Recenzje
C#. Programowanie. Wydanie VI
Wiele osób mówi, że programowania można nauczyć się samemu czytając różne samouczki oraz artykuły w sieci. Po części można by się zgodzić z tym stwierdzeniem, jednak w takim wypadku wiele nam umyka. Może jestem trochę tradycjonalistą, ale póki co nie bardzo sobie wyobrażam rozpoczynać naukę nowego języka bez przeczytania choćby jednej książki na jego temat. Później jest już z górki i dopiero w takim momencie wkracza u mnie Internet (oczywiście literatura oraz sieć świetnie się uzupełniają i szczerze zachęcam do takiego połączenia).
Sięgając po książkę z reguły uzyskujemy szerszą perspektywę na temat danej technologii/języka, poznając przy tym kluczowe elementy, co jak dla mnie jest niezwykle istotne, szczególnie jeśli dopiero wkraczamy w określoną technologię. W takim przypadku najlepsze są książki - podręczniki, które opisując język przedstawiają w mniej lub bardziej szczegółowy sposób poszczególne jego aspekty. Z taką właśnie pozycją będziecie mieć do czynienia w dzisiejszej recenzji.
Dla kogo?
Na wstępie zaznaczę, że osobiście jest mi ciężko ocenić przeznaczenie tej książki, ponieważ programowaniem w C# zajmuje się blisko cztery lata. Autor we wstępie zaznacza, że książka ta jest skierowana dla osób znających C++/Javę, początkujących programistów C#, bądź też dla osób, które chciałaby zacząć programowanie właśnie od C#. Z tą ostatnią częścią nie do końca się chyba jednak zgodzę, ponieważ pewne rzeczy sformułowane są w bardziej techniczny/fachowy sposób, który może być nie do końca zrozumiały dla osób, którym stringi dotychczas kojarzyły się tylko z kobiecą bielizną...
Osoby, które znają już C# będą mogły dzięki lekturze tej książki uporządkować swoją wiedzę oraz zapoznać się z elementami języka, które zostały wprowadzone w wersji 4.0. Nie zostały one w żaden sposób specjalnie wydzielone, jednak autor we wstępie informuje gdzie można mniej więcej je znaleźć w całej książce.
Zawartość
Jak na podręcznik, książka nie jest jakoś przeraźliwie obszerna, bo zawiera "tylko" skromne 840 stron. W 22 rozdziałach poruszono większość kluczowych aspektów języka (spis treści dostępny we fragmencie książki u dołu). Warto przy okazji zaznaczyć, że nie skupiono się tutaj tylko stricte na obiektowości oraz klasach bazowych, lecz również poruszono takie zagadnienia jak:
- WPF i Silverlight
- WCF
- Asp.Net
- Windows Forms
Z popularnych rozszerzeń języka, zabrakło właściwie tylko wzmianki na temat Windows Phone, ale z pewnością wynika to z daty wydania oryginału (na polskie wydanie musieliśmy poczekać niestety dwa lata).
Generalnie liczbę poruszonych tematów uważam za nad wyraz satysfakcjonującą. Treści poznane w książce można oczywiście dalej rozszerzać czytając artykuły w sieci, bądź też poprzez inne publikacje (nie da się ukryć, że część tematów to absolutne podstawy, ciężko opisać choćby ASP.NET w jednym rozdziale).
Kody zawarte w publikacji, często poruszają się według określonego motywu przewodniego poruszanego we wskazanym rozdziale.
Wskazówki
Rzeczą która mnie osobiście bardzo przypadła do gustu były różne wskazówki, ostrzeżenia oraz ramki licznie obecne w całej książce. Wyżej wymienione elementy, choć z pozoru nie są obowiązkowe, to jednak często dostarczają istotnych informacji dodatkowych, bądź też informują nas czego powinniśmy unikać, lub na co szczególnie warto zwrócić uwagę.
Osobiście uważam, że nie warto pomijać tych elementów - szczególnie jeśli jesteś dopiero "na początku drogi". Podejrzewam że nawet bardziej zaawansowani użytkownicy nieraz zaskoczą się treściami tutaj zawartymi.
Tłumaczenie
Ponieważ nie jest to polska pozycja, warto napisać kilka zdań o tłumaczeniu. Stoi ono raczej na standardowym poziomie dla tego typu publikacji. Nie znalazłem raczej jakiś kujących w oczy zwrotów, choć oczywiście nie jestem ekspertem w tej kwestii. Warto jednak zaznaczyć, że tłumacz nie przetłumaczył nazw zmiennych i obiektów, jak to często się zdarza w polskich wersjach (zmienione są tylko niektóre wartości zmiennych tekstowych). Moim zdaniem jest to bardzo dobre posunięcie, które pozwala na uniknięcie jakiś dziwadeł w kodzie.
Podsumowanie
C#. Programowanie w wydaniu VI to solidna i stosunkowo świeża pozycja (polskie wydanie - październik tego roku). Świeżość dotyczy jednak głównie polskiego tłumaczenia, ponieważ oryginał powstał dwa lata temu.
Zdaje sobie również sprawę, że niedawno pojawił się Windows 8 oraz .Net 4.5.
Z drugiej jednak strony, w nowej wersji frameworka nie wprowadzono jakiejś wielkiej rewolucji w klasycznym C# (największe zmiany to oczywiście programowanie pod Modern UI), dlatego też śmiało mogę tą pozycję polecić wszystkim osobom zainteresowanym tematem.
A zainteresowani powinni być przede wszystkim początkujący programiści (jednak choćby z minimalnym doświadczeniem), bądź też Ci pasujący do grupy średnio-zaawansowanych. Dla pozostałych książka nada się bardziej jako swego rodzaj kompendium.
Przed ewentualnym zakupem zachęcam gorąco do zapoznania się z przykładowym rozdziałem (tym bardziej że książka zważywszy na swoją objętość kosztuje trochę złotówek). Dzięki temu będziecie mogli podejrzeć styl pisania autorów książki oraz przejrzeć listę zawartych w publikacji rozdziałów.
Sięgając po książkę z reguły uzyskujemy szerszą perspektywę na temat danej technologii/języka, poznając przy tym kluczowe elementy, co jak dla mnie jest niezwykle istotne, szczególnie jeśli dopiero wkraczamy w określoną technologię. W takim przypadku najlepsze są książki - podręczniki, które opisując język przedstawiają w mniej lub bardziej szczegółowy sposób poszczególne jego aspekty. Z taką właśnie pozycją będziecie mieć do czynienia w dzisiejszej recenzji.
Dla kogo?
Na wstępie zaznaczę, że osobiście jest mi ciężko ocenić przeznaczenie tej książki, ponieważ programowaniem w C# zajmuje się blisko cztery lata. Autor we wstępie zaznacza, że książka ta jest skierowana dla osób znających C++/Javę, początkujących programistów C#, bądź też dla osób, które chciałaby zacząć programowanie właśnie od C#. Z tą ostatnią częścią nie do końca się chyba jednak zgodzę, ponieważ pewne rzeczy sformułowane są w bardziej techniczny/fachowy sposób, który może być nie do końca zrozumiały dla osób, którym stringi dotychczas kojarzyły się tylko z kobiecą bielizną...
Osoby, które znają już C# będą mogły dzięki lekturze tej książki uporządkować swoją wiedzę oraz zapoznać się z elementami języka, które zostały wprowadzone w wersji 4.0. Nie zostały one w żaden sposób specjalnie wydzielone, jednak autor we wstępie informuje gdzie można mniej więcej je znaleźć w całej książce.
Zawartość
Jak na podręcznik, książka nie jest jakoś przeraźliwie obszerna, bo zawiera "tylko" skromne 840 stron. W 22 rozdziałach poruszono większość kluczowych aspektów języka (spis treści dostępny we fragmencie książki u dołu). Warto przy okazji zaznaczyć, że nie skupiono się tutaj tylko stricte na obiektowości oraz klasach bazowych, lecz również poruszono takie zagadnienia jak:
- WPF i Silverlight
- WCF
- Asp.Net
- Windows Forms
Z popularnych rozszerzeń języka, zabrakło właściwie tylko wzmianki na temat Windows Phone, ale z pewnością wynika to z daty wydania oryginału (na polskie wydanie musieliśmy poczekać niestety dwa lata).
Generalnie liczbę poruszonych tematów uważam za nad wyraz satysfakcjonującą. Treści poznane w książce można oczywiście dalej rozszerzać czytając artykuły w sieci, bądź też poprzez inne publikacje (nie da się ukryć, że część tematów to absolutne podstawy, ciężko opisać choćby ASP.NET w jednym rozdziale).
Kody zawarte w publikacji, często poruszają się według określonego motywu przewodniego poruszanego we wskazanym rozdziale.
Wskazówki
Rzeczą która mnie osobiście bardzo przypadła do gustu były różne wskazówki, ostrzeżenia oraz ramki licznie obecne w całej książce. Wyżej wymienione elementy, choć z pozoru nie są obowiązkowe, to jednak często dostarczają istotnych informacji dodatkowych, bądź też informują nas czego powinniśmy unikać, lub na co szczególnie warto zwrócić uwagę.
Osobiście uważam, że nie warto pomijać tych elementów - szczególnie jeśli jesteś dopiero "na początku drogi". Podejrzewam że nawet bardziej zaawansowani użytkownicy nieraz zaskoczą się treściami tutaj zawartymi.
Tłumaczenie
Ponieważ nie jest to polska pozycja, warto napisać kilka zdań o tłumaczeniu. Stoi ono raczej na standardowym poziomie dla tego typu publikacji. Nie znalazłem raczej jakiś kujących w oczy zwrotów, choć oczywiście nie jestem ekspertem w tej kwestii. Warto jednak zaznaczyć, że tłumacz nie przetłumaczył nazw zmiennych i obiektów, jak to często się zdarza w polskich wersjach (zmienione są tylko niektóre wartości zmiennych tekstowych). Moim zdaniem jest to bardzo dobre posunięcie, które pozwala na uniknięcie jakiś dziwadeł w kodzie.
Podsumowanie
C#. Programowanie w wydaniu VI to solidna i stosunkowo świeża pozycja (polskie wydanie - październik tego roku). Świeżość dotyczy jednak głównie polskiego tłumaczenia, ponieważ oryginał powstał dwa lata temu.
Zdaje sobie również sprawę, że niedawno pojawił się Windows 8 oraz .Net 4.5.
Z drugiej jednak strony, w nowej wersji frameworka nie wprowadzono jakiejś wielkiej rewolucji w klasycznym C# (największe zmiany to oczywiście programowanie pod Modern UI), dlatego też śmiało mogę tą pozycję polecić wszystkim osobom zainteresowanym tematem.
A zainteresowani powinni być przede wszystkim początkujący programiści (jednak choćby z minimalnym doświadczeniem), bądź też Ci pasujący do grupy średnio-zaawansowanych. Dla pozostałych książka nada się bardziej jako swego rodzaj kompendium.
Przed ewentualnym zakupem zachęcam gorąco do zapoznania się z przykładowym rozdziałem (tym bardziej że książka zważywszy na swoją objętość kosztuje trochę złotówek). Dzięki temu będziecie mogli podejrzeć styl pisania autorów książki oraz przejrzeć listę zawartych w publikacji rozdziałów.
altcontroldelete.pl Jerzy Piechowiak, 2012-11-24
Cyfrowa fotografia panoramiczna
Następną ciekawą uczestniczką w pojedynku "Ring 4-Krajobrazy" jest książka Cyfrowa fotografia panoramiczna, trzech autorów: Anny Benicewicz - Miazga , Ernesta Klauzinski, Anny Góra. W tym składzie osobowym, jest to książkowy debiut. Każdy z autorów zajmuje się fotografią i grafiką zawodowo. Od prowadzenia firm przez organizowanie wystaw, do różnych publikacji. Autorzy są też członkami kilku stowarzyszeń fotografików, gdzie pewnie powstał pomysł napisania tej książki.
Odbiorcami książki są o dziwo nie tylko amatorzy, dla których może to być nawet zbyt techniczna lektura, ale także średnio-zaawansowani i profesjonalni fotografowie. Książka jest napisana z dużą wyobraźnią przez prawdziwych pasjonatów, których liczne prace można obejrzeć w internecie.
Po krótkim wprowadzeniu mamy kilka słów o historii fotografii panoramicznej. Kolejno, dochodzimy do doboru sprzętu specjalistycznego używanego przez zawodowców, następnie opis sprzętu bardziej dostępnego, czyli aparaty cyfrowe, typy obiektywów, specjalne głowice panoramiczne i odpowiednie statywy.
Kolejny rozdział opisuje sposób kadrowania zdjęcia przez różne typy panoram, by później zaprezentować obróbkę pojedynczych zdjęć przed zmontowaniem panoramy. To zaprezentowane jest w ostatnim rozdziale. Panoramy zamieszczone w książce prezentują przeważnie Kielecczyznę i jej okolice. Mamy zdjęcia m. im. z Łysogór (Święty Krzyż), Kielc, Chęcin, skansen w Tokarni czy zamek Krzyżtopór w Ujeździe.
Po kilkunastu pozycjach ogólnikowych książek o wszystkim i o niczym, kolejna książka zagłębiająca się szczegółowo w zagadnienie tylko i wyłącznie zdjęć panoramicznych. Dla osób chcących zająć się tego typu fotografią, lektura obowiązkowa. Opisy stosowanego sprzętu do panoramowania w tej książce nabierają sensu. Pokazują o co należy rozszerzyć nasz osprzęt, aby przygotować się do robienia jak najlepszych zdjęć, z których później bez problemu będziemy mogli zmontować na komputerze wspaniałą panoramę. Nie będziemy musieli wtedy tracić czasu na mozolne składanie źle skadrowanych lub nieodpowiednio zazębiających się zdjęć.
Wydaje mi się, że rynek czytelniczy nasycił się już książkami ogólnymi, typu fotografia cyfrowa, podstawy fotografii, itp. Takich pozycji jest już bardzo dużo, a coraz więcej osób szuka jednak książek dotyczących konkretnego zagadnienia np. architektura, panorama (przynajmniej ja tego szukam). Dlatego chwała Wydawnictwu Helion za prekursorstwo w tej materii. Oby jak najwięcej takich pozycji pojawiało się na rynku wydawniczym.
Książka ta jest pierwszą wydaną w Polsce, dotyczącą zdjęć panoramicznych, dlatego cena 59 zł na pewno jest niewielka i warta wydania. Odbiorca otrzymuje to, co dokładnie chciał kupić, zamiast treści nie interesujących go opisów lub podstaw. Kogo z kolei nie interesuje ta tematyka, po książkę nie sięga. Tytuł mówi wszystko. Niezwykle proste, ale też bardzo uczciwe w stosunku do czytelnika.
Odbiorcami książki są o dziwo nie tylko amatorzy, dla których może to być nawet zbyt techniczna lektura, ale także średnio-zaawansowani i profesjonalni fotografowie. Książka jest napisana z dużą wyobraźnią przez prawdziwych pasjonatów, których liczne prace można obejrzeć w internecie.
Po krótkim wprowadzeniu mamy kilka słów o historii fotografii panoramicznej. Kolejno, dochodzimy do doboru sprzętu specjalistycznego używanego przez zawodowców, następnie opis sprzętu bardziej dostępnego, czyli aparaty cyfrowe, typy obiektywów, specjalne głowice panoramiczne i odpowiednie statywy.
Kolejny rozdział opisuje sposób kadrowania zdjęcia przez różne typy panoram, by później zaprezentować obróbkę pojedynczych zdjęć przed zmontowaniem panoramy. To zaprezentowane jest w ostatnim rozdziale. Panoramy zamieszczone w książce prezentują przeważnie Kielecczyznę i jej okolice. Mamy zdjęcia m. im. z Łysogór (Święty Krzyż), Kielc, Chęcin, skansen w Tokarni czy zamek Krzyżtopór w Ujeździe.
Po kilkunastu pozycjach ogólnikowych książek o wszystkim i o niczym, kolejna książka zagłębiająca się szczegółowo w zagadnienie tylko i wyłącznie zdjęć panoramicznych. Dla osób chcących zająć się tego typu fotografią, lektura obowiązkowa. Opisy stosowanego sprzętu do panoramowania w tej książce nabierają sensu. Pokazują o co należy rozszerzyć nasz osprzęt, aby przygotować się do robienia jak najlepszych zdjęć, z których później bez problemu będziemy mogli zmontować na komputerze wspaniałą panoramę. Nie będziemy musieli wtedy tracić czasu na mozolne składanie źle skadrowanych lub nieodpowiednio zazębiających się zdjęć.
Wydaje mi się, że rynek czytelniczy nasycił się już książkami ogólnymi, typu fotografia cyfrowa, podstawy fotografii, itp. Takich pozycji jest już bardzo dużo, a coraz więcej osób szuka jednak książek dotyczących konkretnego zagadnienia np. architektura, panorama (przynajmniej ja tego szukam). Dlatego chwała Wydawnictwu Helion za prekursorstwo w tej materii. Oby jak najwięcej takich pozycji pojawiało się na rynku wydawniczym.
Książka ta jest pierwszą wydaną w Polsce, dotyczącą zdjęć panoramicznych, dlatego cena 59 zł na pewno jest niewielka i warta wydania. Odbiorca otrzymuje to, co dokładnie chciał kupić, zamiast treści nie interesujących go opisów lub podstaw. Kogo z kolei nie interesuje ta tematyka, po książkę nie sięga. Tytuł mówi wszystko. Niezwykle proste, ale też bardzo uczciwe w stosunku do czytelnika.
photomatrix-nik.blogspot.com Photomatrix, 2012-11-18
Google AdWords. Skuteczna kampania reklamowa w internecie
Najnowszą książkę Anastasii Holdren poświęconą popularnej platformie AdWords można spokojnie nazwać doskonałą instrukcją obsługi, zwłaszcza dla początkujących oraz średnio zaawansowanych. Jeżeli ktoś nigdy nie korzystał z AdWords, ale chciałby tylko nie wie, jak się do tego zabrać ta pozycja jest obowiązkowa do przeczytania. Patrząc i pisząc właśnie z perspektywy takiej osoby mogę z ręką na sercu polecić ją wszystkim, którzy szukają uporządkowanej i jasno opisanej wiedzy na temat prowadzenia kampanii za pomocą tego narzędzia Google.
Co ciekawego można znaleźć w książce?
Otóż autorka krok po korku wprowadza czytelnika w stworzony przez Google świat reklamy płatnej. W pierwszym rozdziale dowiadujemy się co to w ogóle jest AdWords, do czego służy i jak działa. Pojawiają się również informacje dotyczące zakładania konta. Kolejne dwa rozdziały opisują strukturę konta oraz jego funkcje wraz z wyjaśnieniem do czego one nam mogą być potrzebne i jak z nich korzystać. W dalszej części dowiadujemy m.in. co to jest Wynika jakości, konwersja, jak dopasować słowa kluczowe, w jaki sposób stworzyć tekst reklam, jak ustalić stawki i budżet, jak działają aukcje i jak przebiega licytacja, czyli wszystko to co jest niezbędne żeby skonstruować dobrą kampanię. Na pewno pozowali to wielu osobom uniknąć błędów, które pewnie by popełnili gdyby zostali zdani sami na siebie. Zwłaszcza, że autorka całą swoją wiedzę przekazuje bardzo przystępnym językiem. I to jest ogromna zaleta. Kto z nas nie zna tego przykrego uczucia narastającej irytacji i frustracji, kiedy okazuje się, że książka która miała nam pomóc, nie tylko nie ułatwiła nam życia, ale wręcz przeciwnie sprawiła, że pojawiło się jeszcze więcej pytań i wątpliwości. Kto się nie zastanawiał po takiej lekturze z lekkim zmieszaniem: „to z książką jest coś nie tak, czy ze mną?”. Na szczęście po przeczytaniu tej pozycji takie refleksje nie powinny nas nawiedzać. Autorka dosłownie, jak dziecko prowadzi za rączkę swojego czytelnika i pokazuje co ma zrobić, co nacisnąć, na co uważać, czego unikać, a na co zwrócić uwagę podczas tworzenia swojej pierwszej (lub którejś z kolei) kampanii reklamowej w AdWords. I dla mnie jest to zdecydowanie plus. Sporo przykładów ilustrowanych screenami pomaga zrozumieć mniej lub bardziej skomplikowane opcje AdWords. Dużą rolę spełnia tu również bardzo czytelna struktura i uporządkowanie zawartości książki, dzięki której przekazywana wiedza jest poukładana, a czytelnik nie gubi się. Każdy rozdział poświęcony jest innemu zagadnieniu, które autorka nie tylko stara się jak najlepiej wyjaśnić, ale również pokazać, czemu jest ono ważne. Czasami zwraca też uwagę na przeszkody, jakie możemy napotkać oraz wyjaśnia, jak możemy je pokonać lub ich uniknąć.
Chyba jednym z ciekawszych rozdziałów jest ten poświęcony aukcjom oraz Wynikowi jakości, czyli przybliżeniu co to właściwie jest, jak Google go oblicza, dlaczego jest tak ważny i jak go poprawić. Wiąże się to z kolejnymi, równie wyczerpująco wyjaśnionymi zagadnieniami dotyczącymi słów kluczowych oraz tworzeniu reklam. Autorka dokładnie mówi nam co robić, żeby stworzyć listę słów kluczowych i jak nimi później zarządzać. Jeżeli chodzi o tworzenie reklam, to oprócz technicznych porad i wytycznych możemy dowiedzieć się na przykład, jak dynamicznie wstawiać słowa kluczowe, dzięki czemu reklama będzie bardziej adekwatna do zapytania.
Po tych wszystkich pochwałach, ktoś powinie zapytać, czy książka ma jakieś wady? W końcu w tytule pojawiło się stwierdzenie „prawie wszystko”. Cóż, jak to się mówi nie ma rzeczy idealnych i do wszystkiego można się przyczepić. Do ksiązki Stasi, jak to autor wprowadzenia pieszczotliwe nazywa autorkę pewnie też, chociaż w tym wypadku nie ma tego zbyt wiele. Może niektóre zagadnienia mogłyby być dokładniej opisane, np. pojęcie remarketingu, dla mnie zupełnie nowe czy sieci reklamowej, o której mogło pojawić się trochę więcej informacji. Oprócz tego rzeczą, której chyba najbardziej mi brakowało to pokazanie rzeczywistego wykorzystania AdWords w kampaniach prawdziwych firm. Chodzi tu też o przedstawienie użycia tego narzędzia oraz jego przydatności z punktu widzenia/perspektywy różnych strategii marketingowych, oczywiście najlepiej na konkretnych przykładach. Myślę, że analiza kilku kampanii zarówno tych udanych, żeby zobaczyć jak robić to dobrze, jak i tych niekoniecznie zakończonych sukcesem, żeby wiedzieć, jak lepiej nie robić, byłaby dobrym uzupełnieniem książki. Zawsze jest warto podpatrzeć „jak to robią inni”, czasami może nam to pozwolić uniknąć pewnych błędów.
Mimo tych drobnych uwag końcowych, książkę uważam za najlepszą jak do tej pory pozycję poświęconą AdWords, niezbędną dla osób zaczynających dopiero przygodę z tą platformą. Na pewno pozwoli im zaoszczędzić czas i pieniądze, które straciliby dochodząc do tych wszystkich informacji samemu. A o to w końcu chodzi. Osoby znające już AdWords pewnie też coś ciekawego w niej znajdą, aczkolwiek im raczej mniej się przyda. Przypuszczam, że duża większość informacji w niej zawartych będzie już dla nich znana.
Co ciekawego można znaleźć w książce?
Otóż autorka krok po korku wprowadza czytelnika w stworzony przez Google świat reklamy płatnej. W pierwszym rozdziale dowiadujemy się co to w ogóle jest AdWords, do czego służy i jak działa. Pojawiają się również informacje dotyczące zakładania konta. Kolejne dwa rozdziały opisują strukturę konta oraz jego funkcje wraz z wyjaśnieniem do czego one nam mogą być potrzebne i jak z nich korzystać. W dalszej części dowiadujemy m.in. co to jest Wynika jakości, konwersja, jak dopasować słowa kluczowe, w jaki sposób stworzyć tekst reklam, jak ustalić stawki i budżet, jak działają aukcje i jak przebiega licytacja, czyli wszystko to co jest niezbędne żeby skonstruować dobrą kampanię. Na pewno pozowali to wielu osobom uniknąć błędów, które pewnie by popełnili gdyby zostali zdani sami na siebie. Zwłaszcza, że autorka całą swoją wiedzę przekazuje bardzo przystępnym językiem. I to jest ogromna zaleta. Kto z nas nie zna tego przykrego uczucia narastającej irytacji i frustracji, kiedy okazuje się, że książka która miała nam pomóc, nie tylko nie ułatwiła nam życia, ale wręcz przeciwnie sprawiła, że pojawiło się jeszcze więcej pytań i wątpliwości. Kto się nie zastanawiał po takiej lekturze z lekkim zmieszaniem: „to z książką jest coś nie tak, czy ze mną?”. Na szczęście po przeczytaniu tej pozycji takie refleksje nie powinny nas nawiedzać. Autorka dosłownie, jak dziecko prowadzi za rączkę swojego czytelnika i pokazuje co ma zrobić, co nacisnąć, na co uważać, czego unikać, a na co zwrócić uwagę podczas tworzenia swojej pierwszej (lub którejś z kolei) kampanii reklamowej w AdWords. I dla mnie jest to zdecydowanie plus. Sporo przykładów ilustrowanych screenami pomaga zrozumieć mniej lub bardziej skomplikowane opcje AdWords. Dużą rolę spełnia tu również bardzo czytelna struktura i uporządkowanie zawartości książki, dzięki której przekazywana wiedza jest poukładana, a czytelnik nie gubi się. Każdy rozdział poświęcony jest innemu zagadnieniu, które autorka nie tylko stara się jak najlepiej wyjaśnić, ale również pokazać, czemu jest ono ważne. Czasami zwraca też uwagę na przeszkody, jakie możemy napotkać oraz wyjaśnia, jak możemy je pokonać lub ich uniknąć.
Chyba jednym z ciekawszych rozdziałów jest ten poświęcony aukcjom oraz Wynikowi jakości, czyli przybliżeniu co to właściwie jest, jak Google go oblicza, dlaczego jest tak ważny i jak go poprawić. Wiąże się to z kolejnymi, równie wyczerpująco wyjaśnionymi zagadnieniami dotyczącymi słów kluczowych oraz tworzeniu reklam. Autorka dokładnie mówi nam co robić, żeby stworzyć listę słów kluczowych i jak nimi później zarządzać. Jeżeli chodzi o tworzenie reklam, to oprócz technicznych porad i wytycznych możemy dowiedzieć się na przykład, jak dynamicznie wstawiać słowa kluczowe, dzięki czemu reklama będzie bardziej adekwatna do zapytania.
Po tych wszystkich pochwałach, ktoś powinie zapytać, czy książka ma jakieś wady? W końcu w tytule pojawiło się stwierdzenie „prawie wszystko”. Cóż, jak to się mówi nie ma rzeczy idealnych i do wszystkiego można się przyczepić. Do ksiązki Stasi, jak to autor wprowadzenia pieszczotliwe nazywa autorkę pewnie też, chociaż w tym wypadku nie ma tego zbyt wiele. Może niektóre zagadnienia mogłyby być dokładniej opisane, np. pojęcie remarketingu, dla mnie zupełnie nowe czy sieci reklamowej, o której mogło pojawić się trochę więcej informacji. Oprócz tego rzeczą, której chyba najbardziej mi brakowało to pokazanie rzeczywistego wykorzystania AdWords w kampaniach prawdziwych firm. Chodzi tu też o przedstawienie użycia tego narzędzia oraz jego przydatności z punktu widzenia/perspektywy różnych strategii marketingowych, oczywiście najlepiej na konkretnych przykładach. Myślę, że analiza kilku kampanii zarówno tych udanych, żeby zobaczyć jak robić to dobrze, jak i tych niekoniecznie zakończonych sukcesem, żeby wiedzieć, jak lepiej nie robić, byłaby dobrym uzupełnieniem książki. Zawsze jest warto podpatrzeć „jak to robią inni”, czasami może nam to pozwolić uniknąć pewnych błędów.
Mimo tych drobnych uwag końcowych, książkę uważam za najlepszą jak do tej pory pozycję poświęconą AdWords, niezbędną dla osób zaczynających dopiero przygodę z tą platformą. Na pewno pozwoli im zaoszczędzić czas i pieniądze, które straciliby dochodząc do tych wszystkich informacji samemu. A o to w końcu chodzi. Osoby znające już AdWords pewnie też coś ciekawego w niej znajdą, aczkolwiek im raczej mniej się przyda. Przypuszczam, że duża większość informacji w niej zawartych będzie już dla nich znana.
youthcoders.net Kamila Żabik, 2012-11-25
Oświetlenie portretowe. Warsztaty ze Scottem Kelbym
Kolejną książką, która wpadła mi w ręce jest "Oświetlenie portretowe - warsztaty ze Scottem Kelbym". Jest to druga część z serii tego autora. Po świetnie sprzedającej się książce "Światło w fotografii. Warsztaty ze Scottem Kelbym" z filmami instruktażowymi na płycie DVD, otrzymujemy kolejną o portretach, też z dołączoną płytą.
Książka jest kierowana głównie do początkujących, ale i średnio-zaawansowani wychwycą kilka interesujących rzeczy dla siebie.
Sama książka nie sprawia wrażenia swoją objętością, gdyż ma zaledwie 96 stron, ale nie ona jest tu głównym bohaterem, a dołączona do niej płyta. Książka ma za zadanie bardziej zobrazować i streścić zawartość płyty, niż sama sobą nieść jakieś wielkie treści. Na płycie DVD jest aż 13 projektów (ponad dwie godziny oglądania) z warsztatami odbywającymi się nie tylko w studiu, ale też w plenerze. Niektóre z projektów wymagają większej ilości sprzętu studyjnego, ale jest też kilka, które można wykonać używając jednej zewnętrznej lampy błyskowej.
Jest to nowatorska forma przekazania swojej wiedzy, nie tylko dla kilku wybrańców uczestniczących normalnie w tego typu warsztatach, za duże pieniądze wpisowe, ale dla wielotysięcznej rzeszy odbiorców, którzy kupią tą książkę. Mamy tu pokazany sposób aranżacji zdjęcia, sposoby uniknięcia błędów np. za silne światło słoneczne wpadające przez okno na portretowaną osobę lub nienaturalnie wyglądające oświetlenie lampy błyskowej.
W filmikach autor prowadzi ciekawą narrację, która nie pozwala nam się nudzić. Jest to bardzo wygodna forma nauki szczególnie dla leniwych, którym nie chce się czytać poradników na ten temat.
Nie wiem na ile jest to wiedza autora, a na ile przygotowane przez zawodowców ustawki fotograficzne, które firmuje swoją twarzą Kelby, ale całość godna obejrzenia. Cena książki z płytą DVD to kwota 59 zł myślę, że warto się skusić.
Książka jest kierowana głównie do początkujących, ale i średnio-zaawansowani wychwycą kilka interesujących rzeczy dla siebie.
Sama książka nie sprawia wrażenia swoją objętością, gdyż ma zaledwie 96 stron, ale nie ona jest tu głównym bohaterem, a dołączona do niej płyta. Książka ma za zadanie bardziej zobrazować i streścić zawartość płyty, niż sama sobą nieść jakieś wielkie treści. Na płycie DVD jest aż 13 projektów (ponad dwie godziny oglądania) z warsztatami odbywającymi się nie tylko w studiu, ale też w plenerze. Niektóre z projektów wymagają większej ilości sprzętu studyjnego, ale jest też kilka, które można wykonać używając jednej zewnętrznej lampy błyskowej.
Jest to nowatorska forma przekazania swojej wiedzy, nie tylko dla kilku wybrańców uczestniczących normalnie w tego typu warsztatach, za duże pieniądze wpisowe, ale dla wielotysięcznej rzeszy odbiorców, którzy kupią tą książkę. Mamy tu pokazany sposób aranżacji zdjęcia, sposoby uniknięcia błędów np. za silne światło słoneczne wpadające przez okno na portretowaną osobę lub nienaturalnie wyglądające oświetlenie lampy błyskowej.
W filmikach autor prowadzi ciekawą narrację, która nie pozwala nam się nudzić. Jest to bardzo wygodna forma nauki szczególnie dla leniwych, którym nie chce się czytać poradników na ten temat.
Nie wiem na ile jest to wiedza autora, a na ile przygotowane przez zawodowców ustawki fotograficzne, które firmuje swoją twarzą Kelby, ale całość godna obejrzenia. Cena książki z płytą DVD to kwota 59 zł myślę, że warto się skusić.
photomatrix-nik.blogspot.com Photomatrix, 2012-11-18
Sekrety mistrza fotografii cyfrowej. Lekcje ze Scottem Kelbym
Seria „Sekrety mistrza fotografii cyfrowej”, cieszy się dużą popularnością wśród osób, które posiadają lustrzanki cyfrowe, a ich marzeniem jest robienie coraz lepszych zdjęć. Kolejny, czwarty tom to ciąg dalszy i uzupełnienie poprzednich książek. Autor zawarł w niej informacje i wskazówki opracowane na podstawie sugestii od czytelników tomu trzeciego.
Z dużym poczuciem humoru i w bardzo prosty sposób, Scot Kelby dzieli się swoją wiedzą, którą sam czerpał przez lata od mistrzów fotografii. Oszczędza czytelnikowi wielu technicznych szczegółów i stara się w jak najprostszy sposób wyjaśnić, jak robić dobre zdjęcia.
Ogromną zaletą książki jest duża ilość kolorowych fotografii i krótkie rozdziały. Maksymą Scotta Kelbiego jest bowiem zdanie „krótko i na temat”.
Każdy z dwunastu rozdziałów poprzedza wstęp, niekoniecznie związany z zawartością tego, co po nim następuje. Pisane na luzie, często nonsensowne są już tradycją książek tego autora. Jak sugeruje Kelby „można ich nie czytać” ale założę się, że niewielu z tego pozwolenia korzysta.
W tej części „Sekretów” autor radzi m.in.jak zrobić dobry portret, zwracając uwagę na kompozycję i dobór odpowiedniego obiektywu, od czego zależy głębia ostrości, jak uniknąć przeciętnych zdjęć i jakiego obiektywu używać do portretów w plenerze.
Dla bardziej zaawansowanych przydatne będą wskazówki na temat używania zewnętrznej lampy błyskowej i fotografowania w studiu. Tutaj czytelnik znajdzie odpowiedź m.in. na takie pytania: Gdzie umieścić softboks? Jak oświetlić grupę ludzi w studiu?
Kolejne rozdziały poświęcone są fotografowaniu w naturalnym świetle, fotografowaniu krajobrazów, zdjęciom sportowym, a także tworzeniu obrazów HDR. Po raz pierwszy Kelby pisze o filmowaniu lustrzanką. Poświęca temu cały rozdział, radząc jak w pełni wykorzystać możliwości rejestrowania filmów w aparacie.
W książce znajdziemy wiele porad na temat robienia zdjęć oraz ich obróbki w Photoshopie czy innych aplikacjach z jakich korzystamy. Nie zabrakło tu również wielu ciekawych wskazówek dotyczących zakupu sprzętu.
Jeśli jesteś w posiadaniu lustrzanki cyfrowej a fotografowanie z dnia na dzień staje się twoją pasją, marzysz o tym, aby twoje zdjęcia były coraz lepsze, polecam „Lekcje ze Scottem Kelbym” – to prawdziwa przyjemność.
Z dużym poczuciem humoru i w bardzo prosty sposób, Scot Kelby dzieli się swoją wiedzą, którą sam czerpał przez lata od mistrzów fotografii. Oszczędza czytelnikowi wielu technicznych szczegółów i stara się w jak najprostszy sposób wyjaśnić, jak robić dobre zdjęcia.
Ogromną zaletą książki jest duża ilość kolorowych fotografii i krótkie rozdziały. Maksymą Scotta Kelbiego jest bowiem zdanie „krótko i na temat”.
Każdy z dwunastu rozdziałów poprzedza wstęp, niekoniecznie związany z zawartością tego, co po nim następuje. Pisane na luzie, często nonsensowne są już tradycją książek tego autora. Jak sugeruje Kelby „można ich nie czytać” ale założę się, że niewielu z tego pozwolenia korzysta.
W tej części „Sekretów” autor radzi m.in.jak zrobić dobry portret, zwracając uwagę na kompozycję i dobór odpowiedniego obiektywu, od czego zależy głębia ostrości, jak uniknąć przeciętnych zdjęć i jakiego obiektywu używać do portretów w plenerze.
Dla bardziej zaawansowanych przydatne będą wskazówki na temat używania zewnętrznej lampy błyskowej i fotografowania w studiu. Tutaj czytelnik znajdzie odpowiedź m.in. na takie pytania: Gdzie umieścić softboks? Jak oświetlić grupę ludzi w studiu?
Kolejne rozdziały poświęcone są fotografowaniu w naturalnym świetle, fotografowaniu krajobrazów, zdjęciom sportowym, a także tworzeniu obrazów HDR. Po raz pierwszy Kelby pisze o filmowaniu lustrzanką. Poświęca temu cały rozdział, radząc jak w pełni wykorzystać możliwości rejestrowania filmów w aparacie.
W książce znajdziemy wiele porad na temat robienia zdjęć oraz ich obróbki w Photoshopie czy innych aplikacjach z jakich korzystamy. Nie zabrakło tu również wielu ciekawych wskazówek dotyczących zakupu sprzętu.
Jeśli jesteś w posiadaniu lustrzanki cyfrowej a fotografowanie z dnia na dzień staje się twoją pasją, marzysz o tym, aby twoje zdjęcia były coraz lepsze, polecam „Lekcje ze Scottem Kelbym” – to prawdziwa przyjemność.
Szczecin czyta MW, 2012-11-21