ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Wałkowanie Ameryki (twarda oprawa)

„Wałkowanie Ameryki” Marka Wałkuskiego jest pozycją ciekawą. Zawiera w sobie informacje oparte na doświadczeniu i obserwacji autora jako korespondenta Polskiego Radia
w Waszyngtonie.

Tytuł i przednia część okładki dobrze ze sobą współgrają i korespondują (możemy tu zobaczyć wałek do ciasta i amerykańską flagę, co nietuzinkowo razem wygląda.

Pozycja jest wciągająca, da się ją czytać i to ze zrozumieniem po całym męczącym dniu, jako relaks, czas tylko dla siebie. Pewnym utrudnieniem w odbiorze mogą być jedynie zwroty angielskojęzyczne, dla osób tego języka nie znających. Zdziwić początkowo też może niestandardowa czcionka, do której jednak po chwili można się przyzwyczaić.

Dzięki tej pozycji możemy poznać USA trochę od innej strony niż ta pokazywana
w programach informacyjnych czy serialach. Mimo wszystko jest tu duża baza subiektywnego spojrzenia, bo być może i sam autor inaczej by patrzył na ten kraj, gdyby jednak zamieszkał przy Columbia Pike. Autor odwołuje się jednak również do twierdzeń innych ludzi (nie tylko do własnych doświadczeń), którzy pisali o tymże państwie i jego mieszkańcach, a także do danych statystycznych.

Pozycja ta może się przydać dla tych, którzy chcieliby poznać lepiej ten zróżnicowany kraj, przygotowują się do podróży do niego, albo może przygotowują prezentację na pedagogikę porównawczą (mogą tu znaleźć kilka ciekawych informacji o szkołach w USA na podstawie doświadczeń autora i jego syna), choć ilość informacji nie jest byt duża.

Pozycja zawiera również bibliografię, co oczywiście jest jej atutem i wskazuje, że choć
w pewnej części oparta o własne przeżycia i doświadczenia, odnosi się również do poglądów
i informacji spostrzeżonych i opisanych przez inne jednostki.

Życzę przyjemnej lektury w te coraz dłuższe wieczory :)
swiatairi.blogspot.com Airi, 2012-11-26

Wałkowanie Ameryki

„Wałkowanie Ameryki” Marka Wałkuskiego jest pozycją ciekawą. Zawiera w sobie informacje oparte na doświadczeniu i obserwacji autora jako korespondenta Polskiego Radia
w Waszyngtonie.

Tytuł i przednia część okładki dobrze ze sobą współgrają i korespondują (możemy tu zobaczyć wałek do ciasta i amerykańską flagę, co nietuzinkowo razem wygląda.

Pozycja jest wciągająca, da się ją czytać i to ze zrozumieniem po całym męczącym dniu, jako relaks, czas tylko dla siebie. Pewnym utrudnieniem w odbiorze mogą być jedynie zwroty angielskojęzyczne, dla osób tego języka nie znających. Zdziwić początkowo też może niestandardowa czcionka, do której jednak po chwili można się przyzwyczaić.

Dzięki tej pozycji możemy poznać USA trochę od innej strony niż ta pokazywana
w programach informacyjnych czy serialach. Mimo wszystko jest tu duża baza subiektywnego spojrzenia, bo być może i sam autor inaczej by patrzył na ten kraj, gdyby jednak zamieszkał przy Columbia Pike. Autor odwołuje się jednak również do twierdzeń innych ludzi (nie tylko do własnych doświadczeń), którzy pisali o tymże państwie i jego mieszkańcach, a także do danych statystycznych.

Pozycja ta może się przydać dla tych, którzy chcieliby poznać lepiej ten zróżnicowany kraj, przygotowują się do podróży do niego, albo może przygotowują prezentację na pedagogikę porównawczą (mogą tu znaleźć kilka ciekawych informacji o szkołach w USA na podstawie doświadczeń autora i jego syna), choć ilość informacji nie jest byt duża.

Pozycja zawiera również bibliografię, co oczywiście jest jej atutem i wskazuje, że choć
w pewnej części oparta o własne przeżycia i doświadczenia, odnosi się również do poglądów
i informacji spostrzeżonych i opisanych przez inne jednostki.

Życzę przyjemnej lektury w te coraz dłuższe wieczory :)
swiatairi.blogspot.com Airi, 2012-11-26

Fotografia kulinarna. Od zdjęcia do arcydzieła

Chyba nie ma dnia, w którym nie dostawałabym maila z pytaniem o polecenie ciekawej literatury na temat fotografii jedzenia. Obok napisanej przez blogerkę Helene Dujardin książki Ujęcia ze smakiem, mogę dziś polecić "Fotografię kulinarną", napisaną przystępnym językiem, opisującą każdy etap powstawania udanego zdjęcia.
O rekwizytach, świetle, przysłonie i programach do edycji zdjęć. Czyli wszystko, o co warto zapytać.
White Plate 2012-11-24

Gotowanie dla geeków. Nauka stosowana, niezłe sztuczki i wyżerka

Zazwyczaj unikam książek tego typu, ale ta jest absolutnie wyjątkowa. Teoretycznie przeznaczona dla informatyków, którzy po kilkunastu godzinach pracy przed komputerem, idą do domu coś zjeść. Praktycznie dla każdego, kogo interesuje fizjologia smaku, techniki stosowane w kuchni, a przede wszystkim sztuczki, dzięki którym każdy może zostać mistrzem kuchni.
W jaki sposób rozpoznajemy smaki? O różnicach między wagą a objętością oraz wywiady (również z wspomnianym wcześniej Davidem Lebovitzem), ciekawostki, przepisy.
Jak zrobić domowy ekstrakt waniliowy, ciasto czekoladowe z porto albo grillowaną rybę z sosem musztardowym.
Może nie najpiękniejsza, ale z całą pewnością jedna z najciekawszych książek kulinarnych, jakie kiedykolwiek czytałam. Po prostu musicie do niej przynajmniej zajrzeć.
White Plate 2012-11-24

Kulisy Kulinarnej Akademii

Od kiedy sięgam pamięcią, zawsze chciałam pojechać do Paryża i studiować w Le Cordon Bleu, najsłynniejszej na świecie szkole gotowania. A kiedy do takiej szkoły wybiera się anglista i doktor nauk humanistycznych, zacieram ręce i czekam na ciekawe opowieści.
Marek Brzeziński, o swoich paryskich doświadczeniach opowiadał najpierw w radiowej "Trójce", a dziś wydał książkę. Bardzo ciekawe i mam ochotę na więcej.
White Plate 2012-11-24