługi.
Wreszcie ktoś wpadł na to, że w żadnym piśmie kobiecym nie znajdziemy odpowiedzi na pytania odnośnie zachowań facetów. Dlaczego? Bo tworzą je zwykle kobiety. „Księgę związków, podrywu i seksu dla kobiet” tworzą mężczyźni, których sekretem sukcesu jest po prostu szczerość. Opowiadają oni od podstaw, na czym polegają błędy kobiet w ich nieudanych podrywach. Niektóre szczegóły potrafią naprawdę zdziwić. Zwłaszcza dlatego, że wcale nie trzeba być idealnie wystylizowaną blondynką z salonowym makijażem i obcasem do nieba, by być seksowną i spodobać się mężczyźnie. Im zupełnie nie o to chodzi! Zatem o co? O uśmiech, o pewność siebie, poczucie swojego naturalnego piękna. Takie proste, a jednak żadna z nas by na to nie wpadła. Król i Gajos oprócz objaśnienia podstawowych problemów podają jak na tacy również przepis na to, jak wyćwiczyć w sobie cechy kobiety, która będzie podobała się mężczyznom. Brzmi bajecznie, prawda?
Według mnie najciekawszym elementem książki „Księga związków, podrywu i seksu dla kobiet” jest jednak rozdział „Psychologia mężczyzn”, z którego dowiemy się nawet tego, dlaczego facetom tak bardzo podobają się nasze nogi! Zaraz po nim świetnym porównaniem jest „Twoja psychologia”, gdzie dla kontrastu przedstawione jest nasze postrzeganie seksu, związku i podrywania. Książka ma sporo odniesień historycznych i genetycznych, które mogą niektóre czytelniczki (a może i czytelników?) znudzić, ale uważam że warto to wiedzieć i że jest to niezbędnym elementem wstępu do objaśniania współczesnego podejścia do relacji partnerskich. Momentami byłam zszokowana przedstawionymi faktami, a niekiedy rozbawiona. To bardzo ciekawa propozycja żeby rozwinąć w sobie pewną siebie i jednocześnie seksowną kobietę, co pozwoli na stworzenie wspaniałej relacji, a nawet trwałego związku. Fanki przygody na jedną noc również znajdą coś dla siebie. Pamiętajcie, że tylko facet wie, o co mu naprawdę chodzi. Jeśli mówi, że jesteś piękna, to właśnie tak jest! Nie należy podważać takich faktów, a wyjdzie to na dobre obu stronom.
albo nie potrafisz związać się na dłużej i przede wszystkim nie potrafisz znieść wad swojego mężczyzny, to rozwiązanie zagadki jest bliżej, niż myślisz.
Od lat my, kobiety zadajemy sobie te same pytania „dlaczego”. Dlaczego mnie rzucił, dlaczego nie potrafię znaleźć porządnego chłopaka, jaki był powód jego zdrady, czy on naprawdę nie potrafi po sobie posprzątać… Można wymieniać w nieskończoność. Niestety, te pytania wciąż pozostają bez odpowiedzi. My mamy swoje teorie na to, a faceci mają po prostu swoje powody, które są niesamowicie proste i których nie znamy. Aż do momentu przeczytania „Księgi związków, podrywu i seksu dla kobiet” Krzysztofa Króla i Jana Gajosa. Postanowili oni pomóc kobietom w rozszyfrowaniu „skomplikowanego” procesu myślenia facetów i napisali istny poradnik ich obsługi.
Wreszcie ktoś wpadł na to, że w żadnym piśmie kobiecym nie znajdziemy odpowiedzi na pytania odnośnie zachowań facetów. Dlaczego? Bo tworzą je zwykle kobiety. „Księgę związków, podrywu i seksu dla kobiet” tworzą mężczyźni, których sekretem sukcesu jest po prostu szczerość. Opowiadają oni od podstaw, na czym polegają błędy kobiet w ich nieudanych podrywach. Niektóre szczegóły potrafią naprawdę zdziwić. Zwłaszcza dlatego, że wcale nie trzeba być idealnie wystylizowaną blondynką z salonowym makijażem i obcasem do nieba, by być seksowną i spodobać się mężczyźnie. Im zupełnie nie o to chodzi! Zatem o co? O uśmiech, o pewność siebie, poczucie swojego naturalnego piękna. Takie proste, a jednak żadna z nas by na to nie wpadła. Król i Gajos oprócz objaśnienia podstawowych problemów podają jak na tacy również przepis na to, jak wyćwiczyć w sobie cechy kobiety, która będzie podobała się mężczyznom. Brzmi bajecznie, prawda?
Według mnie najciekawszym elementem książki „Księga związków, podrywu i seksu dla kobiet” jest jednak rozdział „Psychologia mężczyzn”, z którego dowiemy się nawet tego, dlaczego facetom tak bardzo podobają się nasze nogi! Zaraz po nim świetnym porównaniem jest „Twoja psychologia”, gdzie dla kontrastu przedstawione jest nasze postrzeganie seksu, związku i podrywania. Książka ma sporo odniesień historycznych i genetycznych, które mogą niektóre czytelniczki (a może i czytelników?) znudzić, ale uważam że warto to wiedzieć i że jest to niezbędnym elementem wstępu do objaśniania współczesnego podejścia do relacji partnerskich. Momentami byłam zszokowana przedstawionymi faktami, a niekiedy rozbawiona. To bardzo ciekawa propozycja żeby rozwinąć w sobie pewną siebie i jednocześnie seksowną kobietę, co pozwoli na stworzenie wspaniałej relacji, a nawet trwałego związku. Fanki przygody na jedną noc również znajdą coś dla siebie. Pamiętajcie, że tylko facet wie, o co mu naprawdę chodzi. Jeśli mówi, że jesteś piękna, to właśnie tak jest! Nie należy podważać takich faktów, a wyjdzie to na dobre obu stronom.
dlaLejdis.pl Katarzyna Picz, 2013-03-12
Mamie na ratunek. Karmienie piersią
Każda z przyszłych matek zapewne marzy o tym, aby karmić swoją nowo narodzoną pociechę własnym mlekiem. Nie wszystkim się to jednak udaje, różne czynniki mogą mieć na to wpływ. Ostatnio coraz częściej toczy się dyskusja o karmieniu mlekiem modyfikowanym, istnieją plusy i minusy takiego działania.
Mleko matki najlepiej wpływa na zdrowie dziecka przez pierwszych kilka lat jego życia! Mleko modyfikowane, czy inne mieszanki nie dostarczą mu tyle witamin i cennych wartości co mleko rodzicielki. Układ pokarmowy dziecka jest w pierwszych miesiącach życia bardzo wrażliwy, dlatego nie warto eksperymentować z jedzeniem.
Dzięki podawaniu naturalnego mleka zmniejsza się ryzyko alergii w wieku późniejszym. Można ją prawie całkowicie wyeliminować.
Korzyści z podawania dziecku mleka z piersi są wielokrotne. Nie musimy wydawać pieniędzy na mleko modyfikowane, jest ono zdrowsze dla dziecka, nie trzeba często odwiedzać lekarzy. Maluchy zażywające mleko modyfikowane częściej muszą chodzić na wizyty do lekarzy.
Ojcowie także powinni być zadowoleni, gdyż nie będą musieli wyparzać butelek i innych akcesoriów związanych z piciem mleka.
Książeczka i tym razem mi się spodobała, nie jest zbyt duża przez co łatwo się ją trzyma. Cena, jak na tyle informacji także nie jest wygórowana. Moim zdaniem warto poświęcić te 25 zł za tyle stron cennych informacji.
,,Mamie na ratunek. Karmienie piersią” to już trzecia pozycja, którą przeczytałam z tego cyklu. Tym razem także się nie zawiodłam, wszystko napisane jest językiem prostym, bez żadnych zawiłych sformułowań. Każda z nas z pewnością doskonale zrozumie przekaz autorki.
Karmienie piersią jest kontrowersyjnym tematem, zdania są podzielone. Moim zdaniem warto robić to, co jest dobre dla dziecka, nawet wtedy, gdy jest to źle odbierane w społeczeństwie !
,,Mamie na ratunek. Karmienie piersią” to kolejna wspaniała i potrzebna pozycja dla młodych matek, kobiet w ciąży, ale także tych, które dopiero planują potomstwo i preferują świadome rodzicielstwo.
Mleko matki najlepiej wpływa na zdrowie dziecka przez pierwszych kilka lat jego życia! Mleko modyfikowane, czy inne mieszanki nie dostarczą mu tyle witamin i cennych wartości co mleko rodzicielki. Układ pokarmowy dziecka jest w pierwszych miesiącach życia bardzo wrażliwy, dlatego nie warto eksperymentować z jedzeniem.
Dzięki podawaniu naturalnego mleka zmniejsza się ryzyko alergii w wieku późniejszym. Można ją prawie całkowicie wyeliminować.
Korzyści z podawania dziecku mleka z piersi są wielokrotne. Nie musimy wydawać pieniędzy na mleko modyfikowane, jest ono zdrowsze dla dziecka, nie trzeba często odwiedzać lekarzy. Maluchy zażywające mleko modyfikowane częściej muszą chodzić na wizyty do lekarzy.
Ojcowie także powinni być zadowoleni, gdyż nie będą musieli wyparzać butelek i innych akcesoriów związanych z piciem mleka.
Książeczka i tym razem mi się spodobała, nie jest zbyt duża przez co łatwo się ją trzyma. Cena, jak na tyle informacji także nie jest wygórowana. Moim zdaniem warto poświęcić te 25 zł za tyle stron cennych informacji.
,,Mamie na ratunek. Karmienie piersią” to już trzecia pozycja, którą przeczytałam z tego cyklu. Tym razem także się nie zawiodłam, wszystko napisane jest językiem prostym, bez żadnych zawiłych sformułowań. Każda z nas z pewnością doskonale zrozumie przekaz autorki.
Karmienie piersią jest kontrowersyjnym tematem, zdania są podzielone. Moim zdaniem warto robić to, co jest dobre dla dziecka, nawet wtedy, gdy jest to źle odbierane w społeczeństwie !
,,Mamie na ratunek. Karmienie piersią” to kolejna wspaniała i potrzebna pozycja dla młodych matek, kobiet w ciąży, ale także tych, które dopiero planują potomstwo i preferują świadome rodzicielstwo.
book-and-cooking.blogspot.com Kruszynka
Mamie na ratunek. Nauka korzystania z nocnika
W życiu każdego dziecka nadchodzi taki moment, kiedy wskazane jest, aby zaczęło załatwiać się na nocnik i sygnalizowało o potrzebie skorzystania z toalety. Dzieci są jednak różne, nie noszenie pieluch następuje w różnych momentach życia malucha. Dodatkowo należy pamiętać o tym, że chłopcy osiągają tą umiejętność o kilka miesięcy później, niż dziewczynki. Każde dziecko jest inne, nie można go porównywać z rówieśnikami, ani do niczego zmuszać!
Rodzice chcą dla swoich dzieci, jak najlepiej, dlatego też zależy im, aby maluchy nauczyły się załatwiać na nocnik. Warto zabrać pociechę do sklepu i pozwolić jej wybrać przedmiot. Dużym ułatwieniem będzie także, gdy będziemy czytali książki o samodzielnym załatwianiu się. Warto robi to tylko wtedy, gdy będziemy mieli pewność, że dziecko zwraca na nas uwagę, a nie jest zajęte czymś innym. Należy swoje słowa zaczynać od wypowiedzenia imienia dziecka. Nie warto kontynuować polecenia, gdy dziecko nam nie odpowie, gdyż pewnie nie skojarzyło, że coś od niego chcemy.
Maluchy różnią się od siebie i należy o tym pamiętać podczas nauki korzystania z nocnika. Doskonałym przykładem było podanie historii Joanny, która miała dwóch synów. Pierwszy z nich nauczył się korzystać bezstresowo, natomiast jego młodszy brat miał z tym problem. Gdy matka coraz bardziej go naciskała on coraz bardziej zamykał się w sobie i nie chciał załatwiać się na nocnik, tylko tuż po zejściu z niego. Z czasem, gdy rodzicielka odpuściła chłopiec sam przekonał się do tego i wszystko dobrze się skończyło.
Należy pamiętać, że rozpoczęcie korzystania z nocnika ma być świadomą decyzją dziecka, a nie rodzica. Nie można do niczego zmuszać malucha, gdyż wtedy jeszcze bardziej się zniechęci i będzie to dla niego niemiłym wspomnieniem.
Tym razem również się nie zawiodłam. Seria ,,Mamie na ratunek” wywołała u mnie niemałe wrażenie i nie żałuję, że po nią sięgnęłam. Sama nie wiem, która z części podobała mi się najbardziej. Autorka pisała w sposób prosty, przystępny. Dobrym pomysłem było opisywanie sytuacji, cykl ,,Mądra mama” i pytania z odpowiedziami na końcu poradnika.
,,Mamie na ratunek. Nauka korzystania z nocnika” to kolejna wspaniała pozycja dla rodziców maluchów, których chcą nauczyć korzystania z nocnika.
Rodzice chcą dla swoich dzieci, jak najlepiej, dlatego też zależy im, aby maluchy nauczyły się załatwiać na nocnik. Warto zabrać pociechę do sklepu i pozwolić jej wybrać przedmiot. Dużym ułatwieniem będzie także, gdy będziemy czytali książki o samodzielnym załatwianiu się. Warto robi to tylko wtedy, gdy będziemy mieli pewność, że dziecko zwraca na nas uwagę, a nie jest zajęte czymś innym. Należy swoje słowa zaczynać od wypowiedzenia imienia dziecka. Nie warto kontynuować polecenia, gdy dziecko nam nie odpowie, gdyż pewnie nie skojarzyło, że coś od niego chcemy.
Maluchy różnią się od siebie i należy o tym pamiętać podczas nauki korzystania z nocnika. Doskonałym przykładem było podanie historii Joanny, która miała dwóch synów. Pierwszy z nich nauczył się korzystać bezstresowo, natomiast jego młodszy brat miał z tym problem. Gdy matka coraz bardziej go naciskała on coraz bardziej zamykał się w sobie i nie chciał załatwiać się na nocnik, tylko tuż po zejściu z niego. Z czasem, gdy rodzicielka odpuściła chłopiec sam przekonał się do tego i wszystko dobrze się skończyło.
Należy pamiętać, że rozpoczęcie korzystania z nocnika ma być świadomą decyzją dziecka, a nie rodzica. Nie można do niczego zmuszać malucha, gdyż wtedy jeszcze bardziej się zniechęci i będzie to dla niego niemiłym wspomnieniem.
Tym razem również się nie zawiodłam. Seria ,,Mamie na ratunek” wywołała u mnie niemałe wrażenie i nie żałuję, że po nią sięgnęłam. Sama nie wiem, która z części podobała mi się najbardziej. Autorka pisała w sposób prosty, przystępny. Dobrym pomysłem było opisywanie sytuacji, cykl ,,Mądra mama” i pytania z odpowiedziami na końcu poradnika.
,,Mamie na ratunek. Nauka korzystania z nocnika” to kolejna wspaniała pozycja dla rodziców maluchów, których chcą nauczyć korzystania z nocnika.
book-and-cooking.blogspot.com Kruszynka
Trening mentalny. Gry i zabawy dla dzieci
Trening mentalny prezentowany w tej książce ma niezwykły potencjał - sprzyja odnoszeniu przez dzieci sukcesów w sporcie, sztuce, a także nauce. Pomaga w utrzymaniu wysokiego poziomu koncentracji oraz motywacji, ponieważ dziecko uczy się stawiania sobie realistycznych celów i wyciągania wniosków z porażek. Poprzez różnorodne ćwiczenia i techniki Twoja pociecha przyswoi nowe, pozytywne wzorce myślenia, które będzie mogła zastosować w ważnych życiowych sytuacjach.
21. wiek 2013-04-01